Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rodzina

26.12.06, 23:19
Zaraz uslysze, jakie macie wspaniale rodziny. Nie uwierze.
Po kolejnych Swietach spedzonych z moja postanowilam z pewnymi czlonkami
mojej famili ograniczyc kontakty. Mam dosyc zmuszania sie do uprzejmosci
wobec ludzi, ktorzy traktuja mnie dobrze tylko wtedy gdy cos ode mnie dostana.
Nastepne Swieta spedzam z ludzmi, ktorzy mnie lubia bezwarunkowo. Z rodzina
czasem nie do konca mozna przerwac kontakty, ale mozna je ograniczyc
(rzadziej sie spotykac i dzwonic). Lubicie naprawde przebywac z kazda osoba
ze swojej rodziny, czy niektorych jej czlonkow macie serdecznie dosc?
    • 36mayfair Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 26.12.06, 23:46
      Pare lat temu zerwalam kontakty z moja toksyczna rodzinka. Doszlam do wniosku,
      ze nie chce cale zycie cierpiec przez kontakty z pewnymi ludzmi, tylko dlatego,
      ze jestem z nimi spokrewniona. Wybieramy sobie znajomych, rodzine nie, ale czy
      to znaczy, ze jestesmy na nia skazani? Zdecydowanie NIE!
    • aszika Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 26.12.06, 23:53
      "Z rodziną dobrze się wychodzi na zdjęciach" - tak powiadała moja mama. W
      dzieciństwie kontakty z rodziną miałam ograniczone do tego stopnia że teraz nie
      znam prawie nikogo. Niedawno któryś z kuzynów zaprosił mnie na wesele (to
      rodzina i wypadało), zdecydowałam się zaszczycić ich swoją obecnością...
      Co mnie spotkało? Patrzyli na mnie jak "ciele na malowane wrota", pytali czyją
      jestem córką,dopiero jak dowiedzieli się że to z tej i z tej strony to "no tak!
      wykapana mama!"
      Nie radzę ograniczać kontaktów aż do tego stopnia, rzadsze dzwonienie?-ok.
      Wigilia osobno?-myślę że to już chyba za dużo.
      • zwykladziewczyna5 Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 00:03
        Uwazam, ze dla swojego zdrowia emocjonalnego powinnismy utrzymywac kontakty
        tylko z ludzmi, z ktorymi dobrze sie czujemy. Dlaczego mamy przebywac wsrod
        emocjonalnych wampirow?
        • aszika Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 00:18
          zwykladziewczyna5 napisała:

          > Uwazam, ze dla swojego zdrowia emocjonalnego powinnismy utrzymywac kontakty
          > tylko z ludzmi, z ktorymi dobrze sie czujemy. Dlaczego mamy przebywac wsrod
          > emocjonalnych wampirow?

          Racja, racja...
          Ale jest 10000 różnych losowych przypadków/powodów i lepiej przynajmniej
          wiedzieć jak wyglądają członkowie naszej rodziny.
          • martalek Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 08:27
            Ja wlasnie w tym roku zdecydowalam sie zerwac wszystkie kontakty z rodzina
            mojego faceta, po tym jak uslyszalam, ze jestem chora psychiczna i powinnam sie
            leczyc, w trakcie rozmowy probowal mi wmowic ze jestem chora i doszukiwal sie
            owej choroby poczynawszy od anoreksji po rozne stany depresyjne itd. Mialam
            ochote go pier... ale sobie odpuscilam i jak to rodzice mnie nauczyli "badz
            swinia ale honorowa". A do tego na swieta przez faceta dali mi jakis zestaw
            perfum, ale kazalam to odniesc, nie mam ochoty ani ich widziec ani o nich
            slyszec. Probuja na sile rozbic zwiazek, jak na razie bez skutku. Szkoda mi
            tylko mojego faceta bo widze ze wstyd mu za nich.
            • martalek Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 08:28
              Zapomnialam dodac ze choroby psychicznej doszukiwal sie "przyszly tesc".
    • yagiennka Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 00:33
      Na szczęście większość lubię :) Wszystkie wredne ciotki pomarły.
    • zwykladziewczyna5 Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 03:26
      Istnieja ludzie, ktorzy beda nas bez skrupolow wykorzystywac emocjonalnie albo
      finansowo korzystajac perfidnie z tego, ze sa nasza rodzina. Zakladaja, ze
      nigdy nie powiemy "dosyc", bo przeciez im sie duzo od nas nalezy (a co z
      naszymi potrzebami?).
      Przyjrzyjmy sie naszym zwiazkom z roznymi czlonkami rodziny i zadajmy sobie
      pytanie: ktorzy ludzie tylko od nas biora i nic nie daja. Dlaczego im na to
      pozwalamy? Warto sprobowac zmienic te relacje, ale jesli sie nie da (bo wiele
      osob po prostu sie obrazi, nie przyjmie krytyki), to chyba czas powiedziec
      sobie: ograniczam albo koncze kontakty z ta osoba.
      • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 03:30
        Moi rodzice na szczescie nie zyja. Wigilie spedzialam z siostra i jej mezem -
        strasznie wredne stwory... Nie utrzymuje z nimi za bardzo kontaktu.
        Ale szczerze mowic wydaje mi sie, ze rodzina jest wazna w zyciu. Ja mam od paru
        lat depresje i nie widze sensu zycia. Moze gdybym miala jakas fajna rodzinek
        byloby lepiej. Najchetniej sama bym taka zalozyla, ale nie ma szans :/
        • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 03:47
          Dlaczego "na szczescie" nie zyja? Tez byli wredni jak Twoja siostra i jej maz?
          Dlaczego spedzasz Wigilie z ludzmi, z ktorymi zle sie czujesz? Nie lepiej
          wyjechac gdzies samej na Swieta? Jesli Cie na to nie stac, to chyba lepiej
          spedzic Swieta samemu w domu, niz z ludzmi, ktorych nie cierpisz.
          Wiesz, jak tez nie za bardzo widze sens zycia, ale probuje sie cieszyc tym, co
          mam. Dlaczego zycie musi miec sens? Pomysl, ze jest krotkie i ani sie obejrzysz
          a sie skonczy. Staraj sie cieszyc kazdym dniem.
          • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 03:53
            Tak staram sie zyc :) Ale kiedys widzialam jego sens, a teraz zrobilo sie tak
            ciezko... Mysle, ze cieszenie sie przyjemnosciami to teraz jedyny sens zycia :)
            Fajnie, ze ktos tez tak ma :)
            • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 04:05
              Mnostwo ludzi ma depresje. Tyle ludzi popelnia samobojstwo, a to jest
              nieodwracalny krok, czesto tak naprawde nieprzemyslany, zrobiony w chwili
              wielkiej rozpaczy, gdy nie myslimy racjonalnie. Zycie i tak konczy sie za
              szybko. Po co przyspieszac ten moment?
              Sprobuj pomoc innym, ludziom albo zwierzetom. Zobaczysz jak to pomoze przestac
              Ci myslec o sobie. Zobaczysz, ze tyle ludzi jest w gorszej sytuacji, niz Ty.
              Mam sklonnosc do depresji, ktora poglebialy kontakty z pewnymi ludzmi. Bardzo
              pomoglo mi zerwanie pewnych zwiazkow. Pewni ludzie sa naprawde toksyczni i
              jesli sie od nich nie uwolnimy, to nas doslownie zatruja.
              Mnie bardzo pomagaja cwiczenia. Wydzielaja sie wtedy endorfiny (nie wiem, czy
              dobrze to napisalam) i automatycznie poprawia sie nastroj.
              Jest mi glupio, ze rozczulam sie nad soba gdy ogladam program o ludziach
              zyjacych w skrajnej biedzie albo w takich miejscach swiata, gdzie od lat jest
              wojna. Ci ludzie mysla codziennie jak przezyc. Jak mam ten luksus, ze nie musze
              walczyc o przetrwanie.
              • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 04:16
                To prawda, ale za to musimy sobie radzic z innego typu problemami...

                Znam te endorfiny, bo duzo biegam :) To najfajniejsza rzecz na swiecie :) Mam
                do tego duzo fajnej muzyki i od kilku mcy to moj ulubiony sposob spedzania
                wolnego czasu :)

                Ja mam tak, ze mialam inne plany i oczekiwania wobec zycia, niz to co sie stalo
                naprawde. I juz nic nie da sie zrobic, zeby to poprawic. Super zycie zamienia
                mi sie w wegatacje, czas pedzi bardzo szybko... Np zawsze chcialam miec udany
                zwiazek, a realia sa takie, ze bede musiala sie zgodzic na seks bez zobowiazan,
                zeby nie umrzec dziewica...

                Hmmm zawsze staralam sie pomagac ludziom... ale teraz oni wszyscy sobie radza
                lepiej niz ja...

                Skonczylam znajomosc z jednym bardzo toksycznym kolega i rzeczywiscie jakos mi
                ulzylo :) Niestety pracuje z nim i ciarki mnie przechodza, gdy go widuje, ale
                jakos bede musiala to zniesc...
                • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 05:01
                  Fajnie sie z Toba rozmawia, jak chcesz to napisz do mnie na priva.
                  Przestalam biegac, bo uwazam, ze to za duze obciazenie dla organizmu. Chodze
                  szybko, plywam, cwicze joge i pilates. To wszystko bardzo poprawia mi nastroj.
                  Muzyka wielokrotnie mi pomogla w ciezkich chwilach, a lubie bardzo rozna od
                  jazzu po opere.
                  Trudno mi sobie wyobrazic, ze nie mozesz zmienic swojego zycia na takie, z
                  ktorego bedziesz bardziej zadowolona. Niewiele rzeczy nie mozna zmienic.
                  Dlaczego sadzisz, ze nie masz szansy na udany zwiazek i ze to taka tragedia
                  umrzec dziewica? Nie godz sie na seks bez zobowiazac jesli masz sie z tym zle
                  czuc.
                  • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 10:17
                    :) znam malo osob, ktore sa tak aktywne jak Ty :)
                    mi akurat bieganie sprawia wieksza frajde niz cwiczenia (ktore za to kiedys
                    lubilam)
                    jesli chodzi o te relacje, to nie jest tak, ze robie to z kims przypadkowym...
                    ale tez nie godze sie, zeby bylo bylejak, jesli nie jest tak, jak bym chciala,
                    to rezygnuje... zreszta stad do malzenstwa jeszcze dluga droga :) no ale bede
                    sie starac :)
              • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 04:19
                Tak sobie pomyslalam a propos luksusu :) Fajnie rzczywiscie miec luksus nic-nie-
                muszenia :) Zawsze bylam takim leniem, ktory robil tylko to co konieczne, aby
                dobrze przezyc :) Teraz kurcze jakos nie uwazam, zeby to bylo konieczne lapac
                meza, wiazac sie na sile i miec dzieci :)
                • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 05:02
                  Nie trzeba miec dzieci, ani meza. Mozna miec dzieci bez meza i meza bez dzieci.
                • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 05:04
                  Nie pisalam o takim luksusie. Pomysl o ludziach, ktorzy zyja naprawde w
                  skrajnej biedzie, ktorzy umieraja z glodu, nie maja szansy na normalne zycie,
                  bo ich kraj jest od lat w stanie wojny. Nie czujesz sie szczesciara w
                  porownaniu z nimi?
                  • mahadeva Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 10:22
                    bardzo mi przykro, ze czasem ludzie musza tak zyc...
                    ale naturalne jest, ze porownuje sie ze swoim najblizszym otoczeniem... widze
                    ludzi, ktorzy maja milosc, wspolnie buduja przyszlosc... a ja musze wszystko
                    sama... to byl moj piewszy 'bol' po rozstaniu z bylym - ze bede musiala sobie
                    sama ze wszystkim radzic... potem pare rzeczy mi sie udalo i mysle, ze dam rade
                    sama :) kiedys dawalam :) teraz po prostu brakuje mi milosci, dlatego chetnie
                    bym sie nawet zgodzila na przyjazn z seksem :) ale zeby to byla prawdziwa
                    przyjazn, a nie ze bede darmowa dziwka... a o to tez trudno :)
        • bez.wyksztalcenia Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 11:31
          "na szczescie nie zyja"?! Z toba jest gorzej niz myslalam. to nie depresja, to
          choroba psychiczna
    • daisyblue Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 27.12.06, 10:42
      Wiem o czym mówisz. U mnie dotyczy to praktycznie całej rodziny od strony
      mojego taty. Choć generalnie problem stanowi moja babcia. Nie lubi ona mojej
      mamy. Wigilię spędzam akurat z rodziną mojej mamy. Z rodziną taty widujemy się
      z pierwsze i drugie święto, ale tez mam ich dość. Może dlatego że z powodu tego
      nie lubienia nie odzywaliśmy się do ciebie przez kilkanaście lat i teraz
      praktycznie ich nie znam? Oni mnie też i czuję się w ich obecności jakbym była
      powietrzem. Oprócz zdawkowego co słychać na uczeli, cisza. Ciekawe jaki tekst
      wymyślą za rok, gdy skończę szkołę:/
      Jednak co do mojej babci to mam naprawdę problem. Moja mama źle się czuje w jej
      obecności, a było kilka okazji że się widziały, na chrzcinach kuzyna, itp. Ja
      mam poważne plany związane z moim chłopakiem, ale mam problem, wiem ze tata na
      pewno będzie zły, ale ja nie wyobrażam sobie w żadnym wypadku zaprosić babci na
      wesele! Nie chcę psuć nastroju mojej mamie, a przez to też i sobie.
      Jak wytłumaczyć tacie i reszcie jego rodzeństwa że albo babci nie będzie albo
      nie będzie ślubu (ja w końcu mogę poczekać!).

      Tak więc rozumiem cię bardzo dobrze. Zrób to co planujesz, tylko w ten sposób
      będziesz szcześliwa. Mi Wigilia przebiegła wspaniale, pierwsze święto także,
      ale w drugie dobry czas się skończył kiedy odwiedziliśmy moją babcię:/
      • elsbieta Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 04:23
        Czy babcia, to jest mama Twojej mamy, czy Twoja tesciowa?
        Proponuje powaznie z nia porozmawiac w sposob ugodowy. Powiedz, ze jest Ci
        przykro, ze ona zle traktuje mame. Jesli nie przyniesie to skutku, to bedziesz
        miala spokojne sumienie, ze zrobilas, co moglas i nie zapraszaj jej na wesele.
        A moze wystarczyloby posadzic babcie na weselu daleko od mamy? To jest Twoj
        dzien i nikt Ci nie moze narzucic jak ma wygladac. Mam paru znajomych, ktorzy w
        ogole nie mieli wesela, bo nie chcieli. Wzieli slub cywilny i zjedli kolacje w
        malym gronie.
        Jakie sa Twoje kontakty z babcia?
        • daisyblue Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 10:32
          Babcia to mama mojego taty. Czyli teściowa mojej mamy. Mój tata pierwszy się
          ożenił, z rodzeństwa 4 osobowego, więc sądzę że po prostu była zazdrosna.
          Słyszałam ze to choroba, taka nadmierna nadopiekuńczość.
          Kiedyś próbowałam z nią na ten temat rozmawiać, ale ona zawsze twierdzi że
          jestm za młoda i że nie zrozumiem. Zresztą nie wiem czy chciałabym to usłyszeć.
          Oczywistym jest że moja mama jest dla mnie ważniejsza niż babcia, którą widują
          raz, góra dwa razy w miesiącu (dla porównania babcie od strony mamy widuję co
          najmniej raz, dwa razy w tygodniu). Tyle że od tamtej ciągle tylko słyszę
          narzekiwania na pozostałe żony braci mojego taty. Nie jestem głupia, na pewno
          nie przy mnie obgaduje tez moją mamę, dlatego niechętnie ją odwiedzam. No ale
          rodziny się nie wybiera:/

          Masz racje że powinnam z nią porozmawiać, ale chyba jednak nie zdecyduję sie
          jej zaprosić. Własnie dlatego że wesele nie będzie jakieś huczne na którym
          mogły by sie minąć w tłumie.
          Widziałam już ich zachowanie na chrzcie kuzyna. Oczywiście siedziały daleko od
          siebie, ale widziałam że mama czuje sie bardzo skrępowana. Jako że ślub planuje
          się raczej jako jedno, niepowtarzające się przedsięwzięcie;) to chce żeby była
          miła atmosfera.
    • kryzolia Re: Kto z Was ma ochote ograniczyc kontakty z rod 28.12.06, 10:09
      Ale odkryłaś Amerykę......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja