Dodaj do ulubionych

jak to jest z kobietami ?

11.12.06, 16:28
Wytłumaczcie mi dlaczego niektórym kobietom nie jest wstyd, że podrywają
żonatych, zajętych facetów? Niektore nie mają przeciwskazań aby odbić
koleżance partnera. W środowisku męskim coś takiego byłoby równoznaczne z
wykluczeniem z paczki, zmniejszeniem liczby kontaktów.

Co z tym zrobić? Czy kiedyś zaczniemy wpływać na swoje "kolezaneczki za pięc
groszy"? Dlaczego to jest temat tabu? Kobiety narzekają, że ich faceci ich
zdradzają - SAME SOBIE ZGOTOWAŁY TEN LOS. solidarność wśród kobiet jest
ZEROWA.
Obserwuj wątek
    • melanana Re: jak to jest z kobietami ? 11.12.06, 16:36
      Myslę, że każda normalna laska chciałaby mieć super faceta i oczywiscie wolnego.
      Ale czasami jest to niemozliwe, więc łapią to co jest pod ręką. [zupełnie nie
      wiem po co] Poza tym przyjażn między kobietami jest bardzo krucha, szczególnie
      jezeli chodzi o facetów. Inaczej jest z facetami.
      Pod tym wzgledem jestesmy beznadziejne.....
      • e.kobietka Nie jestesmy.Ale moze ty jestes. 11.12.06, 18:44
        Ja nie podrywam zajetych facetow ani nie zgadzam sie na zaloty takiego.
        To nie tylko takie kobiety sa odpowiedzialne za to. Ale, rowniez faceci, ktorzy
        zdradzaja swoje partnerki. Do tanga trzeba zawsze dwojga. A, jesli facet chce
        byc wierny, to nie zdradzi swojej partnerki. Jesli jakas inna kobieta bedzie go
        podrywac, to on sam nie zgodzi sie na to.
        Zajety facet nie ma u mnie szansy. Oszusci nie maja u mnie zadnej szansy!


    • jasmina_tdi niech mnie ktos oświeci 11.12.06, 17:44
      jak to jest, z tymi zonatymi facetami... rozumiem, ze to takie bezbronne i
      bezwolne istotki, które przed podrywem bronią się zaciekle. Podrywając nalezy
      więc klienta ogłuszyć celnym ciosem, zawlec za nogawkę do domu i tam, dopoki
      rzeczony nie odzyska przytomności, wykorzystać??

      A wydawać by się mogło, że do wszystkiego trzeba dwojga... zwłaszcza, do TEGO...

      • e.kobietka Re: niech mnie ktos oświeci 11.12.06, 18:49
        Ty tez nie jestes jedna z takich beznadziejnych kobiet, o ktorych solidarnie
        napisala powyzej Melania(czy jakos podobnie):))

        Do tanga zawsze trzeba dwojga.
        Jakos latwo mezczyzni i takie beznadziejne kobiety zrzucaja cala wine na te
        wstretne kobiety:))))
        ZA dobre jestesmy dla mezczyzn, ze same tak latwo ich usprawiedliwiamy.
        A, oni juz swoje matki nauczyli sie robic na bolacy paluszek i glowke.

    • aquira Re: jak to jest z kobietami ? 11.12.06, 22:54
      Ja nigdy nikomu faceta nie odbiłam. Nigdy też nie lubiłam (tzn. nie byli dla
      mnie dobrym obiektem ataku;P) zajętych facetów... No może poza jednym... Moim :)
      Jego ciągle "atakuję" (w pozytywnym znaczeniu tego słowa... przynajmniej on to
      lubi:P).
      • lattimer Re: jak to jest z kobietami ? 11.12.06, 23:24
        Miłe Panie - cieszę się, że deklarujecie gre "fair play" :)) . Szkoda jednak,
        że w tej dyskusji nie zabrały głosu Panie, które nie wzgardzą zajętym facetem.

        Niektóre z kobiet naprawdę uciekają się do wyrafinowanego podrywu. Słyszałam
        kiedyś historię młodego małżeństwa - on robił kariere i poznał w firmie
        asystentkę szefa. Olewał ją, ale tamta non stop proponowała mu a to kawkę, a to
        teatr. Podrywała go pół roku - zaciekle. w końcu jej uległ - żałował,
        powiedział o tym swojej żonie. Nie wybaczyła mu.
        Takie sytuacje powodują, że tą wyrachowaną kobietkę miałabym ochotę
        napiętnować. Nie wiem co bym zrobiła dziewczynie, która podrywałaby w ten
        sposób mojego chłopaka. Być facetem to pół biedy- bijesz po mordzie i widzisz
        jako koles chodzi po ulicy z podbitym limem. A jak ukarać taką lafiryndę?
        • amagdek A jak to jest z tymi facetami? 12.12.06, 09:52
          Witam! Zgadzam sie z tymi wszystkimi wypowiedziami, ale nie odwracajcie kota
          ogonem. Jak zyje na tym swiecie dwadziescia kilka lat to zawsze zajeci faceci
          sie do mnie doczepiali. Tak sie zdzazylo ze spotykalam sie z dwoma facetami
          ktorzy mieli dziewczyny nigdy zony. Ale ile razy bylam na jakiejs imrezie albo
          w klubie i wiiedzialam ze facet jest zajety ale to Ci wlasnie faceci byli mna
          zainteresowani. Jak im przypominalam ze maja zony to mowili ze zona sie nie
          dowie. Mialam kilka takich sytuacji i zeby ci faceci sie odczepilo musialam
          mowic ze ja jestem zajeta. Wydaje mi sie ze jak facet zdradza to brakuje mu
          czegos w zwiazku. Zony staja sie "nudne" albo malo atrakcyjne. Nie wydaje mi
          sie zeby wina lezala zawsze po stronie faceta, gdyby zwiazek byl bardzo udany
          facetowi by sie nie przysnilo nawet zeby zdradzac. Moze zony w jakis
          nieswaiadomy sposob pchaja mezow w ramiona innych zamiast bardziej sie
          postarac. Faceci sa beznadziejni na swoj sposob ale mysle ze z ta wina czesto
          tak jest ze ta zdrada musiala byc czyms spowodowana. Sa oczywiscie beznadziejne
          przypadki co zawsze bede zradzac ale na to nic juz sie nie pomorze, oprocz
          rozwodu.
          • melanana Re: A jak to jest z tymi facetami? 12.12.06, 10:26
            No cóż....piszesz, że wiekszości przypadków faceci,którzy zdradzaja maja złe,
            okropne zony. To najwieksza bzdura jaką słyszałam. Każdy woli spędzic czas
            przyjemniej niż na rozmowie z zona o kłopotach dzieci czy niespłaconych kredytach.
            Ale takie jest zycie. I ten kto decyduje sie na małżeństwo powinien byc na to
            przygotowany.
            Jeżeli będziesz mężatką to sama się o tym przekonasz.
            Ale nie o tym jest ten temat.
            Chodzi o bezwzględne laski, które jak już uczepią sie jakiegos faceta nie dadza
            za wygrana. I może to byc nawet typ faceta, którego nigdy nie pociagały
            przelotne przygody. Ale taka laska zrobi wszystko żeby to zmienić. Zacznie mówić
            jaki to on jest wspaniały itd. I koleś zgłupieje.
            Tak bywa. Wiem z doswiadczenia..
    • aserath Re: jak to jest z kobietami ? 12.12.06, 11:00
      bo kobiety są wredne.
      facet jak ma problem to pójdzie drugiemu obić pysk i uznają to za rozwiązanie
      sprawy.
      a kobieta, będzie sie przygotowywać jak to wojny - ustali strategię, będzie
      spiskować, knuć, kombinować, robić wojny podjazdowe, po kawałeczku,
      niezauważenie ale boleśnie.

      Niestety to kwestia budowy mózgu i zachowań wpajanych od dzieciństwa. W końcu
      jest BRATERSTWO, KOLEŻEŃSTWO. a siostrzeństwa nie ma. Nawet historia to
      potwierdza :)
    • eluch_a Re: jak to jest z kobietami ? 12.12.06, 12:59
      To ja ci podam przykład.
      Mój kolega parę lat temu miał dziewczynę. Wyjeżdżał na rok do Anglii i poprosił
      swojego przyjaciela, najlepszego, żeby zajął się jego dziewczyna, żeby nie
      siedziała ciągle sama. I kolega tak się zajął, że kiedy Paweł wrócił z Anglii,
      dziewczyna była w ciąży. Z przyjacielem.
      I nie było żadnego wykluczenia z paczki. Paweł został świadkiem na ślubie,
      potem chrzestnym małej Amelki i jest super...
      Mnie się włąsnie wydaje, że u kobiet to byłby koniec przyjaźni, bo u facetów -
      jak widać, jest inaczej.
    • bateria_sloneczna Re: jak to jest z kobietami ? 12.12.06, 13:12
      Powiem tylko tyle: najwięcej zależy od tej osoby, która jest w związku, ma zobowiązania i to ona zdradza (wykorzystuje okazję) lub nie. Tylko silna więź obojga uchroni od skoku w bok.
      Ja mam zasadę: nic na siłę. Jestem wolna, a facet zajęty - ok nie będę go podrywać, gdy on zacznie - ruszę mu sumienie, ale gdy będę miała na niego ochotę i on na mnie - to co nas powstrzyma, oprócz tej więzi? Jeśli facetowi czego brakuje w związku zrobi skok w bok.
      Znam gości, którzy potrafią odmówić - i tych uwarzam za porządnych gości. Bo taki, który by mi uległ - to byłaby przygoda, może przyjemna, ale nigdy bym sie z takim nie związała. Dlaczego? A no właśnie - te typy już tak mają. Sam by mnie potem zdradzał.

      Podsumowując. Najbardziej winny jest ten / ta co ulega, a nie ten kto prowokuje (mozliwe że nieświadomie).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka