Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie!

23.12.06, 20:14
Jestem z fantastycznym mężczyną, który jest niezwykle opiekuńczy, kochany,
namietny, i wiążę z nim swoja przyszłość. Ale jest również druga strona
medalu - jak zawsze zesztą:( Daniel ma poważną alergię pokarmową własciwie na
60% pokarmów:/ Dodatkowo ma też problemy związane z układem krążenia (tzw.
gęsta krew?). Strasznie boję się ze są to schorzenia dziedziczne, i nasze
przyszłe dzieci mogą kiedys odziedziczyć to po ojcu. Bardzo się obawiam,
proszę, nie piszcie że miłość zwycięża takie obawy, bo kocham Daniela ponad
życie, ale czy to powód aby obciążać przy okazji swoje i innych?.............
    • avital84 Re: Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie! 23.12.06, 20:21
      Heh...
      >Daniel ma poważną alergię pokarmową własciwie na 60% pokarmów:/ Dodatkowo ma >też problemy związane z układem krążenia (tzw. gęsta krew?).

      Wydaje mi się, że są cięższe schorzenia. Zresztą spójrz na Daniela...chyba mimo wszystko dobrze sobie radzi. Myślę,że jeśli się kogoś kocha to nie jest żaden powód...chyba, że boisz się tego,że opieka nad dzieckiem z podobnym schorzeniem Cię przerośnie.
      Ale powiem Ci tak...nigdy nie możesz wiedzieć czy Twoje dziecko będzie zdrowe czy też nie. Zawsze jest prawdopodobieństwo jakiegoś schorzenia, niekoniecznie dziedzicznego.
      Moja cioci i wujek mają grupę krwi rh- i prawdęmówiąc chyba jednym czynników, dla którego wybrali właśnie sibie było to, że zmniejszają prawdopodobieństwo powikłań przy ciąży. Niestety...grupę krwi mają tę samą, ale pierwsze dziecko urodziło się im z porażeniem mózgowym.
      Wybacz, ale skreślanie związki z kimś kogo się kocha z takiego powodu jest niepoważne.
      Ostatecznie jeśli się kocha, a naprawdę nie chce się mieć chorych dzieci można je zaadoptować.
    • derek123 Re: Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie! 23.12.06, 20:25
      Moim zdaniem, jeśli naprawdę go kochasz i będziesz kochać, to możesz z nim
      śmiało byc.
      Bo przypuśćmy - rozstajecie się. Wyobraź to sobie, tak na powaznie. MIja parę
      tygodni, parę miesięcy... I odpowiedz sobie na pytanie czy byłabyś szczęśliwa
      bez Niego! (ewentualnie z innym zdrowym krzepkim mężczyzną). Czy nie
      żałowałabyś?

      I teraz wróć do rzeczywistości. Ma alergię na 60% pokarmów i probelmy z układem
      krążenia. Myślisz tylko o sobie? O swoim potomstwie?

      Poza tym wiem co mówię. Ja sam jestem alergikiem, mam problemy z zatokami,
      żoładkiem. I moja dziewczyna dokładnie tak jak Ty. Jakbym słyszał moją
      dziewcczynę. Która myślała o tym,żebyśmy się rozeszli z powou moich chorób. Ale
      jesteśmy dalej razem, i już nie podchodzi tak do tego. Życzy mi tylko zawsze
      duzo zdrowia, i się o mnie troszczy. Ale tez nie mówie ze jest idealnie.

      Ale mówię Ci, Twoje podejście jest typowo materialistyczno-realistyczno-
      egoistyczne, co mnie trochę irytuje.

      Powodzenia CI życzę w rozmyślaniach.

      Rozmawiałaś o tym ze swoim chłopakiem?
      • roxana55 Re: Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie! 23.12.06, 20:31
        Dziękuję za słowa otuchy, moze jest to typowe egoistyczne myślenie o przyszłym
        potomstwie, ale naprawde jestem pesymistką patrzacą na życie realistycznie i
        faktycznie boję sie ze taki ewentualny fakt po prostu by mnie przerósł! Nie
        gadałam o tym jeszcze z moim chłopakiem, nie mam odwagi..., bo on sam też nie
        porusza tego tematu. Wiem ze kiedys pewnie bezie musiało dojać do tej rozmowy
        ale juz na samą mysl sie boję..... Zrozumcie.
        • derek123 Re: Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie! 23.12.06, 21:13
          Rozumiem Cię, rozumiem.
          Ale moim zdaniem powinnaś, skoro masz takie obawy, porozmawiac o tym ze swoim
          chłopakiem. Bądź w stostunku do Niego fair. Chyba ze z nasz go na tyle, żę
          lepiej z Nim nei rozmawiać na ten temat.
          I nie będzie poruszła tematu, bo mi treż nie przychodizło do głowy, że to możę
          być problem dla mojej dziewczyny (problem o takim znaaczeniu).

          POza tym więcej wiary, chyba nie zamierzacie mieć już jutro dzieci. Pobądź z
          NIm i wtedy zobaczysz czy warto czy nie...

          POzdrawiam Cię! :)
    • grzeszny-aniol Re: Miłość a choroby dziedziczne....... pomóżcie! 23.12.06, 23:01
      Odpowiem najkrocej jak to mozliwe: to nie sa choroby dzieciczne !!
Pełna wersja