Tureckie wesele + polskie wesele.

12.12.06, 02:48
Podwojne szczescie. Mam narzeczonego, ktorego rodzina pochodzi z Turcji. Aby
uwzglednic obie religie i tradycje, planujemy dwa wesela. Najpierw w Polsce,
ze wzgledu na ulatwiona procedure papierkowa. Po polskim weselichu, w
nastepnym miesiacu bedzie tureckie wesele. A po nich wycieczka, czyli tzw.
miesiac miodowy.
Czy wie ktos z was moze jak wyglada takie tureckie wesele? Ja szczerze mowiac
nie mam pojecia..
To czego sie dowiedzialam, przyprawia mnie o rumience radosci.
Przed ceremonia 5 dni i nocy spedze tylko w towarzystwie kobiet. Beda mnie
przygotowywaly do uroczystosci weselnej. Masaze olejkami, kadzidla, zdrowe
jedzenie, afrodyzjaki. Beda mi tez czesac wlosy, zrobia henne, makijaz,
dobiora bizuterie, uszyja czesc ubioru. Przygotowania te beda filmowane, a
juz po slubie bedzie mogl obejrzec je moj maz i reszta. No wiec jak bede
gotowa, otoczona wianuszkiem kobiet zostane doprowadzona do grona mezczyzn.
No i zacznie sie. Nie mam pojecia jak bedzie wygladac zabawa. Ze wzgledu na
mych przyszlych tesciow i ich religie na slubie nie bedzie w o g o l e
alkoholu. Podobno za to bedzie duzo jedzenia, uroczystosc na swiezym
powietrzu, w ogrodzie, a mezczyzni z reguly tancza ze soba w kolku, chwytajac
sie za ramiona. Wiele pisze w opcji "podobno", bo wciaz za malo wiem na temat
tureckiej kultury i tradycji.
Ahh! Podekscytowana jestem!
Za wszelkie informacje i porady z gory dziekuje.
    • lewania Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 11:13
      Tureckie wesele, czyli ogolnie masz na mysli wesele muzulmanskie.

      Wiem mniej wiecej jak wyglada wesele pakistanskie i mimo tego, ze maja piekna
      kulture i tradycje, wesele ma wiele zasad w zwiazku z przygotowaniami i pozniej
      samym weselem wlasciwym, to biorac pod uwage jaka rzeczywistosc czeka kobiety w
      tej kulturze, nie chcialabym go miec...

      Wybacz mi, ale znam za duzo nieszczesliwych dziewczat, ktore zakochane po uszy
      w mezczyznach z Indii, Iraku czy Turcji, skonczyly placzac w poduszke... Ciezko
      jest z nich wyciagnac lata tradycji...
      • nutopia Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 11:22
        to wszystko zależy jak bardzo "turecka" jest jego rodzina i on sam. Jeśli
        wszystkie obrzędy o których mówisz będą, to czarno to widzę. Ja uczestniczyłam
        w wielu zaręczynach i weselach tureckich będąc w Szwajcarii i tam to wyglądalo
        normalnie - jeśli mogę użyć tego słowa...
        Znam też kulturę turecką i wiele rodzin tureckich (znam turecki) i wiem, że tak
        jak w każdym narodzie tak i tam są dobrzy i źli ludzie.. to, że wyjdziesz za
        Polaka też nie gwarantuje Ci szczęścia, co widać chociażby na tym forum.
        Życzę Ci żebyś bardziej została benim niż senim:)
        • senim80 @ lewania, nutopia 12.12.06, 15:10
          Dzieki dziewczyny za potraktowanie serio mojego tematu.
          Ale ja naprawde sie nie martwie o roznice kulturowe. One dodaja uroku, a na
          codzien wogole ich nie odczuwam. Wesele tureckie, poniewaz Jego rodzice nie
          pija alkoholu. Moj narzeczony byl juz gosciem na typowym polskim weselu.
          Bawilismy sie swietnie, ale wiem, ze te ilosci wodki i pikantne zabawy
          zgorszyly by rodzicow. Ja chce miec dobry kontakt z tesciami. To spokojni
          dobrzy starsi ludzie. Tata jest troche uparciuchem i lubi sie pomadrzyc. Ma w
          Turcji 90 hektarow ziemii, jakies grunty rolne i plantacje, piekna wille, ktora
          wlasnymi rekami i praca zbudowal, i tak sobie jezdzi traktorami i doglada
          swoich roslinek i ogrodka. Czasem narzeka, ze Europa to taka zepsuta, a czasem
          narzeka, ze tureccy rolnicy to kompletne glupki. Mama z kolei zna juz
          charakterek meza, i czasem macha na niego reka, a czesto i tak postawi na
          swoim. Zreszta on nie zrobi nic bez aprobaty zony.
          Przyszli tesciowie patrza na mnie z lekka poblazliwoscia. Bo gotowac nie umiem,
          bo w domu niezaradna jestem, bo do dzieci mi nie spieszno. Ale z identyczna
          poblazliwoscia kiedys w PL patrzyli na mnie rodzice mojego pierwszego chlopaka.
          A moi dziadkowie patrza na mnie do dzis z tym "ehh" w oczach. Takze predzej
          widze tu roznice pokolen.

          Narzeczonego kocham nad zycie i ogromnie szanuje. To ja kiedys porobilam pare
          bledow, ktore on mi wybaczyl i nigdy do nich nie wraca. A on ma w sobie cechy,
          ktore bardzo cenie. Ambicje, uczciwosc, wewnetrzna sile, wiedze, meskosc,
          moralnosc, oddanie domowi, szacunek dla mojej rodziny i kultury. No i nie pije
          alkoholu, za co chwala niech bedzie Allachowi, a fakt, ze jest obrzezany.
          Dziewczyny, dla mnie to niebo a ziemia! (wzgledy higieniczne i estetyczne)

          W mezczyznie cenie wlasnie meskosc. Bo chce byc kobieta. Nie chce cale zycie
          ganiac za pieniadzem i byc karierowiczka. A wiem, ze moj partner zaakceptuje i
          to, ze bede chciala byc dalej samodzielna, jak i to, ze kiedys uznam, ze mam
          dosc zarabiania pieniedzy i dbaj o mnie mezu. Rozmawialismy o tym nieraz. Wiem,
          ze nie stane sie w jego oczach gorsza, gdy siade na laurach. Sam stwierdzil, ze
          bez gosposi i pani do sprzatania sie nie obejdziemy. Jest tez mu wszystko jedno
          w jakiej religii beda dorastac nasze dzieci. Ja zaproponowalam, ze damy im
          szanse poznania obu jezykow i kultur, plus wszczepimy troche zdrowego ateizmu.

          Nasze dnie nie roznia sie niczym od dni niektorych zwyczajnych Polakow. Praca i
          jeszcze raz praca, wspolne rozmowy i plany. Romantyczne kolacje w restauracji,
          czasem kawiarnia i kino. Czasem teatr, opera, galeria. A gdy pogoda dopisuje
          spacery po lesie, pikniki, wypady za miasto.
          Moj narzeczony tak samo jak przecietny Polak potrafi "bawic" sie nowa komorka,
          oglada mecz, zna nawet pare polskich druzyn. Tyle, ze piwka sam nie wypije ale
          mi za to kupi, bo ja lubie.
          Moje wszystkie kolezanki Go uwielbiaja, serio. Jesli jestesmy w PL, i gdzies
          wychodzimy, nigdy sie nie zdarzylo, ze kumpelki musialy same za drinki
          zaplacic. Kazda tez zawsze odwozilismy do domu. Wiec dba gdy trzeba o komfort i
          bezpieczenstwo moich kumpelek, aby czuly sie jak kobiety. A przecietny Polak? A
          placcie sobie za drinki, taksowek w miescie tez nie brak.
          Nie raz tez zawiozl moja babcie na cmentarz, na zakupy. I chociaz sam nie
          przekroczyl bramy cmentarza, to zawiozl i czekal. Nie raz tez podwozilismy
          gdzies moja siostre, kogos z rodziny. Nigdy nie bylo mowy aby ktos musial mu
          oddawac za paliwo. I to jest wg mnie takie mile, rodzinne. Bo niestety, gdy
          mnie chlopak z kuzynka zawozili do domu, musialam dorzucic te 10 zl. Rozumiem,
          gdyby naprawde nie mieli pieniedzy..

          Oj chyba sie wystarczajaco rozpisalam. Ale ogromnie mi przykro, ze myslicie
          stereotypami. Nie wrozcie mi czarnej przyszlosci. Przez 6 lat wspolnego zycia
          jednak da sie poznac czlowieka. A slub bedzie nie predzej niz za rok.
          • nutopia Re: @ lewania, nutopia 12.12.06, 15:17
            życzę ci wszystkiego najlepszego kyz!
            i żebyś codziennie słyszała od niego "ben seni cok sevijorum":)
            ja kibicuję Besiktas ale jeśli on jest Fenarbace albo Galatasaray to nie mów mu
            tego:D
            • senim80 Re: @ lewania, nutopia 12.12.06, 15:57
              Az zadzwonilam wlasnie mu do pracy i spytalam, ktorej kibicuje. Spytal skad
              znam te druzyny. Bo ja po turecku zaledwie pare slow.. Powiedzialam, ze od
              polskiej dziewczyny z forum. Smial sie, masz pozdrowienia. A i w koncu sie nie
              dowiedzialam, o co pytalam. Zakrecona jestem. ;)
            • senim80 Re: @ lewania, nutopia 12.12.06, 16:11
              A wogole skad znasz turecki? To taki niestandardowy jezyk, mile to, ze ktos sie
              go uczy! :)
              A moj kochany przeglada czasem ta stronke:
              www.milliyet.com.tr
              Znasz moze? :)
              • nutopia Re: @ lewania, nutopia 13.12.06, 11:15
                senim80 napisała:

                > A wogole skad znasz turecki? To taki niestandardowy jezyk, mile to, ze ktos
                sie
                >
                > go uczy! :)
                > A moj kochany przeglada czasem ta stronke:
                > www.milliyet.com.tr
                > Znasz moze? :)

                tureckiego nauczyłam się w Szwajcarii, do tej pory mam przyjaciółki Turczynki:)
                a ta strona to ichnia gazeta, ja czytywałam swego czasu Hurriyet:)
          • lewania Re: @ lewania, nutopia 12.12.06, 15:42
            bron Boze nie wroze Ci czarnej przyszlosci. Nie mysle takze stereotypami. Od
            dwoch lat mam kontak z kultura muzulmanska i nie podoba mi sie okrutnie to co
            widze. Polki zafascynowane innoscia ich partnerow, ostatecznie wszystkie
            historie koncza sie tak samo, nie happy endem...

            Jedna, ze znajomych Lotyszek zaszla w ciaze z irakijczykiem. Pobrali sie wiec
            szybciutko, bo tak wypadalo. Po urodzenia dziecka jej maz zadecydowal, ze jada
            do Iraku, czy sie jej to podoba czy nie. Nie podobalo sie... ale wyjscia nie
            miala. Od tamtej pory juz ich nie widzielismy. Jej siostra opowiadala tylko, ze
            jest jej tam bardzo zle a ponizania fizycznego i psychicznego nie ma konca. Nie
            chciala mowic o szczegolach, bo bylo to dla niej zbyt ciezkie...

            Ostatnio w TV ogladalam program na temat rozbicia kulturowego w Turcji. Roznicy
            miedzy czescia europejska a azjatycka, nowoczesna a tradycyjna. Ciekawa sprawa,
            ale poki co czesc muzulmanska ma przewage...

            Wracajac do tematu to oczywiscie nie kazdy muzulmanin ma w planie zle
            traktowanie rodziny. Oby Twoj mial w sobie wiecej europejskosci i nowoczesnosci
            takze po slubie.

            zycze Ci nic innego jak tylko szczescia. Mam nadzieje, ze bedziesz stworzycie
            wspaniala rodzine.
            • senim80 Re: @ lewania, nutopia 12.12.06, 16:08
              Ale Turcja to nie tylko Islam. Znamy Iranczyka i Turka, Polaka i Wlocha, ktorzy
              sa ateistami. A dla mojego narzeczonego religia nigdy nie odgrywala jakiejs
              ogromnej roli. To smutne, ze takie historie sie zdarzaja. Ale ta dziewczyna
              powinna sie siebie zapytac, kim jest jej wybranek, skoro nie daje jej wyboru i
              zmusza do wyjazdu do Iranu. W rodzinie mego narzeczonego ojciec nigdy nie
              uderzyl zony ani corki, raz czy dwa synowi sprawil lanie. Nie uwazasz, ze to
              tez jest istotne? Nie weszlabym do rodziny, w ktorej panowalaby i bylaby
              akceptowana przemoc.
              A w Istanbule lamie sie wszystkie zasady Islamu. Imprezy na ktorych leje sie
              alkohol, transwestyci w pioropuszach, kobiety w mini z silikonowymi piersiami,
              night cluby, knajpy pelne turystow z calego swiata. A to tez przeciez Turcja. A
              mozna tam spotkac modnie ubrana Turczynke z torebka Versace, biegnaca na wyklad
              czy zajecia z jogi. Podczas gdy na wsiach Turczynki zyja skromnie, sa
              gospodyniami, nosza husty, sluchaja sie czesto mezow i znosza ich przemoc.
              Gdyby w Polsce przewazala zacofana wies, pewnie tej przemocy w domu tez byloby
              wiecej.
              Wiec trzymaj za mnie kciuki aby bylo lepiej, niz w przypadku Twoich
              znajomych. :)
    • tamara33 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 11:37
      A powiedział Ci ktoś, że zostaniesz wydepilowana CAŁA za pomocą cukru...i inne
      takie przyjemności....Znam taką historię, dziewczyna w traumie ledwo dała rade
      uciec, a i coś tam jeszcze dostała na pożegnanie.
      • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 14:30
        Jakos siostry mego narzeczonego nie depilowali cukrem, a jest Turczynka z krwi
        i kosci. Wiem, ze nie zrobia mi nic bez mojej woli. Wesele w Turcji to nasz
        wspolny pomysl.
    • maialina1 bardzo slaba podpucha 12.12.06, 11:43
      senim80 napisała:

      > Podwojne szczescie. Mam narzeczonego, ktorego rodzina pochodzi z Turcji.


      Bardzo slaba podpucha.
      Zjezdzaj, rasistowski podzegaczu!
      • oxy_gen_86 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 11:49
        maialina1 napisał:
        > Bardzo slaba podpucha.
        > Zjezdzaj, rasistowski podzegaczu!
        Trolu podzegaczu! A kyszzzz;P

        A pannie mlodej wszystkiego naj:)))
        • maialina1 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 11:56
          Sprawdz sobie kto tu jest trollem.
          Wystarczy wrzucic w wyszukiwarke nicki i zobaczyc od kiedy kto jest na forum,
          jak czest sie udziela i n jakie tematy.

          senim zalozyl watek tylko po to zeby wywolac rasistowska dyskusje.
          Zreszta zaloze sie ze juz wiecej sie na tym watku nie pojawi, wiec nie licz na
          to ze "panna mloda" (hihihi!) podziekuje ci za serdeczne zyczenia!
          • maialina1 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 12:00
            Ty w ogole wiesz kto to jest troll?
            Zdaje sie ze nie, wiec ja ci wytlumacze:
            troll t taki ktos kto pojawia sie na forum tylko raz i nigdy wiecej, i
            specjalnie w tym celu zaklada nick. Po co sie pojawia? Po to zeby zasiać zamęt.

            A wiesz kto to jest normalny uczestnik?
            To jest ktos kto pojawia sie na forum co jakis czas, badz regularnie, i
            wymienia opinie z innymi uczestnikami, nie zmieniajac nicka w celu
            wypowiedzienia sie.

          • oxy_gen_86 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 12:08
            Jejq maialina1 spokojnie! To nie bylo do Ciebie to po 1, wcale nie licze na
            zadne podziekowania ze strony panny mlodej - 2, po 3 doskonale znam definicje
            forumowego trola...

            Poza tym juz troche jestem na "kobiecie" wiec wiem, ze Ty jestes grzeczna:)
            • maialina1 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 12:09
              Myslalam ze to do mnie: bylo rowno pod moim postem.
              • oxy_gen_86 Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 12:20
                maialina1 napisał:

                > senim80 napisała:
                >
                > > Podwojne szczescie. Mam narzeczonego, ktorego rodzina pochodzi z Turcji.
                >
                >
                > Bardzo slaba podpucha.
                > Zjezdzaj, rasistowski podzegaczu

                A ja dopisalam:

                > Trolu podzegaczu! A kyszzzz;P
                >



                To nie bylo do Ciebie. A Ty na mnie noskoczylas...
          • nutopia Re: bardzo slaba podpucha 12.12.06, 12:24
            maialina1 napisał:

            > Sprawdz sobie kto tu jest trollem.
            > Wystarczy wrzucic w wyszukiwarke nicki i zobaczyc od kiedy kto jest na forum,
            > jak czest sie udziela i n jakie tematy.
            >
            > senim zalozyl watek tylko po to zeby wywolac rasistowska dyskusje.
            > Zreszta zaloze sie ze juz wiecej sie na tym watku nie pojawi, wiec nie licz
            na
            > to ze "panna mloda" (hihihi!) podziekuje ci za serdeczne zyczenia!


            łoooo a ja się tak naprodukowalam od serca:(
    • magnusg 68% kobiet w Turcji jest regularnie bitych w domu, 12.12.06, 12:11
      a tylko 17% nigdy nie zaznalo przemocy ze strony partnera/meza.Nastepna naiwna
      sie wiaze z ludzmi z kregu kulturowego, gdzie kobieta traktowana jest jak
      smiec.Powodzenia.Juz niedlugo pewnie inne posty bedziesz tu pisala, o ile
      bedziesz mogla w ogole gdzies pisac.
      Widac, ze masz zerowe pojecie o ich kulturze.
      • maialina1 No i zaczelo sie 12.12.06, 13:28
        NIE KARMIC TROLLA!!
        • magnusg Re: No i zaczelo sie 12.12.06, 13:33
          Nie wiem czy watek wyjsciowy jest prowokacja, czy nie.Ale twoja reakcja jest
          tragiczno-przykra i pokazuje do czego moze doprowadzic wypaczona polityczna
          poprawnosc i nadtolerancja.Nie wolno poruszac jakis tematow, bo a noz ktos moze
          sie czasami tym poczuc obrazony.Co fakty z Turcji maja wspolnego z rasizmem i
          innymi zarzutami, ktore tu padaja naprawde nie wiem??
    • karolina33331 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 13:32
      Moja przyjaciółka wyszła za muzułmanina. Mieli wesele w Polsce, gość po roku
      uciekł do rodziny. Całe szczęście,że nie wyjechała z nim. Wychowuje sama syna,
      ale jest szczęśliwa. Kto wie czy wróciłaby gdyby wyjechała z nim. Syna
      straciłaby na 100 %.
    • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 14:24
      Dzieki wszystkim za opowiedzi. No wiec z moim narzeczonym zyjemy raze od 6 lat.
      On urodzil sie i wychowal w Europie. Moja rodzina go uwielbia. To elegancki,
      ulozony, dobrze wyksztalcony, spokojny mezczyzna. Uczy sie polskiego, a gdy
      jest w PL (oboje mieszkamy za granica) wszystkie moje cioteczki, kuzynki,
      kumpelki a takze wujkowie i dzieciaki z okolicy go uwielbiaja. Ma brata i
      siostre, oboje po studiach, zyja sobie spokojnie w Europie i raczej nie
      zamierzaja wrocic do Turcji. To naprawde normalni ludzie.
      Turcja i Polska to kraje mentalnie podobne do siebie. No i Turcja jako jedyny
      kraj nie uznala rozbioru Polski. Wtedy, gdy na Polske cala Europa naplula,
      Turcja sie za nami wstawila. Dzis Polska i Turcja maja bezterminowy pakt o
      nieagresji. Czyli jak bedzie kiedys wojna, te dwa kraje nie beda ze soba
      walczyly. No ale co ja tu o polityce pisze.

      Wiem, ze wiele dziewczyn placze przez Arabow i innych "egzotow". Ale sa sobie
      winne, skoro pchaja sie w zwiazki z facetami, ze wzgledu na ich urode,
      kompletnie nie znajac ich kultury, rodziny, obyczajow. Ja z moim narzeczonym
      naprawde przez gorki i dolki przeszlam. Wspieral mnie i moja rodzine w
      sytuacjach, kiedy przecietny Polak by zwial. W jego domu zas rodzice zyja tyl
      lat spokojnie, przypominaja mi taka grzeczna polska rodzinke. Zero klotni,
      awantur, czasem zona ustapi, czasem maz ma "focha", ale nawet jak udaje
      obrazonego, to wraca do tej swojej zony, i wyplate oddaje. W Turcji naprawde
      wiele kobiet moze decydowac o swoim losie. Zadna normalna turecka rodzina nie
      akceptowala by bicia zony. A przemoc sie zdarza w wielu rodzinach, takze
      polskich.
      To sie rozpisalam.

      Nie wiem o co chodzi z tym, ze jestem trollem. Nie jestem a watek nie jest
      prowokacja. Wczoraj pol nocki przezywalam jak bedzie wygladac takie wesele.
    • kulka100 gratulacje 12.12.06, 16:01
      gratki w wyborze araba:) napisz jak masz na imie to jak beda cie szukac przez
      tv i media w turcji bo cie porwal to bedziemy wiedziec ze o ciebie chodzi!
      • senim80 Re: gratulacje 12.12.06, 16:15
        kulka100 napisała:

        > gratki w wyborze araba:) napisz jak masz na imie to jak beda cie szukac przez
        > tv i media w turcji bo cie porwal to bedziemy wiedziec ze o ciebie chodzi!

        :D
        Ale my zyjemy i zamierzamy zyc w Europie. Wesele w Turcji po to aby nie sprawic
        przykrosci moim przyszlym tesciom. Slub bedzie w Polsce i wesele, a miesiac
        pozniej tylko wesele w Turcji. Aby obie rodziny i kultury mogly swietowac.
        Wiec czemu i po co mialby mnie porywac? Dziwny tok myslenia, naprawde...
        • kulka100 Re: gratulacje 12.12.06, 16:17
          hehehe no tak tak zapomnialam ze wychodzisz za maz za europjeczyka juz
          niedlugo. a gdzie go poznalas w sheesha w wawce?
    • zwroclawianka Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 16:17
      A ja nie wiem, czy to prowokacja, czy nie, w kazdym razie turkowie chętni do
      żeniaczki są z mieszkankami UE, czyli polkami również- pozwala im się to
      przebic dalej na ten wymarzony zachód (przynajmniej tak było jeszcze rok temu,
      sama słyszałam takie propozycje- jeśli nie małżeństwo, to przynajmniej wysłanie
      zaproszenia z polski).
      • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 16:35
        Ale moj narzeczony ma paszport i obywatelstwo europejskie. Moze sobie leciec do
        USA chociazby bez wizy, a ja nie. ;) Skonczyl dobry uniwersytet w Europie zach.
        a ja (jeszcze) nie. To naprawde wyksztalcony ambitny facet o szerokich
        horyzontach. Czy wy dziewczyny naprawde uwazacie, ze kazdy czlowiek o
        pochodzeniu tureckim to ubogi wiesniak bijacy zone? Jej... :(
        • maialina1 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 17:40
          Zeby bic zone nie trzeba byc ubogim wiesniakiem.
          Takie rzeczy ma sie we krwi, wyksztalcenie i obycie nie ma nic do rzeczy.
        • tamara33 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 16:16
          Ludzie sa rozni-jak wszedzie.Poprostu zazwyczaj słyszy sie niezbyt mile
          historie.Inna kultura.Byłam w Turcji ... stosunek mam mieszany do sprawy.
          Ale moze akurat u Ciebie zgrzytow nie bedzie.
    • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 12.12.06, 16:43
      A tak wogole, bo widze, ze calkiem z tematu slubu na temat religii i kultury
      zjechalysmy.. Obiecuje, ze odezwe sie na tym forum juz po slubie i po dluzszym
      pobycie w Turcji. Na pewno dam znac jak mi sie zyje. Zdjecia tez jakies
      zalacze. I na pewno opisze ze szczegolami moje doswiadczenia z Turcja. :)

      Hmm... w sumie ciekawa dyskusja. Nikt z was naprawde nigdy nie slyszal o takim
      zwiazku z happy endem? Nigdy??? Przyznaje, my tez kiedys mielismy kryzys,
      glownie przez moj pokrecony charakterek. Czepialam sie drobiazgow, braku
      romantyzmu i tego, ze malo czasu spedzamy razem. Dzis dojrzalam, sama wiem jak
      to jest gdy praca potrafi "wypompowac". Ale On byl przy mnie, dzielnie
      przeczekal, chociaz cierpial. Jak to pisze to widze tu podobienstwa do typowych
      polskich kochajacych sie par. Nie decydujemy sie na malzenstwo ot tak. To
      swiadomy wybor, po wspolnie spedzonych latach, wzlotach i upadkach.
      I wierze, ze bedzie dobrze. :)
      • meli5 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 10:15
        Znam 3 mieszane malzenstwa w Warszawie, dodam calkiem szczesliwe:)
        2 Polka-Syryjczyk,Polka-Egipcjanin,juz wiele lat dzieciate i b.szczesliwe.
        Podrozuja do krajow ojczystych odwiedzaja rodziny i spedzaja piekne egzotyczne
        wakacje.Wiec wydaje mi sie ze nie ma regoly.
        Teraz mieszkajac w Niemczech poznalam wiele rdzennych Turkow jak najbardziej
        normalnych,aczkolwiek sa wyjatki ortodoksyjne.
        Kuzynka mojego meza Niemca ,mieszka na stale w Turcji gdyz odpowiada jej ten
        kraj i mili goscinni ludzie.
        Mysle ze Turcy dali sie poznac czesto z tej niedobrej strony,mianowicie np
        mieszkajacy w Niemczech maja np zony w domach i oprocz tego Polskie czesto
        b.mlodziutkie kochanki,naloznice ktore sa same sobie winne ,naiwne czesto
        lecace na pieniadze i piekne slowka ktore Turcy potrafia piekinie mowic.
        Pozdrawiam Cie i zycze powodzenia:)
        • kulka100 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 15:14
          Turcy to my juz wiemy jak sie wyrazali o papierzu. pokazywali ich w tv jak
          wariacko demonstrowali, az strach sie bac!
          • nutopia Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 15:25
            kulka100 napisała:

            > Turcy to my juz wiemy jak sie wyrazali o papierzu. pokazywali ich w tv jak
            > wariacko demonstrowali, az strach sie bac!

            trochę głupi argument nie sądzisz? na świecie pokazują jak Polacy kradną
            samochody - ty kradniesz?
            • kulka100 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 15:38
              chyba troche glupi argument z ta kradzierza co? arab to arab i koniec. znam
              paru i wiem co mowia o glupich nawnych polskich babach ktore puszczaja sie w
              warszawie w sheesha.
              • hermenegilda_zenia Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 16:10
                Turek to Arab - pierwsze słyszę !!! No, ale skoro takie mądrości są tu na
                porządku dziennym to nie ma czego oczekiwać po dyskusji. Ignorancja i brak
                podstawowej wiedzy a skutek taki jaki widać, czyli opłakany poziom argumentów.
                • kulka100 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 22:00
                  przepraszam nie Arab ok muzulmanin ale i tak same difference.
              • nutopia Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 21:08
                kulka100 napisała:

                > chyba troche glupi argument z ta kradzierza co? arab to arab i koniec. znam
                > paru i wiem co mowia o glupich nawnych polskich babach ktore puszczaja sie w
                > warszawie w sheesha.

                pewnie mówisz o takich głupich, bez szkoły co robią błędy ortograficzne w
                powszechnie używanych wrazach?
                • wielo-kropek Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 21:45
                  Troche dziwnie podchodzisz do sprawy. Wychodzisz za maz za czlowieka i mowisz
                  ze kultura i tradycja jego ciebie malo co obchodzi. Najwidoczniej nie
                  zdajesz sobie sprawy z tego co mowisz, szczegolnie kiedy masz mieszkac z
                  nim w Turcji, bo gdyby bylo odwrotnie, czyli w Polsce, wtedy bym mogl
                  troche ciebie rozumiec. Przed slubem zawsze wszystko ladnie wyglada a juz
                  z pewnoscia ladnie ludzie mowia do siebie. Niejedna Polka sie rozczarowala
                  grzecznoscia swoich muzulmanskich malzonkow, ale to dotyczy rowniez Polakow.
                  Wydaje mi sie, ze w Turcji bedziesz musiala zyc i akceptowac wszystko
                  tureckie, a nacokolwiek polskiego to nie ty raczej bedziesz decydowala o
                  tym, tylko ich kultura, na ile ci pozwola. No i ten cmentarz tu duzo mowi.
                  Ladnie z jego strony bylo to, ze przywiozl tam twoja matke czy babcie, ale
                  jak widzisz za brame nie wszedl. Dlaczego? Otoz dlatego ze on nie jest w
                  stanie tego zrobic. Wydaje mi sie, ze do kosciola tez z toba by wspolnie
                  sie modlic nie wejdzie. Wydaje mi sie, ze bedziesz musiala zyc tak jak
                  kazda kobieta (zona) muzulmanka w Turcji, bo jesli bedziesz chciala zyc tak
                  jak Polka (czyli pic piwo, siedziec np. wsrod mezczyzn i figlowac z nimi
                  chrzcic dzieci w kosciele itd, bedziesz wzgardzona przez meza ktorego obecnie
                  mocno kochasz i jego rodzine rowniez. Obym sie tu mylil.Nie wazne ze on ci
                  obecnie pozwala pic piwo. Do czasu dzban wode nosi -podobnie jest w takich
                  zwiazkach wlasnie.Miejsce zamieszkania tu glownie nadaje "wolnosc" dla kobiety
                  lub ja zamyka. Tak wiec ten sam facet jest inny z ta sama kobieta w
                  Europie a inny w swoim muzulmanskim kraju. Tak ogolnie powiedziane, bo wyjatki
                  sie zdarzaja.
                  • wielo-kropek Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 13.12.06, 21:51
                    No i jeszcze dwa slowa odnosnie tej sluzby ktora on ponoc dla ciebie ma tam
                    sprokurowac na wsi bys sie czula jak krolewna. Dowiedz sie najpierw ile
                    kobiet tam ma sluzbe. Ciekawe kto tam dla nich sprzata podlogi i reszte.
                    Chialbym o tym wiedziec.
                  • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 00:58
                    wielo-kropek napisał:

                    > Troche dziwnie podchodzisz do sprawy. Wychodzisz za maz za czlowieka i
                    mowisz
                    > ze kultura i tradycja jego ciebie malo co obchodzi.

                    Bardzo nieuwaznie czytasz, bo takie bzdury wypisujesz!
                    Czlowieka znam od 6 lat, przez wiekszosc czesc czasu zyjemy jak stare dobre
                    malzenstwo. Moze nie znam jego kultury, ale znam Jego. I swoja madroscia,
                    cieplem, atrakcyjnoscia, ambicja, uczciwoscia i wrazliwoscia bije na leb
                    niejednego Polaka. Ma wszystko co jest dla mnie istotne do stworzenia udanego
                    zwiazku, ma wszystko co ogromnie cenie w czlowieku. On sam by nigdy takich
                    bzdur o Polakach nie napisal, ktore Ty tu nasadziles.


                    Najwidoczniej nie
                    > zdajesz sobie sprawy z tego co mowisz, szczegolnie kiedy masz mieszkac z
                    > nim w Turcji, bo gdyby bylo odwrotnie, czyli w Polsce, wtedy bym mogl
                    > troche ciebie rozumiec.

                    Pisalam wyzej, ze oboje zyjemy w Europie zach. W Turcji zyc to on sam nie
                    zamierza. Predzej ja bym ciagnela Jego do Turcji, bo uwielbiam podroze i nowe
                    otoczenie, obyczaje.


                    Przed slubem zawsze wszystko ladnie wyglada a juz
                    > z pewnoscia ladnie ludzie mowia do siebie. Niejedna Polka sie
                    rozczarowala
                    > grzecznoscia swoich muzulmanskich malzonkow, ale to dotyczy rowniez
                    Polakow.

                    No tu to normalnie Ameryke odkryles. Rece tylko zalamac...



                    > Ladnie z jego strony bylo to, ze przywiozl tam twoja matke czy babcie,
                    ale
                    > jak widzisz za brame nie wszedl. Dlaczego? Otoz dlatego ze on nie jest
                    w
                    > stanie tego zrobic. Wydaje mi sie, ze do kosciola tez z toba by wspolnie
                    > sie modlic nie wejdzie.

                    A niby po co mialby chodzic ze mna do Kosciola? On mnie tez nie zmusza do nauki
                    Koranu. Szanujemy swoje tradycje. On czyta Biblie, ja poznaje Koran. Nie
                    jestesmy zas fanatykami religijnymi, a czasem wymieniamy poglady na temat
                    naszych religii. On ze mna spedza Boze Narodzenie. Jest choinka, prezenty,
                    swiateczne jedzenie, koledy. Bo jest to bardziej tradycja, ale do obrzedow
                    religijnych typu Msza, pogrzeb, slub koscielny, to nie zamierzam Go namawiac,
                    bo i po co?


                    Wydaje mi sie, ze bedziesz musiala zyc tak jak
                    > kazda kobieta (zona) muzulmanka w Turcji, bo jesli bedziesz chciala zyc
                    tak
                    >
                    > jak Polka (czyli pic piwo, siedziec np. wsrod mezczyzn i figlowac z nimi
                    > chrzcic dzieci w kosciele itd, bedziesz wzgardzona przez meza ktorego
                    obecnie
                    >
                    > mocno kochasz i jego rodzine rowniez. Obym sie tu mylil.Nie wazne ze on ci
                    > obecnie pozwala pic piwo. Do czasu dzban wode nosi -podobnie jest w
                    takich
                    >
                    > zwiazkach wlasnie.Miejsce zamieszkania tu glownie nadaje "wolnosc" dla
                    kobiety
                    >
                    > lub ja zamyka.

                    Jeszcze raz powtorze: NIE zamierzamy mieszkac na stale w Turcji. Uroczystosc
                    weselna - tak. Urlop - tak. On sam jest swiadom, ze na dluzsza mete ja bym sie
                    tam zle czula, a i On sam nie moglby tam tak jak w miescie w ktorym pracuje,
                    rozwijac swoich mozliwosci zawodowych.
                    Pani do sprzatania bedzie chyba nawet juz przed slubem. I nie jest to kwestia
                    narodowosci ani religii, ale mozliwosci czasowych i finansowych.
                    A jasne, ze w Turcji bym sie nie odnalazla, tak samo jak nie odnalazlabym sie w
                    USA, Brazylii, Rosji, Szwecji, Marokko czy Chinach. I tez ze wzgledu na bariery
                    kulturowe, a przede wszystkim jezykowe, bylabym traktowana inaczej. Polacy jak
                    widza czarnoskorego czlowieka, potrafia zachowywac sie jak ostatnie buraki.
                    Polska jest tak nietolerancyjnym krajem, krajem ludzi wierzacych co w tv
                    uslysza, ze az sie przykro robi.
                    Niektorzy Holendrzy tez wierza, ze Polacy to wiesniaki, pija wode ze studni,
                    myja sie raz na tydzien, hoduja bydlo, nie maja wyksztalcenia ani obycia.
                    Szczegolnie gdy zobacza jakis reportaz krecony w ubogiej wiosce.


                    Tak wiec ten sam facet jest inny z ta sama kobieta w
                    > Europie a inny w swoim muzulmanskim kraju. Tak ogolnie powiedziane, bo
                    wyjatki
                    >
                    > sie zdarzaja.

                    I ja bede takim wyjatkiem!
                    A na pewno po slubie dam tu wszystkim forumowiczom znac, czy juz moze moj Turek
                    zaczal mnie bic czy nie. :D
                    • wielo-kropek Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 02:57
                      Rzeczywiscie nieuwaznie czytalem. Skoro bedziecie mieszkac w Europie,
                      szczegolnie zachodniej to powinno byc wszystko dobrze. Zaskoczylas mnie ta
                      swoja koncowa wypowiedzia. Rozumiem ze wychodzis za maz za Turka, ale nie wlaz
                      Polakom niepotrzebnie z blotem. Niezapominaj o tym ze twoj ojciec (zapewne
                      jest Polakiem, skoro robisz polskie wesele) i bracia (jezeli masz), koledzy
                      zapewne tez sa Polakami. Tu wlasnie zaczelas pluc do swojej studni, a to
                      troche, moze duzo nawet, swiadczy o tobie Wiesz, Holendrzy niech najpierw na
                      siebie popatrza zanim zaczna sie z kogokolwiek smiac. To picie wody ze
                      studni jest naprawde dobre. Ja osobiscie chcialbym taka wode pic tu gdzie
                      mieszkam, ale niebardzo mam mozliwosc. No i moze najwazniejsze w tym
                      wszystkim, skoro odwazylas sie tak pod adres Polakow sie wypowiadac. Ciekawi
                      mnie co wlasnie Holendrzy o Turkach mysla, bo co o Polakach to juz mi
                      powiedzialas.
                • senim80 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 00:38
                  nutopia napisała:


                  > pewnie mówisz o takich głupich, bez szkoły co robią błędy ortograficzne w
                  > powszechnie używanych wrazach?

                  :D Nutopia, dobre!
    • zuziczka Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 03:11

      NIE WIEM JAK WESELE, ALE ZYCIUA TO TY NIE BEDZIESZ MIALA LATWEGO
      • silgna Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 10:51
        Mojej przyjaciólki facet takze jest z pochodzenia Turkiem, urodzonym i
        wychowanym w Europie. Kończyl szkoły w Europie i zarze4kał sie ze nie ma nic
        wspolnego z kultura, obyczajami tureckimi. Z czasem zaczeły wychodzić na jaw
        pewne jego "kwiati". zapomniał, ze ma zone, ktora wybrali mu rodzice i zmusili
        go do małżeństwa, a to nie jada wieprzowiny, obmywa sie rytualnie po stosunku.
        No i miewa straszne napady zazdrosci. Wystarczy, ze sie bez jego zgody wyjdzie
        z domu a on sie o tym dowie, to awantura bogata w rózne przezwiska gotowa. A
        poza tym jest cudnym człowiekiem:)I ona tkwi w tym zwiazku
        • kulka100 Re: Tureckie wesele + polskie wesele. 14.12.06, 14:23
          a ja mam kolege araba i jest super luzacki, ale....mnie czasami mowi co bedzie
          robil z zona. zona nie bedzie mogla chodzic na imprezy a on bedzie mogl, zona
          bedzie gotowac obiad a ona ma gdzies no i ze musi mu narodzic cala fure dzieci.
          narobi sie jego kobieta narobi.
    • e.kobietka Gdzie bedziecie po slubie mieszkac?I czy masz 14.12.06, 14:55
      pewnosc, ze jak czesto robia muzulmanie, nie wroci po jakims czasie do kraju
      swojego urodzena, gdzie kobieta nie ma takich praw, jak u nas. Nawet jest
      wiezniem swojego meza i jego rodziny.
      Jesli wychowal sie w rodzinnym kraju, to jest przesiakniety tym wszystkim i ze
      kobieta jest we wszystkim podlegla i posluszna mezczyznie.
      Czytalas ten artykul? Ojciec Turek zabil swoja zgwalcona corke.

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5192662&kat=9271&widn=Zabi%B3%20c%F3rk%EA%2C%20by%20ratowa%E6%20honor%20rodziny&katn=&ticaid=12db7

      kasienkass.blogownik.pl/
      tureckie wesele

      dzis az tryskam humorem :) po wczorajszych starciach z moim boyfriendem,
      tureckie wesele na ktore mialam tak wielka ochote stanelo pod bardzo
      niebezpiecznym znakiem zapytania. pomimo humoru naprawde nieciekawego,
      postanowilam nawet kosztem kompromisu, wyciagnac go na to cholerne wesele. to
      byla naprawde dobra decyzja :))) jednym z glownych motywow tej wyprawy bylo dla
      mnie skosztowanie tureckich weselnych specjalow po calym dniu glodowki. niestety
      musialam zadowolic sie orzeszkami i kruchym ciastkiem z rodzynkami. tureckie
      wesele to prawdziwy kalabalık :) masa ludzi, polowa w ogole sie nie zna. nie
      wiadomo nawet czy to rodzina, przyjaciel czy turysta gdyz naplyw gosci jest poza
      jakakolwiek kontrola. my znalezlismy szybko naszego kierowce z pracy, ktorego to
      niby przyjaciel mial byc panem mlodym. moj boyfriend z lotu ptaka zrobil parze
      mlodej zdjecie wiec przynajmniej mialam jako taki obraz na kogo weselu jestem :)
      spoleczenstwo podzielone plciowo. kobiety siedza przy stolikach razem z dziecmi
      i malymi bobasami spiacymi gdzie popadnie, lacznie z blatem weselnego stolu.
      mezczyzni natomiast laza gdzies po krzakach popijajac wodeczke. kobiety
      obowiazuje prohibicja co uznalam za zniewazenie rownoznaczne z dyskryminacja.
      nikt nie tanczy w parach. same koleczka, mieszane, kobiety, mezczyzni, wszyscy
      wirujacy i podrygujacy w dzwiek ogluszajacych bebnow. trzeba mocno sie trzymac
      bo jak wypadnie sie z kolka to juz po baletach a nie jest to latwe zadanie
      zwracajac uwage na zataczajacych sie panow wpadajacych co jakis czas w srodek
      koleczka i wykonujacych skoki, szpagaty, wiry wszystko. a przy tym wszyscy
      ociekaja potem, impreza oczywiscie na otwartym powietrzu, jedyna klimatyzacja to
      wiatr znad morza. w nocy jednak malo wieje... goscie poubierani przeroznie. od
      strojow niemalze operowych po zwykle dzinsy w dodatku dziurowe. panna mloda
      wygladala jak wielka beza a pan mlody z kilogramem zelu na glowie byl tak
      spocony ze garnitur przylegal do niego jak stroj kapielowy. wszyscy krzycza,
      rycza, gwizdza. jak indianie albo tarzan albo nie wiem jeszcze co :) generalnie
      nie wiedzialam gdzie patrzec by nic mi nie umknelo. aczkolwiek zadne ciastka i
      zadne orzeszki nie sa w stanie zapokoic glodu jeslı caly dzien nic sie nie
      jadlo. takze pognana posklejanym i wkleslym zoladkiem musialam opuscic wesele i
      zjesc cos normalnego. ludzie, iskender kebab to cos naprawde boskiego. polecam
      • hermenegilda_zenia Re: Gdzie bedziecie po slubie mieszkac?I czy masz 14.12.06, 16:26
        Czy ten opis ma być szokujący? Bo czytając go przed oczami miałam jako żywo co
        drugie, jak nie każde polskie wesele. Klimaty te same .Różnica tylko taka, że
        na polskich najczęściej dochodzi dodatkowo do naparzanek rodziny panny młodej i
        pana młodego, lub bardzo popularnej bijatyki na sztachety od płotu.
        • wielo-kropek Re: Gdzie bedziecie po slubie mieszkac?I czy masz 14.12.06, 19:22
          hermenegilda_zenia napisała:

          > Czy ten opis ma być szokujący? Bo czytając go przed oczami miałam jako żywo
          co
          > drugie, jak nie każde polskie wesele. Klimaty te same .Różnica tylko taka, że
          > na polskich najczęściej dochodzi dodatkowo do naparzanek rodziny panny młodej
          i
          >
          > pana młodego, lub bardzo popularnej bijatyki na sztachety od płotu.
          Coz, nie zazdroszcze ci wcale rodzinki. Napisalas jak ja masz.
          Powiedzialas skad sie wywodzisz. Powiem ci cos. Ja w Polsce nie bylem az
          na tak duzo weselach (moze ze 20 w sumie) ale nigdy nikt z nikim sie tam
          nie bil i na kazdym z ich ludzie pili wodke. Bylem tez na innych weselach,
          innych narodowosci, w innych krajach i tez nie widzialem zeby ktos kogos
          pobil. Nawet by ktos komus ublizal tez nie zauwazylem. Na tureckim nie
          bylem, stad nic tu nie napisze.
Pełna wersja