lhasa
07.12.06, 18:09
Przeczytalam w dzisiejszym 'fakcie'-wiem ze to szmatlawiec ale czytalam w
empiku wszystko jak leci-o kobiecie chyba z Anglii, ktora rodzi 'seryjnie'
dzieci dla malzenstw nie mogacych ich miec tzn. daje swoje jajeczka,a sperma
pochodzi od mezczyzn,ktorzy ze swoimi zonami staraja sie o potomka. Za kazde
dziecko dostaje okolo 70 tysiecy zlotych.Kobieta mowi,ze nie czuje by te
dzieci do niej nalezaly i nie zywi do nich uczuc rodzicielskich.Oczywiscie
fakt strasznie ja za to zbrukał-ze jest materialistka i potworem,ale przeciez
kobieta nie robi nic zlego,wrecz przeciwnie- daje radosc bezdzietnym parom.
Lepiej gdyby rodzila i sie dziecmi nie zajmowala albo co gorsza-wyrzucala je
na smietnik? To nawet lepiej niz gdyby tych dzieci nie rodzila wcale-przeciez
dzieci te bez wyjatku trafiaja do kochajacych rodzin.
Co myslicie ?