Co się dzieje z facetami?

15.12.06, 21:24
Dlaczego tak trudno porozumieć się z facetami? Mam przyjaciółkę, która
urodziła facetowi dwójkę cudownych dzieci, a on w tej chwili traktuje ją jak
gorszy gatunek człowieka (podobno bardzo pragnął tych dzieci) cały czas
wyrzuca jej, że jest pasożytem, że jej odbija od siedzenia w domu (dzieci są
malutkie) i że sobie nie radzi. Powiedzcie proszę, dlaczego faceci
(oczywiście nie wszyscy) potrafią być tacy podli dla kobiet, które jakby nie
było są matkami ich dzieci. Frustruję się trochę, bo nie chcę jej buntować,
ale nie wiem, jak można tak żyć. Z drugiej strony, gdzie miałaby odejść (a
poza tym ona go kocha - tak twierdzi).No i jeszcze skutecznie obniżył jej
poczucie wartości. Czekam na wasze zdanie. Pozdrawiam.
    • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:26
      moze dlatego ze dostajemy pier.dolca jak gadacie caly czas o dzidziulkach
      • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:32
        krwawabestia napisał:

        > moze dlatego ze dostajemy pier.dolca jak gadacie caly czas o dzidziulkach

        no jasne! było komu zrobić, nie ma komu zabić!
        • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:33
          a po co od razu zabijac poprostu trzeba zauwazyc ze istnieje jeszcze facet a
          nie tulko dzidzia
          • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:35
            krwawabestia napisał:

            > a po co od razu zabijac poprostu trzeba zauwazyc ze istnieje jeszcze facet a
            > nie tulko dzidzia

            proszę cię bestio....wystarczy jej dwoje dzieci, nie musi się jesczcze
            opiekować tym największym, chyba przez 2-3 miesiące da sobie radę...
            • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:38
              Mądrze powiedziane :)
            • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:48
              to nie chodzi o opieke tylko o rozmowe
              zebyscie gadały o czyms z nami nas naprawde dzidzie ciut mniej interesuja
              nie nosilismy ich w brzuchu i nie jestesmy tak z nimi zwiazani jak wy
            • simon_r Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 15:51
              Zupełnie nie kumasz o co chodzi...
              a chodzi m.in. o to, że jak już kobieta urodzi dziecko to chciałaby, żeby facet
              uznał ją za jakąś heroskę niebywałą... bo przecież "ONA JEMU URODZIŁA TAKIE CUDO
              NIEBYWAŁE", że teraz to powinien potulnie jak baranek nie mieć już ŻADNYCH
              innych celów w życiu jak tylko zarabiać szmal, przynosić do domu i najlepiej po
              tym przyjściu do domu jeszcze zrobić obiad, posprzątać, zabawić się z dziećmi..
              bo ONA już nie może.... przesadzam???.. chyba nie.. problem jednak tkwi
              zazwyczaj w obopólnym egoiźmie czyli ani ona jego ani on jej nie docenia i żadne
              nie jest w stanie poczuć odrobiny empatii do drugiej strony... a potem to już
              się samo nakręca.
      • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:34
        Wydaje mi się, że nie gadamy cały czas o dzidziuklach, bo poza tym, że jesteśmy
        matkami jesteśmy także ludźmi. Lubimy chodzić do kina, spotykać nowych ludzi,
        czytać książki, słuchać fajnej muzyki. A jeśli rozmawiamy z wami o
        dzidziulkach, to co w tym złego? To są także wasze dzidziulki - nie wzięły się
        z kapusty. Poza tym jak ktoś nie chce, to przecież nie musi miec dzieci. Mnie
        chodzi o przypadek, kiedy facet bardzo chce mieć dzieci, a potem nagle zwiewa z
        domu. Czyżby sytuacja go przerosła? Teoretyzuję oczywiście
        • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:36
          isinka1 napisała:

          > Wydaje mi się, że nie gadamy cały czas o dzidziuklach, bo poza tym, że
          jesteśmy
          >
          > matkami jesteśmy także ludźmi. Lubimy chodzić do kina, spotykać nowych ludzi,
          > czytać książki, słuchać fajnej muzyki. A jeśli rozmawiamy z wami o
          > dzidziulkach, to co w tym złego? To są także wasze dzidziulki - nie wzięły
          się
          > z kapusty. Poza tym jak ktoś nie chce, to przecież nie musi miec dzieci. Mnie
          > chodzi o przypadek, kiedy facet bardzo chce mieć dzieci, a potem nagle zwiewa
          z
          >
          > domu. Czyżby sytuacja go przerosła? Teoretyzuję oczywiście

          mięczak
          • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:39
            mieczak to chyba pozytywna cecha
            najgorsi sa tacy akuratni (np jak pienkowska:)
            • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:40
              krwawabestia napisał:

              > mieczak to chyba pozytywna cecha
              > najgorsi sa tacy akuratni (np jak pienkowska:)

              proszę nie wspominaj mi o pienkowskiej
              wrrrrr!!!
        • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:36
          wielu kobietom sie wszystko inne wyłacza i gadacie tylko o dzidziulkach i ich
          kupciach
          • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 22:32
            to jest niemozliwe :) Ty chyba powtarzasz jakas klisze...
    • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:31
      niech go zostawi z dziecmi w domu i idzie do pracy.Po miesiącu będzie chciał
      żeby znow siedziala i gotowała mu obiadki
      (tylko dzieci szkoda)
      • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:32
        po miesiacu to ona bedzie mowila ze jej maz jest jakas ciapa
      • spojler21 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:35
        Pomysł dobry.
        Podział obowiązków w taki sposób, żeby ON tez opiekował się dziećmi, dzięki
        czemu ONA też będzie mogła pracować.
        • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:37
          Dobry pomysł. Teoretycznie. Problem w tym, że on jak tylko może to zwiewa z
          domu - wynajduje sobie milion zajęć (ostatnio joga) a ona podpiera się nosem.
          • simon_r Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 15:53
            aha... no oczywiście ONA tych dzieci nie chciała i zrobiła JEMU wielką łaskę, że
            je urodziła :))
        • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:37
          zawsze tez mozna zrobic tak ze on sie zajmuje dziecmi w weekend a ona w tygodniu
          • nutopia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:39
            krwawabestia napisał:

            > zawsze tez mozna zrobic tak ze on sie zajmuje dziecmi w weekend a ona w
            tygodni
            > u

            taa, a on jej powie, że zapieprza cały tydzień więc należy mu się wolny
            weekend, bo oczywiścid kołchoz z dwójką małych dzieci to nie praca
            • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:41
              jak bedzie ona zapieprzac w weekend a nie sie opier.dalac to pewnie to zrozumie
          • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:40
            W weekend mówi, że jest zmęczony po całym tygodniu pracy (dodam, że ma wolny
            zawód, wiec nie haruje od 9 do 18)
            • spojler21 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:47
              to może wynajmą opiekunkę do dziecka.
              Po połowie będą się składać na jej wypłatę, i oboje będą zarabiać. po pracy zaś
              matka będzie mogła pokazać mu, że mimo zmęczenia może znaleźć czas dla dzieci,
              więc skoro on go nie znajduje, to znaczy że jest pie...nym leniem. (brytalnie,
              żeby dotarło).
              • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:49
                opiekunka to bardzo dobry pomysł
                ala mama sie nie zgodzi woli narzekac na faceta hehe
                • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:58
                  Jej też chodzi po głowie, zeby wynająć opiekunkę. Tylko zastnawia się, czy on
                  to zaakceptuje. Chyba czeka ją poważna rozmowa.
                  • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:59
                    jaka powazna i dlaczego czeka niech gada i juz lalunia:)
    • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:44
      Nie chcę jej tego mówić, bo może to nieprawda, ale czasami mi się wydaje, że on
      ją przestał kochać, że jak żyli beztrosko we dwójkę, to było im cudownie, a
      teraz, kiedy ona nie ma siły na bycie beztroską dziewczyną sprzed trzech lat,
      to on zaczyna być lekko znudzony. A przede wszystkim nie chce się pogodzić z
      tym, że jego życie musi się zmienić, jeśli ma dwójkę dzieci. Nie da rady być
      beztroskim rockendrolowcem (a w każdym razie jest ciężko).
      • krwawabestia Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 21:47
        to normalne ze dziecaki to nuda
        • karmapa5 Re: Co się dzieje z facetami? 15.12.06, 22:50
          No i mamy klasyczną walkę płci ;-)) "Faceci nie rozumieją naszego poświęcania
          się dla dzieci", "a kobiety tylko o kupkach i dzidziulkach". Myślę że obie
          strony mają swoje racje i jednocześnie obie strony nie ustrzegły się błędów.

