Różnica wieku... a wymagania młodszej...

28.11.06, 20:04
Witam. Właściwie piszę dlatego, że po kilku miesiącach stwierdziłam, że w swoich przemyśleniach jestem w punkcie wyjścia, tzn. wiem, że nic nie wiem. Spotkałam na swojej drodze mężczyznę: ok. 40 lat, dwoje dzieci, żona. Nie chodzi mi o to, czy się rozwiedzie czy nie. Pozew jest już w sądzie. Nie w tym problem. On bardzo chce związać się ze mną (małżeństwo, myśli także o wspólnym dziecku). Plany ma słowem poważne. Ale... mieszka póki co z żoną, zależy mu, żeby do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia nie dowiedziała się o mnie (chce żeby jedno z dzieci z nim zostało), więc wiadomo jak wyglądają nasze kontakty. Spotykamy się dosłownie w jego samochodzie na godzinę, dwie tygodniowo. No, chyba że żona wyjedzie z dziećmi, wtedy u niego w domu. Żadnych wspólnych wyjazdów, na początku nawet często dzwonił, teraz ma to miejsce dużo rzadziej. Miałam urodziny... dostałam kwiaty, nigdy żadnego prezentu, nawet małego. Żadnego kina, restauracji... Nie jest biedny. Cały czas raczej podkreśla swoją zamożność. Ma spory piękny dom, zarabia dobrze (co także akcentuje). Mówi, że da mi stabilizację materialną. Nie zrozumcie mnie źle. To nie chodzi o to, że "lecę na pieniądze". Ja tylko chciałabym czasami gdzieś wyjść, dostać kwiaty bez okazji. Nie mówię o luksusowych prezentach. Nie zakochałam się w jego majątku, ale boję się, że on jest zwyczajnie skąpy. A to mnie przeraża, bo wiem jak może wyglądać życie z takim człowiekiem. Mam 24 lata, świetne wykształcenie, jestem atrakcyjna. Kocham go, ale czasami mam wrażenie, że zasługuję na coś więcej... Będę wdzięczna za wszelkie przemyślenia. Pozdrawiam
    • emmanuella Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 20:06
      A czy jesteś pewna, że on sie rozwodzi? Czy może odpowiada mu taki układ z Toba
      na boku
      • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 20:09
        Jestem pewna, przeglądnęłam wszystkie dokumenty. Jestem prawnikiem, zwracam na to uwagę :)
        • kotbehemot6 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:44
          hmmm..jako 24-letni prawnik musisz mieć spore doświadczenie. Ma nadzieję,że jedno z dziecizostanie z nim-pytanie-czy ktos pomysłał o tych dzieciach? nie dość że rozwód ale jeszce takie radości im fundować w imie ambicji tatusia-a woli bardziej chłopca czy dziewczynkę??? brrr beznadziejny facet, nie dośc ,ze robi Cię w bambuko to do tego ma idiotyczne pomysły
          • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:54
            A czy napisałam gdziekolwiek, że mam "spore doświadczenie"? Tak elementarne kwestie jak ocena dokumentów nie wymagają w tym przypadku lat praktyki. Uwierz mi. Cieszę się, że przedstawiacie swoje opinie, bo to dla mnie jedyne obiektywne źródło, które na pewno mi pomoże w podjęciu właściwej decyzji. Chyba zwyczajnie nie widzę tego, co wokół mnie się dzieje...
    • sabriel Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 20:18
      Po co ci 40-letni rozwodnik z "bagażem" w postaci żony i dzieci?
      Jesteś bardzo młoda,wykształcona,znajdź sobie kogoś młodszego.
    • widokzmarsa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 20:24
      nie czaję? Tzn robisz mu co tydzień loda w samochodzie, on ci daje trochę kasy,
      mówicie sobie że się kochacie i on wraca do żony? Nie przeszkadza ci że on wali
      minetę swojej ślubnej?
      Powiedz mu że teraz ty mieszkasz ze swoim byłym, sprawdź co powie.
      • enigma_87 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:03
        no halo, przeciez laiwnnia chyba wyraznie napisala,ze jej facet rozwodzi sie z
        zona a to chyba oznacza,ze juz ze sobia nie sypiaja, prawda??? zwlaszcza,jesli
        on ma kogos innego...

        lawiinnio, co do twoich potrzeb to ja je doskonale rozumiem,ale..postaraj sie
        tez zrozumiec swojego partnera: piszesz,ze on chce zatrzymac jedno dziecko przy
        sobie. To chyba dobrze o nim swiadczy? Wiec pewnie chce zrobic wszystko,aby w
        oczach sadu wypasc wiarygodnie. Nie moze wiec narazac sie na to,ze ktos ze
        znajomych jego zony zobaczy Was razem w kinie,na miescie, na imprezie...Bo
        wtedy, jesliby doszlo to do wiadomosci prawnikow zony to wiesz jaki bylby final
        - jego szanse na opieke nad dzieciakiem drastycznie by spadly...:( Co do
        prezentow etc to...co prawda nie znam Go, ale mozliwe,ze to ze Ci ich nie daje
        rowniez jest forma ostroznosci... Wiesz - jesli maja wspolne konta bankowe to na
        wyciagu by bylo,ze np. zrobil zakup karta w sklepie jubilerskim za powiedzmy 100
        zl - to z pewnoscia nie umkneloby uwadze zony...

        rozumiesz co mam na mysli?? Oczywiscie nie chodzi o to,ze pochwalam jego
        dzialania,ale jesli zdecydowalas sie na zycie z facetem z taka sytuacja a nie
        inna, to musisz czasem niestety sprobowac zrozumiec i zaakceptowac takie rzeczy,
        ktorcyh noramlnie nawety bys nie przyjela do wiadomosci...:(

        • widokzmarsa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:55
          co ty tam wiesz, dziecko jeszcze jesteś. Wiem jedno, jak się skimś rozwodzisz to
          z nim nie mieszkasz. Chyba że jesteś żulem i nie masz gdzie mieszkać. Tysiące
          lasek wpakowało się uczuciowo w drobnych i tchórzliwych choojków co sobie pukali
          na boku. Latami sobie bzykali aż zrujnowane psychicznie dziewczyny nabrały siły
          by odejść. I jeszcze długo nie były zdolne do normalnych związków. Piękne,
          wykształcone kobiety. Mądre. Wydawałoby się...
          • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:57
            Nie sypiamy ze sobą.
            • widokzmarsa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:19
              jesteś z facetem którego kochasz i nie sypiasz z nim? Dziwne. Po co ci stary
              facet obciążony rodziną, dziećmi. Ciekawe, jesteś z rozbitej rodziny?
              • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:27
                Jestem dziewicą, nie sypiam z każdym, którego kocham. Czekam na właściwą osobę i moment. A w tej sytuacji tym bardziej nie zdecydowałabym się na seks.
                • widokzmarsa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:34
                  Ładna, 24 letnia, wykształcona, prawnik, dziewica. jak się kocha to się sypia.
                  To jakaś podpucha nastolatki albo (ka). Rodzice ci pozwalają o tej porze
                  siedzieć przed kompem? Pogadałbym z nimi
                  • lhasa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:36
                    widokzmarsa napisał:

                    > Ładna, 24 letnia, wykształcona, prawnik, dziewica. jak się kocha to się sypia.
                    > To jakaś podpucha nastolatki albo (ka). Rodzice ci pozwalają o tej porze
                    > siedzieć przed kompem? Pogadałbym z nimi

                    A tam od razu podpucha?Bo dziewica jest?
                    Fakt-dziwne,ze nie chcesz kochac sie z kims kogo kochasz (ale
                    autentycznie!)...to wrecz nienaturalne....ale dlaczego nie moze byc
                    dziewica?Moze naprawde nikogo takiego nie spotkala dotad,a moze wydawalo jej sie
                    tylko,ze to milosc...?
            • malgoska13 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 11:25
              haha, na pewno się rozwiedzie...już mi kaktus rośnie
    • liszu Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 21:21
      a ja myśle, że z tej mąki chleba nie będzie - przykro mi
      • lhasa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:26
        Skoro facet sie rozwodzi to dlaczego ukrywa Cie przed zona ? To chyba
        naturalne,ze kazdy ma prawo ukladac sobie zycie po rozwodzie na nowo? Jaki to
        ma wplyw na jego przyszle stosunki z dziecmi? Zona nie ma prawa mu tego
        zabronic,a tym bardziej nie pozwolic mu na kontakty z dziecmi tylko dlatego,ze
        ma inna kobiete.
        Nie chce oceniac,ale mi cos tu smierdzi, wydaje sie,ze facet cos kręci.
        • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:28
          Sęk w tym, że sprawa nie jest jeszcze zakończona ostatecznie...
          • karmapa5 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:32
            lawinnia4 napisała:

            > Sęk w tym, że sprawa nie jest jeszcze zakończona ostatecznie...

            Lawinnia, nkt tu na forum nie zna tego Twojego faceta, więc możemy tylko gdybać
            czy ma poważne zamiary, czy tylko go kręci młoda laska. Natomiast dziwię się że
            spotykanie się raz w tygodniu na godzinę nazywasz związkiem. Rozmawiacie o
            sobie? Przeżywacie coś razem? Czy tylko Ty odstawiona podniecasz go zgrabnymi
            nogami, a on opowiada Ci jak ma ciężko w życiu.
          • lhasa Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:33
            lawinnia4 napisała:

            > Sęk w tym, że sprawa nie jest jeszcze zakończona ostatecznie...

            Czyli zona na tyle perifdna,ze moze zemscic sie za to,ze on ma Ciebie?
            Nie wiem,ale mysle,ze dorosly facet powinien zalatwic to po mesku,a nie
            wybacz...ukrywac sie w samochodzie ze swoja dziewczyna;(
            Moze on jest lekkim pantoflarzem,w dodatku zakompleksionym (to obnoszenie się z
            pieniędzmi)...?
    • amali Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:50
      Bylam w podobnej sytuacji. Miedzy nami bylo 10 lat roznicy, on mieszkal z kims
      i byl zwiazany przez wspolne interesy i mowil ze im sie nie uklada.
      spotyklaismy sie w tajemnicy i wtedy tylko kiedy on mial czas. na urodziny nie
      dostalam nawet kwiatow. zapomnil tez o mnie na swieta, sylwestra. mimo to
      usychalam z tesknoty i bardzo ale to bardzo sie w nim zakochalam. jakis czas
      pozniej zaczal interesowac sie mna powaznie naprawde swietny chlopak,wspanialy
      czlowiek - nosil mnie doslownie na rekach.do tego przystojny, dobrze wychowany,
      wyksztalcony itd - doslownie same plusy. i co ja z tym zrobilam? jak ten
      poprzedni dowiedzial sie ze zaczynam sie z nim spotykac, dostal napadu milosci
      do mnie, zerwal ze swoja, blagal mnie plakal, chcial gory przenosic. A ja
      zamiast nie ogladac sie wstecz i skupic sie na tym kto jest wobec mnie szczery
      i zabiega jak nikt dotad i naprawde mu zalezy od samego pocatku, zaczelam sie
      przejmowac drugim i rozdrabniac. Final jest tragiczny. Kocham tego który byl
      dla mnie taki dobry ale on nie chce mnie juz znac. Chcialam Ci przez to
      powiedziec zebys ostroznie lokowała swoje uczucia, nie dawaj mu siebie całego.
      On ma wieksze doswiadczenie zyciowe i to daje mu duza lepsza pozycje wyjsciowa.
      Wiem ze serce nie sluga, ale jestes jak piszesz -
      mloda,atrakcyjna,wyksztalcona.Facet ma Cie nosic na rekach,doceniac.Jesli tego
      nie robi, nie pozwól zeby przysłonil Ci cały swiat, bo moze Ci uciec cos
      bardziej wartosciowego, tak jak mi:( I teraz pokutuje:((((
      • enigma_87 do '"widokzmarsa"... 28.11.06, 23:00
        ok, rozumiem - wedlug Ciebie jak ktos ma 19 lat to nie moze sie wypowiedziec na
        zadny powzany temat,prawda? Moze od razu zrobcie alert wyskakujacy przy probie
        wejscia na to forum " osobom ponizej 21 roku zycia wstep wzbroniony"...;-/

        ciekawa jestem czy jakbym nie miala w nicku tej magicznej koncowki z daty
        urodzenia albo miala zamiast "enigma_87" na przyklad "enigma_78" to jaki bylby
        Twoj komentarz co do mojego postu? Bo juz dzieckiem bys mnie nie mogl nazwac...


        ok - na przyszlosc nie bede zabierac glosu w tak "doroslych" dyskusjach bo i tak
        obojetnie co nie napisze to zostane zignorowana ze wzgledu na swoj wiek.

        PS: mam nadzieje lawinnio,ze twoje sprawy jakos sie uloza :*
    • amali Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 28.11.06, 22:56
      dodam jeszcze ze jak płakałam i cierpialam za tym starszym który mnie zle
      traktował i był z kims zwiazany, to wszyscy moi przyajciele i znajomi pukali
      sie w czoło, ale ja zawsze ale to zawsze potrfiłam go usprawiedliwic. nie dałam
      sie z tego ocucić. a poznije jeszcz przejmowalam sie jego nagłą miłosia do mnie
      i zwiazana z tym histeria. i mam co chcialam - stracilam kogos kto naprawde od
      pocatku chcial ze mna byc, o mnie dbal i szczerze pokochal. i jest mi teraz
      bardzo źle:((( żałuje, płacze i nie moge sobie wybaczyc
      • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 08:15
        amali: Przykro mi bardzo, naprawdę. Mam nadzieję, że Twoje sprawy się ułożą.

        Co do tego, że jestem dziewicą... może to dziwne, ale prawdziwe. Jeśli nie jestem czegoś pewna, nie robię tego. Proste i skutecznie chroni przed kłopotami. Nawiasem mówiąc, on często mnie nakłania do tego (oczywiście w bardzo subtelny sposób), ale tym bardziej zaczynam wątpić w nasz układ (bo jak tu ktoś dobrze napisał, nie wiem, czy można go nazwać związkiem). Co do więzi emocjonalnej: tak, jestem z nim związana emocjonalnie, nawet bardzo. Dużo rozmawiamy o mnie, o nim, o nas... tylko, że słowa to nie wszystko.
        • spacecoyote Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 10:03
          Lawinnia, nie pchaj sie w to lepiej. Jezeli jestes mloda, ladna, wyksztalcona,
          to po co Ci skapy, dzieciaty, 40 letni rozwodnik z tendencjami do skokow w
          bok? Mialam faceta o 12 lat starszego; bylismu razem przez 5 lat, w trakcie
          ktorych roznica wieku zaczela mi bardzo przeszkadzac. On sie bedzie starzal, Ty
          sie bedziesz chciala wyszalec - zwlaszcza jezeli dopiero zaczynasz zycie
          seksualne. Imprezy z rowiesnikami juz nigdy nie beda takie same, jezeli
          przyprowadzisz na nie 40 latka. Jezeli to dziecko zamieszka z Wami, chcac nie
          chcac bedziesz mu musiala matkowac - chcesz takiego zobowiazania?
    • piekielnica1 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 10:17

      > On bardzo chce związać się ze mną (małżeństwo, myśli także owspólnym
      dziecku.
      >Plany ma słowem poważne. Ale... mieszka póki co z żoną, zależy mu, żeby do c
      > czasu ostatecznego rozstrzygnięcia nie dowiedziała się o mnie

      Oj głupiaś Ty, głupiaś Ty
      On się tylko tak dowartościowuje, bo ciekawiej mieć dwie.
    • panisiusia Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 10:48
      Świetnie wykształcona(heh) pani prawnik ukrywa się z ukochanym w samochodzie, by
      przypadkiem złej i wrednej żonie ukochanego nie udało się udowodnić, że rozwód
      jest z winy męża. Ukrywa się także po to, by swemu przyszłemu pasierbowi ukazać
      się deus ex machina i żyć z nim i jego ojcem, a może i nawet swoim bobo długo i
      szczęśliwie...
      Gratuluję po pierwsze mądrości życiowej, optymizmu a po drugie "etyki" zawodowej.
      • panisiusia Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 11:42
        Tak z ciekawości ;) jeszcze warto zadać sobie pytanie, dlaczego on się rozwodzi
        z żoną(albo żona z nim).
    • malgoska13 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 11:23
      Nie jest skąpy tylko po prostu podłapał pierwszą lepszą i za chwilę ją zostawi
      i pójdzie do innej. Weź się dziewczyno w garść i zamiast rozbijać rodzine
      znajdź wolnego faceta.
    • anirac Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 13:01
      Rozumiem Twoja sytuacje, znam to i sama przechodzilam przez podobna historie.
      Miedzy nami jest roznica 15 lat, zwiazalam sie z nim w wieku 25 lat, jestesmy
      razem ponad 2 lata. Tez sie rozwodzil (i rozwiodl), tez ma dziecko i plany
      wobec mnie powazne :) Po sobie wiem, ze zwiazki nietypowe maja szanse na
      przetrwanie i fajny rozwoj. Ale to co mnie niepokoi u was: dlaczego on mieszka
      z zona?? To, ze sie rozwodzi i do tej pory mieszkali razem nie ma tu nic do
      rzeczy. Fakt, ze kocha Ciebie powinien spowodowac ograniczenie tych kontaktow.
      Moj mezczyzna kiedy zorientowal sie, ze ja to ja, wyprowadzil sie, tzn. albo
      nocowal u siebie w firmie, albo jezdzil 20 km do niewykonczonego domu pod
      miastem. Po kilku zimowych miesiacach kiedy wychodzil ode o polnocy i jechal na
      wies, a potem wracal po 7 godzinach, zeby przywiez mi swieze bulki na
      sniadanie, zlitowalam sie - zostawal u mnie, a teraz juz normalnie mieszkamy
      razem. Jak mowi, ze dobrze zarabia - niech wynajmie cos. Kolejna rzecz -
      sporadyczne spotkania. My do tej polnocy to gadalismy, gadalismy, gadalismy
      (wiec moge uwierzyc, ze z nim nie sypiasz). Nie poznasz go podczas spotkan raz
      na kilka dni! Zamieszkanie z jego dzieckim nie wiem czy jest dobrym pomyslem,
      to bedzie ciagla walka i obwinianie, ze rozbilas malzenstwo i nie jestes jego
      mama. Ale tu sie nie wtracam, ja mam to inaczej rozwiazane i tez nie jestem
      zadowolona. Brak prezentow? Dziwne, jak sie kocha to sie chce dawac. Z
      rozczuleniem wspominam do dzis bukiet slonecznikow pod moimi drzwiami kiedy
      wychodzilam do pracy :) Jestes inteligenta dziewczyna - zazadaj przede
      wszystkim szacunku dla siebie. To powinno Ci sporo wyjasnic, jak sie
      ustosunkuje do Twoich uczuc, czy je szanuje, czy sie liczy z Twoim zdaniem,
      itd. Takie zwiazki nie sa latwe, ale czasami piekniejsze od tradycyjnych bo
      trzeba wiecej wysilku, a niekiedy naprawde warto :)
      • lawinnia4 Re: Różnica wieku... a wymagania młodszej... 29.11.06, 13:23
        Dziękuję za wszystkie komentarze. Odbyliśmy poważną rozmowę i jednak podejmę wyzwanie. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja