Co mam zrobic?¨Pomozcie

25.11.06, 11:38
Kilka dni temu dowiedzialam sie, ze mezczyzna z ktorym jestem 1.5 roku od
poczatku mnie zdradzal. Dla niego zmienilam cale swoje zycie, wyjechalam za
granice, zostawilam w Polsce dobra prace, urwaly sie wszelkie kontakty z moja
rodzina - oni go nie zaakceptowali. W kraju w ktorym mieszkam nie moge
legalnie pracowac - trzeba miec zezwolenie, poza tym ja na razie znam tylko
angielski a tutaj sie mowi po francusku wiec szanse zadne. Gdyby na tym byl
koniec, po prostu bym sie spakowala i natychmiast wrocila do Polski, znalazla
prace i jakos dala rade. Ale jestem w ciazy, w 4 miesiacu. Cieszylam sie ze
bede miec dzieciatko ale teraz strasznie zaluje ze ojcem dziecka jest taka
kanalia. Od teraz to jest tylko moje dziecko, on nie zasluguje na nic -
wiedzial ze jestem w ciazy a to mu nie przeszkadzalo spotykac sie z kochanka,
wmawiajac mi ze jedzi do Polski zalatwiac rozne sprawy. A ja w tymczasie jak
glupia na niego czekalam gdy on ... Ech, niewazne... Ciezko mi to pisac, bo
juz kiedys ktos strasznie mnie zranil, 2 lata dochodzilam do siebie i moj
partner wiedzial o tym, tak samo jak mu powtarzalam zeby nigdy tak mnie nie
skrzywdzil. Zarzekal sie ze jestem jedyna, ukochana itd. Klamal.
Ale wracam do tematu - chce wrocic do Polski, nie chce z nim tu byc. Brzydze
sie nim, poza tym mam wrazenie ze on wcale nie zaluje tego, co zrobil.
Problem w tym, czy ja w Polsce znajde teraz prace? Brzuszek zaczyna byc
widoczny, a kobiety w ciazy nikt nie zatrudni. Czy powinnam szukac jakiegos
domu dla samotnej matki i tam poczekac az dzidzia sie urodzi i potem szukac
pracy? Nie wiem, co mam robic. Nic nie chce od ojca dziecka.
Jestem przerazona. Czy tutaj, czy w Polsce - wszedzie bede sama. W Polsce
rodzina sie ode mnie odwrocila, tutaj tez nikogo nie mam.
Co byscie radzily mi zrobic?
I jak radzic sobie z tym okropnym stresem? Boje sie czy dziecku to nie
zaszkodzi - bardzo sie denerwuje tym wszystkim, wylalam morze lez. Musze
podjac tyle waznych decyzji a nie chce popelnic bledu.
Czy samotna mama w Polsce da sobie rade?
    • mandi.ole Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 25.11.06, 11:56
      kaazdy ma prawo polenic blad- neistety padlo na Ciebie. nie jest to z pewnoscia
      Twoja wina, wiec dlaczego rodzina ma Cie nie przyjac? moze pomysl o szczerej
      rozmowie. jesli panowaly norlamne warunki rodzinne u Ciebie, powinni zrozumiec.

      mysle,ze powinnac wrocic do polski. jesli obcy kraj tak dziala na Ciebie,
      wszystko kojarzy sie zmezczyzna, ktory Cie zranil, nie katuj sie dluzej, bo nei
      jest to dobra a ni dla Ciebie ani dla dziecka. nie zostawaj z nim, bo dziecko
      powinno miec ojca. moja mama tak zrobila, przez to znienawidzilam ojca jeszcze
      bardziej.
      wierze, ze sytuacja jest ciezka dla Ciebie. ale mysle, ze nalezy dumeschowac w
      kieszen i wracac do ludzi, ktorzy do tej pory byli dla Ciebie zyczliwi
    • suela1 Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 25.11.06, 11:57
      Nigy, przenigdy nie wolno rzucać wszystkiego dla faceta, dla kobiety zresztą
      tez bo draństwo nie zależy od płci, zawsze nalezy zachować niezależność w
      zwiazku ale teraz to już wiesz, wróć do Polski rodzina powinna Ci pomóc bo
      trudno wyobrazić mi sobie ze Cię zupełnie oleją, głowa do góry zycze jak
      najszybszej odmiany sytuacji i wartościowszych ludzi na Twojej drodze...
    • pontif Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 25.11.06, 12:32
      Jeżeli kontakty z rodziną urwały się z jego powodu, to znaczy, że to mądrzy
      ludzie i będą szczęśliwi jeśli wrócisz. Pewnie przecierpisz trochę triumfalizmu
      i nasłuchasz się o córce marnotrawnej, ale to chyba najlepsze wyjście. Rodzice
      to jedyni na świecie ludzie, na których zawsze możesz liczyć i którzy zawsze
      bezinteresownie pomogą, cokolwiek mówią. Jeśli miałaś pracę przed wyjazdem to
      pewnie kwalifikacje masz. Teraz rynek pracy w Polsce się trochę poprawił,
      mnóstwo młodych zdolnych ludzi powyjeżdzało na zachód, trudno o dobrego
      pracownika, możesz coś znaleźć jak już urodzisz. Do tego czasu rodzina pomoże.
    • aga2806 Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 25.11.06, 12:36
      Rzeczywiście sytuacja jest trudna, ale na pewno nie bez wyjścia, więc głowa do
      góry. Mnie cieszy, że nie boisz się od niego uciec, jesteś wystarczająco silna
      na decyzję o powrocie do Polski. Na pewno bedziesz szczęśliwsza z dala od
      niego, bo w to, że on się może zmieni, to chyba nie wierzysz...
      Przede wszystkim powinnaś odbudować więzi rodzinne - to jest coś na całe życie,
      ci ludzie powinni być ci teraz najbliżej. Każdy popełnia błędy i dobrze, że je
      dostrzega. Mając rodzinę po swojej stronie bęziesz w stanie zrobić więcej. Może
      ktoś z nich pozwoli ci zatrzymać sie na jakiś czas, da wsparcie? Do porodu
      raczej nie ma co szukać nowej pracy, ale jak już dziecko się urodzi, może masz
      kogoś, kto mógŁby ci pomóc w opiece nad dzieckiem, kiedy ty będziesz w
      pracy...musisz być silna i spróbować.
      Na pewno przed wyjazdem z kraju miałaś tu jakieś życie, znajomych??? Do tego
      można powrócić, ale na pewno nie będzie to łatwy powrót. Trzymam kciuki.
      PS. Do ojca dziecka powinnaś wystąpić o alimenty.
    • freduch Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 04.12.06, 19:13

      ;-))
      • a.bc Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 04.12.06, 19:16
        Wrócić do Polski do rodziców i zadbać o alimenty dla swojego dziecka ze strony
        tego palanta. Urodzisz, odchowasz, znajdziesz pracęi zaczniesz normalnie żyć:)
    • nicky44 Re: Co mam zrobic?¨Pomozcie 05.12.06, 05:59
      ze mna troche było podobnie, ale nie mam dziecka wiec moge decydowac tylko o
      sobie. Myśle,że rodzina ci pomoże, nie przekreślaj ich na pewno sie o ciebie
      martwią. A o tym czy wrócić, musisz sama zdecydować wiem, że to bardzo trudna
      decyzja.
Pełna wersja