kropka_22
13.11.06, 14:31
Mój ex facet był totalnym niewypałem:bił, zdadzał, kłamał...Rozstaliśmy się
dwa lata temu, a uraz został do tej pory.Mój obecny narzeczony to prawie anioł
(prawie, bo w ideały nie wierze).Mimo jego szczerości ciągle próbuje doszukać
sie czegoś co mogłoby dać mi jakiś dowód,że on jednak taki wspaniały nie
jest. Odkąd mieszkamy razem i używamy jednego komputera sprawdzam np jego gg
(wiem,że to chamskie, ale...), piorąc jego rzeczy sprawdzam kieszenie(może
coś się znajdzie, np jakiś numer telefonu)... Przykkładów mojego
niestosownego zachowania jest masa.
Problem w tym,że zdaję sobie sprawę z tego,że robie źle ale nie mogę tego
pochamować.
Może któras z was miała podobną sytuację i udało jej sie to jakoż zwalczyc???
Na dłuższą metę jest to po prostu męczące.