kicia2007
19.12.06, 16:34
jesteśmy razem 6 lat , 4 mieszkamy razem, mamy wspólne mieszkanie i wszystko
niby jest ok, dogadujemy sie w miarę tylko...no własnie: 30- stka tuż, tuż a
facet nic a nic sie nie deklaruje, juz nie chodzi mi o sam ślub ale chociaż o
zaręczyny, po prostu jest mi przykro tym bardziej ze rok temu o tym
rozmawiliśmy i skończyło sie na tym " ze coś trzeba z tym zrobić" i dalej NIC.
może lepiej nie "marnować" dalej czasu, skoro on ma taki problem z podjęciem
decyzji , chyba nie takie strasznej, skoro i tak zyjemy jak małżeństwo to
moze po prostu ja to nie TA właściwa????