Tragiczna sprawa - pytanie faceta

05.11.06, 11:50
Wydaje mi się, że to forum będzie dobre na zadanie tego pytania.Nie jest mi łatwo, ale dobrze, że chociaz daje mi to anonimowość.

Jestem z pewną kobietą, niedługo bo 5 miesięcy ( a może i długo) i chciałbym się z nią rozstać (nie chce by tu ktokolwiek mnie beształ za to, ze chce to zrobic, poprostu w zyciu czasem tak jest) ale wiem, że ona sie załamie, nie poradzi sobie, boje sie ze mogła by sobie cos zrobic, wiem ze by się wyłączyła z życia na kilka miesięcy, naprawde nie jest mi obojetna, tylko ze związek z nia to nie jest to, w czym chce dalej uczestniczyc.Nie wiem co mam zrobic, nie jestem w stanie zniesc mysli co ona zrobi bezemnie (i nie zebym siebie wychwalał jaki to jestem super, zadna sobie bezemnie nie da rady, to nie prawda) bo wiem ze moze sobie nie poradzic.

blagam o jakies wypowiedzi, bo sam nie wiem co robic, ehhh..

pozdrawiam
    • qw994 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 11:56
      Poradzi sobie. Nie będzie miała innego wyjścia.
      • orff Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 11:59
        niekoniecznie. a jeżeli ona sobie cos zrobi, jesli popadnie w jakas depresje, co w tedy , bo nie wiem czy bym sobie z takim poczuciem winy poradził.dodam, ze w moim mniemaniu jest naprawde wyjatkowa, chodzi mi o zachowania w niektórych kwestiach ale obawiam sie ze nie da sobie rady
        • qw994 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:00
          Jezu, a dlaczego myślisz, że ona sobie coś zrobi??
          • misscraft Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:20
            No bo on jest taki suuuuuper facet, że każda by się pochlastała po jego odejściu...
            • misscraft Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:26
              No dobra, a na serio, to poprostu on myśli, ze ona bardzo go kocha, jest do
              niego przywiązana i uzależniona od niego i do tego słaba psychicznie. Tak może być.
              Ale, to też może byc tylko jego wrażenie.

              A dla autora wątku mam radę,żeby nie udawał, że wszystko jest okej. To jest
              najgorsze, kiedy facet normalnie całuje na powitanie, trzyma za rękę, a potem
              mówi, że "Musimy poważnie porozmawiać" i ściemnia, że mu bardzo na niej zalezy,
              że jest wyjątkowa, a potem mówi to magiczne słowo: ALE. Ale nie jestem dla
              ciebie odpowiedni, ale to już nie jest to, ale nie jestem ciebie wart, ale...
              ale...
              Powiedz jej poprostu prawdę, bo nie chodzi o to, zebyś ty zachował twarz, tylko,
              żeby ona sobie z tym najlepiej poradziła. Nawet jakby miała Cie przez to
              znienawidzić. Dzięki nienawiści łatwiej zabić w sobie miłość i poradzić sobie z
              rozstaniem.Bo jak jej powiesz, jak piszesz, że nie jest Ci obojętna to ona się
              uczepi tego i zrobi sobie nadzieje.
            • vandikia Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:26
              specjalnie zaznaczyl w tekscie, ze tak nie jest. czytaj ze zrozumieniem.
              • misscraft Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:29
                to była odpowiedź na pytanie poprzedniej osoby, zresztą żart jeśli nie zauważyłaś.
                Nie uważam tak naprawdę, ale myślę, że facet poprostu nie docenia dziewczyny.
                • vandikia Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:03
                  widocznie ma powody, zeby sie obawiac o nia. albo moze ni ejest zimnym
                  sku..synem, ktory po prostu odchodzi. sa ludzie, ktorzy nie powinni razem
                  tworzyc zwiazku, ale jednoczesnie czuja do siebie sympatie i w jakis sposob
                  czuja sie odpowiedzialne za 2 strone.
                  • misscraft Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:06
                    No bo bycie z kimś, jest pewną odpowiedzialnością za kogoś, ale w sensie raczej
                    emocjonalnym niż takim w jaki są odpowiedzialni rodzice.
                    • vandikia Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:17
                      no tak, ale skoro komus na kims zalezalo i jest jakas więź to chyba chodzi tez
                      troche o to, zeby pomyslec co sie z takim czlowiekiem stanie w przyszlosci?
                      emocje sa scisle zwiazane z roznymi dziedzinami zycia jak praca...szkola...

                      nie wiem dokladnie co mialas na mysli rodzielając te dwie odpowiedzialnosci :)
                      • misscraft Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 06.11.06, 09:46
                        Tzn, że [hipotetycznie] jeśli ona się faktycznie strasznie załamie jak on od
                        niej odejdzie i nie będzie mogła długo się pozbierać(odpukać), to on będzie czuł
                        sie winny, choć nie musi, bo w końcu nie jego wina, że ona jest słaba i może
                        sobie poradzić.
                  • qw994 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:08
                    > widocznie ma powody, zeby sie obawiac o nia.

                    Albo się naczytał gdzieś jakichś bzdur o samobójstwach.
                    • vandikia Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:15
                      jesli pisano by same 'bzdury o samobojstwach' to skąd statystyki i czemu
                      rozstanie par jest wymieniane jako jedna z przyczyn?
                      • qw994 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:30
                        To, że takie historie się zdarzają, nie oznacza, że są powszechne. Raczej nie
                        należy zakładać, że ktoś się zabije z powodu zerwania :)
        • varna771 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 13:40
          orff napisał:

          > niekoniecznie. a jeżeli ona sobie cos zrobi, jesli popadnie w jakas depresje,
          c
          > o w tedy , bo nie wiem czy bym sobie z takim poczuciem winy poradził.dodam,
          ze
          > w moim mniemaniu jest naprawde wyjatkowa, chodzi mi o zachowania w niektórych
          k
          > westiach ale obawiam sie ze nie da sobie rady

          Jeżeli bardzo Cię kocha ,to pewnie będzie miała doliny,depresja tez jest
          niewykluczona (zależy od psychiki).Popłacze,popłacze i za jakis czas minie bo
          ponoć "czas leczy rany".Musisz porozmawiać z Nią szczerze,a kiedy powiesz,że to
          koniec daj Jej spokój i nie kontaktuj się z Nią. Myślę,że im wczesniej
          porozmawiasz tym lepiej dla dziewczyny.
    • widokzmarsa Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:08
      byłem z laską co mi strzelała samobóje. A niechby strzeliła, zmarnowany czas z
      szantażystką któa jak tylko działo się coś nie tak groziła skokiem z mostu czy
      podobną bzdurą. Lepiej wcześniej niż za późno.
      • martalek Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 17:24
        popodnie w depresje jesli bedziesz przedluzal te zerwanie i sie obudzisz z reka
        w nocniku po 5 latach
      • maraiss Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 06.11.06, 10:22
        znajdź kogoś na swoje miejsce,a potem zerwij:)
    • majka800 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:25
      a ile chcesz to ciągnać? skoro Ty nie chcesz to nic się nie da zrobic, jedynym
      wyjściem jest zerwanie. Do miłości nikogo zmusić się nie da. A obawy, że
      dziewczyna sobie nie poradzi? No coż,będzie musiała. A im szybciej zakończysz
      ten związek tym lepiej. Porozmawiaj z dziewczyną delikatnie, ale stanowczo,
      powiedz, że nie kochasz je , że czujesz że ten związek nie ma szans na
      rozwinięcie się itp. Nie przeciągaj tego, bo z każdym dniem dziewczyna bardziej
      się przywiązuje. Im dłużej to bedzie trwało tym trudniej jej będzie zrozumieć,
      że tak nagle z dnia na dzień coś sie ma skończyć. W rozmowie z nią mozesz
      powiedzieć coś co ją podniesie na duchu, np.że zawsze bedziesz miło wspominał
      czas z nią spędzony, że była (i jest?) dla Ciebie kimś ważnym. Zadeklaruj jej
      swoją pomoc, w razie gdyby potrzebowała pomocy lub chciała z kims pogadać.
      Niech nie czuje sie tak zupełnie odrzucona, odstawiona na bok. Już po zerwaniu
      napisz czasem do niej smsa czy e- maila, zadzwoń, moze sie spotkaj. Ale nie za
      czesto, by dziewczyna nie robiła sobie nadzieji, ze Tobie jednak na niej
      zależy, że moze chcesz do niej wrócić. Potem gdy bedziesz widział, że
      dziewczyna jednak się nie załamała, że jakoś sie trzyma wycofaj się z jej
      życia. Myślę, że dużo zależy tu od Ciebie. Nie obawiaj się że dziewczyna coś
      sobie zrobi, tylko musisz wszystko dobrze "rozegrać". Postaraj się zerwać z
      nią w sposób kulturalny, taki by nie czuła się odepchnięta, poniżona. W każdym
      razie nie ciągnij tego dłuzej. To oszukiwanie tej dziewczyny...i brak męskiej
      stanowczości.
      • egeria4 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:51
        A ja bym odradzała teksty wstylu " Jesteś dla mnie ważna i nadal możesz na mnie
        liczyć". W tym momencie na przyjaźń z Byłym jest za wcześnie (oboje musieliby
        przejść do porządku dziennego nad rozpadem związku, a póki co ta dziewczyna go
        kocha). Moja rada dla autora wątku: Miej odwagę powiedzieć jej prawdę! Im
        wcześniej to nastąpi, tym lepiej dla tej kobiety. Pozdrawiam.
    • emilia57 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:35
      Delikatnie, ale stanowczo i to najszybciej jak to możliwe. Tylko nie mów rzeczy w stylu: jesteś wspaniała, ale nie dlamnie, nie jestem Ciebie wart czy coś w te klocki. Powiedz po prostu, że nie pasuje Ci ten związek i nie chcesz dłużej tkwić w takim układzie. Kolejna rzecz według mnie nie proponuj niczego w tylu przyjaźni czy stałego kontaktu najlepiej jak na najbliższy czas zerwiecie wszelkie kontakty chyba, że to niemożliwe. Nie będzie jej łatwo, ale po kilku/kilkunastu miesiącach zapomni... wiem z autopsji.
      • sloneczna.dziewczyna Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 12:55
        Bycie z kimś z litości to najgorsze, co można zrobić tej osobie.
    • frying.pan Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 15:42
      Cos tak czuje, że Twoja kobieta uzależniła Cie od siebie. Może ona jest
      faktycznie słaba i nie robi tego z wyrachowania, ale sądze że trafiła na
      podatny grunt. Ty tez jestes slaby, skoro boisz sie jej powiedziec prawde i
      odejsć. Tzn. nie chce Cie besztac bo zdaje sobie sprawe, jakie to musi byc
      trudne, gdy ktos zrzuca na Ciebie odpowiedzialnosc za swoje zdrowie i zycie,
      ale wez sie w garsc - też jestem zdania że powinieneś załatwić to jak
      najszybciej.
    • iberia30 Re: Tragiczna sprawa - pytanie faceta 05.11.06, 15:51
      nikt Ci tu niczego nie poradzi, po prostu tak w zyciu bywa, ze stawiajac swoje
      dobro na pierwszym miejscu krzywdzimy kogos innego,nie da sie inaczej,
      cokolwiek bys zrobiel bedzie zle:zostaniesz z nia-bedziesz sie meczyl i
      bedziesz nieszczesliwy, zostawisz ja-skrzywdzisz ja.Jesli jest rozsadna kobieta
      to za jakis czas przyzna Ci racje a moze nawet podziekuje za szczerosc i
      odwage.Trzymaj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja