Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane.

26.11.06, 21:46
Ciekawe jak to jest w rzeczywistości. Prawdopodobnie po pracy gotujecie mężom
obiadki i podajecie im pod nos, sprzątacie i odbieracie dzieci z przedszkola.
Natomiast na forum w poradach zawsze piszecie: "rzuć drania, niech nie zyje
twoim kosztem."
    • izabellaz1 Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 26.11.06, 21:58
      A co ma "rzucanie drania" do ugotowania obiadu albo odebrania dziecka z
      przedszkola???
    • aborcjimowimynie Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 26.11.06, 21:59
      Niestety nie mam męża, ani dzieci, ale bardzo o tym marzę...
      I żeby mu gotować...
      I żeby był szczęśliwy, że jestem obok...

      Chciałabym taką być...
    • vandikia Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 26.11.06, 22:16
      jesli dla Ciebie porada 'rzuc drania' adresowana do kobiety, ktora sie meczy z
      jakims bydlakiem jest oznaką emancypacji to gratuluję
    • sumire Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 00:16
      tak, zwłaszcza ja :) gdzie te moje dzieci tylko, bo coś dawno nie widziałam, o mężu nie wspomniawszy...
    • yagiennka Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 01:32
      A do kogo tak konkretnie pijesz?:) Bo ja sprzatam sobie, gotuje jak mi się chce,
      dzieci nie mam jeszcze i żaden facet mi w życiu nie miesza :) Jak mi się zachce
      to z kimś jestem a jak znudzi to nie jestem. Mam za to fajnego psa, bardzo
      wierny i milusi ;)
      • wielo-kropek Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 02:05
        Wiesz, wyemancypowane czy nie, to nie jest moze najwazniejsze, bo emancypacja
        moze byc tu mocno zludna,nieodzwierciedlajaca pelnej prawdy. Wydaje mi sie ze
        kobiety chca tu sobie doradzac, pomagac dorada itp. Wiadomo ze latwiej jest
        pisac niz cos zrobic. Cudzy problem jest zawsze blahostka, tylko swojjest
        ciezarem, dosc czesto nie do udzwigniecia. Mysle ze wsrod wielu kobiet tutaj
        wiekla wrazliwosc przemawia, wynikajaca z ich przeszlosci, niedawnej zreszta.
        Wydaje mi sie tez ze spora grupa kobiet z tego forum doswiadczyla w zyciu w
        pewnym stopniu, czasem pewnie w duzym, swego rodzaju bolu i rozczarowania ze
        wspolzycia z facetami, stad tez pisanie typu ze pies jest wierny i mily nie
        jest paradoksem, a rzeczywistoscia realna w wielu przypadkach.Tez czytam tu
        wypowiedzi dziewczyn ze spia z psem czy kotem. Przykro sie robi jak to czytam,
        bo wiem ze nie z wyboru lecz raczej z koniecznosci tak sie dzieje. Uwazam ze
        to wlasnie mezczyzna powinien zastapic ich miejsce pod koldra. Nie ma go tam bo
        porozumiec sie nie potrafi dosc czesto mezczyzna z kobieta, co jest jeszcze
        bardziej smutne. Ja nazwe te kobiete wyemancypowana ktora nie ma problemu
        wlasnie w porozumieniu sie z mezczyzna. Jesli w tej dziedzinie istnieje
        problem i umysl nie jest wystarczajaco wyemancypowany to cala reszta jest
        jak juz napisalem zludna emancypacja. Niesprzatanie, niegotowanie i inne
        podobne zachowania kobiety godza tak naprawde w jej emancypacje, bo zdrowy
        rozsadek nakazuje zeby sobie pomagac nawzajem. Nie bez powodu mamy w koncu
        rozna, inna plec.
        • wonalim Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 11:33
          Właśnie mam wrażenie, że porad mężatkom udzielają kobiety zranione przez
          mężczyzn lub wyidealizowanym obrazem mężczyzny (ideałów nie ma). Moje koleżanki
          mają facetów i ciągle na nich narzekają, ale akcepyują ich słabości. Przecież
          my też nie jesteśmy doskonałe. Najłatwiej jest rzucić drania, ale odcienie
          życia są różne i wybieramy życie z nim , bo tak naprawdę ten drań ma też wiele
          zalet. Potrzebny jest kompromis.
          • sabriel Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 11:41
            To zależy czego te wady dotyczą.Jeśli facet zdradza,podnosi rękę na
            kobietę,wyzywa ja od szmat czy suk,nie szanuje lub każe przerwać ciąże to tutaj
            raczej kompromisu być nie może.Ogólnie to ja też nie jestem za tym aby ciągnąć
            coś na siłę,tylko po to aby kogoś mieć.Rzucanie drania jak widać nie tylko na
            forum ale i w realu wcale do takich łatwych nie należy.
            • yagiennka Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 15:02
              A było też trochę watków o treści "rzuciłam drania i jestem szczęśliwa i
              wreszcie oddycham" takze chyba czasem to najlepsze rozwiązanie.
    • alpepe Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 11:39
      długo nad tym myślałaś?
      To usiądź i odpocznij, bo się pewnie zmęczyłaś.
      • wonalim Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 15:39
        Nie móię tu o skrajnych przypadkach, typu bicie, picie, zdrada, lecz a po
        prostu wytylanie mężczyznom małego lenistwa, braku fantazji we współżyciu, nudy
        itd., Najczęściej pojawiają się rady typu rzuć drania, nie ma rad typu jak z
        nim rozmawiać, jak go wziąć sposobem, żeby coś uzyskać.
        • yagiennka Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 19:02
          Ja widzę że są. Najwięcej włąśnie o rozmawianiu. Ale jak np facet ma małego i
          kobiecie to przeszkadza i czuje się nieszczęśliwa to rozmowa niewiele pomoże :DD
          Wszystko zalezy od problemu.
          • wielo-kropek Re: Jakie wy wszystkie na forum wyemancypowane. 27.11.06, 20:50
            Jak facet ma malego to nie powinno jej to wcale przeszkadzac. Nie powinna
            poprostu z takim byc jesli jej to przeszkadza. Nie powinna sie zupelnie z
            takim wiazac, tylko z takim ktory ma niemalego. Wlasnie tu wiele kobiet robi
            pomylki, bo poczatkowo akceptuja "wszystko", w tym tez i malego, a pozniej
            zaczynaja narzekac na wszystko, w tym tez i na malego. Czyja to wina?
Pełna wersja