Gość: m-unia
IP: *.nyc.rr.com
14.11.01, 19:39
Topik inspirowany przejsciami moich przyjaciolek, ktora opisaly mi swoje
ostatnie randki. Jedna z nich faceta zapoznala przez internet - zdjecie bylo
niezbyt wyrazne, ale nic nie zapowiadalo kleski, tym bardziej ze przez
telefon glos mial calkiem mily, zaprosil ja do herbaciarni, wszystko cacy,
dopoki nie doszlo do konfrontacji - wyzej wspomniany osobnik
najwyrazniej wskazywal na naduzycie zelu do wlosow (miejmy nadzieje ze
to byl zel, zapach byl nader podejrzany...) i nader karkolomny dobor
garderoby (ach ten skorzany krawacik i hawajska koszulka..). Ale -
abstrahujac od wygladu zewnetrznego , ktory jak najbardziej moze byc
mylacy - w momencie gdy owo indywiduum otworzylo swe przytlaczajace
nikotynowa wonia usteczka - porazka totalna, zwlaszcza w momencie gdy
przez ponad pol godziny wyrazal swoj zachwyt dla DJ Bobo jako 'klasyka
gatunku'. Hmmm... Najweselej bylo jak przyszlo do zaplacenia rachunku -
okazalo sie, ze ten pan nie przewidzial takiej mozliwosci jak placenie ,
nawet za siebie. Kumpela zaplacila, odprowadzila sama sie do domu i
czym predzej zaczela wymazywac ze swje pamieci cale zdarzenie.
Albo inna moja znajoma - rowniez miala podobne przygody z pewna
internetowa znajomoscia - tym razem pan gustowal w modzie z lat 80-tych
(patrz michael jackson) , a poza tym odznaczal sie przeuroczym,
aczkowiek nieco skapym mysim wasikiem pod nosem (nieudolnie
maskujacym braki w uzebieniu ) i ... niespotykanej dlugosci paznokciami -
wypielegnowane, polakierowane, niejedna dziewczyna tak nie ma, a tu
prosze- tlumaczyl, ze lubi grac na gitarze i to dlatego - ha, romantyk, a jak
ladnie mowil o milosci, ze on to panie uwielbia kwiatami piescic, a tak w
ogole to chcialby miec piatke dzieci...
Sama nie wiem czemu ona uciekla w polowie randki - ze niby do ubikacji,
a tak naprawde chylkiem do domu, nie ogladajac sie za siebie...
Dziwne te dziewczyny, a jakie wybredne... ;-)
A tak powaznie to ja jak narazie mialam wiecej szczescia niz moje
znajome i az tak zle z reguly nie trafialam (no moze poza wyjatkiem
pewnego 'agenta', ktory nie uwazal za stosowne wspomniec mi o trojce
dzieci, ktore zrobil pewnej dziewczynie, ( a nawiasem mowiac lat mial
osiemnascie) ale za to chwalil sie powiazaniami z polswiatkiem
przestepczym zza odry...) , ale moze dziewczyny i wam sie przydazylo cos w
tym guscie? Mozecie sobie w tym miejscu pozywac na wszystkich swoich
ex -(tak pod tytulem 'gdzie ja mialam glowe ?') - bez krepacji , a co tam!
Panowie - rowniez poprosze o relacje!
Pozdrowka
M-unia