meluzyna12
23.12.06, 23:16
Mam od kilku lat przyjaciółkę, poznałyśmy się kiedyś w pracy i tak zostało.
Poznałyśmy również swoich mężów ( tzn ja miałam partnera), bardzo często
spotykaliśmy się we czwórkę. Później ja burzliwie rozstałam się ze swoim
facetem, miałam przez niego wiele przykrości, świadkiem tego wszystkiego była
właśnie Joanna. Teraz raptem dowiedziałam się,że ona wraz z mężem gdzieś
przypadkowo natknęli się ma mojego ex i zaczęli z nim utrzymywać kontakt.
Mało tego, dowiedziałam się również, że mój ex straszliwie obgaduje mnie do
niej. Gdy ją o to spytałam, powiedziała,że " Nie chciała mnie denerwować" "
Ona i tak tych głupot nie słucha". Poczułam się urażona i odsunęłam się od
niej, uznając, że jest nielojalna. Czy miałam rację, może za surowo ją
osądziłam ? Sprawy chyba by nie było, gdyby ona mnie poinformowała, że
zaczęli z mężem utrzymywać kontakt z exem i jak się sprawy mają, a nie
informują mnie o tym osoby trzecie. Jak byście postapili na moim miejscu ?
Czy ja jestem zbyt wymagająca ?