abdoollah
20.12.06, 21:36
Facet odchodzi. Ma prawo. I zaraz slychac jazgot i obrzucanie
jego blotem. A to dzien wybral nieodpowiedni. A to obiecal kochac
przez cale swoje meskie zycie. A to to a to sro... Dlaczego nie
mozecie z godnoscia przyjac, ze to finito i kaput, se la wi! i zamknac
rozdzial majac przynajmniej mile wspomnienia?
Na forum miota sie jakas numerowana `84 kobieta i nie moze wybrac pomiedzy
dwoma facetami i zadna z was na nia nie pluje. Slusznie zreszta. Godnosci
troche kobiety. I odrobine obiektywnosci.