          Facet MUSI zrozumieć że dla kobiety dziecko staje się najważniejsze i absorbuje
          ją na 100% (przynajmniej na początku).

          Kobieta MUSI zrozumieć że facet potrzebuje zainteresowania również swoją osobą,
          a nie zarzucaniem go barwnymi opisami konsystencji kupki juniorów.

          Facet powinien jak najwięcej zajmować się dzieckiem, jeśli pracuje długo to
          pozostają chociaż weekendy. Albo niania, by odciążyć żonę.

          Kobieta powinna czasem wskoczyć w seksi wdzianko i nie męcząc tylko o dziecku
          zaproponować miłe spędzenie czasu.

          Tak trudno razem usiąść i na spokojnie pogadać?
          • smallmouse Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 00:32
            normLNIE cudnie gadasz, moze jednak sie spotkamy??
          • silic Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 12:08
            > Facet MUSI zrozumieć że dla kobiety dziecko staje się najważniejsze i absorbuje
            > ją na 100% (przynajmniej na początku).
            >
            > Kobieta MUSI zrozumieć że facet potrzebuje zainteresowania również swoją osobą,
            > a nie zarzucaniem go barwnymi opisami konsystencji kupki juniorów.

            To się wzajemnie wyklucza, karmapa5.
            Jeśli dziecko staje się najważniejsze dla kobiety to jest pierwszy krok do końca
            ich związku. Bo (zakładam że mają ślub ) to ze SOBĄ się wiązali i dla SIEBIE są
            razem. Dzieci odejdą kiedyś a oni zostaną ( oby ). Chyba, że dla kobiety
            posiadanie dziecka jest celem samym w sobie - wtedy trzeba mieć pretensje tylko
            do siebie.
            To rodzice mają dziecko i razem powinni się tym zajmować. Takim samym błędem
            (złem) jest niezajmowanie się dzieckiem przez ojca jak i traktowanie męża jako
            pomocnika przy wychowywaniu dziecka przez matkę.
            Skoro dziecko staje się ważniejsze niż osoba , której przysięgało się miłość,
            wierność itd. to już po "imprezie".
            • karmapa5 Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 13:56
              silic napisał:

              > To się wzajemnie wyklucza, jeśli dziecko staje się najważniejsze dla kobiety
              > to jest pierwszy krok do końca ich związku.

              Nie musi się wykluczać. Mam na myśli jedynie początek macierzyństwa, całą tę
              rewolucję jaką mały człowieczek wprowadza w psychikę kobiety. Facet przeżywa to
              trochę słabiej, bo też chwilowo stoi z boku. To nie on karmi piersią i nie on
              wsłuchuje się w każdy mocniejszy oddech dziecka. Myślę że trzeba pozwolić
              kobiecie poczuć się matką, dać jej trochę czasu by oswoiła się z dzieckiem i
              dopiero potem przypomnieć o swojej osobie, też spragnionej pieszczot ;-))

              Aha, mówię o krótkim okresie, w żadnym razie o tygodniach czy miesiącach. Jeśli
              kobieta cały czas żyje tylko dzieckiem, to faktycznie - związek słabnie.
              • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 13:59
                a ja bym chciala zeby ojciec byl caly czas blisko
                • karmapa5 Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 14:01
                  mahadeva napisała:

                  > a ja bym chciala zeby ojciec byl caly czas blisko

                  Mam wrażenie że gdy weźmiesz po raz pierwszy własne dziecko na ręce, to nie
                  będziesz go chciała oddać nikomu innemu. Nawet ojcu ;-))
                  • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 14:07
                    nie :) ojca bede kochac tak samo jak dziecko :) dziecko bedzie tez dla ojca, a
                    moze glownie dla niego
                    zreszta o czym my tu mowimy :)
            • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 13:58
              masz racje Silic
              • silic Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 15:33
                Dzięki. Fajnie, że ktoś się zgadza z tym co napisałem.
    • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 00:50
      cholernie smutny watek :/
    • yagiennka Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 12:15
      Z facetami jest to co zawsze: niedojrzali, nieodpowiedzialni, z przerośnietym
      ego, zakompleksieni. Oczywiście są wyjatki i całe szczęście.
      A jeśli ta dziewczyna jest tak traktowana to może robi błąd w podejściu, już to
      co piszesz jest dla mnie dziwne, jak to urodziła dzieci JEMU? A ja myslałam że
      dzieci rodzi się z miłości i tak samo dla siebie jak i dla tej drugiej połowy, i
      jeszcze dla podniesienia przyrostu naturalnego, zachowania gatunku i setki inych
      powodów :) Zwykle bywa tak, że nie szanuje się nikogo kto się dla nas poświęca.
      Szanuje się osoby, które potrafią życ swoim życiem a nie dla innych, które
      potrafią się dzielić wszystkim ale też potrafią brać. To jest wzajemna wymiana.
      A u nas pokutuje jeszcze ta chora wizja Matki Polki, która sie poświęca.
      • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 13:08
        trzeba po prostu walczyc o swoje prawa, a nie brac biernie to, jakie jest
        zycie :)
      • karmapa5 Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 14:00
        yagiennka napisała:

        > Z facetami jest to co zawsze: niedojrzali, nieodpowiedzialni, z przerośnietym
        > ego, zakompleksieni. Oczywiście są wyjatki i całe szczęście.

        Jagienka, kocham uogólnienia. Faceci to tacy i owacy, no... czasem się trafi
        wyjątek. Za to kobiety.... mmmmmmm. Powielasz prosty stereotyp, nie zadając
        sobie trudu głębszej analizy. Błąd.
        • yagiennka Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:38
          Przeciez napisałam - są wyjątki :)) Nic nie uogólniam, takie mam doświadczenia
          życiowe.
      • simon_r Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 15:57
        yagienka!!... zapewne Ty też jesteś wyjątkiem, bo większość kobiet właśnie tak
        rozumuje - "URODZIŁAM DZIECKO JEMU!!... TAK STRASZNIE SIĘ POŚWIĘCIŁAM"
    • zawszelogin Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 14:09
      Facet może niedorósł, może jest w szoku poporodowym ;), może to a może tamto.
      Ma problem ze soba - to napewno.
      Trzebaby wiedzieć jak zachowuje sie w tym wszystkim kobieta.
      Czy on chciał drugiego dziecka? Jedno to wojna domowa, ale dwoje to już światowa...
    • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 20:52
      Może powinnam jeszcze bardziej naświetlić sytuację. Pierwsze dziecko było
      bardzo oczekiwane, drugie mniej - ona przed urodzeniem dzieci była bardzo
      aktywna, poza tym nie są krezusami. Myślała, że odchowa drugie i wróci do
      pracy. Teraz ma trzyletnią przerwę i trochę wypadła z obiegu. Dodam, że ona
      kocha go ślepo (czasami nie mogę słuchać, jak tłumaczy jego zagrywki) i wiem,
      że jest dla niej najważniejszy na świecie. Myślę, że gdyby ją zostawił, mogłaby
      się nie pozbierać. Kiedyś wiedziała,że on też ją tak kocha, a teraz mówi, że
      czuje się, jakby on się jej wstydził (dziewczyna jest naprawdę piękna i zgrabna
      jak cholera), że taka "kura domowa". On obiektywnie jest fajnym, bardzo
      przystojnym facetem, ale w zyciu nie chciałabym mieć go za partnera.
      Wiem na pewno, że nie odstawiła go na bocznicę po porodach, jest dla niego
      czuła, interesuje się jego sprawami i cieszy z sukcesów. Seks również w normie
      (od razu uprzedzam). Kiedyś byli cudowną parą, a teraz napięcie w ich domu jest
      nie do wytrzymania. Chyba trochę chaotycznie to opisałam, przepraszam.
      • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 20:56
        Juz im sie nie chce budowac szczesliwej rodziny. Powinni sie jednak przylozyc i
        znalezc na to sposob. Ona moze przeciez znow wrocic do zycia zawodowego w
        jakiejkolwiek formie, znow sie rozwiajac. Jesli jest ladna to nie powinno byc
        problemu zadnego w ich zyciu.
    • brak.chmur Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 21:05
      Moim zdaniem niewieścieją.Stają sie niezardani i przewrazliwieni na punkcie
      własnego ego.
      Z drugiej strony chamieją. Z autopsji znam przypadek mgr po renomowanej uczelni,
      który potrafi być tak obrzydliwie wulgarny i prymitywny jak przysłowiowy furman(!)
      Ani wykształcenie, ani wychowanie w tzw porządnych rodzinach nie robi z nich
      MężCZYZN....chcą być wciaż chłopczykami, którym wszytko wolno.
      To chyba nasza wina, niestety.
      Rozpuszczamy , pieścimy, chołubimy a ich trzeba TRESOWAć....:)
      • wielo-kropek Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 21:30
        Tresowac to mozesz sobie psa a nie mezczyzne. Pewnie chcialabys tresowac
        mezczyzne ale nie masz takiej okazji, bo zaden z toba pewnie nie jest,a
        jesli juz jest, to z pewnoscia on nie jest mezczyzna tylko "pieskiem" na
        twojej smyczy.
        • brak.chmur Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:18
          Wielokropkowi gratuluje poczucia humoru:)

          P.S. Pisałam wyżej o przewrażliwieniu, hih
          • wielo-kropek Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:23
            Ty mi tu humoru nie dokladaj. Ja troche zly teraz jestem, ale tylko troche
            i troche nawet zebami zgrzytam. Chyba mialas troche racji piszac ze
            chamiejemy, ale wez badz tu madry i nie chamiej.
            • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:25
              milosci Wam trzeba :) a to niestety nie kazda kobieta jest w stanie zapewnic :)
              ja jestem tylko jedna :)
              • brak.chmur Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:32
                Daj spokój....:)
                Miłości to akurat mają w nadmiarze...mamuśki, żony, kochanki....
                • wielo-kropek Re: Co się dzieje z facetami? 16.12.06, 22:41
                  Ty jedna a nas pol swiata. Proporcja niesamowita. A ty bazchmurna w
                  nadmiarze dajesz ze tak pewnie o milosci sie wypowiadasz? Masz racje,
                  wszystkie nas kochaja, mamuski, zony i kochanki tez. Tragedia jest dla
                  mezczyzny kiedy zadna go nie chce, nawet przytulic do siebie.
                  • brak.chmur Re: Co się dzieje z facetami? 17.12.06, 08:00
                    Czy w nadmiarze?:)
                    Miłości nigdy dość:)
                    Kocham swoich mężczyzn mocno, szczerze i z nadzieją na wzajemność.
                    Dla kobiety tragedia jest wówczas , gdy nie jest kochana.
                    • mahadeva Re: Co się dzieje z facetami? 17.12.06, 10:32
                      Raczej gdy nie pozwala sie jej kochac :)
                      • kawitator Re: Co się dzieje z facetami? 17.12.06, 10:49
                        Tylko tak dla porzadku chciałem się zapytać . Czy Isinke1 koleżanka prosiła o pomoc i poradę czy wpycha nos w nieswoje sprawy dla dzikiej przyjemności obrobienia dupy przyjaciólce ?
                        • isinka1 Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 18:07
                          Dla porządku isinka odpowiada. Napisałam o całej sytuacji po kilku godzinach
                          spędzonych z nią na rozmowie i płaczu. Nie ukrywam, że strasznie mnie
                          sfrustrowała moja niemoc. I chyba niezrozumienie o co właściwie chodzi jej
                          facetowi. Myślę więc, że nie wtykam nosa nieproszona w nie swoje sprawy a już
                          na pewno daleka jestem od tego, żeby komuś coś obrabiać (wtedy chyba raczej
                          pisałabym, że jest beznadziejną matką, nie umie o siebie zadbać itp bzdury, a
                          nie że jest piękną, zgrabną, mądrą i ciepłą kobietą)
                          • kawitator Re: Co się dzieje z facetami? 19.12.06, 10:40
                          • kawitator Re: Co się dzieje z facetami? 19.12.06, 11:30

                            Dziękuję za odpowiedz
                            Myślę, że nie będzie nietaktem że zamiast rozmawiać o problemie poruszonym przez ciebie zacząłem rozmawiać o Tobie a właściwiej o twoich intencjach czy pobudkach
                            To mnie jednak bardziej uderzyło
                            Jest kilka możliwości.
                            Isinka ma tak jak w poniższym dowcipie

                            Przychodzi chłopak do urologa:
                            Panie doktorze, mój kolega był na imprezie i dobrze sie bawił z jedna
                            dziewczyna i teraz nie wie czy wszystko jest z nim w porządku.
                            Na to doktor:
                            Dobrze niech Pan teraz juz spuści spodnie i pokaże mi tego kolegę.

                            Lub
                            Isinka tak przejmuje się rola powierniczki i nie mogąc zatrzymać dla siebie zawierzeń przyjaciółki natychmiast musiała dać ulgę temu ciśnieniu i powiedzieć gdziekolwiek, komukolwiek ale powiedzieć bo inaczej by pękła.

                            Uważam Isinkę za zbyt wyrafinowana kobitkę ( po sposobie wysławiania się ) aby stosowała takie proste chamskie sposoby obrabiania tyłków przyjaciółkom jak taka wyrafinowana kobitka zaczyna że jej przyjaciółka jest - piękną, zgrabną, mądrą i ciepłą kobietą to znaczy ze zraz przedstawi, że się jej życie pieprzy bowiem nie jest na tyle wyrafinowana w przeciwieństwie do Isinki oczywiście ze by potrafiła owinąć sobie faceta na paluszku. Poza tym przedstawienie faceta jako gbura, chama niedopowiedzianego na tym forum tez wywoła pewien poklask zrozumienie i akceptacje.
                            Mimo wszystko mogę uznać ze Isinką kierowały dobre pobudki i to ja mam widocznie taka skazę, że jak ktoś coś powie do mnie to nie musze tego zaraz ogłaszać wszędzie i wszystkim z zachowaniem oczywiście ścisłej tajemnicy.

                            Z teraz troszkę męskiego punktu widzenia
                            (cytat)

                            Na Świecie istnieje tylko jedna zasada - musisz uszczęśliwiać
                            kobiety!
                            - Zrób coś, co ona lubi, a nabijesz za to punkty
                            -Zrób coś, czego ona nie lubi, a stracisz punkty
                            - Zrób coś, co ona lubi i oczekuje tego od Ciebie -
                            a nie dostaniesz za to żadnych punktów

                            Zacznijmy od podziałki systemu punktowego - wygląda
                            to następująco:

                            1) Proste obowiązki

                            Ścielisz łóżko: +1
                            Ścielisz lóżko, ale zapominasz ułożyć na nim
                            ozdobnych poduszeczek: 0
                            Po prostu rzucasz kołdrę na pogniecione
                            przescieradło: -1
                            Idziesz jej kupic extra cienkie podpaski ze
                            skrzydełkami: +5
                            Robisz to samo w burzę snieżną: +8
                            Wracasz z tych zakupów, ale z piwem: -5
                            Wracasz z wyprawy po podpaski z piwem, ale bez
                            podpasek: -25
                            Nocami sprawdzasz szelesty, które wydają się jej
                            podejrzane: 0
                            . nie znajdując niczego: 0
                            Jeżeli coś znajdziesz: +5
                            Zabijasz to kijem do golfa: +10
                            Gdy to był jej kot: -40

                            2) Zobowiązania socjalne

                            Przez całe party zostajesz u jej boku: 0
                            Zostajesz chwilę u jej boku, a potem idziesz do
                            - kolegi: -1
                            - kolega ma na imię Agnieszka: -4
                            - Agnieszka jest tancerką: -6
                            - z powiększanym biustem: -18
                            Na jej urodziny zabierasz ją na niezłe jedzenie: 0
                            Nie jest to bar szybkiej obslugi: +1
                            Jest to bar szybkiej obsługi: -2
                            Jest to knajpa z ekranem do transmisji sportowych: -3
                            Ta sama knajpa z transmisjami "live": -10
                            . a Ty pomalowałeś twarz w barwy klubowe: -50

                            Wychodzisz z kumplem: -5
                            Twój kumpel jest szczęśliwie żonaty: -4
                            . jest kawalerem: -7
                            Jeździ sportowym samochodem: -10
                            . i to włoskim ...: -25

                            Idziesz z nią do kina: 0
                            Na film, który jej się podoba: +1
                            Na film, którego Ty nienawidzisz: +5
                            Na film, który Tobie sie podoba: -2
                            Na film, w którym cyborgi pożerają ludzi: -9
                            . wcześniej ją okłamujesz i mówisz, że będzie to
                            film o miłości: -15

                            3) Twój wygląd

                            Rośnie Ci widoczny brzuch: -10
                            To samo, ale trenujesz, by się go pozbyć: +8
                            To samo, ale Ty przerzucasz się tylko na szelki: -25
                            . i nosisz koszule typu Hawaje -35
                            Mówisz "nic nie szkodzi", bo ona ma podobny: -800

                            4) Pytania kłopotliwe

                            Ona: Czy jestem za gruba?
                            Zwlekasz z odpowiedzią: -10
                            Pytasz: Gdzie?: -35
                            Każda inna odpowiedź: -20

                            5) Komunikacja

                            Sluchasz jej: 0
                            . i próbujesz wyglądać na skoncentrowanego: -10
                            . ponad 30 minut: +5
                            Ponad 30 minut podczas transmisji meczu w
                            telewizj:i +12
                            Robisz to samo nie spogladając ani razu na ekran: +100
                            Robisz to samo, ale ona odkrywa ze zasnąleś: -200

                            (Uwaga: punkty dodatnie przepadają po 2 dniach, punkty ujemne w ogóle nie
                            tracą ważności)

                            Wesołych świąt
      • ernest.wampir Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 14:21
        o tak, na tresowaniu facetów to ty się najlepiej znasz :-]

        a co do wulgarnego magistra - czy to ten sam, który za twoim przyzwoleniem
        (namową?) wysyłał do mnie ostatnio smsy z groźbami?
    • skp110 Re: Co się dzieje z facetami? 17.12.06, 14:53
      Może moąż koleżanki np w pracy spotyka się z feministkami i zaczyna myśleć tak
      jak one. Stąd taka niska ocena żony wychowującej dzieci.
      Niech spróbuje koleżanka porozmawiać z mężam co tak naprawdę leży mu na wątrobie
      • wielo-kropek Re: Co się dzieje z facetami? 18.12.06, 20:44
        No, moze faktycznie feministki mu podpowiedzialy co naprawde kobiety mysla o
        facetach i facet sie odpowiedznio zastosowal do zony. Nawet tu na forum
        czytajac niektore wypowiedzi kobiet mozna dojsc do odpowiedniej oceny kobiety.
        Ta kobieta (jego zona) siedzi w domu i wychowuje dzieci. Niektore tu mowia o
        takich kurach domowych, ze nie maja szacunku do nich, bo nie sa ambitne, daja
        sie w ten sposob ponizac dla faceta, sa jego jakgdyby sluzka. Nawet autorka
        watku pisze, ze urodzila DLA NIEGO dwojke dzieci (czyli poswiecila sie rodzac
        dla niego, bo dla siebie juz nie -biedne dzieciaki ze nie sa chciane przez
        matke). No i moze najwazniejsze, w swiecie feministycznym istnieje
        przekonanie i jego wartosc zarazem, ze kobieta bez kariery zawodowej jest
        wlasnie taka jak juz tu napisalem -wzgardzana. Najwidoczniej facet z
        feministkami trzyma sztame i prosze go nie winic za to ze jest taki a nie
        inny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja