Mozna pracowac, miec dziecko i hobby

16.12.06, 13:05
HEj,

jestem mama pracujaca. Pracuje na stanowisku kierowniczym w korporacji, a
wiec praca co najmniej od 9-17. Teraz zeby wyjsc o 16 i odebrac malego (7
miesiecy) ze zlobka wychodze do pracy o 6 rano. No ale sluchajcie znalazlam
jeszcze pomysl na hobby i podczas urlopu macierzynskiego wraz z kolezanka
stworzylysmy portal dla kobiet w ciazy i matek.

Zajrzyjcie na www.strefamamy.pl - mozna tam pisac blog, rozmawiac na forum,
prowadzic galerie zdjec swoich dzieciaczkow, a kobiety w ciazy moga prowadzic
wlasny kalendarz ciazy, ktory bedzie przypominal o wizytach u lekarza i
badaniach. Niebawem na strobnie bedzie porownywarka cen w sklepach internetowych.

To wszystko da sie pogodzic, naprawde. Dodam, ze nie mam babci na mejscu a maz
pracuje na etacie i prowadzi wlasna firme.

Polecam - mam tez znajomych, z ktorymi sie spotykamy regularnie i czas na
fryzjera czy kosmetyczke. W tym roku dodatkowo robie swieta dla calej rodziny
u siebie.

JESTEM SZCZESLIWA!!!
Pozdrawiam
E
--
www.strefamamy.pl
    • mahadeva Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 13:19
      Zyjesz normalnie :)
    • simply_z Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 13:20
      jesteś cyborgiem?
      • mahadeva Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 13:22
        co Ty :) jest normalna kobieta :) czlowiek ma duzo energii i potrafi wiele
        zrobic, jesli czuje sie dobrze i ma odpowiednie nastawienie :)
      • ms_mroofka hehehe! 16.12.06, 13:34
        simply_z napisała:

        > jesteś cyborgiem?

        do tego cyborgiem zyjacym w idealnym swiecie :)))

        uwalasz - macierzynstwo, relacje z mezem, na koniec prace.

        nie da sie tego wszystkiego polaczyc idealnie.

        dziecko w zlobku? kiedys byly tygodniowe. Taki by pasowal? Ukladaja dzieciaki,
        jak na tasmie. Przewijanie i karmienie zapewnione. Ale nic wiecej! No, jesli
        masz szczescie, jest tam czysto i nie dodaja luminalu do herbatki.
        Zaraz zacznie sie zabkowanie, nieprzespane noce, raczkowanie - w zlobku w kojcu
        i w domu tez, zeby nie przeszkadzalo, kiedy mama bloguje?
        Pierze, prasuje, sprzata sie samo? Zakupy przywoza do domu? A! Meza wysylasz i
        poslugujesz sie nim, tam, gdzie nie dajesz rady?
        A co ci ta kosmetyczka czy fryzjer pomoze, jesli nie masz dla siebie co
        najmniej godziny dziennie? A moze masz?
        A praca tez sie sypnie. Bo juz, gwarantuje, ktos swinie szykuje sie podlozyc.
        Tak to koteczko w tym wyscigu szczurow wyglada.





        • mahadeva Re: hehehe! 16.12.06, 13:37
          Ale ona nie musi miec dla siebie godziny, ma dla siebie cale zycie :)
          • ms_mroofka Re: hehehe! 16.12.06, 13:45
            mahadeva napisała:

            > Ale ona nie musi miec dla siebie godziny, ma dla siebie cale zycie :)

            dobrze to ujelas. dziecko, prace, hobby, meza - to jej zabawki. wszystko ma dla
            siebie. nic z tych elementow nie ma nic od niej. to musi sie sypnac.
            • piekielnica1 Re: hehehe! 16.12.06, 15:36
              > dobrze to ujelas. dziecko, prace, hobby, meza - to jej zabawki. wszystko ma
              dla
              >
              > siebie. nic z tych elementow nie ma nic od niej. to musi sie sypnac.

              A co WARTOŚCI ci brakuje w tym całym układzie.
              Kobieta powinna się poświęcać i zrezygnować ze WSZYSTKIEGO co sprawiłoby jej
              odrobinę przyjemności?

              Jeżeli nie widzisz, że kobieta jest doskonale zorganizowana i radzi sobie ze
              wszystkim, umie pogodzić wszystkie obowiązki to jest egoistką?

              To twój egoizm powoduje, że kobietom stawiasz wysokie wymagania i odmawiasz im
              prawa bycia człowiekiem.
              Wg ciebie kobieta to maszyna do rodzenia i obsługi faceta?
              • ms_mroofka Re: hehehe! 16.12.06, 16:35
                > Wg ciebie kobieta to maszyna do rodzenia i obsługi faceta?

                Wlasnie tak siebie ona opisala. Perfekcyjna maszyna. Bedzie dzialala, poki
                wszystkie wyprodukowane przez nia elementy nie zrobia niespodzianki.
                Czlowieka charakteryzuja wyksztalcone uczucia wyzsze. Ani ich u siebie nie
                zauwaza, ani od d najlizszych nie oczekuje.
                Wypisala wielkie bzdury. Tak sie nie da.
                A! W tym jej swiecie na faceta nie ma miejsca. Wrecz by przeszkadzal.
        • alpepe Re: hehehe! 16.12.06, 13:38
          ooooch, może mama idealna napisała ten post tylko po to, by się zareklamować?
          Oczywiście, że można żyć, jak ta pani, ale nie zamieniłabym się z nią.
        • ms_mroofka Re: hehehe! no i jeszcze zapomnialam 16.12.06, 13:38
          dodac o mezu. Maz takiej idealnej maszyny, jesli jeszcze nie, to lada moment
          poczuje sie zbedny. Napiszesz watek: "Jestem wspaniala matka i zona a on mnie
          zdradza!"?
          • simply_z Re: hehehe! no i jeszcze zapomnialam 16.12.06, 13:58
            może to jest żona ze Stepford?
            • ms_mroofka Re: hehehe! no i jeszcze zapomnialam 16.12.06, 18:07
              simply_z napisała:

              > może to jest żona ze Stepford?

              one zadnej w korporacji sie nie scigaly. Mysle, ze przy sporym wysilku mozna
              tak sobie rzeczy wokol poukladac, ale tylko do pierwszej awarii.
              Co to za facet, ktory zgadza sie, zeby jego dziecko odkladano na polke w
              zlobku? Bzdury jakies.
              • lhasa Re: hehehe! no i jeszcze zapomnialam 16.12.06, 18:10
                Mysle, ze przy sporym wysilku mozna
                > tak sobie rzeczy wokol poukladac, ale tylko do pierwszej awarii.
                >

                Dokladnie.
                Potem tylko tzw. efekt domina ...

              • simply_z Re: hehehe! no i jeszcze zapomnialam 16.12.06, 18:17
                ale też byly nienaturalnie idealne
    • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 14:07
      jestes szczesliwa, bo Twoje malenstwo jest w zlobku???No coz kazdy z nas
      inaczej pojmuje szczescie....co innego gdy dzieckiem zajmuje sie babcia...
      • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 15:41
        Zawiśc przez was przemawia, że ktoś może się realizowac i byc szczęśliwy1 Ja ją
        popieram. moja córka przeżyła żlłobek i nie widzę, aby mnie uważała za wyrodną
        matkę.Ma już 19 lat.
        Czasy się zmieniły, moje Panie. I na szczęście!
        • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 16:02
          jdbad napisała:

          > Zawiśc przez was przemawia,


          ???czyzby????watpie ale ty oczywiscie wiesz lepiej, prawda?

          > że ktoś może się realizowac i byc szczęśliwy1

          moze, nie ona pierwsza nie ostatnia.


          >Ja ją popieram. moja córka przeżyła żlłobek i nie widzę, aby mnie uważała za
          wyrodną matkę.Ma już 19 lat.
          > Czasy się zmieniły, moje Panie. I na szczęście!

          nie kazda kobieta jest dumna z tego, ze musi malenstwo do zlobka oddawac....
          • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 16:10
            A te co oddają to są oczywiście matki wyrodne. Słyszałam to już wiele razy.
            Problem polega na tym, że każdy może miec własne priorytety i należy to po
            prostu zaakceptowac, a nie krytykowac od razu wyszukując coś czego nie ma tj.
            drugie dno.
            Co do monopolu na wiedzę; nie nie mam go i dlatego nie lubię tego typu krytyki
            bez oparcia w faktach. Kto chce zostaje z dzieckiem w domu, a kto nie radzi
            sobie inaczej. A żlobki to wcale dobra instytucja.
            • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:16
              jdbad napisała:

              > A te co oddają to są oczywiście matki wyrodne.

              nic takiego nie napisalam, wiec moze nie przypisuj mi swoich chorych tekstow.

              >Słyszałam to już wiele razy.

              moze slusznie?

              > Kto chce zostaje z dzieckiem w domu, a kto nie radzi
              > sobie inaczej. A żlobki to wcale dobra instytucja.

              zlobek chyba ma wiecej minusow niz plusow....
              • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:37
                Bardzo proszę nie oskarżac mnie o chore opinie. Ecale nie twierdzę, że to Ty
                tak napisałaś. Takie wrażenie odnosi si s czytając posty. A jeśli chodzi o
                żlobki, to może najpierw sprawdź jak tam jest, bo ja wiem i dlatego tak piszę.
                • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 11:01
                  jdbad napisała:

                  > Bardzo proszę nie oskarżac mnie o chore opinie.

                  to moze poczytaj jeszcze raz to co ja napisalam i twoje odpowiedzi skierowane -
                  wg drzewka-do mnie.

                  >Ecale nie twierdzę, że to Ty tak napisałaś. Takie wrażenie odnosi si s
                  czytając posty.

                  > A jeśli chodzi o żlobki, to może najpierw sprawdź jak tam jest, bo ja wiem i
                  dlatego tak piszę.

                  i chcesz powiedziec, ze w zlobku jest lepiej niz u mamy?

                  NIe zrozumialas:mnie chodzilo o to, ze autorka jest szczesliwa bo ma dziecko w
                  zlobku i jest z tego dumna.Co inngeo gdy kobieta oddaje dziecko do zlobka bo
                  MUSI isc do pracy, zeby miec z czego zyc, a co innego gdy ona sie chce
                  realizowac i dlatego malenstwo laduje w zlobku.W przeciwienstwie do ciebie
                  widze spora roznice miedzy babcia, niania i zlobkiem.
            • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:16
              ja mam pytanie organizacyjne - kto oddaje rano malenstwo do złobka - tata????,
              a widzisz potrzebujesz czasami pomocy.
              Moj uklad - za dnia tata nie ma czasu, wiec 100% ja, do żlobka chodziła ( i
              było OK, też jestem za) w tym czasie praca zawodowa, studia podyplomowe, zero
              babci, mieszkanie na piatym pietrze bez windy - dało rade czemu nie.
              "Problem" zaczyna się kiedy dziecko zaczyna czegoś chcieć od życia ( do roku ty
              nim rządzisz - choc wydaje się że też nie zawsze - ale jednak ty masz władzę)
              kiedy konczy roczek jest "samodzielnym człowiekiem" , dodatkowo wiesz ze to
              czego go uczysz procentuje i szkoda ci że uczy się od innych nie od ciebie(
              chyba ze nie jest ci szkoda)
              Jednym słowem - nie da rady : pracowac ( min.8-12 godz.) , pózniej byc mamą do
              21 godz. sprzątaczką, kucharką 21-23, kochanką 24, podac sniadanie na 6 rano,
              byc usmiechnietą wypoczętą kobietą i zdążyć na impreze w firmie u mężą oraz do
              teatru itp.
              Ja po dwu latach , gdy pani w żłobku powiedziała ze dziecko jest nerwowe i
              nadpobudliwe ( czytaj: za mało przytulane), oraz "dobry kolega" ze chyba mąż
              mnie zdradza ( jak wyżej) - dałam spokój bo padłam na ryj, a wszyscy wokół byli
              niezadowoleni.
              • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:25
                A jesli chodzi o żłobek - to zależy od dziecka, moja corka bardzo lubiała
                żłobek ale żłobek nie zastapi matki i nie wychowa itp. Oczywiscie trzeba trafic
                na dobre opiekunki - ja na takie trafiłam, problemy wychowawcze były z mojej
                winy - i to było tragiczne
              • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:30
                Mam troje dzieci iteż pracuję na stanowisku kierowniczym, ale nigdy żadnego nie
                oddałam do żłobka. Nie mogłabym spokojnie pracowac, wiedząc , że jast z obcymi
                osobami , dla których stanowi jedno z wielu zadań . Zawsze miałam nianię ,
                która była do mojej dyspozycji, kiedy jej potrzebowałam. Dodam , że odchowała
                mi dwoje dzieci . Jest z nami 7 lat. A moje dzieci mają 14, 7, 4 lata. W
                złobku nikt nie jest w stanie poświęcic dzicku wystarczającej uwagi . Serce by
                mipękło , gdybym była zmuszona do takiego rozwiązania.
                • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:33
                  Ale sama piszesz,ze niania ci je odchowala...
                  Niby lepiej niz zlobek,ale nie do konca dobrze...
                • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:33
                  3 dzieci i stanowisko kierownicze?
                  Winszuję,większości zależy tylko na rzeczach materialnych.
                  Chyba,że to stanowisko w warzywniaku;)Wielu na to mówi biznes;)))
                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:41
                    Dlaczego myslisz,ze zalezy jej tylko na rzeczach materialnych?
                    Skoro ma 3 dzieci to powinna nie pracowac albo harowac na jakims podlym
                    stanowisku?I chyba nie jest tak do konca materialistka skoro ma trojke dzieci,
                    bylaby nia gdyby nie zdecydowala sie na zadne.
                    • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:50
                      A co ja powiedziałem?;)
                      Czytaj ze zrozumieniem;)
                      • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:53
                        wiarusik napisał:

                        > A co ja powiedziałem?;)
                        > Czytaj ze zrozumieniem;)

                        Zwracam honor.
                        Dopatrzylam sie w twoim poscie ironii :)
                        • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:58
                          Czy nie uważasz,że za takie fopa powinnaś mnie gdzieś zaprosić?;DDDDDD
                          • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:04
                            wiarusik napisał:

                            > Czy nie uważasz,że za takie fopa powinnaś mnie gdzieś zaprosić?;DDDDDD

                            Taki przelicznik?:)Jedna gafa forumowa rowna sie jednej kawie w realu? ;)
                            • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:28
                              Yhm;)
                  • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:19
                    Bynajmniej nie w warzywniaku, jestem dyrektorem szkoły. Nie sądzę , że
                    byłabym szczęśliwsza wyłącznie wychowując dzieci. A czas pracy w szkole nie
                    wynosi 10 h. Nawet GDY SIĘ JEST DYREKTOREM .
                    • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:22
                      Trzeba bylo tak od razu :)
                      Stanowisko kierownicze-to wyrazenie jakies takie.....napuszone ;p
                      • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:27
                        Dodam jeszcze, że czasami padam ze zmeczenia , a na imprezy chodzę 1,2 razy w
                        roku . Soboty i niedziele spędzam na nadrabianiu zaległości w domu. Ale staram
                        się nie narzekac .Kocham moją pracę i nie wyobrażam sobie bez niej życia.
                    • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:27
                      Eee budżetówka;)
                      Stanowisko kierownicze tam,gdzie naprawdę jest nóż na gardle to jest to;)
                      • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:29
                        I co , nadal uważasz mnie za materialistkę????
                        • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:30
                          1000m napisała:

                          > I co , nadal uważasz mnie za materialistkę????

                          No wlasnie wiarusik cie za taka nie uwazal,tez wszedzie widzisz ironie ;)
                        • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:31
                          Pani dyrektor nie umie czytać ze zrozumieniem;)
                          • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:33
                            Taki znaczek-;)-nie tylko oznacza ironię,ale też uśmiech i puszczone oko;)
                            • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:35
                              Kwestia interpretacji.
                              Ale puszczone oczko moze sie kojarzyc z ironizowaniem :)
                              • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:37
                                Prędzej z tikiem;)
                                Mam taki tik by naciskać średnik,shift i prawy nawias;)
                                • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:41
                                  Ten znak znaczy też:"wiadomo o co chodzi","nie bierz tego 100%serio","zobacz
                                  jaki paradoks","uśmiechnij się" itepe;)
                                • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:44
                                  Wole takie tiki, niz kogos produkujacego elaboraty,zapominajac przy tym od
                                  istnieniu kropek i przecinkow :)
                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:47
                                    Mnie denerwuje gdy ktoś nie używa kreseczek kropek ogonków w literach i w ogóle
                                    dużych liter Prawda że jest to nie do zniesienia



                                    ;)))))
                                    • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:48
                                      Ale jestem upierdliwy co?;))
                                    • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:55
                                      jestes,jestes ;)
                                      ale polskie znaki nie sa potrzebne az tak bardzo,za to brak interpunkcji
                                      irytuje-przynajmniej mnie ;)
                                      • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:02
                                        Najczęściej brak polskich znaków jest podyktowane lenistwem.
                                        Dla mnie to obraza,że komuś nie chce się wcisnąć alt czy shift stukając do
                                        mnie;)
                                        • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:06
                                          Lenistwo...czy nie....Dla mnie oszczednosc czasu ;)
                                          To tylko literki, trudno kogos w ten sposob obrazic.
                                          • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:10
                                            Mało to romantyczne;))))
                                            Pragnę zaznaczyć,że nie studiuję filologii polskiej;))
                                            Co z tą KAWĄ???;)
                                            • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:14
                                              No tak,romantyczne malo,ale za to praktyczne ;)

                                              Kawka czeka oczywiscie....;)
                                              • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:16
                                                lhasa napisała:


                                                > Kawka czeka oczywiscie....;)

                                                -To nie żadna ironia?;)
                                                • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:24

                                                  >
                                                  > -To nie żadna ironia?;)
                                                  >
                                                  >
                                                  Zgadnij,masz do wyboru : "wiadomo o co chodzi","nie bierz tego 100%serio","zobacz
                                                  jaki paradoks","uśmiechnij się" itepe;)
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:31
                                                    Wybieram odp.1szą i ostatnią-"wiadomo o co chodzi" i "itepe";))))
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 20:47
                                                    Bingo :)
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 21:01
                                                    No to trzeba ją będzie kiedyś wypić:)
                                                    Powoli,ciesząc się każdym łyczkiem,aromatem...;)
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 21:41
                                                    wiarusik napisał:

                                                    > No to trzeba ją będzie kiedyś wypić:)
                                                    > Powoli,ciesząc się każdym łyczkiem,aromatem...;)

                                                    Najchetniej taka z duzaaaa iloscia bitej smietany...przy takiej zawsze sie
                                                    rozplywam.... :)
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 21:51
                                                    Tylko kawkę trzeba jeszcze pomieszać;)
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:01


                                                    > Tylko kawkę trzeba jeszcze pomieszać;)


                                                    Ale tak delikatnie,zeby smietanki nie uszkodzic :)))))
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:06
                                                    Fakt-jak pomieszamy za szybko to śmietanka również takowosz wyleje się z
                                                    filiżaneczki i może kogoś oblać;)
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:10
                                                    Oblac to pol biedy,gorzej gdy pomieszamy nieuwaznie,smietanka sie rozpusci i nic
                                                    nie zostanie z jej puszystosci :(
                                                    tego bym nie zniosla ....
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:19
                                                    Powolutku,cierpliwie,dokładnie,z wyczuciem,wszystko dokładnie
                                                    kontemplując,ciesząc się widokiem,smakiem i aromatem-wtedy nic nie ma prawa się
                                                    niepożądanego stać;)
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:29
                                                    No juz, tyle- nie znecaj sie nade mna-kawoholiczka- pora juz nie taka mloda i za
                                                    pozno chocby na malutka filizanke :(
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:31
                                                    Ok.
                                                    Każdy chłop też woli kawkę z rana;)
                                                  • lhasa Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 22:40
                                                    No wlasnie,nie ma jak kawka z rana albo leniwym popoludniem...:)
                                                  • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 00:00
                                                    Z Warszawy jesteś?;)
                                                  • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 09:40
                                                    Polecam słownik ortograficzny.
                                                  • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 09:42
                                                    A propo ,,takowosz''.
                                                  • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 09:55
                                                    Będę złośliwa. Ja też w związku z a propo.
                                                  • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 10:38
                                                    Chylę czoła.
                          • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 19:39
                            Umie, umie , ale czasem bywa zmęczona.Ot i wszystko.I wcale nie biorę
                            wszystkiego zbyt serio.
            • wdeszczurosne Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 22:15
              Zarzucasz Iberii30 zawisc, bo nie uwaza, aby zlobek byl swietnym miejscem dla
              malucha? Z calym szacunkiem, ale 7-miesieczny maluch powinien miec "ciut"
              lepsza i serdeczniejsza opieke niz tasmowka instytucjonalna.
              I nie kazdego podniecaja slogany typu "robie kariere, mam dziecko, meza i
              hobby". Wg mnie prawdziwy komfort zycia jest wlasnie wtedy, kiedy podczas
              pierwszego etapu macierzynstwa kobieta moze poswiecic wiecej uwagi sobie i
              rodzinie, zwolnic tempo zycia, skupic sie na najwazniejszych priorytetach.
              Osobiscie gdybym byla mama, nie oddalabym bobasa do zlobka; wolalabym aby byl
              przy mnie i abym mogla sie do niego usmiechnac, kiedys tylko najdzie mnie chec.
              A autorka watku.. niczym wykreowana hybryda (super hiper modna wyscigowka z
              turbodoladowaniem) z gazetki typu Cosmopolitan.
    • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 16.12.06, 18:23
      HEJ:)

      Załatw mi pracę to razem będziemy szczęśliwi;)))))
      Zostaw też jeden tależyk w Wigilię dla niespodziewanego gościa(czyli dla mnie).
      Pozdrawiam i do zobaczenia!


      ;DDDD
      • wiarusik Jeszcze jedno... 16.12.06, 18:25
        wiarusik@gazeta.pl
        Przecież nie będziemy załatwiać interesów na forum;)))
    • yagiennka Bravo i tak trzymaj 16.12.06, 20:30
      Bo ja już mam dość jęczących bab, które twierdza że muszą się poświęcać, że na
      dzieci nie mają czasu, że to nie ich wina że wlazły w kupki i pieluszki i się
      cofnęły w rozwoju. A ja twierdze że ich!:) Wystarczą tylko dobre chęci, pewna
      zaradność życiowa i wewnętrzna potrzeba rozwoju. Tez zamierzam być taką mamą :)
      Kurą domową - nigdy.
      • alpepe Re: Bravo i tak trzymaj 16.12.06, 21:44
        oczywiście zaraz potem, jak pójdziesz do psychiatry?
        <tak pytam, nie wchodziłam w twoje wątki>
        • mahadeva Re: Bravo i tak trzymaj 16.12.06, 22:37
          Miski nie kloccie sie :)
          • yagiennka Re: Bravo i tak trzymaj 16.12.06, 22:42
            To nie miska, no chyba że taka do prania :)) To jakas frustratka, nie ma się
            czym emocjonowac.
        • yagiennka Re: Bravo i tak trzymaj 16.12.06, 22:41
          Oczywiście twoja odpowiedz świadczy o twoim poziomie. Dalszy komentarz jest zbędny.
      • ms_mroofka Re: Bravo i tak trzymaj 17.12.06, 18:49
        nie wierz, o czym piszesz.
    • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 11:01
      ameryki nie odkrylas, coraz wiecej kobiet po macierzynskim wraca do pracy,
      tylko nie jestem taka pewna, czy dla nich chluba jest to, ze ich malenstwo jest
      w zlobku.
      • sabriel Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 11:12
        No i zrobiło sie z tego wątku drugie forum emama,gdzie jedna będzie dogadywać
        drugiej, że jest wyrodną matką bo się nie poświęca jak typowa matka-polka.
        Przeciez dziewczyna nic takiego nie napisała kontrowersyjnego.Pracuje,wychowuje
        dziecko,ma hobby które lubi.To chyba dobrze.Czym tu sie ekscytować.
    • anahella Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 11:54
      No i super. Pozdrawiam.
    • strefam Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 12:42
      Hej dziewczyny,

      ale sie porobilo - nie sadzilam,z e taka dyskusje wywolam. Zapewniam, ze nie
      jestem cyborgiem oraz nic mi sie jeszcze w zyciu nie posypalo (w pracy tez nie).
      Moze skrocie opowiem Wam jak wyglada moj dzien i moje macierzynstwo i zycie
      rodzinne w zwiazku z tym.

      6:00 - wyjezdzam do pracy (przedtem pomagam mezowi nakarmic malego i przewinac -
      maly jeszcze troche dosypia)
      przed 9:00 - maluszek zaczyna swoj dzien w zlobku - zawozi go tata
      16:15 - jestem w zlobku zeby odebrac syneczka
      17:00 - jestesmy w domku
      17:00 - 20:00 - czas tylko dla synka i jego taty - zabawy, rozmowy itp
      20-21 czas poswiecony na strefamamy.pl
      21-22(23) czas dla meza kochanego

      I co - wyglada to zle? W weekendy caly czas spedzamy razem - spotykamy sie
      wszyscy ze znajomymi lub znajomi przychodza do nas wieczorem, gdy synek spi. Ja
      tez regularnie w sobote rano (ok 9) chodze do fryzjera lub kosmetyczki.

      Zakupy - jedno z nas (ja lub maz) jezdzi w weekend w godzinach gdy jest najmniej
      ludzi
      Sprzatanie i prasowanie - mam pania, ktora to robi - moge sobie na to pozwolic
      bo pracuje!!!
      Zlobek - prywatny - 8 dzieci i cudowne Panie, ktore przytulaja i caluja
      maluszki. Synek jest bardzo szczesliwy i smieje sie caly czas. Znowu moge sobie
      na niego pozwolic bo pracuje i zarabiam

      A hobby - strefamamy.pl daje mi naprawde duzo satysfakcji - dopiero rusza i jest
      duzo do zrobienia. Mam nadzieje, ze sie rozkreci i bedzie naprawde dobrym
      serwisem dla kobiet.

      Dziewczyny, nie frustrujcie sie, ja naprawde nie jesem nikim specjalnym. Jeszcze
      tylko dodam, ze Wasze posty czytal moj maz i z pelnym przekonaniem stwierdzil,
      ze nie zdradza ani nie zamierza mnie zdrawdizc bo kreci go ze mam
      zainteresowania poza uchnia, dzieckiem, serialami i zakupami.

      Pozdrawiam
      e
      • ms_mroofka no to juz wiem, ze bujdy piszesz 17.12.06, 14:06
        Zlobki prywatne znane sa z pacyfikowania dzieci przy pomocy medykamentow.
        Kontrola zewnetrzna nad nimi abslutnie nie istnieje. To pierwsza luka.
        Godzina na hobby :))) Internet kradnie czas, jak nic innego. Majac takie
        obowiazki uciekasz w rozmowy o kolorach kupek i rodzajach kaszki?
        Dziecko nie budzi sie w nocy? Idealna mama powinna jeszcze piersia karmic. A
        moze w zlobku sa mamki?
        Kierownicze stanowisko w korporacji. I masz dowolne godziny pracy? I idealny
        staff? Zadnych durniow, z ktorymi nie mozna sie dogadac i nie powstaja
        konflikty, ktore musisz rozwiazywac? Zadnych stresow, bo idealnie wywiazuja sie
        z obowiazkow? Bzdura. No dobrze. Ze zlobka nigdy nie dostalas telefonu, ze
        biegunka, albo infekcja? 8 dzieci, to osiem zrodel zakazenia dla twojego
        dziecka. Moze urodzilas cyborga, ktory nie lapie chorob. Jesli nie cyborg, to
        nie jest mozliwe. Nie zapadaja na infekcje tylko dzieci karmione piersia, bo to
        je chroni.
        Brednie piszesz. Ja musialam polaczyc intensywna prace i male dziecko. Udalo
        sie swietnie, ale kazdego dnia musialam decydowac, co w danym momencie zawalam
        i jak bede to ratowac nazajutrz.
        I co robi ci ta kosmetyczka, ze moze uratowac twoje zaniedbania z calego
        tygodnia? Kpisz?
        A jak dlugo pociagniesz sypiajac 5-6 godzin? Coz powodzenia! Odezwij sie za pol
        roku. Jeszcze raz mowie - bzdury.
        • yagiennka I oto odpowiedź zawistnej frustratki :) n/t 17.12.06, 14:31
        • walnientaenta Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 17.12.06, 14:39
          jak pisałam wczesniej - dalam radę tak dwa lata i zaczęły sie konflikty.
          Ale znowu mam pytanie o męża - odwozi syna o 9, a o 17 jestescie w domu, w
          sobote rozumiem ze on zostaje w domu bo ty do kosmetyczki - to znaczy ze on
          zajmuje się ogólnie dzieckiem i domem ( nie mówie o praniu) no a przynajmniej
          50-70% jak sądzę. To masz szczęście mój wychodzi o 7.30 ( więc ja odwozę i
          przygotowuję) a wraca o 21, więc ja kladę itp. w soboty pracuje 9-20 bo ma
          właśnie własny biznes i kierownicze stanowisko. Mimo wszystko ktoś w domu być
          musi - u nas jednak domem zajmuję się ja.
          • yagiennka Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 17.12.06, 14:43
            Twierdzisz że jej mąż zajmuje się dzieckiem dlatego bo odwozi je rano do żłobka
            i wraca po 17 z pracy a w sobotę zostanie sam z dzieckiem na kilka godzin???
            Dobre :))) Z tej kalkulacji wynika tylko tyle że jej mąż W OGÓLE bierze udział w
            życiu rodzinnym i czasami zajmuje się dzieckiem - sytuacja normalna. To nie
            normalne jest to, aby facet był gościem w domu i nie znał własnego dziecka.
        • d.o.s.i.a Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 19.12.06, 18:47
          Mroofka. Co Ty starasz sie udowodnic? Nie rozumiem dlaczego osobie, ktora mowi
          o sobie "szczesliwa" probujesz wmowic, ze sie myli? Sprawia Ci to satysfakcje,
          przynosi ulge, czy co?
          Masz chyba problem troche, bo starasz sie podbudowywac wlasne samopoczucie
          udowadniajac innym, ze na pewno w ich zyciu cos nie szwankuje. Chcialabys, zeby
          szwankowalo? O to Ci chodzi?
          • ms_mroofka Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 20.12.06, 00:55
            Krytycznie wypowiedzialam sie na temat opowiedzianej tu bajki. Wszyscy, ktorych
            znam, po pojawieniu sie dziecka odczuli zmiane swojego systemu wartosci.
            Dziecko wzbogacilo zycie. tutaj zostalo wkomponowane w swiat rodzicow, jak
            kolejny nabytek. Dlatego historie poddaje w watpliwosc, badz stwierdzam, ze to
            ludzie nieodpowiedzialni. I podtrzymuje swoje zdanie. Napisalam duzo, podajac
            argumenty.
            To nie ja wyrazilam wprost zdziwienie ze szczescia, ze dziecko w zlobku. Ale to
            nie istotne, bo ja tez tak mysle.
            Dolaczasz do wscieklej szarzy brzydkiej yagienki? wiesz co ja na to? Olewam :)
            Mam dwoje dzieci, ktorych pojawienie sie na swiecie nie spowodowalo zalamania
            mojego rozwoju. Sa dla mnie wrecz ogromna motywacja. Jestem zadowolona z ich
            samodzielnosci.
            I na koniec bede naprawde zlosliwa. Moze dziecko powinni nie do zlobka oddac,
            tylko na stale, pod opieke ludzi, ktorzy zobacza malego czlowieka i jego
            potrzeby. i troskliwie sie nim zajma, otocza miloscia. Bo tej w calej opowiesci
            ani sladu.
            • d.o.s.i.a Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 21.12.06, 17:27
              Mroofko. Roznica miedzy naszymi pogladami polega na tym, ze Ty uznajesz zlobek
              za zbrodnie, a ja nie.

              Potrafie sobie wyobrazic, ze dziecko przez kilka godzin dziennie jest pod
              opieka innych osob i jest szczesliwe. Zwlaszcza jesli sa to mile, oddane i
              wyksztalcone opiekunki w zlobku i to w zlobku w ktorym na jedna opiekunke
              przypada maxymalnie 3 maluchy (a o takim zlobku, zdaje sie pisze zalozycielka
              watku) - ja bym tego nawet zlobkiem nie nazywala! Wrecz smiem twierdzic, ze
              opieka fachowa jest lepsza od opieki przypadkowej babysitter, ktora
              niekoniecznie musi wiedziec czego potrzebuje dziecko, czy nawet opieki babci.
              Sa na pewno zlobki i... zlobki. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Nie mam
              dzieci, wiec moge sie mylic - pewnie z wlasnych dzieckiem trudno byloby mi sie
              rozstac na te pare godzin dziennie, ale nie widze nic zlego w tym, ze matka nie
              jest ze swoim dzieckiem 24 godziny na dobe, a jedynie... 17. Zreszta, gdyby
              opiekunka byla babcia, to nie mialabys nic przeciwko temu kilkugodzinnemu
              rozstaniu? Co wiec za roznica czy babcia, czy dobry zlobek???

              Wydaje mi sie wrecz, ze obecnosc innych kochajacych osob moze dobrze wyplywac
              na dziecko, ktore nie przywiazuje sie nadmiernie do matki, choc wciaz CZUJE SIE
              KOCHANE. I to nie ma nic wspolnego z porzuceniem, odrzuceniem, czy
              zaniedbaniem. Wrecz przeciwnie, mysle, ze dziecko ma szanse stac sie wtedy
              bardziej samodzielne i (paradoksalnie!) bardziej przekonane o tym, ze rodzice
              zawsze sa dla niego. Dla mnie sytuacja, w ktorej dziecko przez np. 3 lata wciaz
              tylko z mama i mama i boi sie innych ludzi/dzieci - jest chora!
              • ms_mroofka Re: no to juz wiem, ze bujdy piszesz 22.12.06, 10:01
                W tym watku jest jedno wielkie nieporozumienie.
                Wszystko zaczyna sie od nierealnej opowiesci. Ile moze funkcjonowac kobieta,
                jesli sypia maksymalnie 5 godzin? z jaka energia wraca po wyczerpujacej pracy.
                dlaczego nie wykorzystuje przyslugujacej ulgi (godzina przerwy lub czas
                skrocony o godzine, chyba do momentu, kiedy dziecko skonczy rok)? Nie pamietam
                zapisu, ale wiem, ze to mialam, a firma byla malo elastyczna.
                Czepiam sie? Troszke :) Wiem, ze mozna, jesli okolicznosci zmuszaja. Zawsze
                robi sie rachunek zyskow i strat. Maz z wlasna firma. No chyba, ze to jest
                obwozna sprzedaz artykulow roznych - wtedy zbiera straganik i do domu. Jesli
                dzialalnosc jest bardziej wyrafinowana, watpie, czy mozna az tak bardzo na jego
                udzial i punktualnosc liczyc. zadnych obsuwow i stresow?
                Wszyscy moi znajomi, ktorzy przez to przeszli, wspominaja pierwsze dwa - trzy
                lata, jako mlyn i koszmar. Choc tez dawali rade.

                A jesli o zlobkach mowimy, to za ile jest ten zlobek, skoro taki ekskluzywny i
                pewny? pewny?
                Przez to tez przeszlam. I do prywatnego zlobka nigdy dziecka bym nie oddala.
                Z przedszkolami jest troche lepiej. ale tez lepsze panstwowe.

                I ostatnia rzecz. To jest jeszcze malenstwo. Zadziwia mnie, ze cybermama nie
                fascynuje sie tym, co powila. Instynkt w kazdej normalnej kobiecie sie budzi i
                takie oderwanie, jak tu opisane jest dziwne.

                Matka ni emoze zapominac o sobie. ale nie tak :) Pamietam ten czas i rozmowy w
                towarzystwie. Tylko o kupkach, pieluszkach, zupkach. Odrzucalo mnie. Dlatego
                nie zachwycilam sie tym, co nazwano hobby.

                i tyle.
      • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 15:43
        Co z tą pracą???
      • wdeszczurosne Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 22:36
        Ale mi to na naciagane wyglada. :D
        Poranne korki nigdy sie nie zdazaja? Bobas nigdy nie choruje? A panie w zlobku
        sa tak samo kochane dla Twego dziecka jak wtedy, gdy Ty jestes obok? I skoro
        maz ma wlasna firme a Ty stanowisko kierownicze.. Zawsze punkt o tej samej
        porze wracacie do domu, i macie, tak jak piszesz: 60 min na strone, ktora tu
        reklamujesz, 120 min tata ma czas dla dziecka, a potem Ty 120 minut dla meza?
        Sorry.. ale znam sporo osob, ktore prowadza wlasna firme, lub wlasnie sa na
        wyzszym stanowisku i z tego co slysze to: czesto robia po godzinach, czesto
        pracuja w weekendy, czesto nadrabiaja zaleglosci, czesto nie maja czasu dla
        samych siebie. Niektorzy nawet nocki i swieta zawalaja, aby nie zaniedbac pracy.
        Mam tez starsze siostry, i nieraz widzialam, ile energii, uwagi, poswiecenia i
        czasu wymaga taki 7-miesieczny maluch.
        No.. chyba, ze dowodzisz sprzedaza krasnali ogrodowych z firmy Twego meza, a
        dziecko ma nie 7 a 70 miesiecy, to uwierze.. :D
    • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 14:46
      ale aby mnie źle nie zrozumiano:
      oczywiscie wiele da radę zrobic - jest to jedynie kwestia wartości.
      Moja mam pracowała ( 1,5etatu - ogólnie zapracowana wspaniała kobieta) i
      wychowała dwoje dzieci bez pomocy męża ( pływający), babci, opiekunek itp.
      tylko smutno mi było jak po trzech latach spiewu w chórze ktory zdobywal
      nagrody, na haslo " mamo jedziemy na występy" zdziwiona zapytala - to ty
      śpiewasz w jakimś chórze ? Nie nadążała jednak za wszystkim
      • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 15:23
        yagienka - ja się zgadzam z tobą, nie chodzi mi o to czy to jest normalne czy
        nie, tylko o to że autorka nie ma dziecka "na głowie" 24/h ( wyłączając
        żłobek) - i bardzo dobrze.
        Ja nie mam tak i jest jednak odrobinę ciężej wyrobić się ze wszystkim w 24h
        więc niech autorka nie pisze że się ze wszystkim sama wyrabia ( bez babci), bo
        ma : żłobek, męża, panią do sprzątania .......i pewnie słusznie, babcia już
        chyba nawet by tu przeszkadzała
    • strefam Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 15:51
      Oj porobilo sie - lepiej zakoncze ten temat bo jest powodeem wylewania
      frustracji. Kilka sprostowan

      Proacuje w korporacji i MAM elastyczne godziny pracy
      MAM konflikty i problemy z zadaniami a nie ludzmi, ktore rozwiazuje w godzinach
      pracy lub przez telefon.
      Maz bardzo mi pomaga - np. teraz kiedy ja tu pisze - karmi synka, kiedy dziecko
      bylo chore bralismy zwolnienia na zmiane - on tydzien i ja tydzien

      Jedynie podczas choroby synka maialm problem wyboru i wybralam - zostalam z
      dzieckiem w domu.


      I tu doszlysmy do hobby - strefamamy.pl nie jest gadaniem o kupkach itp. to
      powaznie prowadzony serwis. Wejdz i zobacz a pozniej sie wypowiadaj. Szczerze
      mowiac niewiele trace czasu na gadanie na forach itp. (no to mnie szczegolnie
      wciagnelo)

      I nigdy nie napisalam, ze sama sobie ze wszystkim radze - mysle ze dlatego
      jestesmy razem z mezem, ze sie rozumiemy i uzupelniamy.

      A nie mozemy skorzystac z pomocy babc poniewaz pracuja i mieszkaja 300 km od nas.
      Dziewczyny serdecznie Wam wspolczuje poziomu frustracji, ktory tu obserwuje -
      skad to sie bierze? czyzby niespelnione ambicje. Moze zeby podgrzac atmosfere
      powiem, ze pracuje w marketingu gdzie deadline'y sa kluczem i generalnie poziom
      stresu jest wyjatkowy.

      Ja natomiast wiem, ze w pracy zawodowej osiagne wiele wiecej, rodzine mam i bede
      miala cudna i szczesliwa. A moje hobby w postaci www.strefamamy.pl bedzie sie
      rozwijalo i bedzie pomocne dla kobiet w ciazy i matek.

      Pozdrawiam i dziekuje za te hektolitry pomyj wylane na mnie i moja rodzine :-)
      E
      • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 15:54
        Pamiętaj,że ja nie wylewałem;)











        (Mogę zostać Twoim zastępcą w Twojej firmie?)
        • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 16:08
          No więc gratuluję poukładania - naprawde
          i życzę wszystkiego najlepszego :-)
          Taki post tez warto przeczytac i zastanowic się nad własna sytuacją, więc
          dziękuję.
          • walnientaenta Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 16:14
            A jeszcze szczere życzenia dla męża, kochaj go bo wart tego.
            Idąc za twoim przykładem wysłałam swojego z córka na konie, a sama piszę, ale
            ponieważ jest to strata potencjalnego czasu dla siebie, ide zrobic paznokcie itp
            Uważaj na siebie i na rodzinę i aby nigdy nie umknęło ci to co ważne :-)
        • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 18:29
          A fuj ,lizus.
      • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 16:45
        szkoda, ze nie raczylas ustosunkowac sie do niektorych chociaz wypowiedzi.
        • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 16:56
          Właśnie-np.do mojej;)
          Chamstwo!;)
          Czym ktoś ma wyższą pozycję społ. tym większy burak;)
        • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 17:00
          Widocznie nie uważała za konieczne. Trudno się ustosunkowywac do niegrzecznych
          uwag, czyjejś złosliwości i frustracji oraz zadrości że ktoś inny sobie radzi a
          taka walnieta np nie. :)
          • wiarusik Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 17:03
            Ja byłem bardzo grzeczny;)
            Żadko kiedy używam takiej wazeliny;)
      • ms_mroofka funkcjonujesz tak idealnie nie dluzej niz 3 miesia 17.12.06, 17:11
        zakladajac, ze porzucilas malenkie dziecko i zamiast nim sie troszczyc, zaraz
        po urlopie macierzynskim, wrocilas do pracy. Co najmniej pol roku trwa tzw
        okres pologu. Czy myslisz, ze bezpodstawnie firmy ubezpieczeniowe odmawiaja
        ubezpieczenia kobiety w tym czasie? Wtedy kobieta jest jeszcze bardzo oslabiona
        burza, ktora przeszla. A ty wskoczylas na najwyzsze obroty. Obys nie mowila
        sobie za jakis czas, ze nie bylo warto.
        I dziecko przesypia cale noce? To nalezaloby sie temu przyjrzec, bo moze byc to
        znakiem, ze cos jest nie tak.
        Napisalam: zglos sie z prawdziwa opowiescia, za pol roku. I to nie frustracje,
        tylko znajomosc realiow przeze mnie premawiaja. Jest czas kariery i czas, ktory
        trzeba ofiarowac bez granic swojemu dziecku. Niestety. A ty opowiadasz bajki.
        • ms_mroofka i jeszcze jedno - bardzo wazne 17.12.06, 18:03
          nawet, jesli nie przytylas w ciazy za wiele i juz wrocilas do poprzedniej
          figury, twoj kregoslup i miesnie brzucha jeszcze wymagaja kilku miesiecy
          intensywnych cwiczen. A tego nie widze w rozkladzie dnia. Jesli chcesz sobie
          zafundowac fartuszek, jaki nosza niektore panie i trwale zmiany w kregach
          ledzwiowych - siedz za biurkiem po pare godzin dziennie.
          Kosmetyczka i fryzjer - hehehehe! Dbanie o siebie, to nie tylko makijaz.
          • strefam Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 17.12.06, 18:38
            Rany, kobieto opanuj sie!

            Po pierwsze nie zycze sobie czytac, ze moje diecko zostalo porzucone. Bez kometarza.

            Po drugie, ja pisze o jakis celach, spelnieniu ambicji w moim zyciu - a Ty o
            kilku dodatkowych kilogramach, ktore niby maja byc problemem zyciowym?

            Dobrze mowilam, ze sfrustrowane sa najbardziej te co traca czas na wylewanie
            zalow na forach internetowych, seriale i znajdowanie kolejnych diet cud badz
            kosmetykow ujedrniajacych.

            Oj kobieto - zastanow sie. Troche pasji w zyciu.
            E
            • ms_mroofka Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 17.12.06, 18:55
              Oczywiscie, ze porzucilas dziecko. I jeszcze teraz, zamiast je poprzytulac czy
              pogimnastykowac, wypisujesz peany na swoja czesc.
              No tak... Znaczy... kolekcjonujesz przybywajace kilogramy w mysl realizacji
              celow zyciowych... Tez tak mozna. Ale to przyklad negatywny :)
              • yagiennka Strefam nie przejmuj się idiotkami :) 17.12.06, 19:20
                Bo z nimi w ogóle nie ma co dyskutować, jad i zawiść im kapie z każdego słowa,
                bo same są grubymi, zaniedbanymi babami, których mężowie siedza przed tv i
                wołąją "przynies mi piwo kobieto" :D Także jak ktoś sobie życie inaczej układa
                to one nie mogą tego znieść.
                • strefam Re: Strefam nie przejmuj się idiotkami :) 17.12.06, 20:47
                  Dzieki Yagiennka - na szczescie dla mnei sa jeszcze tacy ludzie jak Ty - czyt.
                  normalni, niezawistni.

                  Trzymaj sie i dzieki za dre slowo
                  E
              • jdbad Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 17.12.06, 21:35
                Nie lubię pisac takich rzeczy, ale ty chyba jesteś idiotka?!
                • jdbad Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 17.12.06, 21:36
                  To było do krytykującej postawę strefam!
                • ms_mroofka Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 18.12.06, 13:45
                  jdbad napisała:

                  > Nie lubię pisac takich rzeczy, ale ty chyba jesteś idiotka?!

                  poniewaz twierdze, ze trzeba byc odpowiedzialnym za wydanie na swiat dziecka i
                  obowiazkiem rodzicow jest dostarczenie jemu wszystkiego, czego potrzebuje?
                  Poniewaz twierdze, ze nasza cyborgowa mama pisze glupoty?
                  Dodam jeszcze, ze najwyrazniej ma nieodpowiedzialnego meza.
                  Sama jestes idiotka. Opisana sytuacja jest TRAGICZNA. Dla kobiety i jej
                  dziecka. I nie ma sie czym chwalic. Rozpacz.
              • monnap Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 18.12.06, 17:16
                Mroofka, jestes zdrowo rabnieta i niestety troche ci sie maciezynstwo na mozg
                rzucilo. Siedz sobie w chacie i ciesz sie swoim szczesciem. Nie masz jednak
                zadnego prawa wydawac sadow o tym kto jest lepsza matka.Okaze sie w
                przyszlosci. Szczesliwa i spelniona kobieta bedzie zawsze lepsza matka, a ty
                chyba zbyt zadowolna z zycia nie jestes, bo nie mozesz sie powstrzymac od
                zlosliwosci. Nalezy podziwiac kobiety, ktore pacuja i maja dzieci i sa z tego
                zadowolone. Ja mam zamiar tez wrocic do pracy po urodzeniu dziecka. Tak
                trzymac, nie dajcie sie sprowokowac frustratkom! A tak w ogole 6 miesiecy na
                dochodzenie do siebie? Niezla jestes...
                • yagiennka Zgadzam się, mroofka do mrowiska a kysz :) n/t 18.12.06, 20:45
                • ms_mroofka Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 18.12.06, 21:06
                  monnap napisała:

                  > Mroofka, jestes zdrowo rabnieta i niestety troche ci sie maciezynstwo na mozg
                  > rzucilo. Siedz sobie w chacie i ciesz sie swoim szczesciem. Nie masz jednak
                  > zadnego prawa wydawac sadow o tym kto jest lepsza matka.Okaze sie w
                  > przyszlosci. Szczesliwa i spelniona kobieta bedzie zawsze lepsza matka, a ty
                  > chyba zbyt zadowolna z zycia nie jestes, bo nie mozesz sie powstrzymac od
                  > zlosliwosci. Nalezy podziwiac kobiety, ktore pacuja i maja dzieci i sa z tego
                  > zadowolone. Ja mam zamiar tez wrocic do pracy po urodzeniu dziecka. Tak
                  > trzymac, nie dajcie sie sprowokowac frustratkom! A tak w ogole 6 miesiecy na
                  > dochodzenie do siebie? Niezla jestes...

                  jesli chodzi o dochodzenie do siebie po ciazy i z nia zwiazanych deformacjach
                  to polskie standardy widac na ulicach, na plazy. 6 miesiecy trwa polog, to
                  okreslila medycyna, nie ja.
                  Oddawanie dziecka do zlobka, jeszcze gorzej, ze prywatnego, 7 miesiecznego
                  malucha, to zgroza, jesli zycie do tego nie zmusza. ten czas jest dla matki i
                  dziecka absolutnie niepowtarzalny. Mam dwoje dzieci. Z jednym siedzialam w domu
                  niecale dwa lata i mialam dosc, oddalam opiekunce, zajelam sie "spelnianiem"
                  swoich zawodowych aspiracji. Te dwa lata to bylo juz troche za duzo. Ale z
                  drugim musialam rozstac sie zaraz po urlopie macierzynskim. i wiem, ze to bylo
                  duzo za wczesnie. Nie uwazam, ze kobieta majaca dziecko traci szanse na swoje
                  zycie. Ale dziecko to bezbronna istota, ktora w pierwszych trzech latach zycia
                  najbardziej potrzebuje matki wlasnie. A pierwszy rok - no niestety...
                  A tu cyborgini chwali sie, ze taka dzielna bo pracuje i bloguje jeszcze...
                  Tak tak. Teraz zlobek a za pare lat stacjonarny osrodek terapeutyczny dla
                  dzieci, ktore przeszkadzaja rodzicom w karierze. Pewnie tez sie prywatyzowaly,
                  to moze ktos z takiego wlsnie osrodka dba o jego przyszlosc i naplyw pacjentow.

                  Popytaj, jak to w swiecie jest. Dba sie o powrot kobiet z malymi dziecmi do
                  pracy. Ale na poczatek w niepelnym wymiarze godzin.
                  co tu z wami gadac... Tipsy tez trzeba odkleic, bo pupke z kupki trudno by bylo
                  myc ;)))))))
                  • strefam Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 18.12.06, 21:13
                    Polog z tego co wiem trwa 6 tygodni a nie 6 miesiecy.
                    • ms_mroofka Re: i jeszcze jedno - bardzo wazne 18.12.06, 21:24
                      strefam napisała:

                      > Polog z tego co wiem trwa 6 tygodni a nie 6 miesiecy.
                      >

                      A moze i masz racje. Ale 6 miesiecy dala mi firma ubezpieczeniowa zanim
                      podpisali polise na zycie.
                  • monnap Malo przekonujace 18.12.06, 22:16
                    Niestety musze cie rozczarowac, bo nie mam tipsow, a nawet gdybym miala to
                    szczerze mowiac nic ci do tego...Nic nie daje Ci prawa do osadzania innych. Nie
                    moglas pogodzic pracy z wychowaniem dzieci, to trudno, ale to nie znaczy, ze
                    inne kobiety maja takie same doswiadczenia jak ty. Wydaje mi sie ze ten atak
                    skierowany jest do kobiet, ktorym sie udaje tytlko dlatego, ze tobie nie. Moze
                    po prostu nie umiesz sie zorganizowac, a opiekunka moze okazac sie lepsza niz
                    zlobek. Twoje horyzonty sa mocno zawezone do wlasnych doswiadczen. Niestety nie
                    mozesz ich narzucac innym. Kazdy ma prawo wyboru i twoja krytyka jest tu mocno
                    niewlasciwa. Gdzie czerpiesz info o tym, ze dochodzi sie do siebie 6 miesiecy?
                    Polog z regoly trwa do 3 miesiecy.
                    W USA to czas po jakim z reguly wracasz do pracy, lub tez rezygnujesz.
                    • ms_mroofka Re: Malo przekonujace 18.12.06, 22:28
                      polog - 6 tygodni. 3 miesiace urlop po urodzeniu dziecka. i firma nie trzyma
                      miejsca pracy dluzej. Zlobkow i przedszkoli nie ma.
                      Po tym co piszesz podejrzewam cie o tipsy i na rzesach ;)
                      • monnap Re: Malo przekonujace 19.12.06, 03:38
                        Twoje podejrzenia wynikaja z ograniczen umyslowych....
        • echtom Małe sprostowanie 18.12.06, 14:36
          Nie widzę nic niepokojącego w tym, że kilkumiesięczne niemowlę przesypia całe
          noce. Mam troje dzieci i w s z y s t k i e po 2 miesiącach miały przerwę
          nocną 5-6 godzin, a po 4 miesiącach normalnie przesypiały 7-8 godzin - i
          najstarsze, z którym siedziałam przez dwa lata w domu, i najmłodsze, które po
          macierzyńskim zostawiłam z opiekunką. Są takie niemowlęta, ale nie każdy o tym
          wie, bo najbardziej zapadają nam w pamięć opowieści grozy o dzieciach, które
          przez 2 lata budziły się co 20 minut.
          • 1000m Re: Małe sprostowanie 18.12.06, 17:23
            Szczęściara. Moje wszystkie do4-5 lat dawały czadu . Najmłodszy , obecnie 4
            lata, do tej pory co noc musi się napi herbaty lub mleka.
            • yagiennka Obejrzyj sobie Supernianię 18.12.06, 20:48
              w tv. Ona tam doskonale pokazuje jak nauczyć dziecko zasypiac i odzwyczaic go od
              herbatki w nocy co 5 minut. (Wiadomo że to pretekst i trzeba zwyczajnie zignorować)
              • echtom Re: Obejrzyj sobie Supernianię 18.12.06, 23:14
                Tylko że ja nie stosowałam fachowych metod, bo przed urodzeniem pierwszego
                dziecka nie miałam pojęcia o opiece nad niemowlęciem i uczyłam się na żywym
                materiale metodą prób i błędów. Faktycznie byłam szczęściarą - urodzić troje
                zdrowych dzieci z dojrzałym układem nerwowym (bo tak znawcy tematu tłumaczyli
                ich spokojne zachowanie i regularny rytm dobowy) to prawie jak trafienie
                szóstki w totolotka. Ale szczęście ma to do siebie, że nie trwa wiecznie -
                teraz są w okresie dojrzewania i dają mi popalić za wszystkie lata sielanki.
              • 1000m Re: Obejrzyj sobie Supernianię 19.12.06, 19:03
                Chyba nie przechodziłaś jeszcze przez macierzyństwo. Spróbuj zignorowa
                wrzeszczącego w środku nocy malucha. Postawiłby na nogi resztę domowników. A
                przy dwójce maluchów , to koszmar.
    • ania.silenter Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 19:05
      strefam napisała:

      > JESTEM SZCZESLIWA!!!

      I o to chodzi:). Gratulacje:))).
      pozdrawiam
      P.S. Byłam na "strefiemamy" - bardzo fajna stronka:))).
      • strefam Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 17.12.06, 20:46
        Hej Ania, bardzo sie ciesze ze podoba Ci sie stronka. Tam zawarte jest naprawde
        bardzo duzo naszego serca :-)
        Trzymaj sie i caluski dla coreczek
        E
    • basiabjork Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 19:04
      Generalnie - nie rozumiem celu Twojego postu, Strefam.
      czy chcesz:
      a. zareklamowac swoja strone?
      To jeszcze rozumiem.
      b. pochwalic sie sukcesem zawodowym i osobistym zyciem?
      Mam wrodzona awersje do styly zycia typu "happy American". Robie kariere,
      dziecko ma sie swietnie, jestem piekna, maz przystojny. Nawet jesli tak jest -
      po co to pisac?
      c. dokuczyc wszystkim mamom, ktore zrobily inaczej niz Ty?...
      Niby dlaczego zakladasz, ze Twoja decyzja jest optymalna? Jest to
      prawdopodobnie decyzja optymalna dla Ciebie, ale nie dla kazdego zapewne. I nie
      wszyscy beda rownie happy, jesli zrobia tak, jak Ty. Ja na przyklad wiem, ze
      nie bylabym.

      Twoj post ma dla mnie taki wlasnie, lekko arogancki wydzwiek.

      I nie mowie tego z zazdroscia, bo sprawy dzieci, zlobkow tudziez kierowniczych
      stanowisk srednio mnie ruszaja...
      Mimo wszystko - pozdrawiam - bo chociaz nie wynika to z mojego postu, lubie
      ludzi z inicjatywa:-)
      • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 20:35
        Dziewczyna poprostu chce podzielić się swoim szczęściem . Co w tym dziwnego?
        Nie trzeba jej od razu za to krytykować . Forum jest po to ,aby wyrażać swoje
        poglądy.
        • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 20:37
          1000m napisała:

          > Dziewczyna poprostu chce podzielić się swoim szczęściem .


          no skoro dla niej szczesciem jest to, ze oddala malenstwo do zlobka to.....

          >Co w tym dziwnego?

          a nie jest to dziwne?
          • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 20:54
            A czytać umiesz? To przeczytaj jeszcze raz co napisała bo wyłowiłas z tego 1
            zdanie.
            • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 21:28
              yagiennka napisała:

              > A czytać umiesz?

              tak.

              >To przeczytaj jeszcze raz
              nie widze takiej potrzeby.

              >co napisała bo wyłowiłas z tego 1 zdanie.

              jedno ale jakie wazne.
              Nie mam nic przeciwko kobietom majacym male dzieci (male = do 3 roku zycia),
              ktore pracuja, nie uwazam, ze kobieta koniecznie musi byc z maluchem 3 lata w
              domu-bo sama bym tyle nie wtrzymala- ALE nazywanie szczesciem oddawanie
              malenstwa do zlobka jest...lekkim nieoporozumieniem.Zrozumialas yagienko?
              • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 23:34
                Nie :) Ja przeczytałam że dla niej szczęściem jest dziecko, które się dobrze
                wychowuje i nie sprawia nadludzkich kłopotów (jak coponiektórym) ,mąż który jej
                pomaga i przy dziecku i w życiu, praca w której sie realizuje, czas dla siebie
                który potrafi wygospodarować oraz strona www którą stworzyła. A ty oczywiście
                przeczytałas to co ci leży na watrobie a nie to co ona obiektywnie pisze. Jeśłi
                by żłobki były szkodliwe dla dziecka to byłyby zakazane.
                • ms_mroofka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 23:54
                  jesli tak na to patrzymy, to ona nie zna swojego dziecka, bo nie ma na nie
                  czasu. Jest szczsliwa, ze moze o tym opowiadac, jak wszystko pieknie sie
                  uklada. Spojrz na jej opowiesc z perspektywy dziecka. Czy ono wie, ktora pani
                  to jego mama?
                  I oczywiscie ja krzycze ostrzegawczo. Ja bardzo duzo zdzialalam majac male
                  dziecko. Mozna. Tylko ja musialam.
                  To jest niepowtarzalny czas, do trzech lat, kiedy dziecko kazdego dnia zdobywa
                  doswiadczenia ksztaltujace jego osobowosc. I powinno byc pod troskliwa opieka.
                  A tutaj - chwalimy sie hobby hehehe
                  I jeszcze maz, zadowolony z siebie, jak czytamy. A z czego taki zadowolony? Ze
                  jego zona nie czuje swojej kobiecosci? Co to za facet?
                  • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 00:06
                    Oczywiście że wie :))) Ty widziałaś na oczy jakies dziecko? Bo zaczynam
                    podejrzewać że nie. Przecież ona jest z tym dzieckiem w domu! Jest z nim w
                    weekendy, jest przed wtyjściem do pracy, jest po powrocie z pracy, jest gdy je
                    usypia.
                    A to dla ciebie kobiecość to jest macica co urodzi, potem wykarmi a potem sie
                    poświeci? No to fajne masz pojęcie o kobiecości :) Współczuję. A co z kobietami
                    które w ogóle nie mają dzieci?? Pewnie to nie kobiety :D Facet jest zadowolony
                    bo kobieta jest kobietą i matką a nie maszynką do przewijania i karmienia.
                • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 17:56
                  yagiennka napisała:

                  > Nie :)
                  wiecej tlumaczyc ci nie bede.

                  >A ty oczywiście przeczytałas to co ci leży na watrobie a nie to co ona
                  obiektywnie pisze.

                  tzn?ona obiektywnie????hahahahah

                  > Jeśłiby żłobki były szkodliwe dla dziecka to byłyby zakazane.
                  no taak...masz racje zlobek to jest marzenie kazdego niemowlaka....
        • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 20:51
          No widzisz, bo jak ktos napisze coś wesołego i optymistycznego to jest po prostu
          tu NIENORMALNE :)) Zaraz się pdoejrzewa o reklamę, kłamstwo, chwalenie się,
          dogryzanie itp. Za to narzekanie i płacze sa jak najbardziej normalne ;DDD Jak
          to dozkonale poakzuje ciągle obecny syndrom Matki Polki i nasze narodowe
          malkontenctwo.
      • strefam Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 21:09
        Dziewczyny, to moze wytlumacze dlaczego i po co napisalam ten post.

        Przede wszystkim bardzo czesto spotykam na roznych forach posty dziewczyn, ktore
        pisza, ze sa w ciazy (albo jeszcze nie sa) i boja sie zostac matkami bo nie
        wiedza czy sobie poradza, czy wszystko pogodza, co sie stanie jak beda musialy
        zrezygnowac z pracy lub siebie. Wiele dziewczyn nie moze liczyc na rodzine
        (babcie) i musza sobie radzic razem z mezem same - podobnie jak my - dlatego
        chcialam po prostu powiedziec, ze sie da. Ze naprawde nie trzeba nikogo
        krzywdzic - bo podkreslam - ja wiem, ze nie krzywdze ani dziecka ani meza - a
        jednoczesnie mozna pozostac soba.

        A z drugiej strony chcialam polecic wszystkim posiadanie hobby. No i oczywiscie
        pochwalic sie moja www.strefamamy.pl - naprawde sie z niej ciesze i mam
        nadzieje, ze sie podobala tym z Was, ktore na nia weszly.

        Dziewczyny, zycie jest naprawde super.

        Acha - nigdzie, nawet przez moment nie napisalam, ze moje podejscie do zycia
        jest najlepsze a wybor optymalny. Wiadomo, gdyby babcia mogla zostac w domu z
        moim synkiem to bym chetnie skorzystala - bo to dla dziecka lepsze wyjscie.

        Prosze te z Was, ktore nie maja takiego problemu jak brak babci o nie
        wypowiadanie sie, bo naprawde nie wiecie co to znaczy zostawic dziecko obcym
        osobom (niezaleznie czy to niania czy zlobek).
        Pozdrawiam
        E
        • ms_mroofka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 21:23
          nie prawda, krzywdzisz dziecko. Nie tym, ze pracujesz. Bo moze musisz, tylko
          tego nie napisalas. Moze masz dobra prace i nie byloby do niej powrotu na ten
          sam poziom, po roku, na przyklad. ale nie namawiaj do takiego wyboru nikogo.
          Moze tego nie rozumiesz teraz, ale tracisz bardzo wiele kazdego dnia. To co
          napisalas jest bardzo smutne. a hobby? Moze podswiadomie takie wybralas. Alibi
          dla wyrzutow sumienia.
          Co z niego zostanie, keidy dziecko pojdzie do szkoly? A! Nastepne hobby. "Moje
          dziecko w szkole i jego problemy". Bedziesz czytac, co pisza inne mamy, bo na
          rozmowe z wlasnym dzieckiem zabraknie czasu... Ale bedziesz w temacie...
          • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 21:29
            dokladnie, ale ona i tak wie lepiej....nie ma sensu jej tlumaczyc.
            • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 21:46
              Boże, Wy chyba napraedę macie problemy z samymi sobą. odczepcie się od kobiety!
              Wszystko wiecie najlepiej!!!!
              • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 17:56
                w czym masz problem, nie podoba ci sie dyskusja to nie czytaj.
                • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 18:51
                  Chyba jestem masochistką!
                  • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 19:11
                    Witaj w klubie.
            • strefam Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 22:24
              Dziewczyny ZROZUMIAŁAM, nie musicie mi juz dluzej tlumaczyc, dziekuje wystarczy :-)
              Jestem idiotką, wyrodną matka, cyborgiem i karierowiczka preferujaca "American
              style of life" . Niebawem moj maz mnie zdradzi (jesli juz tego nie robi), a
              dziecko wypomni mi na starosc te chwile spedzone wsrod rowiesnikow. No i do tego
              lecze jeszcze swoje kompleksy i wyrzuty sumienia prowadzac www.strefamamy.pl.
              Acha - jeszcze jestem gruba (nie zrzucilam kilogramow po ciazy) i niezadbana (bo
              nie mam godziny dziennie na przesiadywanie w lazience). A nade wszystko
              wysluguje sie swoja rodzina.

              Wiecie co, setnie sie bawimy z moim mezem czytajac te Wasze wypociny. On sam
              stwierdzil, ze dawno nie slyszal takiego steku bzdur. No i na pewno nie zdradzi
              mnie z kims wyznajacym poglady niektorych Pan.

              Zyjcie sobie tym swoim cudnym zyciem pelnym poswiecen i umartwiania sie. Na
              Waszym miejscu obawialabym sie zarowno o trwalosc zwiazkow jak i wdziecznosc
              dzieci. Nie chcialabym uslyszec nigdy od swojej mamy, ile to poswiecila dla mnie
              w mlodosci rezygnujac z ambicji.

              Mam ogromne szczescie, ze w moim otoczeniu nie ma takich "idealnych matek" jak
              Wy. Kazdy stara sie jak najpelniej przezyc to zycie i nie zalowac ani chwili.
              Ale coz, kazdy ma prawo zyc jak chce
              Mimo wszystko pozdrawiam
              E
              • ms_mroofka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 22:50
                masz racje. Uwazam ciebie za kerowniczke, ale daleka od uprawiania American
                life style. Zwyczajowo tam matki siedza z dziecmi w domu pare lat. Taki jest
                ten styl.
                z pierwsym dzieckiem siedzialam dwa lata, zanim zaczelam pracowac. I wtedy
                zaczelo sie moje hobby - teatr. Wyrywalam sie z radoscia na przedstawienia.
                Dziecko mialo matke, ktora zabezpieczyla sie w wystarczajaca ilosc literatury i
                wiedzy. I nie musiala miedlic tego na okraglo. a kiedy spotykalam sie ze
                znajomymi oddychalam od tematow, wokol ktorych twoje hobby sie kreci. Bo swiat
                jest wart tego, zeby nim sie cieszyc.
                Jestescie z mezem zatem genialni. To dobrze, ze sie zgadzacie. Ja jestem
                zadowolona z rozwoju swoich dzieci. Wy to ocenicie za lat 10-15. Ja twierdze,
                ze przeginacie. i ze bedziecie mieli czego zalowac. Oraz, ze nie masz sie czym
                chwalic. Smutna historie opowiedzialas.
                • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 18.12.06, 23:43
                  Wiesz mroofka, ja ci polecam dobrego psychiatrę :))) Serio. Nie masz zielonego
                  pojęcia o wychowywaniu dzieci, o tym jak dziecko wchodzi w społeczeństwo i co to
                  jest socjalizacja. Nie masz zilonego pojęcia o tym czym jest macierzyństwo - bo
                  dla ciebie jest wyparciem sie siebie i poświęceniem siebie samej dla dziecka, a
                  to jest g.. a nie macierzyństwo. I dzieci takich matek własnie najczęściej mają
                  problemy, nie szanują swoich rodziców, ćpają, piją i mówiuą do matki "spadaj".
                  Takich które nie szanują siebie samej a realizują misję "cierpię bo jestem Matka
                  Polka". To sobie cierp :) Tylko nie wmawiaj innym że tez muszą. Szczęśliwa
                  matka, pracująca, zadowolona, mająca swoje zainteresowania to szczęśliwe
                  dziecko. Nie ma wymogu bycia z dzieckiem 24/dobe, nawet psychologowie tego nie
                  zalecają, pewnie że lepiej zostac z dzieckiem do tego 3 roku życia ale jeśli
                  ktoś nie może to nie może. Ale nic złego sie nie dzieje, to już nie jest
                  noworodek. Matka z chęćią mu na pewno poświęca ten czas od powrotu do domu i
                  rano i wynagradza w dwójnasób, to co matka zamęczona, ograniczona w 4 ścianach,
                  nienawidząca w pewnym momencie tego domu i uwiązania w nim, przy kupkach i
                  srutkach. Eeee co ja ci będe tłumaczyc ciemnoto...
                  • ms_mroofka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 00:03
                    yagienko... nie bede sie znizac do twojego poziomu.
                    Jesli zmadrzejesz, to zrozumiesz, co napisalam. Z glupota i chamstwem
                    dyskutowac nie bede.
                    • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 00:07
                      I vice versa.
                      • 1000m Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 19:14
                        Amen.
                    • yagiennka Do mroofy 19.12.06, 00:15
                      I nie życze sobie podobnych impertynencji, to twój poziom jest poniżej krytyki,
                      jesteś bezczelna, chamska, najezdzasz na kobietę która pisze o swoich
                      radościach, mieszasz ją z błotem, już ktoś ci wyżej napisał że jestes chora i
                      cos z tobą nie tak. Żaluje że wdałąm się w obronę tej dziewczyny. Ale zwykle tak
                      bywa :)
                      A autorce watku życze wszystkiego dobrego :))))
                      Pa.
                      • ms_mroofka :) 19.12.06, 00:45
                        bloto do tego watku wlasnie ty wnioslas.
                        Mysle, ze dziewczyna nie potrzebuje obroncow, zwlaszcza takich.
                        Nie wciagniesz mnie w pyskowke, ktorej zreszta bys nie wygrala. spokojnej nocki
                        i milych snow zycze :)
                        • yagiennka Re: :) 19.12.06, 01:08
                          Ja w ogóle z tobą nie gram :) Nie mam ani w co ani po co. Nie zwykłam też
                          wchodzić w żadne pyskówki może w przeciwieństwie do ciebie.
                          Ja rozumiem że ci bielmo na oczy padło ale wyobraź sobie że to własnie ty
                          wniosłas do tego postu nieprzyjemną atmosferę wspólnie zresztą z niejaką
                          walniętą (cóż za wymowny nick ;), co ci wyraźnie napisała autorka wątku.
                          Jestem niezykle spokojną i życzliwą osobą :)) I też jestem szczęsliwa, podobnie
                          jak autorka wątku, może dlatego ja rozumiem.
                          Żegnam.
                • monnap Zwyczajowo matki siedza z dziecmi kilka lat??? 19.12.06, 03:51
                  Mysle, ze twoje niedoinformowanie mroofka wnika nie ylko z ciasnoty umyslowej,
                  ale rowniez z braku kontaktu z osobami doroslymi. Ja mieszkam w Ameryce i jak
                  na razie nie spotkalam matki, ktora "zwyczajowo" siedzialaby z dziecmi w domu
                  kilka lat. Skad ty czerpiesz te swoje opowiesci dziwnej tresci? Jak na razie to
                  matki w USA nie maja prawie zadnych przywilejow na palcach moge policzyc osoby,
                  ktore nie pracuja. To ze latwiej jest tu pracowac w niepelnym wymiarze i
                  pravodawcy sa bardziej elastyczni to inna sprawa. Dla wielu kobiet kilka dni w
                  pracy jest wspanialym odpoczynkiem od codziennosci i dzieci! Fajnie ze chcesz
                  byc dobra matka, ale warto tez inwestowac w swoj wlasny rozwoj....
                  • yagiennka Re: Zwyczajowo matki siedza z dziecmi kilka lat?? 19.12.06, 09:54
                    Jak na razie to mroofka inwestuje tylko w dogryzanie innym, sianie zamieszania i
                    obrażanie wszystkich naokoło oraz bezczelne uwagi pod adresem matki, która
                    smiała oddac dziecko do żłobka, iść do pracy i jeszcze zrobić stronę
                    internetową! Straszne, kobieta która potrafi miec swoje życie poza pieluszkiami
                    i kupkami. Może wg niej matka powinna niańczyć dziecko do 15 lat :D Jestem
                    przekonana że sama wychowuje kaleki życiowe, i niech wychowuje ale niech nie
                    pisze bzdur i nie obraża innych.
                    No.
                    • ms_mroofka Re: Zwyczajowo matki siedza z dziecmi kilka lat?? 19.12.06, 10:17
                      O! Panie sie dobraly!
                      jagienka, nie bede z toba dyskutowac. Dodam tylko, ze szczesliwy kret inaczej
                      by popatrzyl na swoje zycie mogac je zobaczyc oczami jaskolki :)

                      a co do obyczajowosci w Ameryce... To zalezy w jakich kregach sie obracasz.
                      Pomimo, ze tam mieszkasz - ja podtrzymuje, co napisalam. Rozejrzyj sie lepiej.
                      Wlasnie dlatego, ze takie obyczaje, kobiety z malymi dziecmi nie maja
                      specjalnych przywilejow. Choc wieksze sa one niz w Polsce - chocby ten niepelny
                      wymiar czasowy.

                      Cybermama wcale nie zrobila az tak duzo. Zyje w mlynie (ciekawe, jak dlugo
                      wytrzyma), ucieka od kontaktu z wlasnym dzieckiem - twierdze z pelnym
                      przekonaniem, ze wiecej traci, niz zyskuje.


                      • yagiennka Wypowiedź psychologa o żłobku 19.12.06, 11:15
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=53996930&a=54182887
                      • monnap Re: Zwyczajowo matki siedza z dziecmi kilka lat?? 19.12.06, 17:33
                        Dla zaspokojenia twojej wiedzy obracam sie w normalnych kregach, czyli znam
                        kilka kobiet, ktore nie pracuja i wiele pracujacych i w przeciwienstwie do
                        ciebie, te niepracujace nie skacza nikomu do oczu. Jestes niedojrzala
                        emocjonalnie osoba i wydaje mi sie, ze gdybys poszla do pracy to mogloby to
                        wyjsc na dobre twojemu dziecku. Odpoczeloby od toksycznej mamuski.
                    • ms_mroofka a co do yagienki... 19.12.06, 10:28
                      yagienka nie zna najwyrazniej granicy dobrego smaku.
                      yagienka chyba jest brzydka :(
                      • yagiennka Re: a co do yagienki... 19.12.06, 11:17
                        Hahahaha. I jak minęła wizyta u psychiatry? Pomógł już? Albo jestes chora na
                        głowę albo zaczynam podejrzewać że masz 15 lat bo twoja uwaga jest na takim
                        własnie poziomie.
                        • jdbad Re: a co do yagienki... 19.12.06, 14:04
                          Yagienko, take it easy. Szkoda czasu na tą mrówkę!
                          • yagiennka Re: a co do yagienki... 19.12.06, 23:43
                            Na szczęście już sobie poszła, zabrała swój mrówczy móźdzek ze sobą i może już
                            nie wróci ;))
              • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 18:01
                strefam napisała:

                > Dziewczyny ZROZUMIAŁAM, nie musicie mi juz dluzej tlumaczyc, dziekuje
                wystarczy:-)

                taaaaa

                > Jestem idiotką, wyrodną matka, cyborgiem i karierowiczka preferujaca "American
                > style of life" . Niebawem moj maz mnie zdradzi (jesli juz tego nie robi), a
                > dziecko wypomni mi na starosc te chwile spedzone wsrod rowiesnikow. No i do
                tego lecze jeszcze swoje kompleksy i wyrzuty sumienia prowadzac
                www.strefamamy.pl.
                > Acha - jeszcze jestem gruba (nie zrzucilam kilogramow po ciazy) i niezadbana
                (bo nie mam godziny dziennie na przesiadywanie w lazience). A nade wszystko
                > wysluguje sie swoja rodzina.

                to sa twoje slowa i badz laskaw ich nie przypisywac innym.

                >
                > Wiecie co, setnie sie bawimy z moim mezem czytajac te Wasze wypociny.

                my tez mamy ubaw, choc nie , nam jest zal malenstwa....

                > On sam stwierdzil, ze dawno nie slyszal takiego steku bzdur.

                tak jestescie siebie warci :-DDDDD

                > No i na pewno nie zdradzi mnie z kims wyznajacym poglady niektorych Pan.

                bosheeee ale teskty wysokich lotow...


                > Zyjcie sobie tym swoim cudnym zyciem pelnym poswiecen i umartwiania sie. Na
                > Waszym miejscu obawialabym sie zarowno o trwalosc zwiazkow jak i wdziecznosc
                > dzieci.


                ten watek jest o tobie a nie o nas.

                NIC nie zrozumialas, nikt nie wymaga aby kobieta siedziala z dzieckiem3 lata w
                domu, ale pisanie, ze jestes szczesliwa bo dziecko masz w zlobku jest
                conajmniej dziwne.Mam kolezanke, ktora ma 9 mies maluszka, ktory zostaje w domu
                z babcia a mimo to kolezanka ma wyrzuty sumienia i chcialaby spedzac z
                malenstwem wiecej czasu niz troche rano i troche popoludniu czy
                wieczorem.Dodam, ze bardzo lubi swoja prace, ma duze grono znajomych, z
                dzieckiem wszedzi jezdzi i nie jest ono kula u nogi.
                • basiabjork Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 19:04
                  Iberio, zgadzam sie z Toba.
                  Ten watek jakis dziwny jest - nie ma rzeczowej dyskusji. Wszyscy czepiaja sie
                  wszystkich...
                  Nie jest budujace, ze autorka watku - bo o niej tu dyskutujemy, skoro sama
                  polozyla sie na tacy - nie ma choc przeblysku watpliwosci, choc cienia zalu, ze
                  cos traci, choc odrobiny dystansu do siebie. To nie rokuje zbyt dobrze. Choc z
                  drugiej strony, tak jest pewnie w zyciu latwiej. Napisac sobie wlasna bajke i
                  mocno, mocno w nia uwierzyc. I jeszcze probowac ja sprzedac innym:-)
                  • jdbad Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 19:07
                    Proponuję rozdzieranie szat i tym podobne średniowieczne sposoby umartwiania
                    się. A może powinna przystąpic do flagellantów?
                    • iberia30 Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 20:16
                      przesadzasz i tyle, jestes ogrodniczka?
                      • yagiennka Re: Mozna pracowac, miec dziecko i hobby 19.12.06, 23:50
                        A ja myśle że to wy przesadzacie. Nie mam pojęcia dlaczego coponiektórzy uważają
                        że ona napisała że jest szczęśłiwa dlatego że oddała dziecko do żłobka! Ja
                        zrozumiałam to zupełnie inaczej, dla mnie ona ma wątpliwości - sama to napisała
                        w którymś poście że oddanie dziecka do żlobka jest koniecznością bo nie ma
                        nikogo innego do pomocy np babci - ale jest szczęśłiwa dlatego że nadal pracuje
                        (ileż matek po porodzie traci pracę!!), rozwija się zawodowo, mąż jej pomaga w
                        domu i potrafi też zostać czasem z dzieckiem (ewenement), poza tym cieszy sie
                        swoją stroną www, skoro ją zrobiła to chyba interesuje sie sprawami dziecka no
                        nie?? Nie wiem, czy tylko ja tu mam oczy otwarte i wszyscy inni bielmo?;) Dla
                        mnie to co napisała jest całkiem normalne. Szczęśłiwa jest że udało jej się to
                        wszystko pogodzic. Jak rozumiem wy byłybyście szczęśliwe siedząc z dzieckiem 24
                        godziny na dobę bez przerwy rok albo dwa. I dla mnie to jest podejrzane - ja bym
                        nie zdzierżyła. Nawet od swojego dziecka trzeba kiedys odpocząć, ma się prawo
                        miec czas dla siebie i prowadzić dalej normalne życie, a nie życie robota do
                        dzieci.
    • wiarusik A ja nie lubię stefam ;) 19.12.06, 18:59
      Bo nie odpowiada na moje posty;)
      A wiadomo,że kto nie odpowiada na posty ten troll(bo każdy pijak to złodziej) ;)
      • strefam Re: A ja nie lubię stefam ;) 19.12.06, 20:47
        Oj przepraszam Cie wiarusik :-)JEstem trollem, bo nie odpowiadam na Twoje posty
        :-) Ale sam widzisz co tu sie dzieje - ja juz nie panuje nad tym, ktorego posta
        ostatnio czytalam.
        Przestaje tu wchodzic bo mam dosyc tego cierpietniczego tonu i uzalania sie nad
        moim dzieckiem.
        E
        • wiarusik Re: A ja nie lubię stefam ;) 19.12.06, 23:46
          Fakt,temat żyje własnym życiem bez gospodarza;)
          Wybaczę Ci(ależ jestem wspaniałomyślny) jeśli ustosunkujesz się do moich
          propozycji;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja