Dostałam wiadomość

24.12.06, 01:28
Dostałam sms "gdzie jest twój facet?" autor to moja najlepsza przyjaciółka.
Dzwonie do niego-nie odbiera, dzwonie do niej-mówi że z nią. Dzwonie do niego-
odebrał "musimy porozmawiać". Przyjechali oboje.
Jesteśmy (byliśmy) razem rok i miesiąc, Z nią przyjaźnie się od dziecka.
Co się okazało? Pieprzą się od pół roku. Dała mu w tym samym czasie co ja.
Powiedzieli tylko "kochamy się, doskonale wiemy co czujesz".
Dalej nie słuchałam.
Straciłam dwie najbliższe mi osoby. Nikomu już tak nie zaufam. Ludzie są
okropni.
    • cleare Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 01:29
      i taki stoicki spokoj? rozwalilabym ze zlosci pol miasta!
      • moon_isia Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 01:32
        jestem w szoku. Chyba to do mnie nie dociera. Może rano sie obudze i to się
        okaże snem?
        • zdzichu-nr1 Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 01:45
          tylko kobiety potrafią wyrządzać sobie takie świństwa

          mozesz miec tylko nadzieję, że obie te osoby spotka w życiu wszystko co najgorsze

          oczywiście 100 razy bardziej winna jest "najlepsza przyjaciółka", facet po
          prostu skorzystał, a potem brnął w wygodny układ na dwa baty
          • wytrwala Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 01:54
            strasznie mi przykro :( wyglada na to, ze oszukiwali cie okragly rok... ja
            niestety jestem osoba impulsywna (mam po mamie) i podobnie jak poprzedniczka
            rozwalilabym na miejscu oboje... (no moze nie doslownie :) ) podziwiam ciebie
            za ten spokoj. Ofc winni sa oboje ale rowniez bardziej
            winilabym ,,przyjaciolke", poniewaz z facetem bylas na dobra sprawe krotko a ja
            znalas od ho ho... wydaje mi sie, ze pojechalabys im mocno po nosach nie robiac
            nic - czyli pokazac, ze nie zrobilo to na tobie wrazenia, nie zdruzgotalo i nie
            zmiotlo - wtedy zaczna sie zastanawiac o co chodzi... oczywiscie takie
            zachowanie przychodzi ciezko. Trzymaj sie dzielnie, przyjaciolka to zwykla
            szmata a on dziwkarz wiec... chyba nie w takim towarzystwie chcesz sie
            obracac :)
            • moon_isia Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 14:30
              Jak sobie pomyśle, jakie to świnie...
              Pamiętam jak wyglądały nasze i ich relacje. Świetnie się ukrywali, nie było
              cienia wątpliwości...
              Piękny prezent mi na gwiazdke zrobili. Prezent dla niego poszedł na śmietnik,
              dla niej również.
              Jesem cholerykiem, reaguje wrzaskiem na wszystko co pójdzie nie po mojej
              myśli,ale ta sytuacja mnie zdołowała, miałam gardło tak ściśnięte że potrafiłam
              powiedzieć tylko "wyjdźcie". Nie uroniłam ani jednej łzy, wszoraj widziałam
              wszystko jak film, myślałam że to mnie nie dotyczy, dziś postanowiłam że nie
              będe płakać za kimś kto nie jest tego wart. Szkoda tylko tych lat spędzonych z
              tą dziewczyną, była moją przyjaciółką, szkoda tych wakacji na które zawze
              jeżdziłyśmy razem, szkoda tych pięknych chwil z facetem który nie był tego wart.
              Nawet nie myśle żeby rozpaczac po ich stracie, teraz poprostu ich nienawidzę.
              Na sylwestra szykował mi niespodzianke, teraz ta niespodzianka będzie dla niej,
              nie obchodzi mnie to. Na ulicy będe patrzyła jej w twarz, nie spuszcze wzroku,
              podobnie na niego, to oni zrobili mi krzywde, to oni powinni się wstydzić, nie
              ja.

              Na szczęście mam jeszcze mnóstwo roboty, rodzina przyjeżdża na wigilie, to mi
              pewnie pomoże o tym nie myśleć, przynajmniej mam taką nadzieję.

              Mimo wszystko: wesołych i pogodnych świąt, bez takich problemów, i dziękuje za
              słowa otuchy.
              • konrado80 Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 14:38
                ...

                pogodnych Swiat w gronie najblizszych
              • deodyma Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 20:59
                wydaje mi sie, ze oni ta sytuacje ukartowali. moze nie tak on, jak ona. mysle,
                ze jemu bylo wygodnie sypiac z wami obiema a Twoja byla przyjaciolka byc moze
                byla wsciekla, ze musi sie przed Toba ukrywac. szlag musial ja trafiac na mysl,
                ze jeszcze z Toba nie zerwal. to bardzo przykre. ale nie ma tego zlego co by na
                dobre nie wyszlo.
                • moon_isia Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 00:42
                  Nie potrafie sobie wyobrazić, jak oni się zgrali? Kiedy? Znam ją tyle czasu,
                  zawsze wiedziałam co myśli zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć. Byłyśmy jak
                  siostry, może nawet bardziej...
                  A on? przykładny facet, był na każde zawołanie, wiedziałam kiedy kończy prace,
                  kiedy jedzie do rodziców, kiedy do brata, nigdy się nie spóźniał, nigdy nie
                  zostawał dłużej w pracy...
                  Jak ktoś kogoś kocha to widać to... po tym jak ludzie na siebie patrzą,
                  dotykają się przelotnie, dążą do kontaktu ze sobą, choćby w sposób "podaj mi
                  kubek" i dotykają wtedy swoich dłoni... A oni? Nigdy nic. Zawsze ona była
                  blisko mnie, rozmawiała ze mną gdy siedzieliśmy wszyscy razem, nigdy z nim.
                  Nigdy nie obiło mi się o uszy żeby poszli razem na piwo, spotkali się gdzieś na
                  mieście i zamienili pare słów, żeby dzwonili do siebie lub wysłyłali smsy -
                  nawet takich dotyczących mnie...
                  Więc siedze jak idiotka i analizuje ostatni rok od począdku do końca, od końca
                  do począdku i nawet od środka i nic mi nie przychodzi do głowy, więc albo
                  jestem taka głupia, albo oni tacy cwani, albo ich związek opiera się tylko na
                  seksie. Ale może ja was nudze? Pisanie tutaj sprawia że mi jakoś lżej, żeby
                  napisać, muszę przemyśleć, jak przemyśle i wyrzuce to z siebie, to zobacze to
                  bardziej z dystansu. Nawet nie mam nikogo komu mogłabym się wyżalić...
                  • jasny_dzien Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 01:17
                    Pisz, pisz, może być tutaj, tylko najlepiej nie czytaj komentarzy.
                  • deodyma Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 11:24
                    piszesz, ze ja znasz ale wcale tak nie jest. przez te wszystkie lata przyjazni
                    przyjazni nie zdolalas poznac jej wcalei jest to Twoja wina. ona po prostu nie
                    jest taka, jak myslalas ani nigdy nie byla.nigdy tez nie byla Twoja
                    przyjaciolka. gdyby byla nia naprawde to nigdy by Ci podobnego swinstwa nie
                    zrobila.
          • kozborn Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 14:48
            U facetów jest zasada - kobieta przyjaciela to święta rzecz! U was tak nie ma?
            • icanchange Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 15:16
              kozborn napisał:

              > U facetów jest zasada - kobieta przyjaciela to święta rzecz! U was tak nie ma?

              u prawdziwych przyjaciółek taka zasada jest. Faceta przyjaciółki się nie tyka!
              U przyjaciółek-buraków nie ma takiej zasady. Zresztą u takich nie ma zadnych
              zasad.
            • czerwonowlosa Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 18:12
              pierwszy raz slysze taka glupote!
    • karka831 Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 14:39
      Grr..:/ Nie jestem w stanie zrozumieć jak tak można..:( Pamiętaj tylko, że
      szczęście budowane na czyjejś krzywdzie nie trwa długo...Trzymaj się cieplutko i
      spokojnych świąt życzę:)
    • cledomro Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 15:20
      uważam, że wszystko, co w życiu zrobimy, wraca do nas. więc i oni zbyt długo się
      sobą nie nacieszą, jesli to cię pociesza. a swoją drogą, może lepiej, że teraz
      to wyszło? możesz zacząć nowy rok, odcinając się od przeszłości i zostawić ją za
      sobą.
    • avital84 Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 15:24
      > Dostałam sms "gdzie jest twój facet?"

      Bardzo Ci współczuje. Wszyscy ludzie nie są tacy. Miałaś strasznego pecha,że trafiłaś akurat na tak perfidnych i byli oni dla Ciebie tacy bliscy. Ta osoba widocznie nigdy nie była Twoją przyjaciółką. A ten tekst...:/
      Najbardziej chamki jaki można było wymyślić w takiej sytuacji.
      Powodzenia w nowym życiu...zobaczysz co Cię nie zabije to Cię wzmocni i wzniesiesz się ponad nich.
      • aniiatka Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 15:55
        w takich sytuacjach nie dziwie sie ze dochodzi do zabojstw w afekcie <lol> Nie
        no serio...wyszłabym z siebie.
        • eli1234 Re: Dostałam wiadomość 24.12.06, 18:24
          o kurde;/ hmmmm dam Ci rade, pod żadnym pozorem nie odzywaj się do nich, jak
          spotkasz któregoś na ulicy z ironicznym śmiechem odpowiedz czesc, wywal
          wszytskie rzeczy po nich, skasuj numery zeby Cię nie korcilo! Nie wydzieraj się
          na nia, to da jej tylko pewnośc siebie!!!! Zrób sobie dietę, zapisz się na
          siłownię albo na basen, barziej zadbaj o siebie, to da Ci pewność, że Ty jesteś
          tą lepszą ;) :*****


          PS: Ja tez kiedys mialam taką sytuację, tylko, że to facet chciał iść do
          najlepszej przyjaciółki a ona nie chciała, czułam się strasznie więc mniej
          więcej wiem co przeżywasz, więc faceci nie są święci, nie zganiaj winy na nią,
          to też największy błąd !!! W ogóle to zapomnij o ich istnieniu!!! POWODZENIA
    • buba011 widzimy innych, jak nam wygodnie- 24.12.06, 16:08
      podobno: z lenistwa. Tamci powinni być w szoku, nie Ty.
      Jeżeli cokolwiek zrobisz, powiesz - dasz satysfakcję i
      możliwość zracjonalizowania dysonansu/wyrzutów sumienia/.
    • absurdello Bolesna dla ilustracja powiedzenia ... 25.12.06, 03:29
      Pokorne cielę dwie matki ssie. (Ty ten twój były to to cielę ;))))

      Niektórzy się potrafią ustawić, mając 2 d... do obrabiania ... wystarczy nie
      mieć zasad.

      Jak się ma zasady to się ląduje tak jak ty: bez "przyjaciółki" i faceta, smutne.

      Jak się patrzy na ten świat, to się człowiek zastanawia po co komu zasady.
      Najlepiej mają ci bez zasad: nie mają "sztucznych" problemów, są majętni, mają
      najlepsze (w sensie wyglądu a nie tego co w głowie) laski (z powodu majętności),
      mogą sobie pozwolić na wszystko ... a ci co mają zasady ? Komunikacja miejska,
      comiesięczny debet, żona ta sama od xx lat albo wogóle brak żony, bo jaka
      poleci na gołopupca, wczasy ... a co to jest ?

      I co najciekawsze i jedni, i drudzy kończą na cmentarzu tyle, że ci pierwsi
      mieli fajniejsze życie i jeszcze będą ich wspominać (nawet źle ale zawsze) a o
      tych drugich co żyli bogobojnie i z zasadami nawet pies z kulawą nogą nie
      wspomni :(((((

      Dziiwny jest ten ... świat :(((
    • sabriel Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 11:12
      Przykre,podwójna zdrada bo zdradził cię facet i twoja przyjaciółka.
      Najlepsze co możesz teraz zrobić to być ponad to,pokazać klasę,zostawić ich i to
      co było i ułożyć sobie życie na nowo,bez nich.
    • allerune Re: Dostałam wiadomość 25.12.06, 11:28
      hej, nie wiem czy to Cię pocieszy, ale mam taki przypadek wśród swoich znajomych
      (z gościem chodziłem do klasy w lo) i szczerze mówiąc on i jego obecna
      dziewczyna całkowicie stracili mój szacunek. W takim momencie okaże się kto na
      prawdę jest Twoim przyjacielem, kto wie, może ktoś kogo zupełnie o to nie
      podejrzewasz...
    • e.kobietka Oboje zrobili ci wielkie świństwo.Ale,tylko w ten 25.12.06, 12:41
      sposób uchronili ciebie od swojej fałszywej przyjaźni.
      Nie daj im satysfakcji, że zależało ci na ich przyjaźni.
      Niech gniją w swoim syfie. Mogą od siebie nawzajem tego samego spodziewać się.

      Ciesz się, że szybko z zazdrości o ciebie twoja fałszywa przyjaciółka ujawniła to.
      Teraz jeszcze nic tracisz.

      • sundry Re: Oboje zrobili ci wielkie świństwo.Ale,tylko w 25.12.06, 12:56
        Tak to jest z babami: przyjaźń,przyjaźń,a jak pojawia się facet,to jedna drugiej
        wydrapałaby oczy:/ Do autorki: bardzo Ci współczuję,nie potrafię sobie wyobrazić
        takiej strasznej sytuacji..Trzymaj się!
    • absurdello Kto szybko daje - dwa razy daje ! 25.12.06, 18:07
      > Dała mu w tym samym czasie co ja.

      Było się nie spieszyć z "dawaniem" przed sprawdzeniem i zaklepaniem, bo wyszło
      na to, że nie tylko dwa razy ale trzy razy dałaś d...: w sprawie przyjaciółki,
      faceta i trzecie nieodpowiedniego faceta ... miejmy nadzieję też, że nie cztery
      razy jak się okaże, że przyjaciółka miała jakieś zmiany w
      obszarach "kontaktowych" ;)))))))))))))))))))))))))))
      • czerwonowlosa Re: Kto szybko daje - dwa razy daje ! 25.12.06, 18:18
        wynies z tego nauke: mniej bedziesz miala prawdziwych przyjaciolek, a najlepiej
        wcale: lepsze i spokojniejsze bedziesz miala zycie!
        a kolesia nie zaluj, nie byl ciebie warty!
      • angoisse Re: Kto szybko daje - dwa razy daje ! 30.12.06, 23:04
        z czego Ty się kretynie cieszysz??
    • moon_isia Re: Dostałam wiadomość 30.12.06, 22:49
      Dziś spędzam sama wieczór. Jutro sylwester. Okazało się że jednak mam
      wspaniałych znajomych, (może nawet powinnam napisać „przyjaciół” ale jeszcze
      się powstrzymam:) którzy nie olali mnie dlatego ze rozpaczam i robię problemy
      po stracie, ale postanowili mnie wspierać. Pocieszają mnie, Są ze mną a nawet…
      powiedzieli, że jeśli będę chciała zrobić im jakieś „świństewko” to nawet mi
      pomogą (Tak na wszelki wypadek).

      Zainwestowałam w dobre kosmetyki, nowe perfumy, podcięłam włosy, zrobiłam sobie
      grzywkę i przefarbowałam czuprynę…
      Zmieniłam sposób malowania się, byłam 2 razy na solarium (nigdy nie chodziłam,
      ale w sylwestra nie chciałam jak kurczak wyglądać).
      W styczniu może zapiszę się na jakąś siłownie albo basen, kolega zaproponował
      mi nawet, że możemy zapisać się razem na kurs tańca towarzyskiego (jako para) i
      że możemy razem się uczyć (wymyślił to pewnie po to żebym się nie nudziła i
      zapomniała, ale to taki miły gest)
      Później może uda mi się wyrwać gdzieś na weekend…

      Piszę to, ponieważ uświadomiłam sobie ze nie mogę całe życie być w żałobie po
      kimś, kto mnie tak potraktował, a poza tym ciągłe rozpaczanie byłoby bez sensu.
      Wyglądam nawet trochę inaczej niż niedawno, inaczej się też czuje. Czasem robi
      mi się naprawdę smutno i chce mi się płakać, ale wychodzę wtedy do ludzi albo
      zajmuje się czymś innym i jest dobrze.

      Od nowego roku zaczynam nowe życie!

      A najlepsze na koniec:
      Dowiedziałam się, że niespodzianka, którą szykował ex dla mnie to był jakiś
      wyjazd na Sylwka w góry do jakiejś jego dalekiej rodziny (mieliśmy tam mieszkać
      przez jakiś czas a Sylwka spędzić na nartach)-koleżanka się wygadała. Ktoś inny
      powiedział, że nie zabiera jej na moje miejsce, tylko idą na jakąś imprezę czy
      jakoś tak… (tak mnie trochę pocieszyli)…
      • ssenga Re: Dostałam wiadomość 30.12.06, 23:09
        ZABIĆ DUPKA!! :/

        A tak na poważnie.
        Współczuję Ci.

        Sama przez to przeszłam.
        Akurat nie chodziło o przyjaciółkę.
        Mój były chłopak poznał mnie będąc już z tą inną od kilku miesięcy.

        Był "gościem" w naszym mieście, więc wiedziałam, że nasze szczęście długo nie
        potrwa.
        W dniu jego wyjazdu, mieliśmy spędzić cudowny wieczór.
        Spędziliśmy, ale w trakcie dowiedzialam się o tej drugiej...

        Myślałam, że mu utnę jaja.

        Zapominaj.
      • a.polonia Re: Dostałam wiadomość 30.12.06, 23:10
        W kregu moich znajomych kilka lat temu taka sytuacja tez miala miejsce,
        koszmar, nie wyobrazam sobie, jak bym zareagowala, gdyby to dotyczylo
        bezprosrednio mnie.
        Moon_isia, masz klase, podziwiam.
        Zycze Ci, zeby nowy rok byl lepszy od poprzedniego!
        • heart_of_ice Re: Dostałam wiadomość 30.12.06, 23:16
          o matko, najgorszy mozliwy scenariusz....:/
          nie dosc, ze facet, to jeszcze przyjaciolka....

          jestem w stanie pojac, ze twoja przyjaciolka zakochala sie w twoim facecie - to
          sie zdarza, nie uwazam tego za zbrodnie, na to sie nie ma wplywu
          ale zdrada to co innego! jak on chce byc z kim innym to najpierw powinien
          odejsc, ona powiedziec, co sie dzieje... to tez rani, ale inaczej, ona nie
          ukrywa uczuc, ktore rosna same z siebie, on jest fair i cie szanuje (skoro juz
          nie kocha)
          a tak - dwie najblizsze osoby okazuja sie potworami....
          naprawde wspolczuje

          Pauli
          --
          bywam na Łysej Górze:)
Pełna wersja