jak poderwać faceta, część 1 :)

17.11.06, 17:31
przyszła mi do głowy pewna refleksja. Bardzo wiele kobiet nie potrafi
przyciągnąć do siebie faceta. Głowią się, mówią że nie ma już "takich
mężczyzn" albo nie ma "nikogo normalnego". A przecież jest parę sposobów, by
każda, nawet przeciętna dziewczyna kogoś zainteresowała i utrzymała.

Bardzo wiele kobiet idzie w odstawkę, nie dlatego że są brzydkie, nie dlatego
że ich psychika jest mało pociągająca... po prostu nie ma tej iskierki.

Sekret numer jeden to figlarność, słowa, uśmiech, żarty. Wielu facetów (w tym
ci wszyscy grzeczniutcy i nieśmiali) pójdzie daleko, bardzo daleko, jeśli
uwierzą, że kobieta jest im w stanie zapewnić dużo fizycznej przyjemności. Nie
ma się tutaj co oszukiwać i łudzić, że jest inaczej. Ważne jest aby oddzielić
facetów, którzy liczą tylko na to. Do tego powinna służyć rozmowa i kobieca
intuicja (W końcu drogie Panie, macie wbudowany psychologiczny system
bezpieczeństwa ostrzegający przed takimi Panami).

Zainteresowanie nim, to ważne. Każdy rośnie gdy słyszy coś miłego. Bez
przesady, nie można słodzić, ale prośba o pomoc w jakiejś sprawie, prośba o
radę. To też dobry sposób na wykrycie zainteresowania. Jeśli facet okaże
entuzjazm i nie zapomni o obietnicy... można śmiało kontynuować znajomość.

Na razie to tyle... może w niedługiej przyszłości napiszę cd. ;)
    • krwawabestia Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 17:56
      wiekszosc kobiet w ogole sie nie nadaje jakby nie to ze mamy taka chuc bysmy
      wcale sie nie łaczyli - no bo ktpo normalny wytrzyma z baba( porzadki, seriale,
      sklepy, pouczania dazenie aby za wszelka cene przestrzegac wszystkich schematow
      etc )
      • alpepe Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 17:59
        to już wiem, czemu mój mąż ze mną wytrzymuje: porządki nie są moją mocną stroną,
        seriali nie oglądam, no poza patologami z profilem..., do sklepów nie chodzę, bo
        nie mam cierpliwości do przymierzania ciuchów... z tym pouczaniem to gorzej, ale
        jest 1:1, bo on mnie też poucza. No i w ogóle nie wiem, o co chodzi z tymi
        schematami, chłe, chłe.
        • krwawabestia Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:03
          takie schematy
          np tam trzeba isc
          to trzeba załozyc bo tak sie nosi
          tak powinien wygladac dzien
          etc
          • alpepe Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:15
            acha, a, to też nie przestrzegam.
            • cala_w_kwiatkach Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:19
              1. usmiech, gesty
              2. umiejetnosc sluchania
              3. nie zagadac faceta na smierc
              4. nie zaglaskac faceta na smierc
              5. 'udawac' niedostepna;)
              6. dac mu 'troche' wolnosci
              • krwawabestia Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:21
                i jezeli kobieta nie ma ochoty na seks powinna nam dawac kase na burdel :)
                • cala_w_kwiatkach Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:23
                  jesli facet ma kochanke to powinien za kazde wyjscie z domu placic kobiecie
                  spore zadoscuczynienie pieniezne ...i potem moze sobie isc w diably;p
                  • krwawabestia Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:26
                    no nie facet nie powinien zdradzac
                    taki burdel powinnyscie traktowac jakby to była taka kosmetyczka dla facetow
                    albo fryzjerka
                    • alpepe Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 18:41
                      ja sobie sama podcinam włosy i wykonuję zabiegi kosmetyczne...
                • jdbad Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 19:11
                  Zarób sobie!
                  • cala_w_kwiatkach Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 19:43
                    zarabiam, ale skoro facet ma miec przyjemnosc to kobieta tez powinna miec z
                    tego jakas korzysc;p
        • jdbad Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 19:10
          Frawa bestia zaraz ci odpowie,że masz męski charakter. Ale ze mną jest tak samo
          jak z tobą. No może lubię porządek, ale bez przesady.
      • mitriges Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 18.11.06, 10:32
        święte słowa bestio, jakoś trzeba ten seks sobie zapewnić, a jak się nie da z
        modelką (no w moim przypadku na pewneo się nie nie da), to trzeba z niemodelką,
        trzeba znosić te "związki", co robić
    • bzyyyczek Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 20:41
      Może to mój uraz psychiczny, ale zachowanie typu: "Ja księżniczka, mnie się od
      życia należy", zbyt dobrze nie wpływa na własny wizerunek. My mężczyźni
      uwielbiamy zdobywanie... ale bez przesady ;) Kiedy ktoś się naprawdę stara,
      drogie panie, dajcie biedakowi szanse.. albo kosza :)
    • cala_w_kwiatkach Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 20:46
      u mnie problem kiedys polegal na tym, ze brakowalo mi asertywnosci i trudno
      bylo mi odmowic 'biedakowi' spotkania (no chyba, ze byl wyjatkowym chamem czy
      gburem juz przy 1 kontakcie;P)
      • armagedon6661 Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 21:23
        Kolekcjonujesz partnerów czy też za dużo wymagasz?
    • beatka_26 Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 17.11.06, 21:46
      no dobrze.. a jesli facet sam z siebie zaproponuje ci,ze wysle ci mailem np
      jakas mp3 po czym tego nie robi,nawet po przypomnieniu.. to od razu oznacza,ze
      ma cie w nosie ?
      • allerune Re: jak poderwać faceta, część 1 :) 18.11.06, 02:07
        hmmm, to znaczy że mp3 jest dla niego ważniejsze niż Ty, czyli zrobił to bo mu
        się muza podoba, a nie Ty. SORRY :)
        • bzyk100 To takie proste :). 18.11.06, 04:22
          Podam wam gwarantowany prawie w 100% sposob. Podchodzicie do faceta
          ktory sie wam podoba i mowicie: "Hej przystojniaku, mam akurat wolne
          dwie godziny co powiesz na szybki numerek?" Jezeli facet wam odmowi
          to nie ma dla was juz ratunku :(. Dajcie znac jak wam poszlo :).
          • cala_w_kwiatkach Re: To takie proste :). 18.11.06, 11:22
            bzyk100 napisał:

            > Podam wam gwarantowany prawie w 100% sposob. Podchodzicie do faceta
            > ktory sie wam podoba i mowicie: "Hej przystojniaku, mam akurat wolne
            > dwie godziny co powiesz na szybki numerek?" Jezeli facet wam odmowi
            > to nie ma dla was juz ratunku :(. Dajcie znac jak wam poszlo :).


            az 2 godziny?????
            • allerune Re: To takie proste :). 19.11.06, 10:42
              0,5 seks, 1,5 drzemka :D
              • krwawabestia Re: To takie proste :). 19.11.06, 10:51
                ale potem prawdziwe bzykanie tak przez prawie 30 min
Inne wątki na temat:
Pełna wersja