Kobiety, czy żal Wam karpi?

24.12.06, 10:21
I wierzycie w to, że te zwierzęta cierpią? Myślę, że ta medialna nagonka na
drogę krzyżową ze sklepu rybnego do domu pod nóż, to zwykły antropomorfizm.
Ciekaw jestem, jakie zmiany wywołuje ona w postawach kobiet. Czy z
podejrzliwością patrzycie na ślubnego, niemęża itd, który chce kupić świeżą,
żywą rybkę?
    • mahadeva Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:27
      A co jest zlego w antropomorfizmie? :) W koncu mozna by sie obyc bez tej
      tradycji... Ja w ogole staram sie nie jest miesa biedynch zwierzatek :)
      • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:36
        W antropomorfizmie złe jest to, że może prowadzić do (nie)podjęcia uzasadnionych
        działań w imię bezzasadnych przesłanek. W przypadku karpi - wcale nie jest takie
        pewne, czy czują ból. Powiem więcej, nie jest pozbawione podstaw twierdzenie, że
        nawet w przypadku małych niemowląt nie możemy mówić o odczuwaniu bólu w stopniu
        takim, jak dorosły. Służę literaturą. Ale zgadzam się, można by te karpie, w
        imię przyzwoitości i jakiegoś elementarnego poczucia kultury, lepiej traktować.
        Zabijać już w sklepie itd.
        • mahadeva Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:43
          Zgadzam sie z Toba. Dlatego mam np liberalne podejcie odnosnie aborcji, kiedy
          juz trzeba... Ale dobra kultura jest najwazniejsza :) Mi osobiscie zreszta
          karpie nie smakuja, a to noszenie zywcem to troche przezytek w cywilizowanym
          swiecie...
          • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:51
            Ja lubię, ale w tym roku wychodzi z nich już ten masowy chów. Cholernie tłuste i
            mało smaku... Od przyszłego roku będę molestował rodzinę w stronę pstrągów,
            które mogę jeść jeden po drugim. Pycha!
        • alpepe Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:49
          ciekawa jestem tej literatury nt. (nie)odczuwania bólu przez niemwolęta. Z tego
          co wiem, to jest ta teza nieaktualna od jakichś 20-30 lat.
          Co do karpia, to śmiem twierdzić, że duszenie się nie jest dla żadnego
          zwierzęcia przyjemne. Kiedyś ludzie chodzili po karpie z wiadrami. Ja zwykle
          wysyłam męża po wypatroszonego karpia. Wolę, by był zdechły a potem
          wypatroszony, niźli miałby cierpieć w reklamówce lub potem przy ubijaniu.
          • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:56
            Polecam chociażby "Ewolucję świadomości" Euana Macphaila. Rebis, Poznań. A tam
            jeszcze więcej odwołań. Przyjemne-nieprzyjemne: ta dychotomia zakłada właśnie
            świadome odczuwanie, co w przypadku karpia jest raczej mało prawdopodobne.
            Podobnie ból - ból to świadome odczucie. To że zwierzę szamocze się i jęczy
            wcale nie implikuje bólu i cierpienia. Oznacza to jedynie uruchomienie pewnych
            strategii (Boże! obok na wieżowcu łazi gość poprawia anteny i boję się, że
            spadnie!!!!!! :D)
            • mahadeva Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:03
              Nie spadnie, bo robi to od lat :)
            • mahadeva Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:04
              A mozna to dostac w Empiku? :)
              • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:21
                Można. Książeczka wygląda o tak:
                czytelnia.onet.pl/0,1374,0,1,nowosci.html
                • alpepe Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:25
                  kategoria: psychologia... i wszystko jasne w temacie. Dobrze, że książka ma
                  miękką oprawę, można ją zutylizować do podcierania się.
                  W medycynie uważa się, że dziecko w łonie matki już jest zdolne odczuwać ból.
                  Receptory bólu ma? Ma. Czynne?Czynne. Świadomość to inna bajka.
                  • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 13:17
                    Spłycasz pojęcia i tak naprawdę w ogóle nie wiesz o czym mówisz... Co innego ból
                    na poziomie fizjologicznym, kiedy to dochodzi do wydzielania pewnych substancji
                    hormonów, czy tez bioelektrycznej aktywności niektórych części mózgowia, co
                    innego ból na poziomie świadomym. To są dwie zupełnie różne dziedziny. "Ból" na
                    poziomie fizjologicznym jak najbardziej odczuwają i płody, i karpie, i - nawet -
                    niemal bezmózgie ślimaki. Po prostu mieszasz tu pojęcia emocji i odczucia. A to
                    są dwie ZUPEŁNIE różne sprawy. Radzę trochę się dokształcić zamiast od razu
                    decydować o utylizacji. Chętnie posłucham co jeszcze masz do powiedzenia miast
                    wytartych sloganów. Może drzewko też odczuwa ból? A jeśli nie, to dlaczego, bo
                    nie ma oczu? :D
            • kotbehemot6 Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:09
              Oznacza to jedynie uruchomienie pewnych
              strategii

              tiaaaa..a autor zapewne był rybą....a czy to uruchomienienie nastąpiło na skutek jakiegoś bodżca- może bółu na przykład??????
              • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:18
                Rany, kolejny raz proszę na tym forum o niestosowanie argumentów "nic o tym nie
                wiesz, bo nie byłeś rybą, kobietą, w ciąży (niepotrzebne skreślić)". To zarzut
                niemerytoryczny i prowadzący do absurdu. Ostatecznie każdy jest tylko sobą samym
                i nie ma pewności, czy nawet zwykłe picie herbaty jest tak samo odczuwane przez
                wszystkich. Co z tego, że i ty, i ja pijemy tę samą herbatę? Nie jesteś mną i
                nie wiesz jak to jest, kiedy ja ją piję, więc cała dyskusja jest bez sensu!
                Co do uruchomienia strategii. Naruszenie ciągłości ustroju w naturalny sposób
                powoduje reakcję układu nerwowego. Szereg poleceń, które zostają w tym momencie
                wydane - i nie musi być w tym ani odrobiny świadomego odczuwania - powodują
                takie a nie inne objawy. Ucieczka, walka, polowanie, nauka - te działania
                charakterystyczne są już dla pierwotniaków! Czy one również są świadome, boją
                się, są agresywne, ew. inteligentne? Nie! Ale co innego zwierzęta z oczami,
                prawda? I to jest właśnie antropomorfizm.
                • kotbehemot6 Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:27
                  Przyjmuję argument o niestosowanie "bo nie byłaś rybą' słuszna uwaga..ot tak poniosło mnie


                  co do odczuwania bólu, jest prawdopodobnie masa teorii. nie jestem biologiem , ale czytałam w miare wiarygodny artykuł , iż rośliny sa zdolne czuć ból i starają sie bronić..tak więc tyle teorii ilu naukowców...na wszelki wypadek ,czuje czy nie czuje bólu , niewiele to kosztuje zaoszczędzić ewentualnego bólu i cierpienia zabijąc od razu...coćby dla własnego lepszego sampoczucia...Wesołych Świąt :))))
                  • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 13:29
                    Nie ma nic nadzwyczajnego w stwierdzeniu, że rośliny starają się bronić. Czy
                    jednak to, co mierzą przy tej okazji aparaty to poziom bólu odczuwany przez
                    roślinę? Czy może raczej reakcja o wiele prostsza, odpowiedź na przerwanie
                    ciągłości tkanek. Kochani, powiem tak, czy wiedzieliście, że również Wasz rdzeń
                    kręgowy zdolny jest do nauki? Można go pięknie wytresować na zasadzie
                    bodziec-reakcja. Nie będę przytaczał szczegółów tych obserwacji, powiem jedynie,
                    że również Wasze ciała uczą się wielu ciekawych rzeczy i potrafią pięknie i
                    adekwatnie reagować całkowicie bez potrzeby angażowania świadomości. Nawet nie
                    wiecie ile bez niej udaje się Wam zdziałać! Nie ma sensu zakładać, że w o wiele
                    mniej skomplikowanych mózgach istnieje świadomość, skoro bez niej daje się tak
                    wiele wytłumaczyć.
                • alpepe Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:29
                  co to znaczy że nie są inteligentne? Bo nie potrafią rozwiązać testów? POczytaj
                  nieco o testach, których nie potrafili rozwiązać ludzie z innych kultur. Czy to
                  byli ludzie nieinteligentni? "Dzikusy"??? Nie, po prostu należy się zastanowić
                  nad samą definicją inteligencji i tyle.
                  Nie chciałabym spotkać człowieka takiego jak ty, który odmawiałby odczuwania
                  bólu zwierzętom.
                  • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 13:25
                    Dlaczego z faktu istnienia i przytaczania tu pewnych teorii wysnuwasz wniosek,
                    że jestem jakimś bezdusznym katem? Zapewniam Cię, że po przeczytaniu tej książki
                    (jak i wielu innych) wcale nie odczuwam potrzeby maltretowania zwierząt czy
                    roślin. Jedyne co przychodzi mi do głowy to nieco poskromić wrzask
                    eko-entuzjastów, którzy uważają, że zwierzęta cierpią tak, jak ludzie. Otóż nie,
                    kochani. Zwierzę nie jest rzeczą, święta prawda. Ale nie ma też takiego samego
                    mózgu, co ludzie.
                    • kozborn Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 13:39
                      Odpowiadając na poprzedni zarzut: inteligentne, czyli zdolne do twórczego
                      rozwiązywania problemów, przy pomocy rozumowania i posługiwania się symbolami i
                      kategoriami abstrakcyjnymi. Czy taka definicja wystarczy? Fakt, że testy
                      inteligencji często odwołują się do kulturowych kategorii, które nijak mają się
                      do rozumowania zgodnego z kanonami innych kultur, ale nie oznacza to, że
                      automatycznie cecha taka jak w pierwszym zdaniu istnieje u wszystkich zwierząt,
                      również tych najprostszych
    • qw994 Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 10:30
      Mnie jest bardzo żal.
      Co zresztą napisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=54304497&a=54325619
    • kotbehemot6 Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:06
      Dwie rzeczy, uważam ,że jedzenie ryb i mięsa to nie zbrodnia ale.....zbrodnią już jest niepotrzebne męczenie zwierząt i droga żywego karpia ze sklepu do domu to już jest hmm bestialstwo - po co męczyć w imie czego...bo i tak zginie????Nie lubie wogóle widoku żywych ryb w sklepach, przeważnie nie sa karmoine, w ciasnej "niedotlenionej" wodzie...boprzeciez i tak pod nóz,przykre to
    • easier_to_fly Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 11:21
      żal:)
    • kornelka21 Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 24.12.06, 18:59
      mi jest żal:-(
      ale szczerze mówiąc czekam te 12 miesięcy właśnie żeby sobię na wigilii karpia
      zjeść
      wiem,że jakbym sam miała go zabić to coż...wigilia musiałaby się obejść bez
      karpia
    • eluch_a Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 25.12.06, 16:42
      Mnie w ogóle żal zwierząt, chociaż mięsko niestety lubię. Ale ograniczam do
      jednej - dwóch porcji na dwa tygodnie. Karpia mi szkoda, mojej mamie też, my
      kupujemy tylko filety rybne, raz jak byl żywy karp to w wigilię lazłam
      wypuszczać do jeziora.
      • eluch_a Re: Kobiety, czy żal Wam karpi? 25.12.06, 16:44
        A w ogóle lubię tylko kurczaka z mięsa - ale to absolutnie nie ma podłoża
        ideologicznego, tylko tak lubię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja