anulex
26.12.06, 17:09
76% spraw rozwodowych z orzekaniem o winie kończy się przypisaniem jej
mężczyźnie, w 8,5% przypadków za winną uznaje się kobietę (źródło: GUS). Jak
myślicie, z czego to może wynikać? Panowie częsciej są winni, czy też sądy
chętniej stają po stronie kobiet?
Osobiście nie mam jeszcze wyrobionego zdania w tej sprawie. Ta statystyka
bardzo mnie zaskoczyła. Dlatego chętnie poznam Wasze opinie :)