jestem tu nowa

07.11.06, 16:21
czesc . jesem tu nowa i zauwazylam, ze dla was nie ma tematu tabu i bardzo
dobrze. mój bedzie z tych chyba najbardziej popularnych.
jestem 20 letnie studentką i mam faceta z ktorym spotykam sie od ponad 2 lat,
słowo " kocham " nie jest mi obce i bardzo czesto mowie mu to, ale im dluzej
jestesmy ze soba tym coraz bardziej sie zastanawiam czy te slowo jest na
miejscu.nie umiem tego wyrazic , napisac co czuje. generalnie chodzi o to ze
gdyby sie pojwail mezczyzna ktory bedzie mnie kochal i co dzien obdarzal tym
uczuciem itd to odrazu bym sie rozstala z nim. czy ktos mnie rozumie? czy
uwazacie ze na kazdego czeka płeć przeciwna ktora bedzie umiala zaspokoic w
kazdej dziedzienie partnera? nie wiem. moze w moim miescie czy w Polsce albo
na świecie jest taki to niech mi go Bóg jak najszybciej ześle bo nie che być
sama. koncze bo pewnie nikt mnie nie rozumie...
    • alpepe Re: jestem tu nowa 07.11.06, 16:25
      nie lubię kobiet/mężczyzn takich jak Ty, będących z kimkolwiek, by nie być
      samotnym i czekających na lepszą okazję. Dla mnie to nieuczciwe w stosunku do
      obecnego partnera.
      • manca Re: jestem tu nowa 07.11.06, 16:27
        zgadzam sie z toba, tylko jak go nie ma to jest mi nawet dobrze, ale jak jest
        ze mna to nawet nie jestem w stanie wydusic z siebie ze sie rozstaniemy, wiem
        jestem dziwna
        • alpepe Re: jestem tu nowa 07.11.06, 16:30
          są maile, esemesy i telefony, skoro nie potrafisz tego powiedzieć w twarz.
          Bardzo jesteś młoda, po co się zakopywać w stały związek? Zadzwoń, powiedz
          cokolwiek, ale tek, by chłopak nie miał nadziei i nie podtrzymuj kontaktu,
          byście się od siebie odzwyczaili.
          A na księcia z Twojej osobistej bajki jeszcze przyjdzie czas.
    • bob_der_baumeister Re: jestem tu nowa 07.11.06, 16:34
      Alpepe ma rację. Zakończ ten związek... Daj szansę sobie i swojemu facetowi na
      znalezienie kogoś lepszego.
Pełna wersja