nic nie rozumiem

05.12.06, 09:15

Bylam z kims , zdecydowal nagle ze to koniec ....

Poprosilam o utrzymywanie kontaktu - gg, skype ..

Ostatnio mam strasznie , parszywy humor , moiwlam mu o tym ..rozpaczliwke
szukam kontaktu z kimkolwiek a telfon, ludzie milcza ....

Z ni rozmwilam czesto ,codzień ...a od czasu mojego zlego humoru ...cos sie
zmienlo, ok ..wiem ze ma nową dziewczyne ..ale jzu jakis czas sie spotykaja
... gadalismy o bzdurach , o grach , o pracy , raz jedne w przyplywie zlego
humoru zapytalm dlaczego , to byly taki luzne , lekkie rozmowy godizna, dwie
.czasmi.. ..a teraz ...co mi pisze ...

ku jasna
nie che mi sie z toba dzisiaj gadać
zajmi sie czymś a nie tylko dupe trujesz :(

chialabym tylko rozwikalc zagadke , co sie takiego stalo :(
    • blueska3 Re: nic nie rozumiem 05.12.06, 09:17
      Mówisz, że ma dziewczyne, swoje życie, ktore nie jest związane z Tobą, więc może
      właśnie to się stało. Wiem jak to jest, kiedy w chwili kiedy masz ogromną
      potrzebę choćby odezwania się do kogoś - nikogo nie ma. I wtedy z reguły możesz
      liczyć na innych, na osoby, których nie znasz. Ja przynajmniej miałam tak
      wielokrotnie. Spróbuj odbudować swój świat, spróbuj żyć na nowo.. może to coś
      da! powodzenia życzę
      • lim25 Re: nic nie rozumiem 05.12.06, 09:25


        ja nawet nie wiem czy cos tam jescze czuje do niego , nie odzywam sie do niego
        jako ex , tylko jako osba będąca akurat ...w tym a nie innym miejscu ....

        dwonie do ludzi szukam ....potrzebuej teraz ludzi jak powietrza ,bo czuje ze
        stanie sie cos zlego ...oszaleje albo juz nigdy nie wyjde z tego smutku ...:(
        tak zwyczajnie , chce byc komus potrzebna, owszem mam troche roszczeniowa
        postawe wobec swiata...chcialbym raz choc uslyszec "co slychać, o u Ciebie " :(
        a tu tak straszliwe pusto ...
        • blueska3 Re: nic nie rozumiem 05.12.06, 09:31
          Odbierz maila!
        • simon_r Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:53
          nie da się być "osobą będącą akurat..." będąc ex.
          przynajmniej przez jakiś dłuższy czas po rozstaniu... emocje tak szybko nie
          opadają więc daj facetowi spokój i nie narażaj się na jego wredne odzywki dla
          własnego dobra...
          Jak śpiewał Piekarczyk "nie jesteś sam(a) w ogromnym tłumie ludzi".. wystarczy
          się odezwać do kogokolwiek nawet na gg... zawsze znajdzie się gdzieś jakaś
          bratnia dusza :))
          Powodzenia
    • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:02


      to takie dziwne ,smutne zdumienie ....

      dlaczego ?

      dlaczego ...ze spokojego najnoramliejszego caliem dobrego zycia ..mam nagle
      takie bagno ...

      slysze niuestannie ,,,ot przez te 25 lat widac nic Ci sie nie przydazlo
      ... to teraz masz ..
      czas mija, moj czas mija ..a nie umiem zebrać z tego mojego zycia , nie
      umiem go wyprostować ...zwyczajnie nie umiem tego zrozumięć ...

      moze Wy ..zerkajac okiem obiektywnym , niezangazowanym ..potraficie
      wyjasnicic coklowiek
    • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:06
      Z ni rozmwilam czesto ,codzień ...a od czasu mojego zlego humoru ...cos sie
      > zmienlo
      a co dokladnie sie wydarzylo, bo moze wlasnie to bagatelizujesz ?
      czesto jest tak ze zeby zaczac nowy zwiazek na powaznie trzeba zerwac ze
      starymi by nie bylo sytuacji konfliktowych , lub tez by nowa dziewczyna poczula
      sie pewnie a nie ciagle sie niepokoila czy mu go odbierzesz ...
    • lewania zagadka rozwiazana 06.12.06, 15:08
      Zdarzylo sie to, ze mu dziewczyna kazala zerwac z Toba kontakt lub ona sama to
      napisala.
      • lim25 Re: zagadka rozwiazana 06.12.06, 15:26


        a w nim widze przedewszystkim dobrego czlowiek, przesympatycznego kolege
        ...kogos kogo warto znać i komu warto czasmi powierzyć swoje mysli ...
        • warsawvoice Re: zagadka rozwiazana 06.12.06, 15:30
          lim25 napisała:

          >
          >
          > a w nim widze przedewszystkim dobrego czlowiek, przesympatycznego kolege
          > ...kogos kogo warto znać i komu warto czasmi powierzyć swoje mysli ...
          jakby to ujac ... on wiedzial ze traktujesz go jako przyjaciela czy tez dawalas
          mu sygnaly ze to moze isc dalej ?
    • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:22


      czy bagatelizuje ...ja nie mowilam mu o tym ...ze czuej sie zle z jego
      powodu .... ja sie czuje zle bo ..dotyka mnie chroba najbliszych , bo nie radze
      sobie w pracy ...bo ..nie poznaje siebie ..i nie iwem gdzie sie podzilala ta
      sympatyczna i calkiem usmechnieta dziewczyna ....

      na Boga ,,,dziewczyna musiala by byc szalona ...odleglos ponad 100 km
      ...przeciez nic jej nie moge zabrac, ani nic zrobić ...zreszta nie chialbym tego
      ... przeciez skoro kochalam /kocham to nie milosica egoistyczna ale tak z
      zalozeniem ze jego dobro sie liczy ..
      • lewania Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:28
        czas lim na znalezienie sobie zastepstwa. Moze jego zlapal zly humor, a moze po
        prostu nie chce juz byc Twoim powiernikiem. Czas poszukac kogos blizej...
      • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:28
        lim25 napisała:

        >
        >
        > czy bagatelizuje ...ja nie mowilam mu o tym ...ze czuej sie zle z jego
        > powodu .... ja sie czuje zle bo ..dotyka mnie chroba najbliszych , bo nie
        radze
        > sobie w pracy ...bo ..nie poznaje siebie ..i nie iwem gdzie sie podzilala ta
        > sympatyczna i calkiem usmechnieta dziewczyna ....
        >
        > na Boga ,,,dziewczyna musiala by byc szalona ...odleglos ponad 100 km
        > ...przeciez nic jej nie moge zabrac, ani nic zrobić ...zreszta nie chialbym
        teg
        > o
        > ... przeciez skoro kochalam /kocham to nie milosica egoistyczna ale tak z
        > zalozeniem ze jego dobro sie liczy ..
        a odkad to odleglosc ma jakies znaczenie przy milosci ? jak jest zazdrosna to i
        nawet jakbys byla na innym kontynencie nie czulaby sie z tego powodu dobrze
        pytam sie o to bo sama zdiagnozowalas ze po tym twoim humorze to sie stalo ,
        moze zranilas go forma albo ton wypowiedzi
        • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:36


          analizowalam sobie ,te rozmowę ..nie stawialam zdanych oskarżen, nie bylo
          zalow ..nie sądze tez zeby ona o tym wiedziala ..o matko o mnie nie moze byc
          zazdrosna ...to jest nie mozliwe ...:) nie potrafilabym zrobic nic zlego w tej
          sprawie ...

          • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:41
            lepiej miec jasna sytuacje niz niejasna , zrywajac kontakt z toba pokazal
            dziewczynie ze tylko ona sie dla niego liczy ... wybral dla siebie lepsze
            rozwiazanie
            • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:47


              to mogł mi o tym powiedizć ...
              • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 15:48
                a ty mu co powiedzialas ? bo nadal nie wiem czy on mogl cie odbierac jako
                potencjalna swoja dziewczyne czy tez tylko przyjaciolke
                • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 16:13


                  co ja powiedzialam , mowilam o o mamie - kotra jest ciagle chora , o
                  umierajacej babci, moiwlam o tym..ze jestem sama ..o tym ze rozaczliwe probubuje
                  szukać kontaku z ludźmi ( nie ze szukam faceta ) o tym ze nie bardzo chce mi sie
                  życ , o tym ze coraz smutniejsze myśli , o tym ze okazalo sie ze moja wymoarzona
                  praca ..nie jest jesdak obszarem na ktorym sie sprawdzam ...
                  • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 16:23
                    to zes go skutecznie odstraszyla... powiedz mi co jako facet i tylko przyjaciel
                    mogl zrobic w tej sytuacji? z jednej strony wolasz help , z drugiej
                    sygnalizujesz help ale nie z nim ... moze uznal ze dajesz mu do zrozumienia ze
                    szukasz kogos innego kto by ci w tym wszystkim pomogl fizycznie a nie tylko
                    wysluchujac
                    • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 16:40


                      ech ..byc moze tak to zrozumial ..choc ja pochylilabym sie nad takim
                      czlowiekiem ..niezaleznie od tego kim by był....

                      masz racje ...pomysla ...niech sie odczepi ...i zadzwonil do swojego kumpla
                      zeby sie mna zająl ...

                      ja naprawde , jak mala dziewczynka potrzebuje tylko odrobiny uwagi ...

                      z maleńkiego "czesc ,co slychać " ciesze sie jak z ogormniastej sprawy
                      • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 16:42
                        lim25 napisała:

                        >
                        >
                        > ech ..byc moze tak to zrozumial ..choc ja pochylilabym sie nad takim
                        > czlowiekiem ..niezaleznie od tego kim by był....
                        >
                        > masz racje ...pomysla ...niech sie odczepi ...i zadzwonil do swojego kumpla
                        > zeby sie mna zająl ...
                        >
                        > ja naprawde , jak mala dziewczynka potrzebuje tylko odrobiny uwagi ...
                        >
                        > z maleńkiego "czesc ,co slychać " ciesze sie jak z ogormniastej sprawy
                        tyle ze on moze chcial ci dac cos wiecej niz czesc co slychac ... tego kwiatu
                        to pol swiatu ;-)
                        • lim25 Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 16:48


                          ech ...od Tego o ktorym mowimy ..to chce tylko co slychac nic wiecej ....

                          od innych ...ech nie ktoż by chcial serduszko w strzępach i glowke nie
                          mądrą
                          • warsawvoice Re: nic nie rozumiem 06.12.06, 17:01
                            lim25 napisała:
                            > ech ...od Tego o ktorym mowimy ..to chce tylko co slychac nic wiecej ....
                            >
                            > od innych ...ech nie ktoż by chcial serduszko w strzępach i glowke nie
                            > mądrą
                            czyli bardzo dobrze cie wyczul , szukaj milosci a nie przyjazni :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja