Co o tym sądzicie?

05.11.06, 20:01
Mój ukochany parę dni temu spotkał się ze swoimi znajomymi - piwo, bilard.
Wrócił i był jakiś małomówny, unikał mojego wzroku. Czułam, że coś się
wydarzyło. Pytałam, ale mówił, że nic się nie stało i że gadam głupoty. Wtedy
zajrzałam mu potajemnie do telefonu. Wiedziałam, że coś jest nie tak i nie
dawało mi to spokoju. Mam niesmak po tym, że zrobiłam coś nieuczciwego, ale w
zasadzie nie żałuję z jednego powodu. Odkryłam tam sms, jaki wysłał parę
godzin po tym spotkaniu do swojego kolegi, w którym kazał pozdrowić fajne
laseczki i do zobaczenia następnym razem. Nie powiedziałam mu od razu, że
wiem o tym smsie. Zapytałam, czy był fair przez cały tamten wieczór w
stosunku do mnie. Odpowiedział mi w oczy, że tak i że nic się nie działo
takiego, co mogłoby mnie zaniepokoić lub z czego nie byłabym zadowolona. Ale
sms wykasował ze swojego telefonu. Wtedy powiedziałam, że zajrzałam do jego
skrzynki w tel i że chcę wiedzieć, co to za fajne laseczki. Tłumaczył się
gęsto i często nielogicznie, że te dziewczyny tylko z nimi grały w bilard i
że nic się nie działo. Po co więc ten sms? Obawiam się jedynie o to, że
gdybym nie odkryła tego, to oni spotykaliby się częściej, bo w końcu napisał
do zobaczenia następnym razem. Nie wiem, jak mam całą tą sytuację traktować.
Przeraża mnie też, że okłamał mnie patrząc mi prosto w oczy. Przepraszał mnie
bardzo i oczywiście jest dwa razy słodszy niż zwykle, a ja nie chcę dawać się
nabierać i nie wiem, jak powinnam się zachować w takiej sytuacji.
    • blueska3 Re: Co o tym sądzicie? 05.11.06, 20:21
      Hmm.. to nie jest uczciwe z jego strony. Ale patrząc na to z innej perspektywy:
      może naprawdę nic się nie stało? Może po prostu.. zwykłe spotkanie bez żadnych
      akcji? My już tak mamy, że do wszystkiego sobie dopisujemy jakieś dziwne
      zakończenie, nawet jeśli nie mamy ku temu podstaw. Zapytaj go tak szczerze,
      powiedz, że źle się z tym czujesz, ze świadomością, że Cię oszukał.. może się
      wysypie. Heh.. faceci! Kto ich zrozumie..
      • alpepe Re: Co o tym sądzicie? 05.11.06, 20:23
        jeśli się nic nie stało, to czemu on przeprosił?
    • qw994 Re: Co o tym sądzicie? 05.11.06, 23:04
      A nie zawadzasz rogami o żyrandole?
      • atena42 Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 09:11
        oj ale niemile:-))) może po prostu te laseczli były naprawde fajne i dobrze sie z nimi bawili.moze dobrze grały w bilarda. co bedziesz sie dopytywała i tak mu nie uwierzysz, co by nie powiedział.chyba ze chcesz usłyszeć ze cię zdradził to od razu powiedz mu co ma powiedziec i bedziesz miała spokuj.
    • cioccolato_bianco Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 09:17
      grzebalas mu w telefonie i to wiecej niz raz. szczescie, ze chlop zamiast sie
      wkurzyc o to, jeszcze ci sie wytlumaczyl i przepraszal. sms ktory znalazlas nie
      swiadczy o niczym zupelnie, ot sms do kolegi.
    • radzia_joga Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 11:11
      1. utnij sobie łapy i wykol oczy za to że więcej niz raz grzebałaś w jego
      telefonie podstępna niewiasto!

      2.pójdź na bilarda

      3. bądź najfajniejszą laseczką

      4. ale on w końcu sie puścił? okłamał cię? czy jak?
    • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 17:33
      alexles napisała:

      > Mój ukochany parę dni temu spotkał się ze swoimi znajomymi - piwo, bilard.
      Zapomniałaś dopisać, że ten Twój ukochany jest Twoim mężem i mieszkacie 380km
      od siebie. A te drobne szczegóły zmieniają sprawę.
      Wyszłaś za mąż i nie mieszkasz z nim, więc widzujecie się tylko czasami. On Cię
      oszukuje, chodzi na spotkania ze znajomymi i poznaje fajne laseczki i do tego
      jeszcze nie lubisz jego teściów, bo faworyzują drugie swoje dziecko, a nie
      Twojego męża, którego na tym forum nazywasz swoim facetem tak jak tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=51425326&a=51425326
      • alexles Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 17:42
        I w czym rzecz? Bradzo nie lubię określenia mąż ani małżenstwo. Nie mozemy
        teraz mieszkać razem (ze względu na jego specyficzną pracę - jest marynarzem) i
        to się zdarza czasem w związkach.
        • jola427 Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 17:51
          > I w czym rzecz? Bradzo nie lubię określenia mąż ani małżenstwo.
          Na forum młodziutkie mężatki jakoś Ci to określenie nie przeszkadza.
          > to się zdarza czasem w związkach.
          Owszem, ale na takie związki decydują się osoby, które nie są bardzo zazdrosne
          o swoich partnerów, a Ty sama pisałaś, że jesteś o swojego faceta mocno
          zazdrosna.
          Zwłaszcza w takich związkach na odległość ważne (jak nie najważniejsze) jest
          zaufanie. Wybacz, ale szperanie w cudzym telefonie jest małopoważne i
          gó..arskie.
    • aniiatka Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 17:41
      sadze ze koles szuka sobie rozrywki i leci sobue z toba w ch.
    • marsmann Re: Co o tym sądzicie? 06.11.06, 17:51
      Błąd popełniłaś. Taki na dłuższą metę.
      Zaglądasz mu do komórki, przesłuchujesz, śledztwo prowadzisz.
      Tzn. nie masz do niego zaufania.
      Jesteś podejrzliwa, wścibska, itd.

      Myślę, że do to mu mocno do myślenia - chociaż ci tego nie powie.
      Rób tak dalej, a jeszcze raz, dwa razy ... - A trzaśnie drzwiami i nawet nie
      powie : " Spadaj mała ..."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja