manca
07.11.06, 16:21
czesc . jesem tu nowa i zauwazylam, ze dla was nie ma tematu tabu i bardzo
dobrze. mój bedzie z tych chyba najbardziej popularnych.
jestem 20 letnie studentką i mam faceta z ktorym spotykam sie od ponad 2 lat,
słowo " kocham " nie jest mi obce i bardzo czesto mowie mu to, ale im dluzej
jestesmy ze soba tym coraz bardziej sie zastanawiam czy te slowo jest na
miejscu.nie umiem tego wyrazic , napisac co czuje. generalnie chodzi o to ze
gdyby sie pojwail mezczyzna ktory bedzie mnie kochal i co dzien obdarzal tym
uczuciem itd to odrazu bym sie rozstala z nim. czy ktos mnie rozumie? czy
uwazacie ze na kazdego czeka płeć przeciwna ktora bedzie umiala zaspokoic w
kazdej dziedzienie partnera? nie wiem. moze w moim miescie czy w Polsce albo
na świecie jest taki to niech mi go Bóg jak najszybciej ześle bo nie che być
sama. koncze bo pewnie nikt mnie nie rozumie...