Co mysli kobieta gdy.... ???

09.11.06, 12:36
Co mysli sobie kobieta gdy jej partner, ktorego ona lubi, ma seks z nim,
oficjalnie "sa razem", choc to znajomosc glownie na odleglosc, ale ona nie
chce sie angazowanc zbytnio dlatego ze jest kobieta dosc ambitna, stawia na
pierwszym miejscu edukacje i jej kariere. Ona wie ze on jest w niej
zakochany, ale ona sie wacha, nie chce go stracic, wiec unika mowieni prawdy
(ze nie jest w nim zakochana), dlatego ze chce go sobie zatrzymac na pozniej.
Poza tym ona czuje sie dowartosciowana ze "ma chlopaka" na wakacje, lubi byc
adorowana, ale nie jest gotowa na prawdziwa milosc, wiec troche zwodzi
chlopaka i trzyma go na odleglosc.

Co mysli kobieta gdy jej facet pewnego dnia, bez ostrzezenia po prostu zrywa
wszelki kontakt? Jak ona to odbiera???
    • eyes69 Ja mysle, ze to brazyliada 09.11.06, 12:51
      I do tego odcinek 3578992. A ja nie wiem co bylo w poprzednich... ;(
      • waldek1610 niestety to jest prawdziwa historia... 09.11.06, 13:15

    • lady284 Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 12:57
      Ambitna kobieta? Nie warto walczyć?
      Chce być niezależna, to jej prawo.
      Moze miała jakieś przejścia i woli być ostrożna?
      A jak odbiera zerwanie?
      Jeśli go tylko lubi, to będzie jej przykro ale nie będzie się oglądać za siebie.
      A skąd wiesz, że tylko lubi?
      • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:07
        lady284 napisała:

        > Ambitna kobieta? Nie warto walczyć?
        > Chce być niezależna, to jej prawo.
        > Moze miała jakieś przejścia i woli być ostrożna?

        Ona jest...Japonka, tak, wiec nie chce stac sie kura domowa, ktora nie ma zycia
        wiec unika angazowania sie, seks i sporadyczne kontakty z nim jej wystarcza.


        > A jak odbiera zerwanie?
        > Jeśli go tylko lubi, to będzie jej przykro ale nie będzie się oglądać za
        > siebie.

        Bedzie jej przykro za siebie czy jego???

        > A skąd wiesz, że tylko lubi?

        Dlatego ze on jej powiedzial ze ja kocha, a ona nic mu nie odpowiedziala na
        drugi dzien tylko powiedziala mu ze chce wyjsc za maz gdy bedzie miala 27 lat,
        czyli za 8 lat, on nie wie czy to ma zwiazek, z tym co ona wszesniej jej
        powiedzial? Ona unika rozmowy na ten temat, ale wciaz utrzymuje kontakt,
        wlasciwie utrzymywala, do tej pory az "on" z nia nie zerwal.
        • lady284 Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 14:33
          > > A jak odbiera zerwanie?
          > > Jeśli go tylko lubi, to będzie jej przykro ale nie będzie się oglądać za
          > > siebie.
          >
          > Bedzie jej przykro za siebie czy jego???
          >
          Przykro bo się coś skończy, ale przejdzie nad tym do porządku dziennego:)
          • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 06:22
            lady284 napisała:

            > Przykro bo się coś skończy, ale przejdzie nad tym do porządku dziennego:)


            Chyba masz racje, ale skoro ona nie doceniala jego, wiec tym bardziej on nie
            powinien marnowac czasu na wspominanie takiej kobiety. Owszem kazdy czlowiek
            jest wartosciowy sam w sobie, ale od naszych partnerek/ow wymagamy duzo wiecej.
            Wiec jesli starania i zabiego o czyjes wzgledy, nie znajda odzewu, to chyba
            trzeba sie z tym pogodzic i szukac dalej?
    • krolewna.joanka Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:06
      Kiedy go kocha a on znika - nie odbiera itp. to dziewczyna placze okrutnie,
      jest roztrzesiona, nie moze sie na niczym skupic.... ale jesli nie kocha...to
      mysli: nie ma tego zlego.... wiesz ja mysle,ze nie jetses dla niej tym na
      kotrego czekala, kiedy sie zakochasz tak naprawde to nic sie dla Ciebie nie
      liczy .... mozesz wtedy zmienic cale swoje zycie i nie ma przy tym strachu...
      tez jestem ambitna, ale wiem ze moje sukcesy bez milosci nie ciesza tak bardzo.
      • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:13
        problem ze ona jest Japonka, wiec w gre wchodza roznice kulturowe. Tam kobiety
        wychodza za maz pozniej, boja sie angazowac wczesnie, ale chetnie sypiaja z
        wybranym chlopakiem, bo czuja sie dowartosciowane.

        Do tego "ona" mowi mu wprost ze chce wyjsc za maz w wieku 27 lat, po tym jak on
        powiedzial jej ze ja kocha. CZy to ma jakis zwiazek? Widocznie dla
        nich "kochac" znaczy angazowac sie, a ona na to nie jest gotowa, co wcale nie
        znaczy ze facet jej sie nie podoba. Chce tylko pozniej, duzo pozniej...
        • krolewna.joanka Japonką nie jestem... 09.11.06, 13:17
          sadze,ze one sa bardziej zdystansowane ale jestem KOBIETA i uwazam,ze kazda z
          nas jesli kocha naprawde to angazuje sie na MAXA....

          moze trzeba zapytac ja wprost, bez owijania w bawelne : w lewo albo w prawo...
          (pozniej pewnie bedize bardziej bolalo)....
          czy ona chce wyjsc za maz czy wyjsc wlasnie za niego?? - to dosyc istotne.
          • waldek1610 Re: Japonką nie jestem... 10.11.06, 06:40
            krolewna.joanka napisała:

            > sadze,ze one sa bardziej zdystansowane ale jestem KOBIETA i uwazam,ze kazda z
            > nas jesli kocha naprawde to angazuje sie na MAXA....

            ona na pewno nie kochala jego, zreszta nie byla gotowa na powazny zwiazek.
            Wiec to nie jest kwestia; "kochala czy nie kochala"...tylko raczej
            czy; "zaslugiwala na milosc czy nie zaslugiwala".

            Owszem, serce nie sluga wiec nikogo nie mozna zmusic do milosci, ale jesli ona
            wymagala od niego tak duzych poswiecen, i fakt ze sama zaproponowala zwiazek,
            wiec chyba chciala byc z nim, ale jednak nie mala pojecia na czym polega
            prawdziwy zwiazek partnerski.


            > moze trzeba zapytac ja wprost, bez owijania w bawelne : w lewo albo w
            prawo...

            teraz jest za pozno, minelo 7 lat, ale rozmowa na ten temat byla poruszana
            kilkakrotnie jeszcze gdy oni byli razem, bez odzewu, bo ona unikala
            niewygodnych tematow. Choc chciala kontynuowac taki wlasnie "glupi zwiazek" jak
            to ktos okreslil....Zwiazek ktory byl wygodny dla niej, bo ona potrzebowala go
            tylko czasami, jako "pogotowia seksualnego" oraz dowodu na to ze jest
            wartosciowa, piekna kobieta, czego nie byla taka pewna.


            > (pozniej pewnie bedize bardziej bolalo)....
            > czy ona chce wyjsc za maz czy wyjsc wlasnie za niego?? - to dosyc istotne.


            no wlasnie minelo 7 lat, ona stala sie bardziej dorosla ale chyba wiele sie nie
            zmienila. Mysle ze wazne jest rowniez czy on chcialby wyjsc za taka kobiete,
            bo przeciez on kochal sie w wyidealizowanej wymarzonej dziewczynie na ktora
            czekal za ktora tesknil, a ona okazala sie marnym cieniem tej "cudownej kobiety
            o ktorej on marzyla, okazala sie oschla bo kazala na siebie czekac, ale nie
            potrafila przytrzymac faceta i zmotywowac go to dalszej milosc, odwdzieczajac
            sie tym samym.

            Wiesz, co innego jest odrzucic kogos, w takim przypadku wszystko jest jasne.
            Ale jesli ona uwaza sie za jego (moja :) dziewczyne, wymaga wiele on niego, ale
            sama daje absolutne minimum, to ona jest po prostu niezbyt dobra partnerka,
            wiec chyba nie ma sensu, zalowac czegos czego ona nie byla zdolna jemu dac?
        • bri Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:36
          Stary - ja na razie ona Cię zlewa sikiem prostym. Rada: zastanów się czego Ty
          chcesz i zapytaj jej wprost. Jeśli na pytanie "wyjdziesz za mnie?" uzyskasz
          wymijającą odpowiedź typu "chcę wziąć ślub jak będę miała 27 lat" to możesz z
          dużym prawdopodobieństwem założyć, że ona nie chce sie z Tobą żenić.
          • dzioucha_z_lasu Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 13:37
            On nie może jej zapytać, czy za niego wyjdzie, bo ma już żonę, ponoć chodzący
            ideał i wzór wszelkich cnót kobiecych - jak to wynika z innych waldusiowych
            wpisów. i on tę cud - żonę z tą japonką zdradza. No ale niestety japonka nie
            została powalona na kolana niezaprzeczalnymi zaletami ciała i umysłu naszego
            waldusia, puściła go kantem i kazała spadać i teraz walduś wylewa swoje zale i
            próbuje uzyskać potwierdzenie, że to ona była be i niewarta jego kalesonów
            sznurować, a nie on był zwykły palant, ślimak i fujara. Pęta się z tym po
            wszystkich możliwych forach...
            • bri Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 14:05
              Znam historię Waldusia i jego kobiet bardzo dobrze :)
            • waldek1610 swiat nie kreci sie dookola kobiet 11.11.06, 06:27
              jak cos zle sie dzieje w zwiazku to od razu niby facet jest palantem. A to ze
              ona zachowuje sie jak egoistka, do tego wykorzystuje faceta, zerujac na jego
              uczuciach, to juz oczywiscie wedlug ciebie nie ma zadnego znaczenia? Bo niby o
              kobiecie nie wolno zle mowic?
              • dzioucha_z_lasu Re: swiat nie kreci sie dookola kobiet 13.11.06, 11:47
                Waldziu, po przeczytaniu kilku twoich wątków, w których się łzawo wywnętrzasz
                wypisując różne głupopty doszłam do wniosku, że właśnie jesteś fujarą,
                ślimakiem i ofermą życiową. Na dodatek o wielce rozbuchanym ego, które nie
                pozwala na zauważenie swojej pierdołowatosci.
                • waldek1610 Re: swiat nie kreci sie dookola kobiet 13.11.06, 12:55
                  poslugujesz sie jezykiem baby z wsiowej gospody...... czyzby?
                  • dzioucha_z_lasu Re: swiat nie kreci sie dookola kobiet 13.11.06, 13:23
                    Oczywiście, że jestem babą z wiejskiej gospody. Mieszkam w niej od urodzenia,
                    stąd moja wprawa w ocenie takich bezpłciowych, galaretowatych meduz jak ty :D
    • bri Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:32
      ROTFL. Ona w ogóle tego nie zauważa.
    • gosc_nieproszony Re: Co mysli kobieta gdy.... 09.11.06, 13:37
      Mysli sobie, że facet ja zawiódł!!! Bo smiał się wyzwolic z głupiego związku!
      • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 06:17
        gosc_nieproszony napisał:

        > Mysli sobie, że facet ja zawiódł!!! Bo smiał się wyzwolic z głupiego związku!


        "Glupi zwiazek" to niestety... wlasciwe okreslenie w tym przypadku. Ale czy on
        ja naprawde zawiodl czy ona jego?

        No wlasnie, czy sadzisz ze ona kiedys doceni ze stracila wartosciowego faceta,
        ale bedzie za pozno? Zwlaszcza ze minelo 7 lat i teraz ona teraz ma 27 lat
        czyli jest dokladnie w takim wieku w jakim chciala wyjsc za maz.
        • krakoma Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 07:36

          • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 08:02
            krakoma napisała:

            >
        • bez.wyksztalcenia Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 09:47
          > No wlasnie, czy sadzisz ze ona kiedys doceni ze stracila wartosciowego
          faceta,
          > ale bedzie za pozno? Zwlaszcza ze minelo 7 lat i teraz ona teraz ma 27 lat
          > czyli jest dokladnie w takim wieku w jakim chciala wyjsc za maz.

          dawno juz o tobie zapomniala i w ogole nie nysli o jakims facecie, ktorego
          znala 7 lat temu. a ty masz zone, czyz nie? skup sie lepiej na niej a nie na
          pannie sprzed 7 lat, ktora przez te wszystkie lata od waszego rozstania miala
          juz z tuzin wielkich milosci
          • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 10:12
            bez.wyksztalcenia napisała:

            > dawno juz o tobie zapomniala i w ogole nie nysli o jakims facecie, ktorego
            > znala 7 lat temu. a ty masz zone, czyz nie? skup sie lepiej na niej a nie na
            > pannie sprzed 7 lat, ktora przez te wszystkie lata od waszego rozstania miala
            > juz z tuzin wielkich milosci



            Watpie, w te "wielkie milosci", zwlaszcza ze dziewczyna jest bardzo samolubna,
            i chyba nawet kot by od niej uciekl, a znajac srodowisko amerykanskie to jestem
            110% pewien ze ma na co zasluguje, pelno egoistow jak ona. Nikt wartosciowy nie
            mial by z nia tyle cierpliwosci, a ludzie sie nie zmieniaja, zmieniaja sie
            tylko okolicznosci. Dlatego nie chcialbym byc z nia tylko dlatego ze
            okolicznosi moglybyc lepsze.

            Wlasciwie to wiem ze nie pasowalismy do siebie, i ta znajomosc to byla jedna
            wielka pomylka, ale wtedy nie myslalem glowa, bylem pod jej urokiem... Ale
            przynajmniej wiem ze nie musze sie wstydzic tego jaki bylem dla niej.

            Zreszta nie lubie wyrachowanych ludzi, myslacych jedynie w kategoriach; "jak ja
            moge skorzystac z tego faceta, co on moze dla mnie zrobic?"
    • sinny Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 10:11
      A skąd ludzie z forum mają wiedzieć co myśli jakaś kobieta, skoro nawet ty nie
      wiesz a ponoć ją kochasz?
      • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 10:17
        sinny napisała:

        > A skąd ludzie z forum mają wiedzieć co myśli jakaś kobieta, skoro nawet ty
        > nie wiesz a ponoć ją kochasz?

        Psychika ludzka to uniwersalne pojecie, motywy oraz sposob myslenia kazdego
        mozna rozszyfrowac kierujac sie logika, albo ....w przypadku kobiet lepiej
        zapytac innej kobiety.

        Kobiety zwykle dzialaja na podobnych zasadach, i mysla podobnie. Zreszta mam
        kolezanki ktore choc nie znaja siebie nawzajem wszystkie interpretuja moja
        historie z Junko (ona tak ma na imie) w taki zam sposob...
        • iron_wanienka oj waldi-ty sie nigdy nie 10.11.06, 10:22
          zmienisz!!! przeciez masz zone z ktora uprawisz 'goracy, bezpruderyjny seks'-po
          ci ci ta japonka? pytales juz tyle raz na forum 'na luzie'-wszystko powinno byc
          jasne!
          • waldek1610 Re: oj waldi-ty sie nigdy nie 10.11.06, 10:30
            iron_wanienka napisała:

            > oj waldi-ty sie nigdy nie zmienisz!!! przeciez masz zone z ktora
            > uprawisz 'goracy, bezpruderyjny seks'- po ci ci ta japonka? pytales juz tyle
            > raz na forum 'na luzie'-wszystko powinno byc jasne!

            Dlatego ze ja tak wole, nie potrafie zyc konwencjonalnie, i byc moze wlasnie
            dlatego wpakowalem sie w ta beznadziejna "znajomosc" z Junko. Ale coz za wlasna
            lekkomyslnosc trzeba placic.
    • bri Zgłoś się do Jerry'ego Springera 10.11.06, 10:57
      Twoja sprawa idealnie się nadaje do jego programu. Zaproś tam Junko i swoją
      żonę, może Jerry wam doradzi co zrobić ;)
      • waldek1610 i to ma byc smieszne? 10.11.06, 12:25

        • bri Re: i to ma byc smieszne? 10.11.06, 12:40
          Mnie śmieszy :)
    • dzioucha_z_lasu Walduś, a ty znowu... 10.11.06, 13:31
      .... wypłakujesz swoje frustracje? Znowu jakiś problem z tymi niedobrymi
      kobietami, które tylko patrzą, jak waldusia wykorzystać? Chłopie - to się mania
      prześladowcza nazywa i czasem daje się leczyć, spróbuj...
    • kornelka21 Re: Co mysli kobieta gdy.... 10.11.06, 17:44
      Że jest tchórzliwym dupkiem,którego nie stać na szczerą rozmowę!!
      • waldek1610 Re: Co mysli kobieta gdy.... 11.11.06, 06:30
        kornelka21 napisała:

        > Że jest tchórzliwym dupkiem,którego nie stać na szczerą rozmowę!!

        Chwileczke, problem w tym ze On wiele razy rozmwaial z nia szczerze na ten
        temat, a ona unikala rozmowy na ten niewygodny dla niej temat, bo nie podobalo
        sie jej to ze facet wymaga od niej odwzajemnienia jego milosci.

        Wychodzi na to ze jej nie stac bylo na szczera rozmowe, jesli juz. Dlaczego
        obracasz kota do gory ogonem, kobiety wiele mieszaja i sa przewrotne, niestety
        nie sa aniolkami jak im sie wydaje.
    • latindancer Waldek mam pytanie z innej beczki... 10.11.06, 17:52
      ...Japonki są dobre w łóżku?
      • waldek1610 Re: Waldek mam pytanie z innej beczki... 11.11.06, 06:35
        latindancer napisał:

        > ...Japonki są dobre w łóżku?

        jesli lubisz kobiety ktore pozwalaja z soba robic w lozku co tobie zywnie sie
        podba, to Japonki sa najlepsze ze wszystkich nacji. Sa raczej bierne w lozku,
        ale zrobia wszystko co zechcesz, wlacznie ze wszystkimi fetyszami, mozesz je
        nasikac im do ust i nie beda miec nic przeciwko temu.

        Czy ta odpowiedz ciebie satysfakcjonuje?
        • latindancer Re: Waldek mam pytanie z innej beczki... 11.11.06, 11:19
          Satysfakcjonuje, aczkolwiek opcja, którą nadmieniłeś w ostatnim zdaniu mnie nie
          interesuje, bo mam nowy zestaw podtynkowy z geberita.
          • waldek1610 Re: Waldek mam pytanie z innej beczki... 12.11.06, 07:48
            wiesz ludzie maja rozne upodobania, i takie zabawy moga byc calkiem sexy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja