co mam zrobic?poradzcie prosze!

20.11.06, 19:58
Chcialabym sie kogos poradzic, bo sama nie wiem jak mam postapic...Poznalam
super chlopaka, inteligentny, ulozony, spokojny, romantyk i artysta. Po pewnym
czasie zaczelismy byc razem...bylam z nim tydzien...jak stwierdzil nie moze
teraz z nikim byc, bo jest wypalony, przez rok z nikim nie byl, przycyzna tego
bylo burzliwe rozstanie ze swoaj dziewczyna z ktora byl 2 lata, po tym
przestal ufac ludziom i teraz nie jest w stanie z nikim byc/ze mna.Stweirdizl
zebysmy zostali dobrymi znajomymi, sadzil, ze to w nim jest problem i on musi
go jakos rozwiazac, wierzyl, ze wszystko obroci sie w dobra strone i znowu
bedziemy razem, tylko zeby dac jemu czas. Po tej rozmowie zaczelismy sie
sptoykac an stopie kolezenskiej rpawie codzinnie, zaproponowal mi wyjazd w
gory. Pojechalam razem z nim. Bylo super...ale znowu zaczla mnie rpzytulac...i
znowu zaplatalam sie w tych wszystkich relacjach...wiec znowu rozmowa i znowu
uslyszalam to samo, ze jest wypalony, ze mozliwe ze nigdy z nikim nie ebdzie
mogl byc, ze chodziac ze mna po gorach myslal, ze chcialby keidystak chodzic z
kims z kim bedzie...to mnie zabolalo;/powiedzialam jemu, ze dobrze, ze juz
wszystko jest jasne...a on w tym momencie wyszedl mi z miejsca gdzie
siedzielismy w kawiarni...byl w jakims amoku, dorwalam go na ulicy, to
poweidzial zebym nigdy nie mowila onim ze jest normalny.Ja go zostawilam tam
zdenerwoana sytuacja, to on wyslal mi za 5 min smsa, ze mnie bardzo
przeprasza. Ja nic jemu nie odpisalam. Na drugi dzien napisal smsa jak gdyby
nigdy nic, na inny temat...odpisalam mu oschle...po 2 tyg znowu sie
odezwal...a teraz znowu 2 tyg ciszy...co mam robic?zapomniec o nim?dac jemu do
zrozumienia, ze mi zalezy nadal?chcialabym isc do niego z butelka wina i
poweidziec, ze nie dam tak o sobie szybko zapomniec...jednak nie wiem czy to
dobry pomysl...nie chce byc nachalna...skoro on nic sie nie odzywa, to moze
juz nie szuka konaktu ze mna...jednak chcialabym byc jego kolezanka, pomimo
wszystkiego...moze wtedy by mi zaufal...
    • alpepe Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 20.11.06, 20:00
      odradzam. Nie jesteś dziewczyną o urodzie powalającej go na kolana, to ci
      ściemnia. Za pół roku zobaczysz go z jakąś gwiazdą i wtedy zrozumiesz, co
      znaczy: artyzm, wypalenie i inne glodne gadki.
    • qw994 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 20.11.06, 20:04
      Omijaj go szerokim łukiem - oto moja bezcenna rada :)
      • amagdek Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 20.11.06, 20:11
        na dziwnego ´czlowieka trafilas poprostu. Sprobuj jeszcze raz z nim pogadac ,
        niech Ci wyjasni co znaczy "przytulanie" ? Wtedy podejmiesz decyzje czy masz
        cierpliwosc zeby czekac na niego czy go olac?
        • kasia_ruchasia Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 20.11.06, 23:06
          nie iskrzy mu chyba..

          rada: olej go!
    • heart_of_ice Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 20.11.06, 23:47
      moja droga, nie ma nad czym myslec - facet gada rozne rzeczy, bo wygodnie jest
      miec kolezanke na wyjazd i nie tylko
      ale jako partnerki cie nie chce, uwazam, ze jego ex jest tylko wygodna wymowka -
      jak facetowi zalezy, to mu wspomnienia o bylej przechodza w ciagu jednego dnia:))

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
      • koralka3 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 02.12.06, 23:23
        jest kontynuacja tej mojej historii, co o tym myslicie?opsize sytuacje ktora
        wydarzyla mi sie w Andrzejki. Ten chlopak o ktorym pisalam wczesniej..hmm idac z
        kolezanka ulica sptokalam jego z kolegami, przywital sie po 3 tygodniach
        nieodzywania sie do mnie,wszyscy zaproponowali, ze zapraszaja nas na domowke...a
        on zapytal sie mnie czy jest duza szansa, ze przyjdziemy?ja odpowiedzialam, ze
        zobacyzmy, mamy komorki to sie zgadamy, na razie idziemy gdzie indziej....po 30
        min napisal do mnie, ze jak bede blisko, to zbeym dala mu znac to wyjdzie po
        mnie...w koncu sie skusilam i poszlam na ta domowke. Umowilismy sie w okreslonym
        miejscu, przyszedl po mnie i poslzismy, przez jakis czas olewal mnie kompletnie,
        nic nie rozmawial, juz myslalam, ze stamtad wyjde,ale jednak podszedl do mnie i
        rozmawialismy. Przegadalismy min 4h...jak zwykle dobrze nam sie rozmawialo ze
        soba. Kiedy nadchodzil koniec imprezy wyszlam razem z nim i naszym wspolnym
        kolega, mi sie troche rkecilo w glowie i okropnie spiaca bylam, on zapytal sie
        kolegi czy bym nie mogla spac u niego, bo on nie moze...starsznie dziwnie sie
        poczulam, bo on mieszka sam, a mnie chcial przenocowac u kolegi:|gdzie mieszka 7
        osob...ja sie nie zgodzilam i powiedzialam, ze ide na przystanek i jade do
        domu,idac rpzez miasto zaczal cos narzekac, ze jest spiacy, to powiedzialam jemu
        ze jak sie zle czuje to mzoe isc do domu i poszedl;/zostawil mnie z naszym
        kolega...do dzisiaj nie zapytal czy szczesliwie wrocilam do domu...nie rozumiem
        go...on sam nie wie czego chce...mamy duzo wpsolnych znajomych i nas zkontakt
        jest nieunikniony czasami...co mam zrobic?jak mam go traktowac jak znwou go
        spotkam,czuje pewien uraz do jego osoby...prosze poradzcie
        • zuzanna322 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 03.12.06, 02:49
          Mam przyjacioke, ktora juz od dwoch lat "buja" sie z takim artysta. Staram sie
          jej otworzyc oczy, ale ona jest w nim zakochana po uszy. Facet dzwoni do niej,
          jak jemu sie nudzi, jak potrzebuje seksu, jak nie ma z kim gdzies pojechac, jak
          akurat nie ma innej dziewczyny. Tlumaczy jej, ze nie jest gotowy na staly
          zwiazek. Ja wiem, tak jak i wszyscy oprocz mojej zaslepionej przyjacioki, ze ma
          swoja przystan w kazdym porcie, a ona jest jedna z nich. Straszne jest to, ze
          ona jest bardzo fajna, atrakcyjna dziewczyna, i zwyczajnie traci przy nim czas.
    • gina_rossi Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 21.11.06, 00:07
      Tak jak Ci juz tu wiekszosc forumek odpisala... Wloz tego pana miedzy akta..
      czyli daj sobie spokoj!
      Poszukaj sobie faceta, ktory bedzie w Tobie widzial ta jedna-jedyna, a nie
      odskocznie jak mu sie zechce "przytulango".. To tylko glupie wymowki, ze on
      jeszcze nie jest gotowy...bla...bla...bla!

      Zaakceptuj, ze nie jestes w jego typie! I basta! Nie ma innego wytlumaczenia!

      Chyba, ze chcesz zawsze byc tylko "odskocznia" i caly czas sie
      zadreczac: "zadzwoni - nie zadzwoni".

      Jest takie powiedzenie: "Inne matki maja tez przystojnych synow.." A wiec...
      Powodzenia!

      • tamara33 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 21.11.06, 08:15
        Zgadzam się z przedmówcami, typowy manipulant, ja przy takim straciłam 2 lata...
        tez mial schizy, byl wypalony, niegotowy....jak poznal swoja "obecną" kopnął
        mnie w d.... i z nagła stał się 100% gotowy dla niej.Olej, poboli, przestanie,
        nie trać czasu!!!!!
        • koralka3 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 21.11.06, 14:20
          dziekuje Wam za rady, czuje sie bardziej podbudowana. Myslalam, ze on jest taki
          wrazliwy, ale skoro potraktowal mnie tka jak potraktowal to raczej nie jest...i
          nie bede zabiegac nawet o znajomosc z nim.
          • aurora15 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 21.11.06, 15:05
            nie popelniaj bledu wielu kobiet czyli nie wiaz sie z facetem zeby sie nim
            opiekowac to facet ma sie opiekowac kobieta.....a tego Pana omijaj w promieniu
            kilku metrow:) pozdro
    • koralka3 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 02.12.06, 23:29
      ...
    • koralka3 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 02.12.06, 23:36
      spotkalam go, po 3 tygodniach nie odzywania sie do siebie...ja szlam z
      kolezanka, a on z dwoma kolegami, rpzywitalismy sie po czym zaproponowali nam
      pojscie z nimi na domowke, a on zapytal sie mnie czy jest duza szansa na to cz
      przyjdziemy, opdowiedzialam, ze nie wiem, zobacyzmy i poszlysmy. Za jakis czas
      wyslal mi smsa, ze jak bede gdzies blisko to zbeym jemu dala znac to wyjdzie po
      mnie. W koncu sie skucilam i dalam mu znac, na imprezie na poczatku olewal mnie.
      A pozniej zaczelismy rozmawiac i tak nam zeszlo ze 4h:)nastepnie kiedy nadszedl
      czas konca domowki, wyszlam z nim i jego kolega. Troche mi sie kecilo w glowie i
      spiaca bylam, to mnie objal i prowadzil...nastepnie zapytal sie kolegi czy bym
      nie mogla u niego przenocoac, bo on nie moze....co mnie zdziwilo i dziwnie mi
      sie zrobilo, bo on sam mieszka, a ten kolega nas zkolega z 7 osobami:|ja
      powiedzilam, ze jade do domu i poszlismy. W pewnym momencie onz aczal narzekac
      zle zmeczony jest, to jemu powiedzialam, z ejak chce to moze isc do domu...i
      poszedl...zostawil mnie z naszym kolega...od tego czasu czyli 2 dni po tym nie
      odezwal sie i nie zapytal czy szczesliwie wrocilam do domu...dziwi mnie jego
      zachowanie, on nie wie czego cche...mamy wpsolnych znajomych i wiem, z emozliwe
      bede go czesto widziec i nie wiem jak sie zachowac, jestem zla na niego, ze tka
      sie mna bawi...moimi uczuciami...nie chce juz na to pozwolic...nie wiem jak sie
      zachowac...poradzcie prosze
      • qw994 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 03.12.06, 00:00
        Jezu, dziewczyno, ten facet ma cię gdzieś, nie widzisz tego? To nawet nie jest
        tak, że on nie wie, czego chce, on po prostu nie jest tobą zainteresowany!
      • kamyk-zielony Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 03.12.06, 08:13
        O rany... "Ja mu powiedziałam a wtedy on, to ja i wtedy on i ja wtedy"
        zastanawia mnie ile masz lat, bo piszesz bardzo infantylnie jak 15latka:] Nie
        bądź z tych co to Ci plują w twarz a Ty twierdzisz, że deszcz pada. Chłopak
        unika Cię jak może już jaśniejszych sygnałów chyba nie da się wysłać. Nie jest
        Tobą zainteresowany musisz to przyjąć do wiadomości i odpuścić.
      • asiulka81 Re: co mam zrobic?poradzcie prosze! 03.12.06, 11:18
        olewa Cie. nie badz glupia. daj sobie z nim spokoj. poboli, ale za jakis czas
        przejdzie. nie trac czasu na kolesia ktory wyraznie pokazuje, iz ma Cie gdzies.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja