co byscie zrobili?

11.12.06, 22:10
Jestem w zwiazku z facetem, z ktorym mam 2 dzieci. Ogólnie nie jesteśmy zbyt
dobraną parą. Nasz zwiazek miał wzloty i upadki, ale jakoś przez to starałam
się przebrnąć. Straciłam przez niego duzo nerwów. Niestety jakiś czas temu
(ok. pół roku) odkrylam, że dość czynnie szukał na sex serwisach partnerki do
sexu (miałam na to niezbite dowody). Myślałam że jest to przysłowiowy gwóźdź
do trumny. Zapytany wprost zaprzeczył, twierdząc że takie rzeczy mu nie w
glowie, ze jest ojcem, jest odpowiedzialny itp. Kłamał mi w żywe oczy. Po
przyparciu do muru przyznał się w koncu, ale oczywiście twierdził, że do
niczego nie doszło, przepraszał, mówił że to z głupoty, nie potrafił
wytłumaczyć dlaczego tego szukał itp. Uwierzyłam mu. Starałam się zapomnieć.
Jednak ciągle mam dziwne wrażenie, że gdyby mógł i miał okazje znalazłby
sobie kogoś w stylu kochanki, tylko jest zbyt zapracowany, żeby sie w to
szukanie bardziej zaangazowac. Widze ze chetnie skorzystałby z jakiejś
niezobowiązującej przygody - może odskoczni od codziennych tudności.
Najprawdopodobniej to tylko kwestia czasu i okazji, wciąż czuje, że czegos mu
brakuje.
Mimo że jak twierdzi - kocha mnie to czuje ze cos tu nie gra. Może chce sie
dowartościowac, ze jeszcze jest atrakcyjny dla innych kobiet... Niestety od
niego odpowiedzi nie uzyskałam i raczej nie uzyskam, gdyz brak mu
jakiejkolwiek autorefleksji. To wszystko przestało trzymac się dla mnie kupy.
Nie ufam mu już, czuje się oszukana i zawiedziona, że zaangazowałam sie w ten
zwiazek. Moze byłam i jestem zbyt naiwna. Wiem że nie rozwiążecie moich
problemów ale chciałbym poznać Wasze opinie...
    • wielo-kropek Re: co byscie zrobili? 11.12.06, 22:35
      Jak sama napisalas nie jestescie zbyt dobrana para, wiec moge myslec ze
      facet nie jest wpatrzony w ciebie ani ty tez w niego. O milosci pomiedzy wami
      tez nic nie moge mowic bo sama wiesz najlepiej o tym. Mysle i zarazem
      rozumiem ze w takiej sytuacji facet poprostu szuka sobie rozrywki z innymi
      kobietami na internecie. Rozmawia wiadomo o seksie, bo akurat lubi o tym
      rozmawiac, co nie oznacza ze napewno pali sie do tych dziewczyn. Byc moze
      wcale nie, byc moze ma takie zamiary. Jedynie on wie o tym co i jak. Jezeli by
      chcial naprawde zdradzic, to mysle ze raczej szukalby w realu kobiety, choc
      nie jest wykluczone ze internet tu jest akurat preliminariami jego
      przyszlej zdrady. Mysle ze zalezy mu jednak na malzenstwie, bo jezeliby bylo
      inaczej to nie odzegnywalby sie tak mocno od tych rozmow o seksie z innymi
      dziewczynami. Co zrobic, pytasz? A co mozesz zrobic? Mysle ze czas pokaze.
      Jezeli ci zalezy na zwiazku, to rob wszystko by go poprawic.
    • nancy08 Re: co byscie zrobili? 11.12.06, 22:38
      Myślę,że niekoniecznie musiał dążyć do zdrady "w realu". Możliwe, że wchodził
      na te serwisy po to,zeby się głupio rozerwać, udowodnic sobie, że są kobiety,
      które chciałyby się z nim spotkać. Być może miał frajde z samego czytania tych
      anonsów i rozmów z kobietami, bo jak wiadomo, w tych serwisach aż kapie
      seksem...moze nudzi go Wasze życie łóżkowe, szuka czegos bardziej
      spontanicznego, takiego seksu na dziko. Kazdy ma jakies fantazje, ale
      pamiętaj,że rzadko który facet urzeczywistnia je, raczej wystarczaja randki
      wirtualne. Oczywiscie nawet one nie sa w stosunku do Ciebie fair :( Nie moge Ci
      nic doradzić, ale chyba powinnas tą historię potraktować jako ostatnia szanse
      dla niego i jednoczesnie dzwonek ostrzegawczy...może na razie warto jeszcze
      poczekac, obserwować, co będzie się działo i ewentualnie później podjąć
      konkretna decyzję. Pozdrawiam:)
    • lewania Re: co byscie zrobili? 12.12.06, 11:36
      moja opinia: zostaw go. Czas dla Ciebie na faceta, ktorego glownym zajeciem w
      zwiazku nie jest szarpanie Ci nerwow. Dlugo tak nie mozna...

      Co do niego? jemu sie przyda kopniak w nabial. Bedzie sam, niech sobie szuka
      sex partnerek ile wlezie.

      Czemu dziewczyny tkwia w takich zwiazkach... dziwi mnie to strasznie.
      Glosuje za zostawieniem tego Pana.

    • melanana Re: co byscie zrobili? 12.12.06, 11:47
      pisałaś, że Wasz zwiazek nie należał do udanych. Mieliscie wzloty i upadki.
      Być może i teraz tak będzie, ale nie możesz go cały czas kontrolować. Jeżeli
      będzie chciał kogoś poznać to i tak to zrobi. Zajmij sie sobą i swoim zyciem.
      A jeśli nic sie nie zmieni lub sytuacja sie pogarszy powiedz papapa.
      Moja koleżanka też miała podobne problemy z mężem. Facet chyba był uzalezniony
      od takich sex spotkań. A uwierz chetnych nie brakuje. Tak więc to sa
      beznadziejne przypadki.
    • mucha_plujka7 Re: co byscie zrobili? 12.12.06, 15:05
      Dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja