Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:)

15.12.06, 15:20
bardzo mi zalezy na pewnym koledze,ktory ma dziewczyne.Nie mam pojecia co ich
laczy, on ze mna rozmawia tak,jakby niewiele,nie mowi o niej wcale.Mysle,ze
mu sie podobam,na poczatku znajomosci krazyl kolo mnie.No ale ma
dziewczyne.Nie linczujcie mnie za to,ze zabieram sie za zajetego faceta,nie
jestem zla wyrachowana kobieta.Zalezy mi po prostu bardzo i ciagle o nim
mysle.Nie wiem czego potrzeba,zeby on zrobil zdecydowany krok,mysle ze to nie
nastapi-jak mam go zachecic.Czy komus przydarzyla sie podobna historia?
    • e.kobietka idą wesole Święta:)Tu Reniferka,tam Sniezynka:))) 15.12.06, 15:22

      • maksior5 Re: idą wesole Święta:)Tu Reniferka,tam Sniezynka 15.12.06, 15:23
        RAczej tu Śnieżynka, tam Reniferka.
    • gloria79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 15.12.06, 15:28
      Skoro on mowi o niej niewiele to skad mozesz wiedziec co ich laczy, a tym
      bardziej wnioskowac, ze niewiele...
      • twitti Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 15.12.06, 15:32
        powinnas sie wypytac go troche ,zanim zrobisz komus krzywde.. spytaj kiedy slub
        planuja;) moze sie rozkreci i opowie jakie sa ich stosunki:) a co jesli on ja
        kocha, a ty zaczniesz go podrywac i wyjdziesz na glupka?
        • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 15.12.06, 15:42
          mam wrazenie,ze on celowo o niej nie mowi.
          • hirondelle Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 15.12.06, 21:57
            Nie radzę. Nawet jeśli Twoje życzeniowe myślenie "niewiele ich łączy" by się
            sprawdziło, to wcale nie stawia Cię w lepszej sytuacji. Z doświadczenia wiem,
            ze facet, ktory próbuje ukryć fakt "posiadania" dziewczyny, cały czas szuka
            czegoś lepszego. I będzie szukał, nawet jak znajdzie ideał. Byłam w podobnej
            sytuacji, więc mozesz mi uwierzyć. Może to nawet ten sam koleś (nie zdziwiłabym
            się) ;)?
            • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 10:31
              po pierwsze nie sadze,zeby to byl ten sam;)
              a po drugie,mnie to dziwi bo on wie o tym,ze ja wiem o jej istnieniu,a rozmawia
              ze mna w taki sposob jakby jej nie bylo.Nie rozumiem tego.
              P.S. Nie ma nic lepszego ode mnie ;)))) Nie to nie jest brak
              skromnosci,kurcze,ja naprawde jestem fajna babka :(nie wiem juz co robic.
            • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 10:33
              a mozesz mi co nieco opowiedziec o tej Twojej podobnej sytuacji? Moze zrozumiem
              jego lepiej..
    • waldek1610 Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zasluguje... 16.12.06, 10:46
      sniezynka79 napisała:

      > bardzo mi zalezy na pewnym koledze,ktory ma dziewczyne.

      Ha ha...dobre mi. On ciebie juz nie potrzebuje, trzeba bylo sie nim interesowac
      gdy byl wolny, i gdy potrzebowal dziewczyny.



      > Nie mam pojecia co ich laczy, on ze mna rozmawia tak,jakby niewiele,nie mowi
      > o niej wcale.

      To zrozumiale, to jego prywatne zycie, i nie jest to twoj interes.



      > Mysle,ze mu sie podobam,na poczatku znajomosci krazyl kolo mnie.No ale ma
      > dziewczyne.Nie linczujcie mnie za to,ze zabieram sie za zajetego faceta,nie
      > jestem zla wyrachowana kobieta.

      Wiec staraj sie o wzgledy faceta ktory jest wolny, bo tamten jest juz
      szczesliwy bez ciebie jak widac...



      > Zalezy mi po prostu bardzo i ciagle o nim mysle. Nie wiem czego potrzeba,zeby
      > on zrobil zdecydowany krok,mysle ze to nie nastapi-jak mam go zachecic.


      Nie dosc ze chcesz ukrasc faceta innej kobiecie, to jeszcze chcialabys zeby on
      zrobil to za ciebie. Ah wy kobiety, jestescie takie samolubne ze az czlowiekowi
      przechodzi sympatia do osob takich jak ty...

      > Czy komus przydarzyla sie podobna historia?

      Tak, przydazylo sie to wielu samolubnym dziewczynkom ktore jak ty sadza ze sa
      ksiezniczkami i ze wazne jest to co one chca...

      • sniezynka79 Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 16.12.06, 10:56
        slynny Waldek...
        Jak go poznalam byl juz zajety. I nie wyzywaj mnie od samolubnych
        ksiezniczek,bo wcale mnie nie znasz
        • waldek1610 Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 16.12.06, 11:13
          Dlaczego wiec nie znajdziesz sobie faceta ktory jest sam.... potrzebuje
          dziewczyne? Co taki nie wydaje ci sie wystarczajaca atrakcyjny?
          I dlaczego wy dziewczyny zawsze lecicie na najprzystojniejszego faceta w
          szkole, czy nie sadzisz ze jest to troche pretensjonalne z twojej strony?

          Nie sztuka delektowac sie kuchnia francuska, prawdziwy smakosz znajdze cos
          dobrego nawet w kuchni Etiopskiej...
        • anulex Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 16.12.06, 16:14
          Czy chęć zniszczenia cudzego związku dla własnego szczęscia nie jest samolubna?
      • monitorka2 Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 16.12.06, 11:04
        Droga śnieżynko przeczytaj post hirondelle ,facet zadnej nie szanuje każdą
        następną zdradzi kiedyś jakas panna tobie zabierze Twojego księcia.
      • emmanuella Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 17.12.06, 15:46
        waldek1610 napisał:

        > Nie mam pojecia co ich laczy, on ze mna rozmawia tak,jakby niewiele,nie m
        > owi
        > > o niej wcale.
        >
        > To zrozumiale, to jego prywatne zycie, i nie jest to twoj interes.

        Zgadzam się z Waldkiem. To jego życie, on traktuje Cie jak kolezanke i nie ma
        obowiązku opowiadania Ci o swoim prywatnym zyciu.
        • waldek1610 Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 18.12.06, 05:54
          emmanuella napisała:

          > Zgadzam się z Waldkiem. To jego życie, on traktuje Cie jak kolezanke i nie ma
          > obowiązku opowiadania Ci o swoim prywatnym zyciu.


          Mozna dodac ze, fakt ze on nie opowiada kolezance z pracy/szkoly o swojej
          dziewczynie to nie znaczy ze jej nie kocha, po prostu facet jest szczesliwy i
          nie ma potrzeby chwalenia sie tym innym. Wiec Emanuella nie powinna sobie robic
          nadzieji...

      • azazela Re: Swieta z nim spedzi ta ktora na niego zaslugu 18.12.06, 18:42
        widze ze i waldek potrafi cos z sensem napisac
    • miang Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 11:04
      mozesz mu dac jakis znaczacy prezent z okazji swiat

      ale gosciu pogrywa nie fair wiec uwazaj
      • amagdek Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 14:09
        Witam Sniezynko! Mi tez sie przydarzyla podobna historia niedawno. I tez nie
        wiem co robic? Spotkalam faceta ktory mi sie strasznie spodobal, zaczelismy
        sie spotykac i sie okazalo ze ma dziewczyne. To sie zaczelo jakies dwa miesiace
        temu, niedawno znow sie sapotkalismy, to zaszlo juz za daleko. Teraz on
        wyjechal i jest razem ze swoja dziewczyna, narazie sie nie odzywa juz od
        tygodnia a ja sie zastanawiam czy on juz sie mna nabawil, czy go wyrzuty
        sumienia dopadly, bo mielismy byc w kontakcie a tu cisza z jego strony. Jak
        jestes to sie odezwij to pogadamy...
        • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 14:45
          to powiedzmy,ze jestes o krok do przodu w porownaniu ze mna,bo my sie nie
          spotykamy,ale czesto go widze...
          Powiedz mi tak moze na pocieszenie,jak to sie stalo ze zaczeliscie sie
          spotykac,po jakim czasie i kto zrobil ten pierwszy krok ?
          Ciezka sprawa jak facet ma dziewczyne,wszystko zalezy od tego co go z nia
          laczy.ostatnio przeczytalam w jakims wywiadzie z Hanna Smoktunowicz,ze
          rozstanie z kims dla kogos innego nie istnieje,ze to tylko skutek a nie
          przyczyna.
          • amagdek Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 15:26
            Witam!

            On zrobil pierwszy krok, ale spotkalismy sie pierwszy raz tak po przyjacielsku,
            na kawe. Potem byla impreza u mnie w domu, zaprosilam go,poszlismy na balety,
            zaczelismy sie razem bawic i potem po kilku dniach dostalam sms od niego czy
            nie wpadne. Standardowa histori tylko okolicznosci nie standardowe bo nie
            mieszkamy w Polsce. Jego dziewczyna jeszcze mieszka ale nawet nie wiem jakie
            plany maja i czy ona przypadkiem sie tu nie przeprowadzi.W sumie to nie chce o
            nim pisac bo i tak mysle caly czas i mnie doluje ze on sie nie odzywa teraz. A
            jak jest u ciebie? troche wiecej szczegolow pozdr
            • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 15:30
              Czesc,
              Sorry,ze tak wypytuje ale po jakim czasie Waszej znajomosci on zaproponowal Ci
              to spotkanie?
              a u mnie... coz ja moge napisac,lubimy sie,oboje jestesmy weseli,on podoba mi
              sie, ja jemu.... raczej tez,ale pewnie to za malo dla niego,tym bardziej ze ma
              kogos.A ja nie jestem laska,ktora zarzuca sieci,raczej jestem subtelna,moze za
              bardzo... nie wiem :(
              • amagdek Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 15:47
                My sie poznalismy jakies dwa lata temu, ale nie mielismy kontaktu, on tu
                przyjezdzal do swojej mamy i sie widywalismy czasami przypadkiem, Teraz on
                chcial miec kontakt z moim bratem a ze brat wyjechal to my sie spotkalismy. Po
                kawie, byla dyskoteka i potem za dwa dni zaprosil mnie do siebie. Jak sie juz
                zaczelo to sie szybko potoczylo juz, z przerwami na jego i moje wyjazdy do
                Polski albo na przyjazd tutaj jego dziewczyny.
                Musisz dac mu jeszcze bardziej wyrazniejsze znaki ze ci sie podoba. Ja bym z
                checia zarzucila sieci ale taka nie jestem raczej wole metode malych
                kroczkow.Mysle ze on sie domysla ze mi zalezy po naszych ostatnich spotkaniach
                i nie wiem czy sie tego nie przestraszyl. Napisz jeszcze cos wiecej, w jakich
                warunkach sie spotykacie, szkole, pracy?
              • la-morena Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 17.12.06, 22:53
                hej,

                ja to jeszcze dalej zaszłam...ale inicjatywa zdecydowanie szła ze strony owego
                zajętego faceta.przychodził do mnie, do siebie zapraszał, podrywał nawet przy
                swojej dziewczynie, na nią często narzekał-że nudna, jego nie słucha, mnie
                komplementował. Zresztą dużo nas łączyło-jeśli chodzi o zainteresowania.I kiedy
                jego dziewczyna na dwa tyg. wyjechała, byliśmy ze sobą nierozłączni.a potem do
                niej wrócił:( ale do czego zmierzam... Jeśli związek faceta którym jesteś
                zainteresowana byłby taki beznadziejny, to pewnie by się rozszedł.A tak jest z
                nią, moze też dla własnej wygody.Natomiast Ciebie podrywa, licząc może na
                romans, mały skok w bok nie burzący jednak jego stabilizacji?
          • isabelle7 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 18.12.06, 17:52
            > laczy.ostatnio przeczytalam w jakims wywiadzie z Hanna Smoktunowicz,ze
            > rozstanie z kims dla kogos innego nie istnieje,ze to tylko skutek a nie
            > przyczyna.
            jateż mówiłam wieki temu, że zdrada jest skutkiem, nie przyczyną. To samo z
            rozwodem, rozstaniem. Ale nie jestem sławna, więc może moje zdanie nie brano aż
            tak pod uwagę:P Ale mam mniej lat od Hanny, a to smao rzekłyśmy. Bo to prawda
    • anulex Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 16:08
      Dlaczego on Ci o niej nie mówi? Istnieją dwa możliwe wytłumaczenia. Robi to, bo
      jest wyrachowany (podobnie jak Ty) albo uważa, że to temat intymny i nie ma
      ochoty go z Tobą omawiać.
    • qw994 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 16:15
      Nie linczujcie mnie za to,ze zabieram sie za zajetego faceta,nie
      > jestem zla wyrachowana kobieta.Zalezy mi po prostu bardzo i ciagle o nim
      > mysle.

      Czy jednym słowem - "ja chcę", a więc wszystko w porządku, tak?
    • dr.rocco Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 16:29
      No to nastepna ktora cos zniszczy......
    • heart_of_ice Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 16.12.06, 18:58
      a nie przyszlo ci do glowy, ze on o niej nie mowi, bo uwaza, ze to nie twoja sprawa?

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • alakot13 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 17.12.06, 15:32
      jak ma to układ jest jasny! Po co zdradzać dziewczynę??? to nie żona. Zawsze
      można odejść. Może poprostu lubi cię jako koleżankę a Ty chcesz się wchrzanić w
      jego związek? Zastanów się bo robisz z siebie idiotkę
      • walnientaenta Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 17.12.06, 16:04
        jak masz takie wątpliwości a jestes uczciwa to zapytaj go wprost : czy mu się
        podobasz bo on tobie owszem, czy jest szansa ? Chłopak ma rozum, sam ci odpowie
        i uszanuje jasno postwaioną sprawę ( ze nie wpiep...sz się z butami). Kazdy ma
        prawo sie zakochać. Wyjdziesz na idiotkę - może ( ale to znaczy ze on nie
        potrafi uszanować czyichś uczuć) będzie to chwila, a nie np cały styczeń
        głupich podchodow z których będzie miał ubaw razem z dziewczyną.
        Ja tak kiedyś zrobiłam , dostałam kosza - może i lepiej :-) i odkochałam się od
        razu.
        • 30_letni Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 18.12.06, 08:32
          To nieprawda, ze faceta nie mozna "wychodzic". Mozna i czasem nam sie to
          podoba;)
          • amagdek Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 18.12.06, 16:56
            kazdy sie wypowiada , negatywnie i kazdy by najchetniej zlinczowal nas ktore
            spotykaja sie z facetami ktorzy maja dziewczyny ale kazdy jest inny. Jezeli
            ktos nam sie bardzo spodoba to z reguly walczymy o jego wzgledy , tak jest w
            moim swiecoie, nie mam zamiaru sie poddac mimo ze fcet ma dziewczyne, Wiem ze
            nas do siebie cos przyciaga, do niego nalezy wybor ja sie z pola walki tak
            latwo nie wycofam z pola wali i mam zamiar powlczyc o swoje szczesie bo wiem ze
            ten wlasnie facet moze mi je dac. Moze sie sparze po raz kolejny ale
            przynajmniej bede wiedziala ze zrobilam wszysko co w mojej mocy. Trzeba
            walczyc o swoje szczesie!
            • iwonesik Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 18.12.06, 18:14
              To prawda, że faceta można "wychodzić", ja odpuściłam sobie kilkanascie lat
              temu super faceta, a moja koleżanka tak krążyłam obok niego, że zainteresował
              sia nia na tyle, że zostali małżeństwem. Może ten Twój kolega po prostu lubi z
              Tobą rozmawiać, jak z kolezanką?
              • sniezynka79 Re: Pomożcie mi zdobyć serce faceta-idą Święta:) 18.12.06, 18:27
                wiele pozmienialo sie od poczatku naszej znajomosci...Teraz moze i traktuje
                mnie jak kolezanke,ale co mnie bardziej niepokoi bywa zlosliwy wobec mnie-nie
                chce pisac dokladnie o co chodzi,tajemniczy.
                Nie wiem czy lubil mnie tylko jak kolezanke,mysle ze nie tylko,widzialam blysk
                w jego oczach jak mnie poznal i krecil sie kolo mnie. Potem wyszlo na jaw,ze ma
                ta laske i chyba nie bylo mu to do konca na reke,ze to wyszlo.Ja tez nie jestem
                osoba,ktora bardzo okazuje zainteresowanie,a szczegolnie kiedy on jest lekko
                zlosliwy (jakby chcial wzbudzic zazdrosc czy przykrosc) mam ochote odwrocic sie
                na piecie.Nie bardzo wiem o co mu chodzi.I sama nie wiem co mam zrobic....
                Niech wypowie sie ten,ktory uwaza,ze faceta mozna wychodzic-jak ? :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja