mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze

03.12.06, 11:22
halo, dziewczyny, jestem w stanie założyć się, że znacie ten problem.
staram sie walczyć z tym, żeby nie doprowadzało mnie to do pasji, staram się
nawet akceptować fakt, że od momentu kiedy on przed komputerem usiadzie, do
momentu, kiedy od niego odejdzie z wlasnej nieprzymuszonej woli mija 6 do 7
godzin. ale wczorak byli u nas znajomi, w pewnym momencie widzę, że on na
chwilę wycofał się w kierunku swojego komputera, żeby zobaczyć co słychać u
hirołsów.

co robicie, żeby z tym przeżyć ?

co robicie np. rano, kiedy on kładzie się spać o 4,00 - 5,00 a wam w zlewie
rośnie sterta niepozmywanych naczyń, pomimo tego, że wczoraj gotowałyście obiad ?

chwilami to jest czarujący człowiek, ale chyba pójdę dzisiaj sama do kina.
    • qw994 Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 11:28
      Twój facet jest uzależniony. A to dosyć poważna sprawa.
      • krwawabestia Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 16:30
        a kobiety to nie sa uzaleznione od sklepow z ciuchami i głupich seriali czy
        innych programow w tv? albo w pisaniu na forum
        ja wam powiem jak to naprawde wyglada dla wielu kobiet gry komputerowe sa
        poprostu zatrudne bo mjak mozna wytłumaczyc fakt ze spedzacie godziny przy
        pasjansach zamiast pograc np w to
        fallout.emiasto.com.pl/
    • halberek Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 13:11
      tak myślisz ?
      ja znam takie przypadki masowo, może masowo to nie, ale mam kolegów, z którymi
      jest podobna historia i mam wrażenie, że to granie na komputerze to raczej taki
      element gry damsko-męskiej.
      mojemu chłopakowi może nie zdarza się to często, aczkolwiek doprowadza mnie do
      szału, płaczu i złości.
      • eeela Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:34
        ja znam takie przypadki masowo, może masowo to nie, ale mam kolegów, z którymi
        > jest podobna historia i mam wrażenie, że to granie na komputerze to raczej tak
        > i
        > element gry damsko-męskiej.
        >


        O czym ty gadasz, dziewczyno? Jakiej gry damsko-meskiej???
        • zoofka Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 23:39
          dama gra z mężczyzną oj no nie wiesz? to taka jest gra :))))
    • krwawabestia Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 13:14
      bez przesady poprostu fajna gra to go wciagneła
    • hadriana_siloe Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 14:17
      Mój chłopak ubóstwia po prostu gry. Spotkania z kumplami na wirtualnym polu
      walki :)))) Póki co potrafię to opanować. Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa.
      Póki sprząta, pracuje i nie przekłada spotkań ze mną, ze względu na pojedynek
      klanowy, będzie żyć ;).
      • ewelinkowska Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:05
        tolerancji moje panie, troche tolerancji...
        oczywiescie, ta sytuacja troche przerasta wszystko..ale wydaje mi sie, ze
        powinniscie porozmawiac ze soba i uzgodnic jakie kto ma obowiazki domowe i inne
        sprawy..Opowiem Wam jak u mnie jest.
        Moj facet z wyksztalcenia jest informatykiem. i ogromnie lubi siedziec czas na
        kompie i grac w przerozne gry...Jednakze wczesniej ustalilismy jakie kto ma
        obowiazki, kiedy on spedza swoj wolny czas i kiedy ja.. Jezeli np. naczynia nie
        pozmywa - wie doskonale ze nie bedzie gral.. ustalilismy, ze obowiazki sa na
        pierwszym miejscu..a dopiero pozniej zabawa i relaks..Gdy on gra ja moge sie
        spokojnie spotkac z przyjaciolmi..rozmowa!! to jest najwazniejsze..pozdrawiam
    • silic Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:08
      > co robicie np. rano, kiedy on kładzie się spać o 4,00 - 5,00 a wam w zlewie
      > rośnie sterta niepozmywanych naczyń, pomimo tego, że wczoraj gotowałyście obiad
      > ?

      labo zmywam rano albo zaraz po posiłku - nie widzę problemu

      denerwuje cię , że on potrafi znaleźć na 6-7 godzin zajęcie czy że nie
      koncentruje swojej uwagi na tobie ?
      ja gdy dorwę coś dobrego do czytania to też mogę siedzieć do rana
      • vandikia Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:10
        najlepiej by bylo, zeby ludzie nie znający problemu nie wypowiadali sie
        • silic Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 16:57
          gratuluje zdolności jasnowidzenia oraz pewności sądów i jednocześnie współczuję
          ci braku kultury
    • vandikia Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:13
      wiesz na czym polega alkoholizm, uzaleznienie od narkotykow? to jest to samo.
      to nie jest żadna chwilowa rozrywka, ktora wciagnie raz w tygodniu na pare
      godzin. to nie jest 'pasja' partnera, hobby. to jest zwyczajnie choroba.
      i musisz sie zastanowic, czy bedziesz potrafila z tym zyc, jesli dalej
      planujesz przyszlosc z chlopakiem.
      drugie wyjscie - oddac go na leczenie, gdy zainteresowanie przybierze ( a
      widze, ze tak jest) ogromne rozmiary. tyle, ze wyslac na leczenie, to sie
      prosto pisze, a nielatwo wykonuje.
      • ewelinkowska Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 15:20
        eee no bez przesady! nie mozna go od razu spisywac na straty!
        nie wiadomo, czy on czesto gra tyle godzin.. moze to zdarza sie raz na jakis
        czas...a wtedy zapomina o calym swiecie...nie mozna faceta od razy przekreslac!
        chyba, ze jest juz w takim stadium nalogowym, ze trzeba pomyslec o
        "odwyku"..Niestety, nie mozna tez tego zrobic gdy osoba uzalezniona nie bedzie
        chciala...To zalezy tylko od tej osoby..Tak samo jak z papierosami czy
        alkoholem..silna wola! i checi! nic wiecej!
      • pontif Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 18:35
        Ja tylko na swoim przykładzie mogę powiedzieć, bo jakiś czas temu grałem
        namiętnie i w co tylko popadnie. I też się nasłuchałem że to uzależnienie itp. A
        jeśli nawet, to w żaden sposób nie można go porównać do uzależnień związanych ze
        zmianami w organizmie typu narkotyki, alkoholizm, papierosy. Wtedy uzależniony
        ogranizm faktycznie domaga się używki. To nie ta skala zagrożenia. Teraz
        najzwyczajniej gry mnie nudzą. Od święta jeszcze się coś znajdzie co mnie na
        jeden wieczór lub dwa zajmie, ale to się natychmiast kończy. Po prostu nie czuję
        takiej potrzeby. I myślę że każdemu to spokojnie może samoistnie z wiekiem
        minąć, jeśli tylko nie wyolbrzymia się problemu i nie robi wielkiej hecy,
        powodując odwrotną obronną reakcję. Poza tym niektóre gry rozwijają i są całkiem
        pożyteczne. Oddawanie na leczenie to kompletne nieporozumienie. Chłopak może być
        wielce zdziwiony że w ogole o tym mówisz, może potraktować jak wroga, zamknąć
        się w sobie. Dużo lepiej się sprawą zainteresować. Jak mu zajmiesz komputer
        grając w jego gierkę to chłop to zrozumie i jeszcze będzie się cieszył, że
        znalazł wspólny język. Albo poproś go, żeby pokazał jak gra i pokibicuj mu.
        Zobacz czy jest w tym dobry. Może przez gry chce osiągnąć poczucie bycia kimś
        lepszym od innych, bo w życiu w nikim nie ma oparcia i tego mu brakuje? Poza tym
        czasy się zmieniają, niektóre gry to już praktycznie sport. U nas jeszcze nie,
        ale sa kraje, gdzie się ludzie z grania utrzymują. Czy ktoś, kto kocha np
        wyścigi samochodowe, rzuca dla nich szkołę, spędza każdą wolną chwilę na torze
        bez opamiętania, wyjeżdża z kraju, bo tutaj sie nie da pojeździć, jest
        uzależniony? Czy jak sie dostanie do F1 też jest uzależniony?
        Nie wiem jak bardzo chłopak jest wciągnięty, ale jeśli faktycznie to
        uzależnienie to najlepiej zlikwidować jego przyczyny niż leczyć skutki.
        Poza tym jest takie powiedzenie, jeśli chcesz zmieniać ludzi, zacznij od siebie.
    • katrinea Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 17:31
      hej tak wlasnie czytam sobie to i jak bym widziala to samo co dzieje sie
      umnie,otoz mieszkam razem z moim facetem ponad 2 lata od jakiegos czasu moze od
      niespelna pol roku zaczal grac w gierke tibia,na poczatku mi to nieprzeszkadzalo
      ale do czasu gdy zaczal przesadzac niedosc ze czasami siedzial do godziny 3 nad
      ranem to jeszcze przez niego ja niemoglam spac(komp w tym samym pokoju)bo klikal
      ta myszka i pisal na klawiaturze niezbyt cicho,wiec zaczelo mnie to powoli
      irytowac poniewaz niedosc ze ja mialam kilka nieprzespanych nocy w pracy
      chodzilam jak nieprzytomna,zaczelam na niego krzyczec zeby wylaczyl to gierke bo
      ja musze isc spac,on nato ze bedzie cicho fakt ze byl,ale zaczal przeginac jak
      mial wolny dzien niezdzayl wstac juz szedl do kompa oczywiscie wiadomo po
      co,niewspomne o jakich kolwiek wyjsciach niema bo on jest zmeczony,ze on chce
      odpoczacitp...a ta nieszczesna gierka go relaksuje tak moglby chociaz raz
      pomyslec i omnie anie ciagle o sobie jest tysiac innych sposobow na
      zrelakswoanie sie obojgu nam,ja tez pracuje wiec niesiedze sobie w domu i tez
      bym chciala odpoczac jak on przychodzi z pracy i ja jestem w domu to komputer
      musi byc wolny dla niego bo ja juz korzystalam to teraz jego kolej wyobrazacie
      sobie to jest taki cholerny egoista ze glowa mala wiekszego chyba niema,zawsze
      do niego mowie ze dziwne ze wogle chodzisz spac i do pracy kompa niezabierasz
      ale coz....
    • dziewice Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 17:34
      Bog dal kobiecie mniejsze stopy, aby sie jej lepiej stalo przy zlewozmywaku :)
    • heart_of_ice Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 18:34
      a ja tam nie rozumiem problemu...
      o ile na bank by mnie wkurzyla sterta naczyn, ktorych to on nie pozmywal, to
      samo granie?
      a niech sobie gra, byle by mnie nie zaniedbywal;) ostatecznie to on chodzi
      niewyspany;)

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • bejks Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 22:03
      zostaw go dopoki jeszcze mozesz, nie zmieni sie. moj potrafi przesiedziec cala
      noc i jeszcze ma pretensje ze go nie wyrzucilam do spania tylko sama poszlam
      spac.jego odpowiedz na pytanie po kiego grzyba tyle meczy komputer
      brzmi-przeciez nic zlego noie robie- jest zdziwiony o co mam pretensje. jak
      moglabym miec i o co? przeciez to ze jest dzien moich urodzin a on gada z jakims
      kobietkami na gg to nie jest powod do awantur, przeciez zapomnial ze mam
      urodziny a ja zamiast mu przypomniec to sie obrazam.znajduje filmiki porno i
      inne rzeczy ale zawsze mi odpowiada ze to ja nie mam reacji bo ON NIC ZLEGO NIE
      ROBI!!nie wierze ze facet "zarazony" komputerem zostawi go dla kogos innego niz
      myszka
      • sebbiel1 Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 22:14
        Chryste, odpowiem, bo mi się coś zaraz zagotuje z nerwów. Jak sama siedzisz pół dnia na zakupach i ciągasz swojego znudzonego chłopa to jest ok, ale jak sobie znajdzie chłop rozrywkę, która go wciąga to już się włącza kontrolka "POPRAW GO, BO ROBI NIE TAK JAK JA CHCĘ" i już macie wielki problem.

        Nie zaniedbuje Was w niczym innym (poza niektórymi chorymi wymaganiami niektórych kobiet), to dajcie mu się zrelaksować. Nie musi i nie będzie ganiał wokół Was cały czas i rezygnował z rozrywki przez Wasze widzimisie.

        Czyżby egoizm, ja tak, ale on to już nie?
    • halberek Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 03.12.06, 23:09
      tak, no to jest zabawne dosyć, bo mnie by nie przyszło do głowy twierdzić, że to
      jest uzależnienie - każdy ma prawo do spędzania czasu w taki sposób, żeby
      przypomnieć sobie, że jest oddzielną osobą.
      kiedy pisałam o grach damsko-męskich, to miałam na uwadze, że dziewczęta trzy
      godziny wybierają bluzkę, a chłopcy trzy godziny rozmawiają o pasku klinowym i
      nie mamy szansy się w tej kwestii tak łatwo dogadać, działa różnica płci.
      więc moje pytanie było proste : co zrobić, żeby zrozumieć, żeby nie doprowadzało
      mnie do bialej gorączki to, że w każdej wolnej chwili ten miły młody człowiek
      włacza komputer i kontakt z nim się urywa.
      i sorry, ale opcja pt. pograj z nim ,pointeresuj się jego punktami doświadczenia
      jest dla mnie raczej średnio atrakcyjna, jeśli ja w tym czasie mogę się
      pointeresować antropologią albo rysowaniem.
      a tym dowcipnisiom od małych stóp i zlewu mam nadzieję że matki nie będą podawać
      śniadania.
      pozdro600
      • silic Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 04.12.06, 16:14
        > więc moje pytanie było proste : co zrobić, żeby zrozumieć, żeby nie doprowadzał
        > o
        > mnie do bialej gorączki to, że w każdej wolnej chwili ten miły młody człowiek
        > włacza komputer i kontakt z nim się urywa.

        czyli bardziej przeszkadza ci to, że komputer go wciągą niż to , że to akurat
        komputer ? czy gdyby zamiast siedzieć przed komputerem czytałby książkę, kleił
        modele to poziom irytacji byłby podobny ?

        myślę, że on nie ma świadomości, że nie powinien opuszczać znajomych dla
        hirołsów. Powiedz mu to, powinno pomóc. hriołsi nie uciekną, to w końcu turówka
        :). Jeśli siedzi przy kompie głównie grając to może się faktycznie zapomnieć,
        wciągnać w rozgrywkę naprawdę mocno. Nie powinnaś mu tego zabraniać, ale jeśli
        przez to olewa swoje zobowiązania to mu to dobitnie ale spokojnie powiedz.
        Nie demonizuj tego, bo to nie prowadzi do niczego dobrego.
        Piszę to jako ktoś, kto przesiedział niejedną noc przed ekranem i ma na koncie
        20 godzinne sesje :)
    • mala.wiosna Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 04.12.06, 16:57
      Skad ja to znam... Budzik ustawiany w srodku nocy - bo flota wraca, ogladanie
      filmu przerywane w polowie - bo flota wraca, karczemna awantura i ciche dni, bo
      za pozno wrocilismy do domu i flota zniszczona. O siedzeniu przez pol nocy przy
      komputerze nie musze chyba wspominac. Na pocieszenie dwa słowa TO MINIE :)w
      koncu znudzi mu sie i sytuacja wroci do normy... do czasu fascynacji nową
      grą :))
      • halberek Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 05.12.06, 11:38
        po skończeniu hirołsów fascynacja nową grą nastąpiła natychmiast.
        na 12,30 mamy iść do lekarza.
        o 8,00 moj chłopak położył się spać.
        czy mam go budzić ? sama nie wiem ? najchętniej po prostu bez zdania racji
        wyszłabym wieczorem z domu i niech chłopak zobaczy jak to jest.
        elo
        elo
    • zaroweczka2 Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 05.12.06, 13:56
      Nie dramatyzuj, moj tez gra non stop jak mu sie jakas gra spodoba - pomysl ze
      masz wreszcie szanse:
      wyspac sie
      wydepilowac nogi
      przeczytac sterty zaczetych ksiazek
      obejrzec wsyzstkie mozliwe seriale
      umowic sie z kolezankami

      zyc nie umierac:)
    • popka5 Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 05.12.06, 14:28
      Moj tez czersto siedzi do pozna, a kiedy kupilismy nowy komputer :) kladl sie
      nawet i o 4 nad ranem. Czasami mnie to drazni, czasem nie - od czego to zalezy,
      tego nie wiem :) moze zp od tego, ze mam zcas wieczorkiem tylko dl asiebie.
      Moge pomalowac paznokcie, zrobic maseczke, obejrzec filmik, pojsc na aerobik :)
    • jo.anna22 Re: mój chłopak znowu całą noc grał na komputerze 05.12.06, 15:36
      I to jest takie straszne?? To nic zlego jesli nie gra tak co drugi dzien:)) ja
      tam sama kiedys gralam po 12 godzin...moze i Ty sie zainteresuj.
      Pozdr ,

      A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja