shangri-la
29.10.06, 17:33
Zamiast daremnego żalu, rozpaczy i retorycznych pytań....czy można był inaczej?
Proponuję trochę wskazówek dla wchodzacych w nową, serdeczną relację:)
Jak nie dać się znów ogłupić, zbajerować oszukać?
Jak podtrzymać ten ogień namiętności i rozkoszy przebywania ze sobą?
Jak być szczęśliwym nie tylko chwilkę...?
Mam obecnie takie dylematy, może nie tylko ja?;)