o etyce w internecie

04.11.06, 11:05
czy sadzicie ze umieszczenie w internecie anonsu ktory ma sluzyc jedynie
zabawie jest w jakis sposob nieczyste, nieetyczne? dodam ze anons jest malo
zobowiazujacy, odpowiedzi powaznych duzo, a autorka swietnie sie bawi i kreci
dalej,prosze oczywiscie o powazne wypowiedzi bo to sie czesto zdarza i ciekawa
jestem jak wg was nalezy to oceniac, mozecie pytac o szczegoly sytuacji
    • krwawabestia Re: o etyce w internecie 04.11.06, 11:36
      to sie w babskim swiecie nazywa kolezanka hehe
      dla mnie to wredny babsztyl
    • starucha_izergiel Re: o etyce w internecie 04.11.06, 11:41
      Ja tam najbardziej lubię dobre podpuchy, bo rozpętują fajne wojny wielopostowe.
      Niekture dyskusje są bardzo emocjonujące i ciekawe. W realu czasami ciężko
      znaleźć kilka osób, które z taką zaciętością dyskutowałyby na dany temat.
      • krwawabestia Re: o etyce w internecie 04.11.06, 11:52
        w realu nieraz trzeba cos przemilczec tu jak ktos pisze głupote mozna mu to
        powiedziec"prosto w oczy"
        • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 11:59
          juz myslalam ze ten temat nikogo nie interesuje... nie jest wrednym babsztylem
          tylko socjologiem, doswiadczonym wlasnie w ten sposob, niestety, ale nie o to
          chodzi, sadzicie ze gdzie sa granice manipulacji w internecie, krwawa bestia
          pokaz ze umiesz nie tylko obsmiewac i krytykowac
          • krwawabestia Re: o etyce w internecie 04.11.06, 12:11
            jestes lesba?
            • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 12:20
              > jestes lesba?

              1 co to ma do rzeczy...bo nie wiem, lesba tez czlowiek
              2 postawilam konkretny problem, sadzilam ze ciekawy ale tu tylko o goleniu
              jader, jesiennej pogodzie i dlugosci penisa, sorry ze przeszkadzam w tak waznych
              dyskusjach
              • krwawabestia Re: o etyce w internecie 04.11.06, 12:27
                dodam ze anons jest malo
                zobowiazujacy, odpowiedzi powaznych duzo, a autorka swietnie sie bawi i kreci
                dalej

                a potem piszesz ze nie jestes wrednednym babsztylem tylko psychologiem
                doswiadczony w ten sposob

                wiec moze napiszesz to jasniej
                kim jest autorka jakie ma z toba powiazania i kiedy i jak doswiadczyłas takiego
                potraktowania
              • m_buziaczek Re: o etyce w internecie 04.11.06, 14:33
                :) heh
                no zaczyna być ciekawie :D..
                czekam na c.d.n
              • mnb5 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:00
                czlowiek, ktory powaznie traktuje prezentacje nieznanej osoby, z ktora zaczyna
                internetowa zazylosc, sam jest sobie winien, jesli okazuje sie, ze dal zrobic
                sie w balona. Probujesz dodac waznosci swoim slowom podpierajac sie dyplomem
                socjologa? Proponujesz ustawienie nad kazdym, kto ma dostep do sieci straznika
                prawdy i rzetelnosci? A niech ta kolezanka robi sobie co chce! Inna sprawa jest
                korespondencja z kims juz poznanym. Inaczej podchodzisz do czyjejs
                niezidentyfikowanej internetowej tozsamosci, inaczej jesli sadzisz, ze po
                drugiej stronie jest okreslony, znany ci czlowiek.
                O ile w pierwszym wypadku, chyba wszsytko jest dopuszczalne, w drugim mozna
                zastanawiac sie co i kiedy jest, lub nie, etyczne...
                A socjologow to przed wydaniem dyplomu nie pytaja ile z tej socjologii w czasie
                studiow sie nauczyli?
    • seth.destructor Re: o etyce w internecie 04.11.06, 12:55
      Czemu szukasz dziury w calym?
    • khaki3 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 13:00
      Ludzie w zyciu realnym nie sa w stanie zyc etycznie, jesli maja takie narzedzie
      jak internet moga stac sie kim tylko zechca, i etyka w tym momencie nie ma
      zadnego znaczenia. Jesli nie potrafia w realu zyc etycznie, "poprawnie" to
      dlaczego maja bytowac etycznie w internecie?
      • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 14:52
        rzecz polega na tym ze dalam ogloszenie,anons o tym ze szukam faceta do milego
        wspolnego spedzania nocy,zaznaczylam ze caly uklad bez zobowiazan, podalam maila
        kontaktowego. Niezbyt dlugo czakajac odebralam 12 odpowiedzi niektore ze
        zdjeciami i numerami telefonow. Zrobilam sobie glupi zart, teraz troche zaluje,
        ale jestem pelna podziwu- dla zaufania. Zreszta czy powinnam czuc sie glupio w
        tej sytuacji?
        • khaki3 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:01
          Czy powinnas czuc sie glupio?Nie wiem, to zalezy od Ciebie.Kazdy z nas inaczej
          reaguje na rozne rzeczy. Moze ktos pomyslal,ze jestes idealna dlaniego
          partnerka,moze ktos szuka latwej zdobyczy?Internet ma to do siebie,ze tutaj
          mozesz byc kim chcesz,na tak dlugo jak zechcesz, ale czy warto byc kims
          innym?Postaw sie na miejscu tych mezczyzn co bys czula na ich miejscu? Nie
          obiecywalas zlotych gor oblanych srebrem,mysle,ze poki nie robisz nikomu krzywdy
          nie musisz czuc sie winna.
          • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:10
            jest mi troche glupio ale tylko przed sama soba na pewno nie przed nimi, bo kto
            normalny powazny odpowiedzialny podaje nieznanej zupelnie osobie ktora rownie
            dobrze moze byc np zona, 39latkiem, zboczencem, nr telefonu kontaktowego??? sa
            dla mnie totalnie anonimowi i szczerze mowiac nie obchodzi mnie zbytnio jak sie
            poczuja(zaden jeszcze nie wie ze sie nabral, zadbam by sie nie dowiedzial).
            Zgadzam sie co do nieetycznosci nabierania znanych sobie nawet slabo osob, ale
            czy waszym zdaniem internet jest miejscem gdzie cokolwiek mozna traktowac
            powaznie?
            • khaki3 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:14
              Do zycia realnego, do zycia pod jakims nickiem nanecie, do wszystkiego trzeba
              podchodzic z dystansem. Nie mozna brac wszystkiego smiertelnie powaznie. Bo
              wykoncza nas glupstwa szybciej niz bysmy chcieli i niz byloby to planowane. Ale
              jest wielu ludzi,ktorzy nie oddzielaja neta od realnego zycia. Wielu z nich
              wrecz zyje netem, nie potrafi sobie bezniego poradzic,szuka pomocy w
              najwazniejszych sprawach zyciowych wlasnie tu a nie w realnym zyciu. Sa
              ludzie,ktorzy przez internet szukaja milosci, bliskosci,zrozumienia. To tez
              trzeba brac pod uwage. Czasami zwyklymi glupimi zartami mozemy komus zamieszac w
              zyciu tym realnym za pomoca zwyklych literek wyswietlanych na monitorze.
            • miang Re: o etyce w internecie 04.11.06, 18:38
              > jest mi troche glupio ale tylko przed sama soba na pewno nie przed nimi, bo kto
              > normalny powazny odpowiedzialny podaje nieznanej zupelnie osobie ktora rownie
              > dobrze moze byc np zona, 39latkiem, zboczencem, nr telefonu kontaktowego??? sa

              myślisz że zestaw startowy jakiegoś popa tak dużo kosztuje? ;)
        • mnb5 :))))))) 04.11.06, 15:07
          no to pospotykaj sie niezobowiazujaco acz wesolo i przyjemnie. Jeszcze
          oczywiscie mozesz posledzic tych panow i w ramach krucjaty na rzecz dobrych
          obyczjow, zawiadom ich rodziny, znajomych z pracy, ze to paskudne
          swintuchy :))))
    • kekoa2 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:06
      myśle że w internecie nic nie mozna brać na poważnie,jeśli ktoś w swojej
      naiwności traktuje takie anonse poważnie...no coz to chyba on tez ma jakiś
      problem ze sobą,jeśli jeszcze treśc anonsu wydaje sie byc mało zobowiazująca to
      chyba sami desperaci traktuja to poważnie.z drugiej strony osoba zamieszczajaca
      cos co roznie moze byc odebrane tylko dla zabawy tez ma podejrzane zagrania-w
      jakim celu sie zachowuje tak bez klasy , potrafi odciąc sie od odpowiedzialnosci
      za powazne odpowiedzi i traktowac je tak bezimiennie- tego nie rozumiem,taka
      wyrachowana postawa bo wszystko wolno zle świadczy o autorze .mi by bylo wstyd
      troche i nie do smiechu jakby ktos na serio sie przejal takim czyms...błe
      • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:15
        >z drugiej strony osoba zamieszczajaca
        cos co roznie moze byc odebrane tylko dla zabawy tez ma podejrzane zagrania-w
        jakim celu sie zachowuje tak bez klasy , potrafi odciąc sie od odpowiedzialnosci
        za powazne odpowiedzi i traktowac je tak bezimiennie- tego nie rozumiem,taka
        wyrachowana postawa bo wszystko wolno zle świadczy o autorze

        zgadzam sie ze niezbyt dobrze to o mnie swiadczy, uswiadomilam sobie powage
        sytuacji po odebraniu 12 odpowiedzi... stwierdzialm ze sprawa stala sie zbyt
        powazna,dlatego tu jestem i o tym rozmawiam, zabrnelam zbyt daleko i o tym wiem
        dlatego czesci z panow odpowiedzialam ze oferta jest nieaktualna, reszcie
        zainteresowanych tez podziekuje. Ale to nie moja wina ze sa naiwni....
        • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:20
          dostalam 13 odpowiedz, dziewczyny, sex lezy na ulicy....
          • kekoa2 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 15:28
            nie przejmuj sie,pomyśl sobie ze jacys znudzeni napaleni zonkosie ci odpisali i
            dobrze im tak hehe,to dobrze ze zle sie z tym czujesz bo troche dziwne to było
            zagranie.
            • tunka18 Re: o etyce w internecie 04.11.06, 16:20
              to nie bylo normalne ani zdrowe, nie chce nikogo przepraszac, bo nikogo tak
              naprawde nie skrzywdzilam, troche mi przykro z powodu tego anonsu, ehhh, mam
              nauczke, cholera nie zasne dzis
Inne wątki na temat:
Pełna wersja