krwawabestia 26.11.06, 09:31 własnie wysyłałem sms ze zaraz biegam - no i słowa biegam w słowniku nie było koreanczycy widocznie nie biegaja :) co jeszcze nie robia np finowie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
blueska3 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 14:47 "Spałam" też nie mają.. więc idąc za Twoim tokiem myślenia - chyba nie śpią! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabella51 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 16:06 oni nie "zrobiliby" niczego;) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:30 a tak odnosnie biegania wnerwiła mnie dzis paniusia ktora biegła lewa strona i nie zbiegła mi z drogi kiedy nadbiegłem z naprzeciwka Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:32 a ja ostanio nie biegalam, a teraz w poznaniu tez nie bede... choc pogoda wspaniala... ale zyskam duzo wolnego czasu, bo zapomnialam poprosic o pokoj ze stalym laczem :) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:34 ja miałem przerwe ale dzis zrobiłem sobie około 10 no i kolka mnie złapała koło 7 jak przyspieszyłem hehe kapitalnie sie dzis biegało po lesie Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:43 ja biegam w zolwim tempie, ale tak lepiej dla moich kostek :) eh caly dzien przespalam :/ wyobrazam sobie, ze w lesie jest super, a czy Ty z Ursynowa? :) Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:46 no czasem mozna tak powiedziec:) strasznie duzo biegaczy w kabackim połowa to obcokrajowcy hehe Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:52 koreanczycy hehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:56 mahadeva napisała: > koreanczycy hehe :) Taa, oni podjeżdżają swoimi daewoo pod same drzewa, wysiadają i uskuteczniają mały trucht. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:57 nie raczej francuzi niemcy rosjanie i dunczycy koreanczykow nie widziałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 22:58 krwawabestia napisał: > nie raczej francuzi niemcy rosjanie i dunczycy > koreanczykow nie widziałem :) A po czym poznajesz narodowość biegacza? Azjatów łatwo rozpoznać, ale Duńczyka? Zajada kanapkę z serem i dżemem? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:01 po bieganiu wiekszosc udaje sie do samochodow czesto mprzed stoja (w strojach biegowych) i cos tam gadaja Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:01 ja na bieganie mam tylko wieczory i kabacki odpada bo jednak trochę straszno tak samej:) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:03 zabilabys sie o korzen :) ja biegam z imielina na kabaty Kenem i tam miedzy blokami po chodnikach - szerokie i bezpieczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:05 ja z natolina kenem biegam:) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:11 Iza, to my jesteśmy sąsiedzi ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:13 haha serio:)))??? Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:14 Serio, najwidoczniej, jaki ten świat mały ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:13 mahadeva napisała: > zabilabys sie o korzen :) Mocny korzeń to podstawa. Ale poważnie, jak sobie radzisz między Płaskowickiej a Belgradzką? Ścieżką rowerową? Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:15 tak :) jak dobiegam do belradzkiej to jestem juz na etapie endorfin wszedzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:16 mahadeva napisała: > tak :) > jak dobiegam do belradzkiej to jestem juz na etapie endorfin wszedzie :) Ahh, super uczucie! Ja ten stan osiągałem na poziomie Wąwozowej. A w czym biegasz gdy tak zimno? Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:16 ale ja czy maha:)? I jak to "jak sobie radzę"?::)) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:18 izabellaz1 napisała: > ale ja czy maha:)? > I jak to "jak sobie radzę"?::)) Maha, mam Ją ciągle przed oczami i to piękny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:23 teraz wcale nie jest zimno :) w dresie, ale musze kupic nowy, nie moge juz patrzec na rozciagnietego staruszka :) Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:26 mahadeva napisała: > teraz wcale nie jest zimno :) > w dresie, ale musze kupic nowy, nie moge juz patrzec na rozciagnietego > staruszka :) Chciałbym Cię zobaczyć w takim obcisłym dresie, mniam, MNIAM ;-)) A KEN fajnie wygląda wieczorem, taki rozświetlony, wielkomiejski. Tylko te światła co chwila ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:32 ja to lubie biegac jak jest mroz i snieg bo po lubie nie ponacierac :) po ulicach nie biegam bo nie chce obciazac kolan Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:33 krwawabestia napisał: > ja to lubie biegac jak jest mroz i snieg bo po lubie nie ponacierac :) > po ulicach nie biegam bo nie chce obciazac kolan No właśnie po bieganiu KEN-em nabawiłem się jakiegoś bólu w nodze i musiałem przestać. Ale po lesie i w odpowiednim obuwiu - super. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:41 najlepiej po jakims sosnowym czy swierkowym wtedy w powietrzu unosi sie zapach olejkow eterycznych i niesamowicie sie odpoczywa :) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:42 :) no tak :) szkoda, ze dzien taki krotki :) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:42 wlasnie w lesie sie kostka chwieje... ja ostatnio tylko po betonie - sekret to odpowiednie buty Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 26.11.06, 23:43 jak biegasz po piachu to sie chwieja ale jak po duktach w kabackim to nie ma takiego problemu Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 27.11.06, 00:26 Na beton musiałbym wybrać specjalne buty, tylko jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 27.11.06, 01:21 normalne buty do biegania przebieglam juz wiele godzin i nic mi nie jest :) po lesie straszenie spuchla mi i rozwalila sie kostka Odpowiedz Link Zgłoś
karmapa5 Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 27.11.06, 01:35 mahadeva napisała: > normalne buty do biegania > przebieglam juz wiele godzin i nic mi nie jest :) > po lesie straszenie spuchla mi i rozwalila sie kostka Ale chyba ważna jest odpowiednia podeszwa. Kiedyś biegałem w butach podobnych do Twoich na zdjęciu. Może potrzebna jest grubsza podeszwa? Robisz przerwy na skłony i wymachy rąk? Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: o koreanskich telefonach z ss czyli sam sung 27.11.06, 01:49 :) buty do biegania to np nike air max a nie zwykle trampki :) czasem robie na koniec :) Odpowiedz Link Zgłoś