zuzia.listopad
26.11.06, 10:55
Witam! Jestem mezatka dosyc krotko. Niedawno urodzila nam sie przesliczna
coreczka. Martwi mnie fakt ze moj mąż nie okazuje jej czułości i kompletnie
nie potrafi sie nia zajmowac. Nie umie jej nawet wziac "odpowiednio" na rece
mimo iz pokazywalam mu to wiele razy. Za kazdym razem gdy ja podnosi boje sie
zeby jej karku nie skrecil! A co do roli męża... hm... przed porodem bylo
lepiej. Czy dzidzius moze az tak wiele zmienic? Czy chodzi o cos innego...?