sagittaria
29.12.06, 01:06
no bo sytuacja ma się tak: ludize poznają przez internet swoje drugie
połówki, zresztą nie tylko, bo poznają i przyjaciół i zwykłe towarzystwo np.
na jedną wycieczkę. jadą do tych nowopoznanych w odwiedziny na inne
kontynenty. a chyba tylko ja mam wrażenie, że facet, który szuka
miłości/przyjaźni w internecie, to albo zboczeniec, albo nieudacznik, co to w
realu słowa by nie wydukał...
a ostatnio w tv była mowa o serwisie sworzonym przez studentów, za pomocą
którego ludzie nie mający ze sobą od dawna kontaktu odnajdują się. i
wypowiedź pani psycholog czy socjolog - że osoby, które nie mają partnera w
dobie informatyzacji są samotne na własne życzenie... to jak samotne -
jesteście samotne na włąsne życzenie, czy może ta droga Wam niespecjalnie
odpowiada?