Pomocy, nie wiem co mam robić:-(

11.11.06, 18:46
Od 4 lat jestem z facetem,wydawało się,że wszystko jest ok.
Ostatnio okazało się,że przez cały ten czas robiłam za " towar zastępczy".Mój
facet jest zakochany w kobiecie,która go rzuciła jakieś 10 lat temu.
Zawsze kupuje mi prefumy " Obsession", mówi,że kocha ten zapach. Ostatnio na
zakupach spotkaliśmy jakąś jego znajomą. Zobaczyła " Obsession" i
powiedziała, "J... pachnie teraz 212 ". On powiedział,że dla niego J... to
zawsze będzie "Obsession"i żeby przekazała jej ,że on naddal czeka i kocha.

Co mam zrobić? Zapytałam go o tę kobietę a on powiedział,że to nie moja
sprawa ale" to najpiękniejsza i najmądrzejsza istota jaka chodzi po ziemi".
Popytałam jego znajomych, okazało się,że ta kobieta mieszka na drugim końcu
Polski,rzeczywiście jest bardzo piękna (widziałam zdjęcia), rozstała się z
moim bo oszalał na jej punkcie zupełnie i nie dawał jej żyć.
Czy jest jakaś szansa na to,że kiedyś o niej zapomni?Czy nasz związek ma
jakieś szanse. Dodam,że owa J... unika go jak ognia i nie ma ochoty na powrót.
    • poprostu_basia Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 18:50
      ewentualnie mogłabyś go spytać czemu jest z Tobą albo o coś podobnego, ale
      uważam ze mu na Tobie totalnie nie zależy. Na Twoim miejscu po czymś takim
      odeszłabym
      • marzeka1 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 18:56
        Chcesz w ten sposób zmarnować kolejne 4 lata jako "produkt zastępczy"????Facet jest co najmniej dziwny...
        • ladyinblack Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 19:01
          też tego nie rozumiem... na twoim miejscu już w momencie jakby przy mnie rzucił tekstem do znajomej w stylu "przekaż że ją kocham i czekam" odwróciłabym się na pięcie i zniknęła (ew rzuciła bym w niego tymi perfumami - miałby swój ukochany zapach długo na sobie).

          Rozumiem, że można mieć dylematy jakby raz czy dwa o niej wspomniał ale ogólnie mówił że tylko ty się liczysz. Ale jak on publicznie deklaruje, że wolałby być z tamtą... Chyba nie ma się nad czym zastanawiać. Wiem, że ciężko podjąć taką decyzję po 4 latach, ale im szybciej tym lepiej dla ciebie.
          • sofijka6 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 19:08
            Chyba myślał,że nie słyszę. Nie znałam tej znajomej, nie miałam pojęcia o
            istnieniu tej kobiety.
            Jeden ze znajomych mi powiedział,że był pewien,że już mu przeszło.
    • alpepe Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 18:59
      straszne, ty, jako atrapa jego ukochanej...
    • qw994 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 11.11.06, 19:13
      Ja w takiej sytuacji prawdopodobnie nie spędziłabym ani minuty dłużej z tym
      facetem. I kupiłabym sobie inne perfumy.
    • svarowski Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 12:17
      Typowe zachowanie dla faceta. Zostaw go, faceci sie nie zmieniają. Pierwszy raz
      jest najgorszy, potem jest coraz łaatwiej.
      • wytrwala Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 12:24
        milosc miloscia ale on musi byc ,,z lekka" SWIREM skoro ona rozstala sie z nim
        z powodu iz oszalal na jej punkcie, ciekawe co wyczynial - pewnie sprawdzal ja
        co robi w danej minucie, nachodzil i sypial pod jej domem - kobieta nie ma
        najmniejszej ochoty na powrot bo widocznie ma swoje powody i nie bez powodu
        uciekla na drugi koniec Polski, poza tym ze gosc jest dziwny swiadczy tez fakt
        ze minelo 10 lat a on dalej swoje (??) i jeszcze w innych partnerkach jedyne
        czego szuka to cech tamtej - a i denerwuja mnie takie posty bo co zrobic
        powinnas wiedziec ty sama.
        • horpyna4 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 12:35
          No właśnie, przy takim facecie lepiej już być atrapą, bo przedmiotu nie będzie
          zadręczał. Dziewczyna jeszcze nie zakumała, że większym problemem jest to, że
          gość to psychol, niż to, że ona sama jest artykułem zastępczym.
          • izabellaz1 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 13:35
            No ja też skłaniałabym się ku opinii, że ten facet ma jakąś manię, obsesję. To
            nie jest ani bezpieczne ani normalne...niestety również zerwałabym kontakt z
            takim człowiekiem.
            • ab03 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 14:12
              juz mnie nudzi wypominanie jak tepe jestescie (nei wszystkie). zaczniecie sie w
              koncu szanowac ? i jeszcze "nie wiem co mam robic" nosz k...
              • kasia_ruchasia ale k**as 12.11.06, 15:31
                a ty idiotka
                nikt ciebie nie uszanuje jak sama tego nie zrobisz
    • becikowe5 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 16:30
      Od razu zacznij używać innych perfum - najszybciej w ten sposób sprawdzisz jego
      reakcję. Jeśli będzie nadal chciał Obsession - olej go totalnie.
      • qw994 Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 16:34
        Brrrr... Okropne to. Facet całuje ją po szyi i wyobraża sobie, że całuje tamtą.
        Ohyda.
    • heart_of_ice Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 17:21
      uciekaj natychmiast!

      jesli facet ma obsesje na punkcie tamtej, to to sie nie zmieni - obsejsa, to nie
      milosc, ktora z czasem moze by przeszla; a on caly czas mysli o tamtej, a z
      uplywem czasu jeszcze ja pewnie coraz bardziej idealizuje

      nie licz na jakas zmiane - w kazdym razie nie na lepsze...

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
    • rudzielcowa Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 12.11.06, 17:31
      sofijka6 napisała:

      On powiedział,że dla niego J... to
      > zawsze będzie "Obsession"i żeby przekazała jej ,że on naddal czeka i kocha.

      I ty sie jeszcze pytasz ??
      Ja bym od razu w sklepie go opuscila, za grosz honoru nie masz dziewczyno !!!
    • bupu Re: Pomocy, nie wiem co mam robić:-( 13.11.06, 00:49
      Spójrmy prawdzie w oczy: gość potraktował Cię jak przedmiot, jak produkt
      zastępczy. Deklarując w Twojej obecności swoją miłość do J. pokazał jasno że
      Twoje uczucia ma gdzieś, co podkreślił jeszcze tekstem "nie twoja sprawa". Widzę
      tu niedojrzałość emocjonalną i egoizm do kwadratu. Moja rada? Zostawić
      niezwłocznie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja