Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem...

28.11.06, 22:52
Zgodzil sie poslubic Mahadeve w ciemno, tylko na slowo,
ze jest kobieta. Slub powinien Mahadevie wypelnic jakos
czas i oderwac ja od narzekania na brak kandydatow na forum.
Dzieci tylko na razie nie chce. Wzsyscy jestescie zaproszeni :).
    • maksior5 Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 22:54
      Witaj wybawicielko nasza! ;P
      • ygra Wybawienie :). 28.11.06, 22:58
        Musialam cos zrobic dla siebie i dla Was. Nie sposob bylo sie
        przebic przez te zalzawione biadolenia :). Bedzie mnie to kosztowalo
        trzy stowy i pokrycie kosztow wieczoru kawalerskiego. Ale warto :))).
        Dwie moje znajome zgodzily sie troche potanczyc w neglizu :).
        • nutopia Re: Wybawienie :). 29.11.06, 10:15
          ygra napisała:

          > Musialam cos zrobic dla siebie i dla Was. Nie sposob bylo sie
          > przebic przez te zalzawione biadolenia :). Bedzie mnie to kosztowalo
          > trzy stowy i pokrycie kosztow wieczoru kawalerskiego. Ale warto :))).
          > Dwie moje znajome zgodzily sie troche potanczyc w neglizu :).

          pomyślałaś o bracie???!!!
      • mahadeva Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 22:59
        przede wszystkim to moja wybawicielka :)
        • maksior5 Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:01
          Innaczej będziesz mówiła po 2/5/10/15/25/50 (niepotrzebne skreślić) latach małżeństwa.
          • mahadeva Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:17

            to sie rozwiedziemy jak bedzie nei tak
            ale chce sprobowac
            chce zeby ktos mnie wreszcie zechcial

            www.di.fm
          • mahadeva Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:17

            to sie rozwiedziemy jak bedzie nei tak
            ale chce sprobowac
            chce zeby ktos mnie wreszcie zechcial

            www.di.fm
            • maksior5 Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:20
              FAjne założenie. A nie lepiej najpierw pobyć trochę bez ślubu? Oszczędzicie sporo na prawnikach. Rozwody są strasznie kosztowne.
              • mahadeva Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:25
                ja nie ma sporu to chyba nie?
                • maksior5 Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 23:27
                  Generalnie wszystko zależy od tego czy jest dużo do podziału. Bo jak tak to ludzie się do strasznych rzeczy posuwają. Mam znajomego prawnika, który się tym zajmuje.
    • mahadeva Wow :) Wreszcie!!!! Wszyscy zaproszeni :) 28.11.06, 22:56
      Dzieci tez nie chce :)
      • liszu Re: Wow :) Wreszcie!!!! Wszyscy zaproszeni :) 28.11.06, 22:58
        gratuluje mahadeva ;)
    • liszu Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 22:57
      :)a mahadeva juz wie ze wychodzi za maz?
    • liszu Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 22:57
      juz wie!!!:)
    • maksior5 Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 28.11.06, 22:58
      Mogę Wam nawet zdjęcia robić. Gratis.
      • ygra Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:01
        • maksior5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:03
          No ja właśnie zaoferowałem swoje usługi. A poza tym może jakąś zrzute zrobimy? Mercedes S500, czy willa w Komornikach/Kobierzycach/Milanówku?
        • liszu Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:04
          a gdzie karmapa3????
          • karmapa5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:05
            liszu napisała:

            > a gdzie karmapa3????

            Karmapa3? 5, moja droga ;-)) Cóż, czuję się odstawiony ;-))
          • maksior5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:06
            Wyszła za mąż. Chciała ubiec Mahadeve.
            • karmapa5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:07
              maksior5 napisał:

              > Wyszła za mąż. Chciała ubiec Mahadeve.

              Maksior, mylisz osoby. Jestem samcem ;-))
              • maksior5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:09
                Wiem. Jak "samiec" ma pseudo z żenską końcówką to mu jakoś tak automatem daje forme żeńską i na odwrót. A to wszystko przez tę trójkę. Myślałem, że to dwie różne osoby.
                • karmapa5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:11
                  maksior5 napisał:

                  > Wiem. Jak "samiec" ma pseudo z żenską końcówką to mu jakoś tak automatem daje
                  > forme żeńską i na odwrót. A to wszystko przez tę trójkę. Myślałem, że to dwie
                  > różne osoby.

                  Ok, nie ma problemu ;-))
                • liszu Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:26
                  ale namieszałam:)
                  • karmapa5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:28
                    liszu napisała:

                    > ale namieszałam:)

                    Nieważne, i tak pozdrawiam ;-))
                    • maksior5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:29
                      I ja również.
                      • liszu Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:34
                        i nie jestem samcem;)
                        • maksior5 Re: Co z prezentem slubnym 28.11.06, 23:35
                          samce nie piszą "namieszałam". Znaczy te samce bez zaburzeń osobowości i problemów gramatycznych.
      • ygra Prezent slubny :). 28.11.06, 23:03
        maksior5 napisał:

        " Mogę Wam nawet zdjęcia robić. Gratis. "

        Super. Co im kupimy na prezent slubny?
      • ygra Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:06
        Moze pokryjemy koszty trzydniowej nocy poslubnej.
        Brat obiecal, ze zrobi cos z tym podziewictwem.
        Usunie je...
        • maksior5 Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:14
          To ile ten brat potrzebuje na jedną noc?
          • liszu Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:28
            eeeee po chwili zastanowienia myśle, że nic z tego nie bedzie:(
            • maksior5 Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:29
              Szkoda. Ech....a miało być tak pięknie...
              • sabriel Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:32
                Z tego wynika,że męczymy sie z nią dalej...
                • maksior5 Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:34
                  Ale ja to nawet lubie. Brakowałoby mi tych słodkich wywodów Mahadevy, dlaczego inni mają, a ona nie.
            • mahadeva Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:33
              a to dlaczego? :)
              jak zwykle nie bedzie :/
              • liszu Re: Noc poslubna :))). 28.11.06, 23:40
                kobieca intuicja;)
    • heart_of_ice :D:D:D:D n/txt 28.11.06, 23:31

      • ygra Termin na 6 grudnia, odpowiada? 28.11.06, 23:40
        Wczoraj brat byl lekko naprany ale dzisiaj to potwierdzil.
        Poslubi Mahadeve i zrobi porzadek z jej poldziewictwem.
        Bedzie to jej prezent Mikolajkoy :). Dla dobra forum.
        • mahadeva Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 28.11.06, 23:54
          jezu, a co to znaczy naprany? :)
          • liszu Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 28.11.06, 23:56
            naprany to w gwarze śląskiej pijany:)
            • karmapa5 Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 28.11.06, 23:57
              liszu napisała:

              > naprany to w gwarze śląskiej pijany:)

              W gwarze warszawskiej też ;-))
              • liszu Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 29.11.06, 00:00
                a mahadeva jest z wawy i nie wie:)
                • karmapa5 Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 29.11.06, 00:01
                  liszu napisała:

                  > a mahadeva jest z wawy i nie wie:)

                  Bo Mahadeva to delikatna dziewczyna i w towarzystwie pijaków nie przebywa. Buzi
                  Maha, nie mogłem się powstrzymać! ;-))
            • mahadeva Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 28.11.06, 23:59
              mam miec pijanego meza?
              • liszu Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 29.11.06, 00:01
                a nie mówiłam? nic z tego nie bedzie
                • karmapa5 Re: Termin na 6 grudnia, odpowiada? 29.11.06, 00:02
                  liszu napisała:

                  > a nie mówiłam? nic z tego nie bedzie

                  I dobrze ;-))
                  • ygra Radosc czy koszmar? 29.11.06, 10:24
                    Dzisiaj w nocy moj brat, Leon, krzyczal przez sen Mahadeva, Mahadeva,
                    Mahadeva... Spal gdy wychodzilam do pracy i nie moglam go zapytac czy
                    to byl krzyk radosci czy to krzyk przerazenia. Jak myslicie?
                    • mala_mee Re: Radosc czy koszmar? 29.11.06, 10:24
                      A spotkali się już??
    • mala_mee Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 29.11.06, 10:20
      No to gratulacje dla Mahadevy!!!
      A brat aby miły???
      • ygra Slub w ciemno. 29.11.06, 10:29
        Nie, nie spotkali sie. Ale to bez znaczenia.
        Mahadeva wyjdzie za kazdego faceta ktory ja zechce.
        A moj brat powiedzial ok. On sie niczego nie boi :).
        • mala_mee Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:31
          No to brawo dla brata za odwagę.
          Nie widziałam naszej bohaterki, z czytania ją lubię, widziałam wiele
          pozytywnych opinii ale faceci są inni...
          Trzymam kciuki za powodzenie akcji!!!
          • ygra Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:36
            Taki zdecydowany krok w ciemno tylko potwierdza odwage mojego brata.
            Moj brat tez jej nie widzial. Slyszal tylko o jej determinacji aby
            wyjsc za maz. Moj brat ma dobre serce :).
            • mala_mee Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:39
              A wiekowo odpowiedni dla Mahadevy??
              • ygra Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:42
                Mahadeva nie moze za duzo przebierac. Ale akurat
                on ma 27 lat. Ile lat ma Mahadeva? Zwrocilas moze uwage?
                • mala_mee Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:44
                  Na wizytówca ma 27 więc chyba będzie OK.
                  Ja wiem ja to z tym przebieraniem ale żeby nie był bardzo dużo młodszy :)))
                  Ale taki wiek - pasuje.
                  • ygra Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 10:49
                    Troche sie boje, zeby sie moj brat, Leon, przedwczesnie nie postarzal
                    od tego biadolenia. Myslisz, ze po slubie Mahadevie biadolenie przejdzie?
                    Czy moze jej zostanie?
                    • mala_mee Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 11:03
                      No wiesz, baidoli, żę nie ma męża więc są szanse, że po ożenku przestanie.
                      Trzeba wierzyć, że nie musi biadolić zawsze, zmienaijąc tylko powód.
                      A nie masz drugiego brata?? Ze dwa lata starszego??
                      • ygra Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 11:08
                        Martwi mnie to biadolenie. Kobiety przyzwyczajaja sie do biadolenia.
                        Moze jej przejdzie? A moze nie?
                        Brata jeszcze jednego mam ale on jest dopiero dwudziestolatek.
                        Mam odpowiedniego kuzyna, 32 lata. Bede go widziala w sobote.
                        Pogadam z nim. Ty nie biadolisz?
                        • mala_mee Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 11:11
                          No na forum staram się nie biadolić bo jedna Maha wystarczy a ja podrubą nie
                          lubię być.
                          A coś możesz więcej o kuzynie powiedzieć??
                          • mahadeva Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 22:32
                            a czy moge sie jakos z Bratem skontaktowac? ;)
                      • mahadeva Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 22:29
                        Jak bedzie maz, nie bedzie biadolenia :)
                        Biadole, bo jakos ja jedyna nie moge... Chce tylko byc, jak inni :)
                        • mala_mee Re: Slub w ciemno. 30.11.06, 08:53
                          To nie jest pocieszające ale nie jestes jedyna...
                • mahadeva Re: Slub w ciemno. 29.11.06, 22:25
                  dlaczego nie moge przebierac? :)
    • martha_l Re: Rozmawialam wczoraj z moim przystojnym bratem 29.11.06, 10:56
      Po przeczytaniu wątku wraz z wszystkimi komentarzami... zaniemówiłam.
      • ygra Zaniemowienie. 29.11.06, 11:00
        Z wrazenia? Czy oburzenia?
        • martha_l Re: Zaniemowienie. 29.11.06, 11:07
          Odpowiem jak młody chemik : z wrażenia wywołanego reakcją ;)
          • ygra Re: Zaniemowienie. 29.11.06, 11:10
            Chemiczka podobno rozklada sie w temperaturze pokojowej.
            Prawda to?
            • mala_mee Re: Zaniemowienie. 29.11.06, 11:11
              :)))))
              prawda :)))
            • martha_l Re: Zaniemowienie. 29.11.06, 11:12
              Mam tę prawdę publicznie obnażyć?
              • mala_mee Re: Zaniemowienie. 29.11.06, 11:12
                Publicznie ale anonimowo :))))
                • ygra Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:16
                  Nie. Nie zdradzaj reakcji. Podobno faceci sa katalizatorami :).
                  • mala_mee Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:17
                    Ale katalizatory tez mają wymaganą temperaturę działania :)))
                    • ygra Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:19
                      Meskie katalizatory dzialaja prawie w kazdej temperaturze.
                      Zapytaj zreszta chemiczke :).
                      • mala_mee Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:19
                        Jestem chemiczką :)))
                    • martha_l Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:20
                      Pokojowa nie wystarczy?
                      • ygra Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:23
                        Co wy dziewczyny z ta chemia i rozkladem :)?
                        • mala_mee Re: Rozklad chemiczny. 29.11.06, 11:30
                          No Ty zaczęłaś z rozkładaniem.
                          A co z tym kuzynem???
                          • ygra Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:34
                            W sobote pogadam. Wydaje sie byc normalny. Tylko troche pije.
                            I lekko sie zacina. Wysoki. Ciagle chcesz go obejrzec?
                            • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:40
                              A jak miałabym go zobaczyć.
                              Nie wiem czy to było zamierzone, ale to co napisałaś zachęcające nie jest :))))
                              • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:45
                                Moge to zaaranzowac. On sie zblizy do ciebie i go sobie obejrzysz.
                                Pisze jak jest. Ale on zacina sie tylko wowczas gdy mowi.
                                Gdy milczy to zacinania nie slychac. On duzo milczy.
                                • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:46
                                  Uśmiałam się i prawie poplułam podkradzioną kanapką :)))
                                  • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:50
                                    To moj kuzyn wiec reklamuje go jak moge.
                                    On ma tez podobno zalety. Popytam rodzine i napisze.
                                    Z czym ta kanapka?
                                    • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:52
                                      Oj, wiesz co, nie popatrzyłam :)))
                                      Na wierzchu był potarty ser i zasłaniał wszystko co było pod. Ale wyczułam
                                      oliwkę, jakiś zwinięty kawałek szynki chyba też był i jakaś pasta. Ale ponieważ
                                      źródło znane więc zjadłam.
                                      • brawurka75 Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:55
                                        dobre, juz dawno nic mnie tak nie ubawiło, świetny post!
                                        • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:59
                                          Opis kuzyna Karola czy mojej kanapki???
                                      • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:55
                                        Jak juz zjadlas to nie ma co roztrzasac. To co z Karolem?
                                        Chcesz go obejrzec czy zastanowisz sie? On jest brunet.
                                        I szelki nosi.
                                        • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 11:57
                                          No szelki mnie zaczynaja przekonywać. Jakieś smaczki jeszcze???
                                          • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:01
                                            Nie ma brody ani wasow. Koszule w paski lubi.
                                            Rybki w akwarium hoduje. Przyrode lubi.
                                            No, jak?
                                            • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:05
                                              A flanelowe koszule w kratę???
                                              • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:09
                                                Jak bedziesz chciala to ja podlozy :).
                                                • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:10
                                                  No co Ty!!!
                                                  On jej nie ma podkładać tylko nakładać :))))
                                                  • ygra Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:18
                                                    Zrobi jak bedziesz chciala. Podlozy albo nalozy :).Musze troche
                                                    popracowac. Zastanow sie. Jak sie zdecydujesz to pogadam z nim.
                                                    Troche szkoda, ze Mahadeva juz za mojego starszego brata wychodzi.
                                                    Papatki.
                                                  • mala_mee Re: Kuzyn Karol. 29.11.06, 12:20
                                                    Ale pomyśl jaka bedziesz miala fajną bratową!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja