sniezynka79
15.12.06, 15:20
bardzo mi zalezy na pewnym koledze,ktory ma dziewczyne.Nie mam pojecia co ich
laczy, on ze mna rozmawia tak,jakby niewiele,nie mowi o niej wcale.Mysle,ze
mu sie podobam,na poczatku znajomosci krazyl kolo mnie.No ale ma
dziewczyne.Nie linczujcie mnie za to,ze zabieram sie za zajetego faceta,nie
jestem zla wyrachowana kobieta.Zalezy mi po prostu bardzo i ciagle o nim
mysle.Nie wiem czego potrzeba,zeby on zrobil zdecydowany krok,mysle ze to nie
nastapi-jak mam go zachecic.Czy komus przydarzyla sie podobna historia?