dobrazona1
11.12.06, 10:44
Wczoraj gdy odkurzalam pokoj moj maz akurat ogladal TV i trzymal nogi na
stole, wiec nie za bardzo mialam jak podejsc odkurzaczem.
Zamiast wiec sobie odpuscic i potem w tamtym miejscu dokonczyc to
niepotrzebnie tam cudowalam przy nim z rurka odkurzacza. Choc uwazalam bardzo
to mysle ze z mojej winy stracilam na ziemie jego puszke z piwem ktora sobie
popijal. Od wczoraj sie do mnie nie odzywa i nie wiem jak zalagodzic ta
sytuacje. Co wy robicie gdy wyrzadzicie krzyde mezowi? Co najlepiej dziala?