Ona nie potrzebuje seksu :(

20.11.06, 09:26
Jestesmy ze soba ponad rok... rozmawiam... i nic :( ona mowi ze nie potzrebuje
seksu, ze jest wg niej niewazny. Ze do niczego jej nie jest potrzebny. Zadne
argumenty do niej nie docieraja :/ ja juz nie wiem co robic. Wiele razy
probowalem rozmawiac... i zadnego efektu :/ mnie juz rece opadaja.Kocham Ją i
dlatego ciezko mi jest :/
Kobiety... drogie kobietki... poradzcie jak mam z nia rozmawiac??
    • mahadeva Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:31
      w ogole nie chce seksu? bo przeciez mozna to robic na rozne sposoby... pewne
      rzeczy rzadziej pewne czesciej... a jakie sa jej 'argumenty'? boi sie ciazy i
      nie chce truc sie tabletkami?
      kurcze, gdy sie kocha to chce sie seksu...
      • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:39
        tabletki itak bierze... bo jej lagodza okres. Argumenty takie jak wyzej
        napisalem... nie ma ochoty w ogole. Nie ciagnie ja. Mowi ze jakby miala to bysmy
        mogli sie kochac co spotkanie. Ale ona nie ma. Nie potrzebuje tego, nie chce,
        nie potrzebnmy jest jej seks do niczego. No ja juz jestem na skraju zalamania.
        Moze to we mnie jest cos nie tak ?
        • mar.lena Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:45
          To moze byc od tabletek!
          Zapisz jakie bierze i idz koniecznie do seksuologa.
          Pewnie doradzi ich zmiane, ale na pewno jeszcze wiecej moze Ci pomoc.
        • ebi3 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 10:41
          dziwne...nie chce seksu??
          a moze wasz seks poprostu ja nudzi i niezadowala??
          • ajkro Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 13:00
            ebi3 napisała:

            > dziwne...nie chce seksu??
            > a moze wasz seks poprostu ja nudzi i niezadowala??

            -------
        • ajkro Jeśli kocha cię to powinna liczyć się też z twoimi 21.11.06, 12:52
          b1-b napisał:

          > tabletki itak bierze... bo jej lagodza okres. Argumenty takie jak wyzej
          > napisalem... nie ma ochoty w ogole. Nie ciagnie ja. Mowi ze jakby miala to
          bysm
          > y
          > mogli sie kochac co spotkanie. Ale ona nie ma. Nie potrzebuje tego, nie
          chce,
          > nie potrzebnmy jest jej seks do niczego. No ja juz jestem na skraju
          zalamania.
          > Moze to we mnie jest cos nie tak ?
          ------------
      • mar.lena Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:43
        mahadeva napisała:

        > w ogole nie chce seksu? bo przeciez mozna to robic na rozne sposoby... pewne
        > rzeczy rzadziej pewne czesciej... a jakie sa jej 'argumenty'? boi sie ciazy i
        > nie chce truc sie tabletkami?
        > kurcze, gdy sie kocha to chce sie seksu...


        To nie jest normalne.
        Musza byc jakies powody.
        Albo sa w niej, ze ma atrofie potrzeb, jakies psychologiczne problemy, moze za
        niski poziom hormonow...
        A moze sa jakby poza nia - np. zle jej sie seks kojarzy, przezyla jakas traume
        w dziecinstwie, lub ktos wmowil jej, ze to grzech, albo seks z Toba jej nie
        odpowiada, a sama nie rozumie o co chodzi, albo nie czuje chemii do Ciebie
        wcale, moze jestes dla niej jak dobry wujek i przyjaciel a nie kochanek, a moze
        tez jest pochlonieta czyms innym, w co wklada cala swoja energie... Moze ma
        klopoty ze zdrowiem, wstydzi sie czego? Moze nie wydaje sie byc dla Ciebie
        atrakcyjna... powodow moga byc tysiace. Moze tez zaspokaja sie sama.

        Przejdz sie do seksuologa, najpierw sam, popytaj co z tym fantem zrobic.
        Nakieruje Cie. Byc moze sie Wam nie uda, bo seks jest na rowni wazny z
        fascynacja intelektualna i wiezia uczuciowa dla partnera. Bez tego zwiazek jest
        bardzo ubogi, ubozszy w cala game doznan - od czulosci, intymnosci, poprzez
        poczucie jednosci duchowej.

        Poza tym, kto wiecej sie kocha temu apetyt na milosc rosnie, lub przynajmniej
        utrzymuje sie na wysokim poziomie, a w odwrotnej sytuacji... dzieje sie
        odwrotnie. No i mimo, ze nie popieram jakiegos wielkiego poswiecania sie w tej
        dziedzinie, bo seks powinien byc przyjemnoscia, to jednak uwazam po cichutku,
        ze czasem nalezy sprobowac "zachciec przez rozum", nawet jesli sie ot tak nie
        chce. A to z szacunku i uczucia dla partnera.

        Pozdrawiam seredcznie.
        • powodzenie hmm 20.11.06, 14:31
          albo jest aseksualna, albo tabletki jej szkodza, albo kwestia wychowania,przeyzc
          albo Ty jej nie pociagasz po prostu..moze widzi w Tobie tylko przyjaciela,
          ktorego kocha,ufa ale nie krecisz jej fizycznie.

          zamiast rozmawiac, zrob romantyczna kolacje, kup kwiaty,wino i rozgrzej ja:))

          nie daz bezposrednio do stosunku,tylko daj jej troche fizycznosci, skup sie na
          jej przezyciach.

        • tyka444 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 21:30
          moze dziewczyna poprostu aseksualna jest? jest coraz wiecej
          ludzi ktorzy wogole nie odczuwaja popedu seksualnego,
          i z seksem (szeroko rozumianym) nie chca miec nic wspolnego....
          i niestety tego nie da sie zmienic....;////
    • qw994 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:39
      Idź z nią do seksuologa.
      • kalj Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 09:43
        Zostaw ja, bo albo się puszcza z innym alebo ma cie w dupie. Na jedno zreszta
        wychodzi. Zwykla egoistyczna pinda, ktorej sie wydaje, ze owinela cie wokol
        palca i moze robic co jej sie podoba. PO slubie bedziesz plakala jeszcze wiecej
        bo wtedy to juz wogole bedziesz mial przesrane.
        • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 10:37
          Tia, jasne, egoistyczna pinda... Najlepiej, niech dziewczyna udaje że ma
          ochotę, okłamuje chłopaka i udaje orgazmy tylko po to, żeby on był zadowolony.
          Nie ma ochoty to znaczy że nie ma. Albo już taka jest, albo tak na nią działają
          tabletki hormonalne, albo Ty nie jesteś dobrym, czułym kochankiem i seks z toba
          jej nie odpowiada (ale ona może nie mieć innych doświadczeń i nie wiedziec, że
          to w w tobie leży problem).
          Obawiam się, że musisz się zastanowić, czy twoja dziewczyna jest dla ciebie na
          tyle ważna, że chcesz być z nią całe życie pomimo możliwego braku seksu. Musisz
          już teraz zdać sobie sprawę, że życie z nią, nawet jeśli w innych aspektach
          idealne, to w sferze seksu może już zawsze byc jałowe. Spróbuj sobie radzić sam
          na próbę, a ją naucz, że penetracja to nie jedyna możliwość. Kochająca kobieta
          nauczy się zaspokajać faceta na inne sposoby, jeśli penetracja nie wchodzi w
          grę (nechęc to jedno, ale bywają tez choroby, podczas których normalny sex
          jest niemożliwy,a ludzie sobie radzą).
          Jeżeli seks jako taki jest dla ciebie ważniejszy, niż ta jedna, konkretna
          kobieta, najlepiej jak najszybciej zdecydowac się na rozstanie. Ona może
          znajdzie sobie innego "aseksualnego" partnera i będzie szczęśliwa, bo z
          ciągłymi atakami, "poważnymi rozmowami" i nachalnością z twojej strony będzie
          miała krzyż pański, a nie szczęśliwe życie. A ty może trafisz na jakąś bardziej
          rozbudzoną partnerkę (o ile wina nie leży w tobie).
          Tyle ode mnie. Jednak ostatnia rada - nie zmuszaj jej, skrzywdzisz w ten sposób
          i ją, i siebie!
          • ebi3 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 10:42
            glupia pinda...uwazaj na slowa, bo obrazasz w pewnym sensie nas wszytkie
          • 83kimi Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 10:43
            Czy było tak zawsze? Jeśeli nie, to istnieje możliwość, że libido spadło jej po
            tabletkach, to się zdarza, czasem po tabletkach kobiety tracą ochotę na seks, w
            takiej sytuacji lepiej niech je odstawi.
            Czy Ty tylko z nią o seksie rozmawiasz czy też próbujesz coś robić? Bo jeśli
            tylko rozmaiwasz, to może po prostu zacznij ją całować, przytulać, okaż jej
            czułość, a wtedy jest szansa, że się przełamie. Czy ona jest dziewicą? Jeśli
            tak - może po prostu boi się seksu? A może jej pierwszy raz był bardzo bolesny
            i ma uraz?
            Na pewno nie możesz jej niczego wypominać i być na nią zły, bo to tylko
            pogorszy sprawę.
    • aniani7 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 10:43
      A może to z Twoją higieną jest coś nie tego?
      • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 11:10
        B1-b podłączę się do wątku z podobnym problemem jak można. Kiedy można
        zrezygnowac z sexu i dla jakich celów? Fajna dziewczyna, dobrze nam razem, jej
        zależy bardzo jak się okazało, tylko... z dnia na dzień jej potrzeby maleją -
        pytałem milion razy - nie chodzi o mnie tylko o to że jej to "nie bawi" - tak
        dokładnie powiedziała. Poza tym sielanka - od pół roku żadnych spięć, te same
        zainteresowania, te same filmy, lektury itd itp ogólnie jest świetnie tylko czy
        w wieku trzydziestu paru lat warto jest rezygnować z sexu??? Cholera zapowiadało
        się na sielankę a tu takie problemy :)
        • aniiatka Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 11:14
          przyczyn może być w cholere tak na prawde... Ale na pewno jakaś jest, a
          stwierdzenie ze tego "nie potrzebują" itd to smiechu warte, po prostu nie maja
          co powiedziec a do prawdziwej przyczyny sie nie przyznają!
          • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 11:24
            heh
            chłopaki, to wasza wina, jakbyście nie kombinowali wyjdzie, ze to wasza
            niedopieściliście, skończyliście za wcześnie, nie poświęciliście wystarczająco
            dużo czasu. Coś po drodze zgubiliście(zakładając, że uprawialiście seks, bo tego
            nie wiem odnośnie Forumka b1-b)i już ciężko Wam będzie to znaleźć, pozostaje Wam
            tylko rozstać się. Dziewczyny nie powiedzą Wam co jest grane, ani pod groźbą
            szantażu, ani po prośbie. Tak to już jest ;/ Uprasza się o niewysyłanie postów o
            treści (ty chamie, szowinistyczna świnio etc) pod mój adres, bo nie mam na myśli
            oczerniania dziewcząt/kobiet, stwierdzam tylko fakt.
            tymczasem robaczki
        • baler_inca Do trypla 20.11.06, 11:33
          Trypel, dlaczego od razu zrezygnować? Przecież są inne sposoby... Dziewczyna
          może robić dla ciebie wiele rzeczy niekoniecznie czynnie w tym uczestnicząc. To
          znaczy, uczestnicząc:) ale bez własnej przyjemności i użyczania swego ciała
          dogłebnie :P
          Ja uważam, że nie ma sensu rozstawac się ze swoją drugą połówką (sam piszesz,
          że dopasowaliście się idealnie) tylko ze względu na rózne potrzeby seksualne.
          Dla chcącego nic trudnego, ważne, żeby się kochać i szanować. Ale wiem, że z
          punktu widzenia niektórych panów, dla których 'wtykanie' to sens życia, takie
          rozwiązanie nie wchodzi w grę i lepiej się rozstać niż iść na kompromisy...
          • simon_r Re: Do trypla 20.11.06, 11:42
            droga balerinko... wtykanie to nie sens życia... ale po co komu kobieta/facet
            jeśli sobie nawzajem nie mogą "powtykać"... do przyjaźni, szacunku itd. itp...
            to wystarczą przyjaciele :))
            I nie plećmy głupot.. tak naprawdę istotą związków między kobietami i
            mężczyznami jest właśnie seks (uczucie miłości właśnie do zbliżenia seksualnego
            dąży i seks jest jego dopełnieniem).. twierdzenie czegoś innego to bzdura.

            • trypel Re: Do trypla 20.11.06, 11:49
              Simon - sex jest cholernie ważny i dlatego myślę co dalej robić. W innej
              sytuacji uznałbym że jest cudownie jak w niebie :)
              Po prostu dokonałem bilansu trzydziestoparolatka i zastanawiam się czy jeśli w
              moich poprzednich związkach jeśli narzekałem na sex to tylko na jego nadmiar :)
              to czy wreszcie nie przyszedł kres i należy docenić inne rzeczy :)
              Z drugiej strony ciężko wytrzymać leżąc koło dabelnie atrakcyjnej laski i
              dostawać buzi na dobranoc... a ja zęby w poduszkę i byle do rana :)
              • simon_r Re: Do trypla 20.11.06, 11:52
                oj ...trypel... my to kiedyś musimy sobie podjechać do 2oo i pogadać przy
                bezalkoholowym :)) ... mam wrażenie, że nieźle się rozumiemy ;)
                • trypel Re: Do trypla 20.11.06, 11:54
                  Simon - po tym co napisałes to mam nawet dziwne wrażenie że Cię znam :) wiec
                  cichooooo szaaaaa :)
                  • simon_r Re: Do trypla 20.11.06, 12:44
                    no toś mi teraz dał do myślenia... rozwiedziony motonita z córką... czy ja
                    takiego znam??
              • b1-b ...cd 20.11.06, 11:54
                Nie no ja sie staram... caluje, pieszcze, dotykam czule... no staram sie ja
                nakrecac i widze ze to pomaga! widze ze jej dobrze, ze czerpie z tego
                przyjemnosc ale pozniej mowi NIE... a mowi to tak dobitnie ze wiem ze jej NIE to
                naprawde NIE!! Takze brakuje tego ostatniego kroku... pieszczoty oralne
                odpadaja... ja sie dobieram do jej slodkiej... ale nie pozwala mi na to.
                Takze ma taki hamulec przed tym wszystkim... cierpliwy jestem... i to bardzo...
                no ale o tym zagryzaniu zebow w poduszke to racja.
                Lezymy kolo siebie i ja poprostu nie moge wytrzymac jak sie do mnie przytula i w
                ogole no szlag mnie trafia.
                Nic nigdy na sile nie robie i nie bede robil tymbardziej w takiej kwestii... ale
                czasmai mi rece opadaja juz :/
              • baler_inca Re: Do trypla 20.11.06, 11:55
                trypel, ty chyba nie szukasz porady tylko potwierdzenia, że powinieneś swoją
                pannę zostawić w cholere, bo ci nie daje d*** (moje własne gwiazdki).
                w takim razie zrób to, bo szkoda dla ciebie dziewczyny, której nie potrafisz
                kochać i zaakceptować takiej, jaka jest.
                • trypel Re: Do trypla 20.11.06, 12:05
                  Kurcze. Po miesiacu pełnej prohibicji mam prawo ponarzekać nie??
            • baler_inca Re: Do trypla 20.11.06, 11:52
              Nie drogi simonie - do miłości. Ludzie dlatego są razem, bo się kochają, a nie
              po to, żeby sobie powtykać. I to ty pleciesz bzdury twierdząc, że seks
              jest "istotą związków". Istotą jest miłość, a seks to mniej lub bardziej ważne
              dopełnienie tej miłości. Kobiety i mężczyxni nie sa "po coś" w związku, jak
              raczyłes określić. Rozumowanie "ta kobieta jest mi na coś, czyli na seks, bez
              któego jest mi już na nic" to nie miłośc, tylko trzymanie w domu żywej
              dmuchanej lalki. Jeśli ludzie się naprawdę kochają i nie szukają argumentów,
              żeby ten związek miał trwać dalej lub się rozpaść, nawet bez wtykania można być
              szczęsliwym. Bo są inne możliwości, ot co.
              Nawiasem mówiąc, co byś zrobił, gdyby twoja żona przeszła operację i do końca
              zycia nie mógłbyś jej wetknąć? Koniec z "istotą związku według simona" a więc
              rozwód i szukanie kobiety nie popsutej? Albo zdrady na prawo i lewo bo "simon
              ma swoje potrzeby"?
              • simon_r Re: Do trypla 20.11.06, 12:04
                no i włąsnie tego się spodziewałem :))
                a teraz droga balerino wyjaśnij mi czym jest miłość???...
                a następnie czym jest seks??

                Otóż uważam i uważał będę nadal, że kobieta i mężczyzna są w związku PO COŚ...
                gdyby nie byli PO COŚ to nie byliby wogóle... to PO COŚ może oznaczać i
                zazwyczaj oznacza różne rzeczy.. spróbuję tu kilka wymienić:
                1. po to żeby się łatwiej żyło - małpki latają stadami bo tak bezpieczniej,
                ludzie kiedyś z tego samego powodu żyli w plemionach, teraz tworzą rodziny.
                2. po to żeby zaspokoić jakieś swoje potrzeby psychiczne - ooooo... tu się
                miłość jakaś może objawić... a czasem tylko jest to kwestia tego, że kobieta
                chce mieć dziecko i potrzebuje do tego faceta
                3. niektóre kobitki robią to dla pieniędzy... faceci rzadziej może też...
                ... powodów możnaby pewnie jeszcze wymienić wiele... natomiast niewątpliwie one
                są gdyż inaczej ludziska schodziliby sie tak jak niedźwiedzie tylko raz do roku,
                żeby się zykną i zrobić potomka.

                Jakoś niezauważyłaś tego drobnego szczególiku, że celem każdego związku jest
                zaspokajanie jakichś potrzeb (miłość to też rodzaj potrzeby)... więc jest się
                razem PO COŚ... dlatego równie wielkim egoizmem z dowolnej strony jest
                zaspokajanie potrzeby innej niż seks jednocześnie odmawiając seksu osobie
                rzekomo kochanej.
                • baler_inca Re: Do trypla 20.11.06, 12:08
                  Lepiej się zmuszać? Udawać chęć, udawać orgazmy, kłamać że facet jest świetnym
                  kochankiem?
                  • simon_r Re: Do trypla 20.11.06, 12:10
                    Może poprostu lepiej się rozstać??... może to nie ten facet i nie z tą kobietą???..
        • aiczka Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 11:56
          To tu mam dwie propozycje do wypróbowania:
          - tydzień przerwy na nabranie ochoty,
          - jakaś mała odmiana (może jest jakaś część jej ciała, którą się dotąd nie
          zajmowałeś albo jakaś część mieszkania, gdzie jeszcze się nie kochaliście? może
          nie braliście razem prysznica albo nie masowaliście się? może jakieś mniej
          oczywiste pomysły?).
          • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:02
            @ baler_inca:
            Jeśli ktoś potrzebuje w związku miłości i seksu, to nie wmawiaj mu, że sama
            miłość wystarczy. Facet ma zawsze 2 wyjścia w takiej sytuacji - zdradzić, albo
            zacisnąć zęby i mieć nadzieję na poprawę sytuacji. Jak zdradzi to świnia i cham,
            a jak wyczekuje(znaczy owinięty wokół paluszka), to bubek i mięczak, tak
            niestety większość kobiet rozumuje.
            • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:06
              Ja nie uważam czekających mężczyzn za bubków i mięczaków, bo niby dlaczego?
              Pewnie, najłatwiej zdradzić lub odejśc, ale gdzie tu miejsce na miłość? To tak,
              jakby żona odmówiła gotowania, bo nie umie i nie lubi, a facet poszedł w
              cholerę do innej, gotującej. Tak jaby nie mogli jeść razem na mieście...
              Bezkompromisowość wyklucza miłość i dojrzały związek.
              • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:10
                ja dlatego ze Kocham czekam....
                • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:22
                  I chwała ci za to. Wiem, że z facetami nie dogadam się na temat seksu, bo wy
                  chłopcy macie zupełnie inne podejście do tego tematu. Zwłaszcza, jeśli nie
                  przekroczyliście jeszcze 30-tki. Nie powiem, jakim narządem myślicie i
                  wydajecie osądy.
                  b1-b pamiętaj, że na wtykaniu świat się nie kończy, a juz na pewno nie świat
                  kobiety. masz potrzeby, fajnie, ale nauczcie się zaspokajać je bez wtykania -
                  macie oboje ręce, usta, można się też poocierać;P Dla chcącego nic trudnego, a
                  dziewczyna nie nabawi się urazu psychcznego od niechcianych wetknięć:)
                  Pytanie tylko, czy ona cię kocha? Jesli tak, na pewno pójdzie na kompromis. Bo
                  że ty ją kochasz to nie mam wątpliwości:) Pozdrawiam cię ciepło i kończe
                  dyskusję, bo mnie tutejsi wtykacze zjedzą żywcem:P Swoją drogą, sporo ich na
                  forum kobieta:)

                  • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:27
                    Często tak robisz? Jak nie masz argumentów do potwierdzenia swojego zdania to
                    uciekasz?
                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:31
                      Mam swoją robotę i zawsze kończę rozmowę gdy okazuje się, że w pracy jestem do
                      tyłu, a swoimi słowami i tak niczego nie zmienię w świadomości co poniektórych
                      osób. Dalsza strata czasu jest więc już całkowicie pozbawiona sensu.
                      Trudno zresztą o argumenty w tak delikatnej kwestii jak seks. Tutaj licza się
                      prywatne odczucia i potrzeby, żadnymi argumentami ich nie zmienimy. Ani ty
                      moich, ani ja twoich.
                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:38
                    moje usta sa odrzucane... dlonie w pewnym momencie tez... ;) pocieranie sie...
                    jest - a tak cholernie wzmaga ochote ze sie w pale nie miejsci ;-)) a jakbym
                    myslal tylko jednym to wierz mi... po 4tym spotkaniu bym sie z nia nie zobaczyl
                    - tak jej tez powiedzialem swego czasu :-)
                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:39
                      Kotku, nie twoje ręce i nie twoje usta! Jesli ona ma marne libido to nei ma
                      ochoty na orgazm. JEJ ręce i JEJ usta są dla was ratunkiem.
                      • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:52
                        hmmm... co racja to racja ;-) przy najblizszej okazji zobaczymy co powie na taka
                        propozycje :D
                  • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:52
                    baler_inca napisała:
                    .....
                    > b1-b pamiętaj, że na wtykaniu świat się nie kończy, a juz na pewno nie świat
                    > kobiety. masz potrzeby, fajnie, ale nauczcie się zaspokajać je bez wtykania -
                    > macie oboje ręce, usta, można się też poocierać;P Dla chcącego nic trudnego, a
                    > dziewczyna nie nabawi się urazu psychcznego od niechcianych wetknięć:)

                    Czy uważasz że pisząc sex mamy na myśli tylko "wtykanie"
                    Jak mówię że nie ma sexu to znaczy że nie ma NIC - ani pocałunków, ani
                    dotykania, ani pieszczot. Totalny brak potrzeb i idę spać i odwal się. Czy to
                    wychowanie czy psychika nie wiem bo wg niej wszystko jest OK. To ja chcę nie
                    wiadomo czego.
                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:01
                      A tu się wyjątkowo zgodzę - zresztą od pierwszego postu o tym pisałam. Jeśli z
                      wtykania nici, to ważne są pocałunki, robótki ręczne, oralne itd. Kochająca
                      kobieta tyle jest w stanie dla mężczyzny zrobić. Ale niektórym facetom chodzi
                      głównie o to, żeby ich kobieta chciała się kochać i sama przeżywac rozkosz, a
                      nie tylko udostępniać ręce i usta. Wtedy to dopiero jest klops - kobieta nie
                      chce, nie lubi, nie potrzebuje orgazmu, a jej facetowi nie zalezy na własnej
                      przyjemności, tylko jej... I co w takim przypadku?
                      • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:16
                        OK no to co byś zrobiła jakby facet był Tobą zainteresowany tylko wtedy kiedy on
                        miałby ochotę (powiedzmy raz na miesiąc) a poza tym odmawiał Ci nawet dotyku
                        mówiąc że nie ma takich potrzeb?
                        • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:21
                          Nie zrozumiałes mnie. Kobieta nie odmawia dotyku, nie użycza siebei kiedy ma
                          ochotę (czyli załóżmy raz na miesiąc) ale jest do dyspozycji każdego dnia, ale
                          bez potrzeb ze swojej strony - ona może pomóc ręką lub ustami, ale sama orgazmu
                          nie chce bo nie potrzebuje. A facet cały chory, bo on chce żeby ona chciała. I
                          co? I klops. Na nic jej starania, bo problemem jest nie jej egoizm, tylko
                          odmienna seksualnośc lub jej brak.

                          A co bym zrobiła gdyby facet chciał raz w miesiącu i nie chciał mnie zaspokajac
                          ustami, reką itd? Byłabym zła, bo uważam, że jak się kocha to uzyczyć rekę czy
                          buzie nie jest wcale cięzko. I pewnie radziłabym sobie sama, bo każda kobieta
                          sama jest dla siebie najlepszym orgazmodawcą:P

                          • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:28
                            no wiec ja jestem zły :(

                            Bo na poczatku było super a teraz okazuje się ze to była gra czy nie wiadomo co
                            i nagle NIC ZERO
                            A ja łażę wkurzony na cąły świat albo na odwrót wpadam w dołki :(
                            wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
                            • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:30
                              No ale ona nic-nic, czy pomaga czym może? Bo to róznica.
                              • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:38
                                NIC - absolutnie NIC. Tym gorzej że na początku było jakieś 30 x częściej czyli
                                co noc albo i więcej :)
                                a teraz ma to totalnie gdzieś. Chyba że ona chce wtedy ja jestem potrzebny do
                                skutku :(
                                A poza sexem - idealna dziewczyna cholera
                                • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:47
                                  Powody moga być rózne. Może na początku tak jej na tobie zalezało, że bała się
                                  pokazać ci, że tak naprawdę sex nie jest dla niej ważny... Trochę poudawała
                                  sexbombę aby cię przy sobie utrzymać... Zdarza się, ale potępianie jej to tylko
                                  jedna z możliwości. To też dla ciebie dowód, jak bardzo jej zależało, a więc
                                  komplement.
                                  Inna molziwośc, to że wpadliście w rutynę i jej się znudziło. Tez normalna
                                  rzecz i niczyja tu wina. Trochę zachęty i cierpliwości może dac dobre
                                  rezultaty. Świece, wino, ładna bielizna dla niej (i dla ciebie też, nei ma to
                                  jak dziurawe stare slipy...) mogą zdziałać cuda. Z tym, że wam facetom wydaje
                                  się, że jak baba nie chce to nie chce i nie trzeba "cudować", bo to i tak nic
                                  nie da. A to błąd.
                                  Nie wiem czemu twoja dziewczyna nie używa substytutów, czyli ręki itd. Pogadaj
                                  z nią o tym, może ona uważa, że tobie chodzi tylko o wtykanie i jej ręka i usta
                                  tylko cię rozczarują?
                                  Cięzko tak wyrokowac na odległość. Może warto przejść się do seksuologa we
                                  DWOJE? Bo problem może tkwić tez w Tobie, tylko ona o tym za nic ci nie powie.
                                  Czasem przyczyny są tak banalne, jak na przykład zbyt słaba higiena i
                                  odstraszający zapach:)

                                  • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:53
                                    Poleciałaś bo bandzie z tą higieną :) moja była zawsze mi zarzucała że za często
                                    się kąpię i nie czuć "mojego" zapachu :)
                                    W rutynę po pół roku??? - w poprzednim związku po 10 latach bzykaliśmy się jak
                                    króliki 3 x dziennie...
                                    Bieliznę kupuję bo lubię dziewczyny w ładnej bieliźnie :) kolacje z winkiem też
                                    są - uwierz -ona naprawdę nie potrzebuje bliskości, ciepła a zwłaszcza sexu. I
                                    co wtedy -jakbym miał 20 lat to bym spieprzał gdzie oczy poniosą a tak to
                                    zastanawiam się czy może jednak przeczekać najgorsze lata i mieć fanatastyczną
                                    partnerkę na starość :)
                                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:57
                                      No czekaj, ale czy wy w ogóle o tym rozmawiacie?
                                      Jakona tłumaczy swoją oziębłość? (bo tak to chyba nazwiemy zgodnie z definicją,
                                      co?)
                                      • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:01
                                        Oziębłość?? Nie ma takiego słowa w jej słowniku... nie ma ochoty i tyle. Jak
                                        bedzie miała to będzie... za miesiac czy dwa...
                                        A Ty b1-b uciekaj póki jesteś młody :)
                                        • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:06
                                          Wiesz, jeśli ona nie wykazuje żadnej chęci współpracy i cię całkowicie olewa,
                                          to sama nie wiem...
                                          Zastanawiasz się, co będzie, jeśli ty przeczekasz "najtrudniejszy okres" bez
                                          seksu po to, żeby miec świetną partnerkę na starość,a ona puści cię w trąbę za
                                          10 lat i odejdzie z jakiegoś tam powodu? Gdzie będzie wtedy Twoja młodośc...?
                                          :(
                                          Ja tam uważam, że warto rozmawiac, rozmawiać, ale nie namawiać, tylko próbować
                                          zrozumiec drugą stronę. Łatwo wtedy o kompromisy. Według mnie po to gdzies tam
                                          po przychodniach siedzą w gabinetach seksuolodzy, żeby takie pary jak wy mogły
                                          iśc po poradę... Na ogół to faceta cięzko zmusić na wizytę u psycho/seksuo-
                                          loga. Może z nią pójdzie w miarę łatwo? Powiedz jej, że są specjalne badania na
                                          poziom hormonów we krwi i może tutaj tkwi wasz problem...
                                          • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:12
                                            Myslę, że łatwiej będzie pójść do psychologa, tam sie okaże, że on ten perfidny
                                            on zrobił kiedyś coś i nie wyjaśnili tego ;/
                                            Często tak sie zdarza, niestety. Często kobiety mówią, że trzeba rozmawiać i
                                            same tego nie robią. Co nie znaczy, że faceci to niewiniątka. Ale zwykle jak
                                            facet mówi porozmawiajmy, to zalezy mu na wyjaśnieniu.
                                            tymczasem
                                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:55
                                    a ja jestem obrzezany i nawet nie mam mozliwosci wykorzystac tego :/ a i wtedy
                                    oralny chyba inaczej... i raczka tez nie bardzo :/
                                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:58
                                      Hmm czemu nie można rączką? Dużo śliny albo lubryfikantu i jedziesz :P
                                      Nie onanizowałes się nigdy?
                                      • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:00
                                        no tak... :D ale to juz nie jest standardowa procudera "robienia dobrze raczka"
                                        ;-) trzeba troche pomyslu... ehh
                                        • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:02
                                          Można wiedzieć, w jakim celu zostales obrzezany? Wiara? Higiena? Wybacz
                                          ciekawośc, ale nigdy się z tym na żywo nie spotkałam:P
                                          • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:05
                                            zdecydowanie Higiena !! teraz jest rewelacyjnie pod tym wzgledem !!!!!!!!!!! :))
                                            • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:08
                                              Ciekawe, mój facet chyba by umarł, gdyby ktoś mu coś ciachał przy fiutku:P
                                              Nawet nie śmiałabym mu tego zaproponować:P Jak raz wspomniałam delikatnie o
                                              przycięciu włochów pod pachami to prawie mnie zjadł :D
                                              • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:10
                                                No na obrzezanie to też bym nie poszedł ale depilacja jajek ;) to cos co stosuję
                                                od paru lat z powodzeniem - i czyściej i przyjemniej :)
                                                • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:13
                                                  O rany, nie mów mi... Przez pierwszy dzień fajnie, a potem... to tak, jakby
                                                  kochać się z jeżozwierzem. Koszmar, odrastające włoski są tak sztywne i
                                                  kłujące, że mam ochoteposłac mojego na drzewo... Dostał zakaz golenia się tam.
                                                  Dziwne, że jajka można ogolić ale pach to już nie :/ Dziwni jesteście.
                                                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:15
                                                    pachy to podstawa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:15
                                                    No co Ty? może ja mam delikatniejsze owłosienie? :) po depilacji kremem raz na
                                                    dwa tyg jest tylko meszek delikatny
                                              • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:11
                                                hehehe... nie traki diabel straszny... ale nie bylo to nic przyjemnego... 5 dni
                                                w szpitalu i w ogole wszystko zwiazane z ta operacja... :/ no ale warto bylo -
                                                chyba ;) a to twoj facet ma takie włochy pod pachami ?? wrrrrrrr ja tak nie moge
                                                :/ czulbym wielki dyskomfort z dluzszymi wlosami... gdziekolwiek ;)
                                                • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:15
                                                  Nie jakieś straszne, właściwie całkiem normalne, ale w lecie mógłby obciachac,
                                                  zwłaszcza jak jesteśmy sami na dzikiej plazy i nikt go nie ogląda. Ale on ma
                                                  jakiegoś fioła, żeby przypadkiem nie stać się metroseksualny.
                                                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:16
                                                    a czy metroseksualnosci swiadcza ogolone pachy ?? ;) hahaa :-)
                                                  • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:17
                                                    Chyba świadczą:) Kenio z BB golił i jakoś tak się to utrwaliło w świadomości
                                                    niektórych :P
                                                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 14:18
                                                    ale wzor i przykład ;) no ale media robia swoje! ja wole czuc sie dobrze :)
              • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:12
                Czyli jak odmawia to nie odchodzę tylko jem na mieście?? Niestety zdrada nie
                wchodzi w grę.
              • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:13
                Pocieszna jesteś baler_inca. Jak kobieta nie umie gotować, to już trzeba jeść na
                mieście? Heh. Naprawdę pocieszne to.
                Moze to głubie etc, ale jak jestem w związku z dziewczyną/kobietą i po jakimś
                czasie nie kochamy się (seks mam na myśli, żeby nie było) a moja partnerka nie
                chce powiedzieć dlaczego, to nazuwa się jedna myśl - mam "szwagra po mieczu" i
                tyle. Jak moja dobra kumpelka nie mogła się doprosić swojego partnera o czułosci
                i seks, przyczyna bya ta sama. Ot finito
                PS Jak tkwi w Niej "to coś" co nie pozwala jej się kochać, a ona nic z tym nie
                robi to jest po prostu samolubną, egoistyczną osóbką.
                • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:15
                  A jak ty od niej odejdziesz bo nie udostępnia ci d*** to kto jest samolubna,
                  egoistyczną osóbką?
                  • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:21
                    No to kto jest bardziej egoistyczny? Ten kto jak ma ochotę raz na miesiąc czy
                    kwartał to po prostu ma i druga strona ma się dostosować i zapewnić ten "sex na
                    życzenie" czy ten kto zastanawia się dlaczego tak jest i co z tym można zrobić
                    żeby to zmienić?
                    • baler_inca Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:23
                      Ten kto się zastanawia nie jest egoistą. ten kto ucieka z podwiniętym ogonem
                      (dosłownie:) jest egoistą. Zastanawiaj się konstruktywnie, a nie traktuj
                      kobiety w kategorii - działa, nie działa. Nie działa - wyrzucamy.
                      • trypel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:27
                        A czy ja się tak zastanawiam?? Zastanawiam się jak można to zmienić i czy w
                        ogóle można - bo szczerze - jeśli nie można i tak będzie zawsze to są dwa
                        wyjścia: łykanie bromu przez nastepne 10-15 lat albo odejście.
                        Tym bardziej że ona uważa że wszystko jest OK. A to że ja czegoś chcę to mój
                        problem.
                  • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:23
                    Zapomniałem jeszcze dodać
                    Jak trafie na kobietę, z którą będę chciał i się ożenię, to wtedy mogę czekać do
                    śmierci :) Bo przysięgałem, że w chorobie i w zdrowiu, etc.
                    Ale jeśli ja się poświęcę jak mogę i nie dostanę w zamian niczego, to nie jest
                    związek, to pasożytnictwo.
                    tyle ode mnie
              • silic Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:15
                > Pewnie, najłatwiej zdradzić lub odejśc, ale gdzie tu miejsce na miłość?
                Jak to , gdzie miłość ? We wszystkim innym. Skoro ona nie uznaje seksu, to
                trudno, ale wtedy seks z kimś innym nie będzie zdradą. Dla niej seks nie jest
                częścią miłości i zaangażowania wiec nie można tym zdradzić.
                Jeśli mężczyzna nie lubi rozmów o ubraniach to ona robi to z
                koleżankami-realizacja poza zwiazkiem potrzeb.

                >To tak, jakby żona odmówiła gotowania, bo nie umie i nie lubi, a facet poszedł
                >w cholerę do innej, gotującej. Tak jaby nie mogli jeść razem na mieście...
                To raczej tak, jakby ona nie lubiła jadać z nim posiłków, samemu nie zawsze mu
                smakuje , więc jada ze znajomymi.

                • lupus_yonderboy Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:20
                  Jak ona/on ma problem i się w nim pławi i jęczy, że "nie moze i już" to jest to
                  po prostu samolubne. Jeśli facet/babka wytrzymują z kimś takim długi czas,
                  wspierając, cierpliwie czekając, to chyba też im się coś należy? Czy może Tobie
                  się wydaje, że związek to wiecznie cierpiąca kobieta i mężczyzna, który ma o nią
                  bezwarunkowo dbać? Albo na odwrót?
                  • silic Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 12:35
                    to chyba nie do mnie ??
    • kalj Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 13:30
      Jest Pinda do kwadratu. Ale powiem jedno jest uczciwą pindą. Bo przynajmniej nei
      udaje ze ma seks w szerokim powazaniu i ciebie. Dla Ciebie jest jasny sygnal,
      jak ustepujesz teraz bedziesz ustepowal i pozniej po slubie. I nigdy nie
      bedziesz mial prawa glosu bo powie ci zawsze - wiedziales ze mnei seks nie kreci.

      Jak dla mnie ona jest albo chora albo ma gacha. To co mowisz po roku znajomosci
      zero seksu to dla mnie informacja jak z kosmosu.

      Spieprzaj od niej czym predzej - ciupcianie jest coool ale trzeba miec z kim to
      robic bo onanizm szybko ci sie znudzi.

      Baby juz takie sa ze seksem z nami pogrywaja. Jak zechcesz odejsc pewnie nagle
      ja chcica wezmie po to aby cie obkrecic ponownie wokol palca i pozniej puscic w
      trabe.
    • rusalka.m Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 20:22
      tak sobie myslę, ze nic Twojej dziewczyny nie usprawiedliwia i nie jest to
      normalne zeby zdrowa, kochajaca swojego meżczyzne kobieta nie chciala
      doswiadczac bliskości i dawac przyjemności drugiej osobie. Jak juz większość
      ludków sie wypowiedziala ona potrzebuje fachowej pomocy, bo bedzie w zyciu
      najpierw nieszczęsliwa, a z czasem niestety zrobi sie zgorzkniala i zrzedliwa,
      bo nikt nie bedzie jej chcial. Moze troche ubarwiam dla zobrazowania :) ale nie
      da sie zbudowac solidnego i trwalego związku bez seksu (niekoniecznie
      rozumianego jako "wtykanie").

      Wpadlo mi własnie jeszcze cos do glowy... Moze ona jest les? Moze nie chce sie
      do tego przed nikim z różnych przyczyn przyznać? A ty jestes tylko jej "alibi"
      przed społeczeństwem. Na twoim miejscu zaczełabym ją bacznie obserwowac, jak
      reaguje na twoje ciało. Czy choc troche jest zaciekawiona i zaintrygowana gdy
      widzi, ze w tobie płonie ogien :)
      Pozdrawiam
    • krwawabestia Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 20:25
      nie chce i juz - mozesz sobie walic konia łazic do peep show-u burdelu,
      zdradzac albo rzucic - wybor nalezy do ciebie
    • sabriel Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 21:01
      A o czym chcesz z nią rozmawiać? Przecież już ci powiedziała wyraźnie-seks nie
      jest jej do niczego potrzebny.Taki ma temperament dziewczyna,nie zmienisz tego.
      Albo ty to zaakceptujesz albo ona zacznie się dla ciebie poświęcać.
      Możliwe też,że tabletki obniżają jej znacznie ochote na seks.
      Marnie wróże temu związkowi jeśli nic sie w tej kwestii nie zmieni.No chyba,że
      jesteś w stanie utrzymać przymusowy celibat:)))

      Miłość to nie tylko seks,ale jak ktoś kocha to chyba naturalnym jest, że chce
      sie być jak najbliżej ukochanej osoby i że sie jej to okazuje.
      Najwyraźniej nie dla wszystkich jest to oczywiste.Niektórzy uważają, że można
      być w związku i zyć jak "brat z siostrą".
      • cala_w_kwiatkach Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 21:29
        nigdy sie nie kochaliscie? czy nagle z dnia na dzien jej przeszla ochota?
        • cala_w_kwiatkach Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 20.11.06, 22:04
          jeszcze pytanka:
          czemu piszecie 'wtykac'/'wtykanie'? glupszego okreslania chyba nie widzialam;p
          wtykac to sobie mozna kij od szczotki albo co...

          pyt. 2 do zalozyciela watku: czy ona okazuje ci czulosc w zwyklych sprawach
          dnia codziennego? jakies spontaniczne calusy, przytulanki przed tv? trzymanie
          za reke?
          czy zero czulosci pozalozkowej??
          • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 11:13
            Nie uprawialismy seksu nigdy...
            a co do czulosci to TAK... zdecydowanie tak!!Przytulanie jaknajbardziej, zawsze
            przed tv... spontaniczne caluski oczywiscie tez, trzymanie za reke tez wchodzi w
            gre. Takze duzo ciepla i czulosci miedzy nami jest :-) Mowi ze Kocha... i czuje
            jej milosc w stosunku do mnie... zainteresowanie itd itp. Pod tym wzgledem
            wszystko jest OK
            • ajkro Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 13:06
              b1-b napisał:

              > Nie uprawialismy seksu nigdy...
              > a co do czulosci to TAK... zdecydowanie tak!!Przytulanie jaknajbardziej,
              zawsze
              > przed tv... spontaniczne caluski oczywiscie tez, trzymanie za reke tez
              wchodzi
              > w
              > gre. Takze duzo ciepla i czulosci miedzy nami jest :-) Mowi ze Kocha... i
              czuje
              > jej milosc w stosunku do mnie... zainteresowanie itd itp. Pod tym wzgledem
              > wszystko jest OK

              --------------
              • cala_w_kwiatkach Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 13:53
                moze odp. na moje pyt. juz padla, ale wybacz nie czytam wszystkich postow, wiec
                zapytam jeszcze raz:
                1. jak dluge jestescie ze soba?
                2. ona nie miala przed Toba nikogo? jest dziewica?

                jesli odp. na pyt. 2 jest twierdzaca, to pewnie najzwyczjaniej w swiecie boi
                sie tego 1 razu, pewnie nie ufa ci na tyle,aby zrobic to z toba
                pogadaj z nia o jej przeszlosci, ma kryje jakis uraz do facetow?
          • simon_r Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 14:27
            wtykanie to określenie balerincki... widać dziewczynka tak to pojmuje a ja
            podchwyciłem jej sposób wypowiedzi.
            Osobiście uważam, że owo "wtykanie" jest najmocniejszym wyrażeniem bliskości dla
            osob które się kochają i nic (żadne balerinkowe pocieranie ani używanie ręki)
            nie może się z tym równać własnie w poczuciu wzajemnego oddania.. dlatego
            własnie wydaję się to tak ważne w związku.
    • heart_of_ice Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 14:43
      sluchaj, a moze przestan probowac?:)
      w ciagu dnia serwuj jej rozne mile gesty i slowka, pocalunek w kark z
      zaskoczenia i jakis slodki komplent...
      na dobranoc buziak i dobranoc bez slowa
      heh, no wiem, latwo powiedziec:) zw;laszcza w kontekscie slow "Lezymy kolo
      siebie i ja poprostu nie moge wytrzymac jak sie do mnie przytula i w
      ogole no szlag mnie trafia."

      ale zagryz zeby, tylko buziak, nie dawaj sie do siebie przytulac,
      powiedz"kochanie, poniewaz nie masz ochoty na seks i ja to chce uszanowac, a
      twoje przytulanie sie tylko mnie rozbudza, to prosze nie rob tego" (ale bez
      dyskusji czy wyrzutow!)

      ciekawe, co powie na to po jakims czasie - bedziesz slodki i kochany i
      pociagajacy i rozbudzajacy ja w ciagu dnia, a nocy sam sie bedziesz odwracac do
      niej plecami

      znajac nasza babska nature, to ona uprze sie, zeby to zmienic, no bo jak to? nie
      chcesz jej?;)nieee, tak nie moze byc;)

      boze, ale to bylaby masochostyczna metoda...:) ale moze przekornie pomoze? bo
      jak ona przestanie czuc presje, ze musi ten seks odbednic, to i nastawienie jej
      sie zmieni?

