rozmowy telefoniczne w towarzystwie

03.11.06, 13:15
Moja ,mila poniekad , kolezanka , ma takie nieladne zachowanie,mianowicie
,czesto jej sie zdaza,wrecz nagminnie ,wyciagac telefon komorkowy kiedy jest u
kogos w gosciach lub ktos jest u niej ,i dzwonic do innych znajomych .Rozmowy
te nie sa wazne ,zwykle pogaduszki,i trwaja nawet do 20 min.
Rece opadaja ,zwracanie uwagi nie pomaga ,aluzje , groch o sciane.
Zdarzylo jej sie w czasie wigilli,organizowanej u niej w domu ,zabrac telefon
i pojsc do drugiego pokoju i rozmawiac dosc dlugo .W tym czasie wszyscy goscie
sluchali przez otwarte drzwi tej bardzo waznej rozmowy .Wczoraj odwiedzila
mnie ze swoja tesciowa ,no i po 5 min juz siedziala w kuchni i nadawala ...
Razi mnie to i odbieram to jako lekcewazenie mojej osoby ,brak manier itd.
Dla niej to chyba normalne jak i ogladanie seriali tv kiedy goscie przychodza
np. na proszone winko .(ale to juz inny temat ,choc podobny)
Zaakceptowac ,wytlumaczyc ,co mysliscie macie jakis sposob na taka osobke.
    • qw994 Re: rozmowy telefoniczne w towarzystwie 03.11.06, 18:39
      Po prostu powiedz jej, że to chamstwo.
      • krwawabestia Re: rozmowy telefoniczne w towarzystwie 03.11.06, 18:42
        tak to straszne chamstwo
        • m_buziaczek Re: rozmowy telefoniczne w towarzystwie 03.11.06, 19:03
          Strasznie irytujące. Nie wiem, ale chyba
          nic nie można poradzić. Jedynie to powiedzieć
          wprost, ale może nie obyć się wtedy od
          niesmaczków itp.
          • fr-edza Re: rozmowy telefoniczne w towarzystwie 05.11.06, 09:35
            Pusta ta Twoja koleżanka...tez mam taką jedną co to do niej nic nie dociera ,
            aluzje nie pomagają , bo w życiu nie wpadnie na to , o co człowiekowi
            chodzi...powiesz dosadnie , to uda (lub nie uda,hehe:P) głupią i zmieni temat.
Pełna wersja