avital84
04.12.06, 19:08
Mój facet ( związek na odległość ) ostatnio nie chce rozmawiać o niczym innym
jak tylko seksie. Nasze rozmowy kręcą się głównie wokół tego. Nie wiem czy to
wynika z różnic w psychice męskiej i kobiecej. Ja czasme chciałabym
porozmawiać o czymś innym. Właściwie nie wiem już co u niego słychać, bo
zawsze jak z nim rozmawiam on kieruje schemat na to jak za mną tęski, jak
mnie potrzebuje i jak chciałby się ze mną kochać i dalej już się samo
rozkręca. Tyle,że mnie zaczyna zastanawiać czy zależy mu na mnie jako na
osobie czy na seksie. Zwłaszcza,że upiera się przy swoim pomyśle wprowadzenia
kamerek internetowych. Powiedziałam mu,że ten pomysł mi nie leży, a on na to
mi powiedział, że zaczniemy powoli i zobaczymy co będzie dlaej i że jego
zdaniem to bardzo potrzebne i ciężko mu wytrzymać nie widząc mnie.
Prosi mnie wciąż żebym opowiadała o swoich marzeniach ale mi już wyobraźni
brakuje. Nie wiem czy moje wątpliwości są uzasadnione. Może to dobrze, że
mnie pragnie, a może nie traktuje mnie poważnie. Ja jestem raczej typem
intelektualistki i lubię sobie czasem zejść na inne tematy też, zwłaszcza, że
takie rozmowy na dłuższą metę mogą się znudzić.
Może to irracjonalne co piszę, bo skoro utrzymujemy kontakt na odległość to
nie ma mowy o seksie wtedy, więc wynika z tego,że to nie jest główny powód.
Ale czemu chce rozmawiać ze mną głównie o tym? Co o tym sądzicie?