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
      • heart_of_ice Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 14:45
        aha, uwazam, ze nie ma opcji "nie potrzebuje seksu"
        mozna go potrzebowac malo albo duzo, ale potrzeby ma kazdy

        jesli mowi, ze nie ma, to albo jest zablokowany i sam nie wie, ze tak jest, albo
        cos jest nie tak...
        tu moze po prostu presja z twojej strony

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
        • limka18 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 15:03
          ile macie lat?
          • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 15:41
            ona 26 ja 24
            nie mieszkamy razem wiec serduszko_z_lodu Twoja metoda odpada :/
            Czy jest dziewica... no na 99% tak bo innej opcji nie ma z tego co z rozmow
            wynika... kiedys spytalem wprost i powiedziala ze "tak"... teraz juz nie pytam o
            to wiecej
            • rusalka.m Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 19:46
              > ona 26 ja 24

              no to coraz czarniej sie robi niestety. Gdyby miala 18 to bylabym sklonna ją
              zrozumiec, ale w wieku 26 lat kobieta jest siebie i swego ciala w pełni
              swiadoma. Jesli zatem nie ma ochoty na pieszczoty i cos wiecej to raczej jej
              juz chyba z nikąd nie nabierze. Szkoda, bo wasz zwiazek wiele traci i chyba
              predzej czy pozniej zaczną pojawiac sie rysy.
              A moze dalaby sie zaciagnac na jakąś terapię? Moze ma w glowie jakies traumy?
              Moze pogadalbys (dyskretnie i z wyczuciem) z jej przyjaciółmi. Moze oni znaja
              przyczyne takiej sytuacji. Zakładając jednak, ze nie ma zadnych traum to tak
              prywatnie nadal podejrzewam, ze ona moze byc les i ceni sobie twoja przyjaźń
              ponad wszystko. Nie jest to wbrew pozorom takie rzadkie zjawisko :)
              Mimo wszystko zycze powodzenia i rozwiazania tego problemu, oczywiscie
              korzystnie dla was obojga.
            • heart_of_ice Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 19:53
              > Czy jest dziewica... no na 99% tak bo innej opcji nie ma z tego co z rozmow
              > wynika... kiedys spytalem wprost i powiedziala ze "tak"... teraz juz nie pytam
              > o to wiecej

              aaaaa, to wszyyyyyyyyyyystko zmienia!:)
              widocznie gdzies cos po drodze tego dlugiego watku posialam:)

              b1, ale to akurat jest idealne rozwiazanie!:)
              tzn WSZYSTKO przed toba, ona po prostu nie ma pojecia o czym mowi, twierdzac, ze
              nie ma potrzeb seksualnych! tzn poprawka: moze ich nie ma, ale po prostu nikt
              ich nigdy nie rozbudzil! a teraz ona unika tematu bo nie wiem - moze jest jej
              glupio, ze jest dziewica jeszcze? (ja wiem, ze to glupia obawa, ale widze na
              forum sporo dziewczyn, ktore boja sie przyznac chlopakowi, ze maja 20lat i
              jeszcze nigdy tego nie robily, bo wydaje im sie, ze to znaczy, ze nikt ich nie
              chcial i sa jakies nieudane;)) albo powod moze byc zupelnie inny, ale to nic:)

              wiesz, przekonanie jej moze potrwac, ale za to nauczysz jej wszystkiego;)
              musisz miec duzo czulosci, cierpliwosci, czasu, ale tez malymi kroczkami przyj
              do przodu... bedzie dobrze, ja myslalam na poczatku, ze jednak sypialiscie ze
              soba....

              Pauli
              --
              bywam na Łysej Górze:)
              • cala_w_kwiatkach Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 19:56
                jak ma sie juz 26 lat to nie trzeba rozbudzac namietnosci, potrzeby seksualne
                istnieja w nas samych (nawet jak nie jestesmy w zwiazku)...tak mi sie
                przynajmniej wydaje;)
                • 83kimi Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 20:35
                  A może postanowiła poczekać z seksem do ślubu? To też jest możliwe, większość
                  osób współżyje przed ślubem, ale niektórzy chcą z tym poczekać, sama mam 2
                  koleżanki, które nie chciały iść do łóżka przed ślubem.
                  • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 21:08
                    ze slubem slyszalem to nie raz... ale powiedzialem "to jak po slubie znow
                    powiesz "nie bo nie..." to co?jak to bedzie wygladalo... milczenie jest
                    odpowiedzia :/ nie umiem jej rozgryzc pod tym wzgledem :-(
                    • 83kimi Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 22:00
                      A od jak dawna się spotykacie? Może dla niej to za wcześnie???
                      • b1-b Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 22.11.06, 09:57
                        ...ponad rok...
                    • heart_of_ice Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 21.11.06, 22:12
                      argument ze slubem jest bez sensu w kontekscie argumentu "seks nie jest mi do
                      niczego potrzebny":)
                      po slubie nagle sie potrzeby nie zmienia:) [no, najwyzej na raz, jak jej sie
                      dziecko zamarzy...]

                      poza tym musisz jej uswiadomic, ze nie moze miec pewnosci, ze jej jest
                      niepotrzebny, skoro nie probowala:)

                      Pauli
                      --
                      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
    • marta1504 Re: Ona nie potrzebuje seksu :( 22.11.06, 09:33
      Wiesz, to prawdopodobnie wina tabletek nieodpowiednio dobranych. Ja tak miałam
      kiedyś. Nigdy nie odmawiam mojemu mężczyźnie a wtedy była tragedia-dobrze że
      szybko to skojarzyłam ze zmiana tabletek i biegusiem zmieniłam je na inne.
      Przed tym i po tym zawsze było ok. Ja tak miałam po mercilonie.
      Porozmawiaj z nią czy zawsze tak się czuła.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja