Dodaj do ulubionych

nie mam ochoty na seks :(

28.12.06, 07:56
kobiety ratujcie !!!! nie wiem co się ze mną dzieje...Mam 25 lat, męża
którego kocham , prace w której się realizuję , cudownego synka...niby
wszystko tak jak byc powinno a jednak jest mały problem...Od kilku miesięcy
(conajmniej trzech) nie mam wogóle ochoty na seks. Gdyby była taka możliwość
wogóle bym tego nie robiła ...no ale przecież nie jestem sama w tym
związku...Mój mąż też ma swoje potrzeby...Robie wszystko by uniknąć zbliżenia
a kiedy już się nie da nie myślę o niczym innym jak tylko o tym kiedy się
skończy :( Rozmawiałam o tym z mężem ale on nie wiele może poradzić...stara
się jak może a ja nic :( Wiem że to okropne kochac się z kochanym człowiekiem
tylko po to by zrobić mu przyjemność.Mam przez to okropne wyrzuty ale nie mam
innego wyjścia....Problem napewno nie leży w mężczyźnie, bo nie czuję pociągu
do innych...w żadnym wypadku nie miałabym ochoty na seks z innym
mężczyzną....Poprostu straciełam chęć na jakiekolwiek zbliżenia...Wiem że
muszę coś z tym zrobić bo nie chce dłużej udawać przed mężem że czerpię z
tego przyjemność....to już nie chodzi nawet tylko o niego a również o
mnie...chce odzyskać CHĘĆ ...może macie jakieś sposoby :(
z góry dziękuję za pomoc :)
Obserwuj wątek
    • olivierkowska Re: nie mam ochoty na seks :( 28.12.06, 10:50
      Dzięki dziewuszki za zainteresowanie...
      unbreakable - owszem biorę tabletki anty...rigewidon, był taki moment ze
      przeszło mi przez myśl że to przez nie ale już sama nie wiem...
      krwawa bestio...moje życie własnie niedawno uległo zmianie.dostałam prace o
      której marzyłam więc monotonia jaka owszem trwała w moim życiu została
      przerwana....chyba zacznę szukać zewnetrznych podniet jdbad :)
      a może jakies podpowiedzi ??? :)

      pozdrawiam was ciepło....
      i nadal nie wiem cóż poczynić :(
    • kozborn Re: nie mam ochoty na seks :( 28.12.06, 12:11
      Wiesz co, to może być jeszcze co innego. Ze swoją dziewczyną jestem już 3 lata.
      Jest cudnie, również w łóżku. Kiedyś robiliśmy to jednak o wiele częściej.
      Ostatnio mniej mamy ochotę, ale to bierze się z tego, że - mieszkamy osobno i
      jesteśmy dość zapracowani. Samą radość czerpię już z jej widoku. Kiedy się
      kochamy, nadal jest super, ale nie jest to nam do życia potrzebne tak, jak
      kiedyś. Sprawa zmienia się jednak całkowicie, kiedy mamy wolny czas i totalną
      beztroskę. Kiedy wyjechaliśmy na 2 tyg. do Chorwacji - kochaliśmy się często i
      długo i było suuuuuper :D. Sądzę, że urlop mógłby pomóc. Piszesz, że od 3
      miesięcy - to również mnie nie dziwi. Kiedy jest mniej słońca i więcej szarości
      - libido spada. Poczekaj na przyjście wiosny. Hormony strzelą Ci, że hej. A na
      razie polecam wspólne filmiki i różnorakie eksperymenta. A ja dziś jadę do mojej
      dziewczyny, nie widzieliśmy się parę dni i już się nie mogę doczekać ;)
    • couiza Re: nie mam ochoty na seks :( 28.12.06, 12:30
      Nie jestes sama. W sumie mam cos podobnego, tyle ze nie mam dziecka i mam prawie
      30 lat. Tez czasami czekam, az maz pojdzie spac, zeby miec spokoj. Czasami trik
      nie przechodzi.
      Ja akurat nie rozmawialam o tym z mezem, ale w sumie nie musze, bo przeciez nie
      jest slepy i widzi co sie dzieje. Jedyne momenty kiedy cos sie rusza, to jak
      wypije troche alkoholu. Ale takie sytuacje maja miejsce okazyjnie i nasze zycie
      seksualne praktycznie obumarlo juz jakis czas temu. Zreszta to zalosne wspolzyc
      z mezem tylko po spozyciu alkoholu.
      Na urlopie bylo jeszcze gorzej niz w domu, bo maz mnie "atakowal" codziennie, a
      ja sie wykrecalam. Z tego powodu urlop byl dla mnie koszmarem i myslalam o
      powrocie do domu.
      Nie pociagaja mnie inni faceci, opcje kochankow itp nie wchodza w gre.

      W sumie cos podobnego mialam pod koniec zwiazku z poprzednim partnerem. Nie
      lubilam jak mnie dotykal itp. Juz wtedy sie zastanawialam czy to nie przez
      tabletki ant., ktore biore. Wtedy jednak dochodzila kwestia upadajacego zwiazku,
      niezbyt ciekawy sytuacji itp.

      Widocznie juz tak mam i nie potrzebuje seksu.
    • poleczka25 Re: nie mam ochoty na seks :( 31.12.06, 14:26
      Olivierkowska czy poradziłaś już sobie?ja mam ten sam problem;( zwiazek z moim
      partnerem trwa 7 lat,zycie seksualne umarło jakies 3 lata temu..zupełnie nie
      wiem kiedy;(mogłabym nie kochac sie wogole;(kocham go i chce z nim stworzyc
      rodzinę ale wiem ze krzywdzę go strasznie-i nie wiem jak się przełamac;(nie
      potrafie sobie poradzic;(pomocy!
    • starykawaler_jarek_k .......To są zaburzenia psychiczne.......... 31.12.06, 14:45
      Nie jestem seksuologiem, ani psychologiem, ale stawiam 99:1, że przyczyna Twoich
      zaburzeń leży w Twojej psychice.

      Stawiam również 99:1, że bez współpracy: Twojej, Twojego partnera, oraz
      psychologa, seksuologa z prawdziwego zdarzenia, a nie takiego wyuczonego, nie
      wyjdziesz z tego, a wręcz przeciwnie Twój problem będzie miał destrukcyjny wpływ
      na Ciebie, Twój związek i Twoją rodzinę.

      Im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, im szybciej podejmiesz działania w tym
      kierunku, tym szybiej będziesz miała szansę na wyjśćie z tego.

      pzdr.
      • khaki3 Re: .......To są zaburzenia psychiczne.......... 31.12.06, 14:50
        skoro nie jestes seksuologiem czy tez psychologiem to moze nie stawiaj blednych
        diagnoz? jak widzisz dziewczynie uklada sie w zyciu zawodowym i rodzinnym,
        jedynym jej problemem jest zanikajace libido najprawdopodobniej spowodowane
        talbetkami anty. i zamiast wysylac zdrowego czlowieka do lekarza wczytaj sie w
        watki i zastanow zanim wydasz diagnoze z nieba wzieta.


        Do autorki:
        Odstaw tabletki, zmien na inne, idz do ginekologa i powiedz w czym problem.
        razem wybierzecie najlepsze dla ciebie tabletki. libido sie podniesie, ale
        najwazniejsze jest nastawienie :) stresujesz sie tym, a nie widze potrzeby,zeby
        dodawac sobie kolejnych zmartwien:) pozytywne nastawienie i wyrozumialosc
        meza,ktora masz to podstawa:) idz do ginekologa i poradz sie go w sprawie innych
        tabletek, kobiety roznie reaguja na tabletki hormonalne, ale z pewnoscia
        dobierzecie cos co bedzie tobie odpowiadalo:)


        Pozdrawiam:)
        • starykawaler_jarek_k Re: .......To są zaburzenia psychiczne.......... 31.12.06, 15:15
          > skoro nie jestes seksuologiem czy tez psychologiem to moze nie stawiaj
          > blednych
          > diagnoz? jak widzisz dziewczynie uklada sie w zyciu zawodowym i rodzinnym,
          > jedynym jej problemem jest zanikajace libido najprawdopodobniej spowodowane
          > talbetkami anty. i zamiast wysylac zdrowego czlowieka do lekarza wczytaj sie w
          > watki i zastanow zanim wydasz diagnoze z nieba wzieta.


          > Do autorki:
          > Odstaw tabletki, zmien na inne, idz do ginekologa i powiedz w czym problem.
          > razem wybierzecie najlepsze dla ciebie tabletki. libido sie podniesie, ale
          > najwazniejsze jest nastawienie :) stresujesz sie tym, a nie widze
          > potrzeby,zeby
          > dodawac sobie kolejnych zmartwien:) pozytywne nastawienie i wyrozumialosc
          > meza,ktora masz to podstawa:) idz do ginekologa i poradz sie go w sprawie innych
          > tabletek, kobiety roznie reaguja na tabletki hormonalne, ale z pewnoscia
          > dobierzecie cos co bedzie tobie odpowiadalo:)


          Oczywiście Ty jesteś specjalistą i wiesz, co jest przyczyną tego, że dziewczyna
          unika fizycznego kontaktu z partnerem, prawda ?

          Kobieta, jeśli nie czuje fizycznego pociągu do partnera, to i tak może bez
          problemu odbyć stosunek seksualny dając rozkosz partnerowi oczywiście, jeśli
          jest kobietą, a nie gąską... .

          Autorka wątku ma psychiczne zachamowania do kontaktów seksualnych, więc nie ma
          to nic wspólnego z pigułkami, ale oczywiście Ty, jako specjalista wiesz lepiej,
          że seksuolog nie jest jej potrzebny i zapewne, dlatego też wysyłasz ją włąśnie
          do niego.

          Czasami, gdy czytam wątki forumowiczów, a zwłaszcza ich rady, to mam wrażenie,
          że cofnąłem się do XIX wieku... .
          • khaki3 Re: .......To są zaburzenia psychiczne.......... 31.12.06, 15:42
            oczywiscie,ze wiem lepiej. w koncu jestesm kobieta, w koncu to ja biore tabletki
            anty i w koncu to ja wiem co sie dzieje z organizmem kobiety kiedy jest "pod
            wplywem" tabletek anty. gdybys jednak byl taki madry na jakiego sie robisz
            wiedzialbys,ze zmiany ktore nastepuja w trakcie brania tabletek hormonalnych
            wplywaja na nasz organizm i nasze samopoczucie, i kazdy seksuolog, psycholog,
            ginekolog poradzi w 1 kolejnosci zmiane tabletek anty na inne badz zupelne
            odstawienie. wiedzialbys o tym gdybys poczytal sobie o skutkach ubocznych
            tabletek anty. wiedzialbys o tym gdybys byl kobieta,ktora zazywala tabletki anty
            i wiedzialbys o tym gdybys sie wczytal w wypowiedzi autorki. ona nie ma
            zachamowan przed wlasnym mezem ona stracila libido. bierze tabletki
            antykoncepcyjne, ktore bardzo czesto sa przyczyna utraty libido.

            jesli cie boli noga bo masz w niej wibty srubokret co robisz? wyjmujesz
            srubokret czy idziesz do psychologa bo masz wrazenie,ze jestes agorafobem bo jak
            tylko zaczynasz chodzic to cie boli stopa?
          • elena76 Re: .......To są zaburzenia psychiczne.......... 31.12.06, 16:44
            > Kobieta, jeśli nie czuje fizycznego pociągu do partnera, to i tak może bez
            > problemu odbyć stosunek seksualny dając rozkosz partnerowi oczywiście, jeśli
            > jest kobietą, a nie gąską... .

            Starykawalerze, tutaj masz na myśli chyba prostytutki, bo nie wyobrażam sobie
            seksu z facetem, do którego nie czuję fizycznego pociągu. Zaskoczyło mnie
            zwłaszcza Twoje "kobieta (...) może bez problemu odbyć stosunek seksualny". Nie
            wiem, na ile znasz ciało kobiece, ale jeśli chodzi o moje własne, to bez
            minimalnego podniecenia o żadnym stosunku nie może być mowy:)
    • naatii Re: nie mam ochoty na seks :( 31.12.06, 16:11
      hmm.. a może porozmawiaj z mężem co Cię trapi, może wspólnie jakos to
      rozwiążecie, może mąż odpuści na jakiś czas byś nabrała ochoty na sex, powiedz
      że teraz bardziej potrzebujesz jego przytulenia się niż czegoś więcej....
      Kochając sie na siłę, zniechęcisz sie jeszcze bardziej...
      Życzę bardziej owocnego sexu i pozdrawiam :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka