maleserduszko
18.11.06, 23:09
Mam calkiem fajne zycie,jestem interesujaca kobieta, mam dobra prace, wielu
znajomych bliskich i dalszych , jestem bardzo lubiana osoba ,otwarta na
ludzi, chetnie pomagam innym,ciesze sie tym co mam i co jeszcze moge miec,
wiele planow na przyszlosc.Staram sie zachowac jak najwiecej mlodosc w sobie
i udaje mi sie to ....ale dlaczego kiedy w moim zyciu cos sie zawalilo i
potrzebuje wsparcia ludzie odsuwaja sie odemnie.Dzwonia czasem zeby zapytac
sie co slychac, ale nie maja ochoty na spotkanie i na rozmowe ze mna, czasem
umowione spotkanie nie dochodzi do skutku z tak bardzo banalnych przyczyn, ze
wiem ze jest to pretekst zeby sie ze mna nie spotkac.Czasem zagadna w necie,
ale zaraz znikaja.Wyczuwam ze nie chca ze mna rozmawiac, a ja przeciez nikomu
nic zlego nie zrobilam i czasem tez potrzebuje wsparcia..........