Znów dostałam wielką kupę!

28.11.06, 12:52
Znów na temat prezentów, ale nie chodzi o doradzctwo w stylu co kupić babci na dzień kiszonego ogórka. Otóż mój facet i bliscy przyjaciele od dosyć długiego okresu czasu sprawiają mi prezenty brzydkie, niepotrzebne, nie w moim guści etc... i w rezultacie w moim domu pietrzą się figureczki, kremiki nie do mojego typu cery, sztuczne kwiaty czy ciuchy. Mam wrażenie, że są to podarunki takie byle jakiekie kupione w pospiechu w hipermarkecie, bez zastanowienia co mogłoby mi się przydać albo podobać. Nie chodzi mi o ceny tych rzeczy, bo nawet tania drobnostka może sprawić radośc a czasem sama mówię co mi sie nie podoba a na jakie rzeczy nie moge patrzeć. Czego uzywam a czego nie. Natomiast ja zawsze się długo wysilam szukając czegoś specjalnego dla każdego. Jeszcze nikt nie zgłaszał "reklamacji" i widzę, że to co daję naprawdę powoduje uśmiech. Niestety mnie boli taka sytuacja - dlatego postanowiłam też dac byle co na zbliżające się urodziny kumpli, mikołajki i gwiazdkę. Myślicie, że dobrze robię - olewając?? Czy może nie przyjmować tych rzeczy albo je schować tuż po wręczeniu. Sprawa jest dla mnie ważna, dlatego proszę o komentarze na temat.
    • twitti Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 12:56
      trudno powiedziec, bo moze oni wcale nie kupuja ci prezentow na odczepne, tylko
      nie moga trafic w twoj gust...
      Ale jesli czujesz ze tak robia, to tez przestan sie przejmowac i kup im cos
      zwyklego:)
      • aisulk Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:03
        Tak wiem, że masz rację, ale nawet coś zwykłego np jak głupi dezodorant musi byc dobrany do danej osoby.
    • spacecoyote Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:02
      Ja bym sie dalej starala kupowac fajne prezenty, z czystej proznosci. Po prostu
      nie chcialabym, zeby znajomi i rodzina mysleli o mnie, ze nie mam gustu albo
      jestem skapa. Poza tym lubie dawac prezenty i zawsze mam szczera nadzieje, ze
      sie spodobaja - po co wydawac pieniadze na cos, co ma z zalozenia byc na
      odczepnego? to juz lepiej nie kupic nic. Ale fajnie jest miec opinie kogos, kto
      zawsze trafia z prezentem.

      A co do nieudanych prezentow, ktore sama dostajesz, nieprzyjecie byloby moim
      zdaniem zbyt ostentacyjne i spowoduje niepotrzebne zgrzyty. Po prostu przekaz
      komus, komu moze sie spodobaja, albo na jakies zrzutki charytatywne. Albo nawet
      wyrzuc, ale po co trzymac w widocznym miejscu cos, co Ci sie nie podoba?
      • aisulk Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:05
        własnie trzymam, żeby niezrobić przykrości. Mam np taką pania strasznie kiczowatą, która siedzi na kibelku i wydaje niecenzuralne odgłosy... Nie mogę trego wywalić, bo przyjaciele od których to ścierwo dostałam za każdym razem sie tym bawią. Takie przypadki moge mnooożyć...
        • lewania Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:38
          nawet nie wiesz ile razy przez "przypadek" zbily mi sie sprezentowane tandetne
          figurki np: delfinkow (o zgrozo!!!), albo inne rzeczy, ktore sie latwo tluka.
          Nie da sie tej panienki na kibelku zbic??

          Ja co roku na glowie staje, aby wywolac usmiech na twarzach obdarowanych.
          Zawsze czekam w otwarciem swoich prezentow, az wszyscy otworza swoje.Moim
          problemem jest to, ze kiepsko udaje zadowolonie z prezentu. nie idzie mi, bo w
          glowie mam mysl: Co ja z tym teraz do jasnej ciasnej zrobie??!!

          Prezenty trzeba przyjmowac i przez jakis czas poki ludzie o danym prezencie
          pamietaja - miec go na widoku. Potem: Witaj koszu na smieci!!! lub daj to komus
          komu sie moze przyda bardziej - bez okazji.

          ze zgroza mysle o swietach... znowu trza bedzie udawac, bo niestety nie zanosi
          sie na wieksze zmiany...
          • baler_inca Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:49
            Ona stłucze babkę na klozecie, a znajomi z "dobrego serca" przyniosą jej nową:)
            Ja też staram się z prezentami i na szczęście dostaję tez przemyślane. Czasem
            ktoś nie trafi z moj gust, ale wiem, że to nie z lenistwa czy olewactwa, tylko
            pecha lub złego rozeznania :P
            Od mojego TŻ dostałam tylko dwa nietrafione prezenty (niestety, oba dość
            drogie) - jeden marnuje się do dziś, drugi po 2 latach leżenia w szafie nagle
            okazał się potrzebny :) Dobrze, że go zatrzymałam.
            Pozdrawiam
          • ewelinkowska Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 13:52
            Uwazam, ze powinnas dac swoim przyjaciolom lekko do zrozumienia, ze chcialbys
            trochu inne prezenty! Przeciez jak daja Ci je to usmiechasz sie i dziekujesz za
            nie nic nie mowiac, ze sa zle..wiec oni mysla ze wszystko jest ok i nadal kupuja
            takie.. wiec na zakupach z kolezanka np w sklepie w kosmetycznym rzuc, ze te
            perfumy chcialbys miec albo ten kosmetyk chcialbys wyprobowac bo jestes ciekawa
            czy jest dobry.. w koncu im zaswieci sie zarowka w glowce i moze jednak
            dostaniesz cos co bedizesz chciala..
            Albo porozmawiaj ze znajomymi z osobna i zapytaj ich co chcieliby dostac na
            gwiazdke. Moze wezma z Ciebie przyklad i tez zapytaja?
            aaaa koniecznie powiedz mimochodem, ze Twoja skora jest taka i taka a rozmiar
            bluzki nosisz taki i taki...i najlepszy bylby kolor...powodzenia;)
        • spacecoyote Re: Znów dostałam wielką kupę! 28.11.06, 14:06
          Nie mozesz powiedziec, ze mlodszej kuzynce sie strasznie spodobala i z bolem
          serca musialas oddac?
    • kotbehemot6 A będziesz czuła się z tym dobrze????? 28.11.06, 14:32
      Jezeli tak twoja natura,ze starasz się sprawić obdarowanemu radość, to czy kupując mu tandetę będziesz miał przyjemnośc z takiego prezentu. robiłabym swoje dalej,a inni? cóz w końcu liczą się chęci,a ,ze czasem prezent nietrafiony
      może ktoś ma taki gud=st przaśny i chciał dobrze. A co do reklamacji..hmm..moze przez delkatność ich nie ma:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja