omgx
26.12.06, 19:13
spotkałam się dwa razy z miłym facetem. Oba były bardzo przyjemne- myślę, że w
naszym wspólnym odczuciu. Poznaliśmy się wcześniej, ale dopiero ostatnio
nadarzyła się okazja na spotkania mniej oficjalne niż zwykliśmy odbywać-
widujemy się regularnie w ramach pewnych zajęć. Jego intencje byłyby dla mnie
zupełnie jasne- świetnie całował- gdyby nie fakt, że nie poprosił/dowiedział
się/zdobył/czy jak inaczej można to wyrazić, mój nr telefonu. Zobaczymy się
dopiero po nowym roku, a ja już martwię się jak powinnam się zachować. Ten
jeden drobny szczegół wydaje się psuć całą logiczną całość- wydaje mi się, że
gdyby faktycznie był zainteresowany zależałoby mu na jakimkolwiek kontakcie w
czasie ponad 2-tygodniowej przerwy świąteczno-sylwestrowej?! A może to ja
powinnam była zaproponować wymianę numerów?!
Poradźcie mi coś, plizzzz