skad sie bierze u mezczyzn...

02.04.03, 11:58
zamilowanie to natury. Prawde mowiac panowie, wy wogole nie zauwazacie,
takich zmian jak pofarbowane wlosy (no moze gdy blondynka zrobi sie na
czarnulke). To samo jesli chodzi o ubrania czy nawet bielizne. Maz mojej
kolezanki ostatnio sprezentowal jej biustonosz z miseczka A podczas gdy ona
nosi C, sa malzenstwen od 11 lat. Aby mezczyzna zauwazyl makijaz musi to byc
w stylu klauna. Tak naprawde kobieta stosuje wszystkie upiekszajace metody
aby lepiej wygladac, zrobic cos dla siebie, zrelaksowac sie. Takze wydaje mi
sie, ze te komentarze odnosnie natury sa lekko chybione.
    • Gość: małgosia Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:04
      A moze właśnie piękne jest to, do czego mężczyźni mają zamiłowanie?
      • rose2 Re: skad sie bierze u mezczyzn... 02.04.03, 12:10
        hmm akurat tu sie nie zgodze, facet ktory upiera sie przy tzw szeroko pojetej
        naturalnosci nie zauwaza subtelnych zmian. Sa ograniczeni w postrzeganiu
        szczegolow, takich jak blyszczyk na ustach, uregulowanie brwi, dyskretne
        cienie, korekcja przebarwien. Tylko gdy kobieta ma czerwone wlosy, dlugie
        pazury - tez czerwone, krzyczacy makijaz sa przez nich zauwazane.
        • Gość: Ja Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:17
          A nie pomyślałaś, że gdyby widać było te wszystkie zmarszczki, fałdy,
          zarośnięte brwi i nogi to by właśnie wtedy zauważyli? I to nie tak, że by się
          czepili: a idź wreszcie wyskub te brwi, tylko mieliby ogólną pretensję, że baba
          jakoś nie wygląda tak jak rok temu. Wszystkie zabiegi upiększające są po to,
          żeby właśnie nic nie zauważali, bo czepiać to oni się potrafią, gorzej z
          chwaleniem.
        • Gość: małgosia Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 12:17
          Powiem szczerze: ja się z tego cieszę
          • rose2 Re: Ja 02.04.03, 12:32
            Wasnie o tym pomyslalam - jest to niezrozumienie pojecia natury. Przykladem na
            to jest skecz z Kasi i Tomka.
        • Gość: nilsson Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: 213.231.15.* 02.04.03, 13:30
          No bo to właśnie na tym polega żebyś tak sie podrasowała, żeby facet myślał, ze
          jestes naturalna i nie dostrzegał dyskretnych ulepszeń. To chyba wrecz
          oczywiste, ze te długie czerwone pazury rzucaja sie w oczy, ale komu na prawde
          sie to podoba?? Chyba tylko jakims hydraulkom albo byznesmenom skórodresowym.
          • rose2 Re: skad sie bierze u mezczyzn... 02.04.03, 14:26
            Nie to nie na tym polega, bo dla kobiety naturalna OZNACZA bez upiekszen, czyli:
            - bez makijazu
            - z krzaczastymi brwiami
            - z plamami na twarzy (tym co je maja)
            - bez depilacji
            - bez farbowania
            Tutaj nasze pojecie naturalnosci sie rozmijaja. Moze dlatego takie gadanie
            facetow "wole cie naturalna", powoduje ze kobiety przestaja dbac o siebie, no i
            po roku mezczyzna zaczyna ja krytykowac lub co gorsza zdradzac. Takze panowie
            precyzujcie o co wam chodzi z ta natura.
            • vortex Re: skad sie bierze u mezczyzn... 02.04.03, 14:41
              rose2 napisała:

              > Nie to nie na tym polega, bo dla kobiety naturalna OZNACZA bez upiekszen,
              czyli
              > :
              > - bez makijazu
              > - z krzaczastymi brwiami
              > - z plamami na twarzy (tym co je maja)
              > - bez depilacji
              > - bez farbowania
              > Tutaj nasze pojecie naturalnosci sie rozmijaja. Moze dlatego takie gadanie
              > facetow "wole cie naturalna", powoduje ze kobiety przestaja dbac o siebie, no
              i
              >
              > po roku mezczyzna zaczyna ja krytykowac lub co gorsza zdradzac. Takze panowie
              > precyzujcie o co wam chodzi z ta natura.
              >

              dopiero co wszedłem na ten wątek i chyba czegoś nie wiem, jestem facetem i
              uważam że naturalna to bez ulepszeń. A tu sie twierdzi że uważam iż są z
              ulepszeniami :P A no że na "niewidoczne" (jakby były naprawde niewidoczne to po
              depilacji nadal byłoby widać włosy :P) ulepszenia mówi sie że są naturalne, bo
              cośtam w telewizji tak było to jest jedynie chwyt reklamowy. Niewidoczny
              makijaż ma działać jak muzyka której sie "nie słyszy", to znaczy słyszy się ją
              ale jest tak wkomponowana w film że tworzy z nim integralną całość, chyba
              rozumiecie o co mi chodzi. Może być jeszcze takie przyzwyczajenie ze strony
              niektórych facetów że jak widzą kobietę zadbaną to znaczy że ona jest normalna
              (naturalna, jak na kobiecą naturę) a jak widzi sie nie zadbaną to jest to
              kobieta zapuszczona.
              Uznajmy że teraz głośno myślałem :P a teraz spadam coś załatwić.

              pozdrawiam
              vortex
            • Gość: nilsson Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: 213.231.15.* 02.04.03, 14:41
              OK teraz bede wiedział. Jak mówie naturalna to chodzi mi dyskretnie
              podrasowana. Pamietam jak moja zona, kiedy bylismy na nartach dziwnie jakos
              wyglądała. Patrze na nia, patrze, a ona na to:
              - Co sie tak przygladasz, jestem bez makijażu
              -MMMMM to dlatego wygladasz jakbys była chora (ups)
              ...i awanturka
              - KURTYNA-
            • Gość: lepian Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.03, 14:47
              rose2 napisała:

              > Nie to nie na tym polega, bo dla kobiety naturalna OZNACZA bez upiekszen,
              czyli
              > :
              > - bez makijazu
              > - z krzaczastymi brwiami
              > - z plamami na twarzy (tym co je maja)
              > - bez depilacji
              > - bez farbowania
              > Tutaj nasze pojecie naturalnosci sie rozmijaja. Moze dlatego takie gadanie
              > facetow "wole cie naturalna", powoduje ze kobiety przestaja dbac o siebie, no
              i> po roku mezczyzna zaczyna ja krytykowac lub co gorsza zdradzac. Takze
              panowie
              > precyzujcie o co wam chodzi z ta natura.
              >
              Szanowne panie, dorzuce swój meski glos do waszej dyskusji. Dla mnie
              naturalnosc, zaczyna sie i konczy na tym, co cos podkresla, a nie uzupelnia.
              Dla przykladu: gdy jade winda, obok stoi kobieta z glebokim dekoldem...
              Wybaczcie panie, kolor wlosów wcale mnie nie zainteresuje. O gdy tak dalej
              bedziemy jechac ta winda, nie dostrzege tez paznokci, bizuterii, makijazu itp.
              Ale gdy nagle zgasnie swiatlo i wyciagne swa laterke, by w ciemnosciach sie
              odnalezc, ujrze swiecacy sie silikon (w zasadzie dwa), zrobie wszystko by
              stamtad uciec. Jesli nic nadzwyczajnego sie nie stanie bede spokojnie czekal,
              az ktos nas wyciagnie.
              Tak to juz ze mna bywa, ze ciagnie mnie do tego, co naturalnie ludzkie, a nie
              do tego co sie swieci, tudziez blyszczy.
              • Gość: pola Do Rose2 -róbmy swoje... IP: 212.160.117.* 02.04.03, 15:01
                No i widzisz Rose, wywołałaś święte oburzenie panów (;)na forum, niczego
                sensownego się nie dowiedziałyśmy (ponad to co wiemy). Wniosek: róbmy swoje (i
                my i oni). Niech oni wierzą w to, że wszystko w nas jest naturalne i karminowe
                usta i rzęsy, którymi kurze można omiatać, a wszystko będzie OK (przynajmniej
                do czasu kiedy nie pojedziemy na narty, lub kawałek makijażu nie odpadnie nam
                na ramię jego garnituru).

                Pozdrowionka
                • rose2 Re: Do Rose2 -róbmy swoje... 02.04.03, 15:15
                  Jesli kobieta ma skape owlosienie, czesto gesto dotyczy to rowniez tego
                  owlosienia pozadanego, czyli brwi i rzes. Takze kobieta bedzie zmuszona
                  domalowac sobie brwi (nie tylko podkreslic bo znam taka ktora ma trzy wloski na
                  krzyz). Tak wiec to bedzie dodanie a nie podkreslenie.
                  Wierzcie mi panowie natura to dla nas gaszcz na nogach, w okolicach bikini -
                  dla tych co ten gaszcz maja (bo ze go nie widac nie znaczy, ze go nie ma), bez
                  makijazu. Wszystkie zabawy maskowania przebarwien, wypryskow ni jak sie ma do
                  natury bo wlasnie te pryszcze to natura.
                  Czasem mam wrazenie, ze panowie chca zaoszczedzic pare groszy z budzetu
                  domowego, w zwiazku z tym namawiaja swoje polowice do naturalnosci. A to jest
                  juz pranie mozgu.
    • Gość: jarek Re: skad sie bierze u mezczyzn... IP: www:* 02.04.03, 15:49
      rose2 napisała:

      > aby lepiej wygladac, zrobic cos dla siebie,
      zrelaksowac sie. Takze wydaje mi
      > sie, ze te komentarze odnosnie natury sa lekko
      chybione.

      Moze ktos mi wytlumaczy co autor(ka) mial(a)
      na mysli plodzac powyzsze?
      Bo czytam... i czytam... i nijak nie chwytam zwiazku
      rozmiaru stanika z tytulowym zamilowaniem do
      natury...

      jarek
      • vere Przecież roza to negra, czyli ten transwestyta. 02.04.03, 16:00
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > rose2 napisała:
        >
        > > aby lepiej wygladac, zrobic cos dla siebie,
        > zrelaksowac sie. Takze wydaje mi
        > > sie, ze te komentarze odnosnie natury sa lekko
        > chybione.
        >
        > Moze ktos mi wytlumaczy co autor(ka) mial(a)
        > na mysli plodzac powyzsze?
        > Bo czytam... i czytam... i nijak nie chwytam zwiazku
        > rozmiaru stanika z tytulowym zamilowaniem do
        > natury...
        >
        > jarek

        No pewnie że nie rozumiesz, bo normalny człowiek nie jest w stanie zrozumiec
        transwestyty, który sie bez przerwy klonuje. On potrzebuje specjalistycznej
        pomocy.
      • anahella Re: skad sie bierze u mezczyzn... 02.04.03, 16:23
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > rose2 napisała:
        >
        > > aby lepiej wygladac, zrobic cos dla siebie,
        > zrelaksowac sie. Takze wydaje mi
        > > sie, ze te komentarze odnosnie natury sa lekko
        > chybione.
        >
        > Moze ktos mi wytlumaczy co autor(ka) mial(a)
        > na mysli plodzac powyzsze?
        > Bo czytam... i czytam... i nijak nie chwytam zwiazku
        > rozmiaru stanika z tytulowym zamilowaniem do
        > natury...

        Nie chodzi o zabiegi chirugiczne typu powiekszanie biustu.
        chodzi o zabiegi domowe, z ktorych istnienia bym moze nie
        zdajesz sobie sprawy. Problem polega na tym ze:

        kobiety tez maja wlosy na nogach
        naturalne brwi kobiety nie sa takie rowniutkie jak moze
        sie wydawac
        czesto mamy roznego rodzaju przebarwienia na skorze
        (glownie w czasie miesiaczki)
        nasze rzesy nie sa idealnie czarne
        naturalne blondynki czesto maja myszowaty kolor wlosow,
        wiec trzeba go poprawiac, a rude rzadko kiedy sa naprawde
        ladnie rude itp.

        Chodzi o te zabiegi, z wykonywania ktorych, mezczyzni
        czesto nie zdaja sobie sprawy, bo kobiety je wykonuja w
        zaciszu lazienek i czasem mezczyzna po 10 latach
        malzenstwa dowiaduje sie ze jego zona nie jest naturalna
        blondynka!



        -
        Forum dla milosnikow astrologii:
        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=11132

        zapraszam
        • rose2 Re: skad sie bierze u mezczyzn... 02.04.03, 17:27
          Wlasnie anahello, dobrze to ujelas. Widzisz zdenerwowalam nasza negre na jej
          watku o nikach i teraz powraca jako vera sugerujac iz ja to negra, ha ha
          negrze puscily nerwy (???)
          • anahella bez przesady 02.04.03, 17:30
            ciagle slysze ze negra to ktos tam. jak ktos lubi miec
            kilka osobowosci to jego problem. widac jakis problem ma
            skoro nie jest w stanie sie pozbierac do kupy i jako jedna
            osoba wystepowac:/ szczerze mowiac ja tego nie rozumiem.
            • rose2 Re: bez przesady 02.04.03, 17:38
              czy ja wiem, widzialas jej odpowiedz w tamtym watku?
              • anahella Re: bez przesady 02.04.03, 17:43
                rose2 napisała:

                > czy ja wiem, widzialas jej odpowiedz w tamtym watku?

                w ktorym?
                • rose2 Re: bez przesady 02.04.03, 17:45
                  o analizie nikow, na samym poczatku, chyba 3 post.
                  • anahella Re: bez przesady 02.04.03, 17:49
                    Jak sie z nia klocisz to sie odszczekuje - normalne,
                    prawda?
                    • rose2 Re: bez przesady 02.04.03, 17:52
                      czy to wyglada na klotnie, to ona zaproponowala aby dopisywac kolejne przyklady
                      wiec dlaczego nie? Prawde mowiac to gdy sie tu pojawila poraz pierwszy to
                      wlasciwie myslalam przez chwile ze to capa_negra, ale tylko przez mala
                      chwilke...
              • vere Roza to negra 02.04.03, 17:46
                Rose ma wszystkie cechy negry: rozdrabnianie nieistotnych szczegółów, obsesyjne
                skupienie na wyglądzie i stanikach. Gdybym była negrą, nie nazwałam siebie sama
                transwestytą.
                • rose2 Re: negro czy vere 02.04.03, 17:49
                  nikt cie tu nie prosi o wyrazanie opinii w tym temacie, jesli nie masz nic poza
                  tym do powiedzenia to zmykaj, a sio!
                  • vere rozo czyli negro 02.04.03, 17:52
                    masz racje, rozmawiać z toba to prawdziwa przykrość
                • anahella a anahella jest kosmita:P 02.04.03, 17:53
                  LUUUDZIE macie jakas negromanie! ciagle sie kogos oskarza
                  o bycie negra. Ciekawa jestem kiedy mi powiedza ze rose,
                  pajdeczka, negra i ktos tam jeszcze (vortex, moze ty?) to
                  ja i wtedy nie bede zaprzeczac, a wprost przeciwnie bede
                  udowadniac ze i owszem:P Melinek, powiedz, a ty to
                  przypadkiem nie ja? Lyche? co tak cicho siedzisz -
                  przeciez ty tez moglabys byc mna, prawda? Drzazga tez by
                  sie mogla wypowidziec, w koncu nie po to pilysmy kawke w
                  DD zeby teraz udawala ze ona to nie ja.
                  • rose2 Re: a anahella jest kosmita:P 02.04.03, 17:55
                    coz mam napisac, glupich nie sieja...choc moze na forum sa wyjatki.
                    • anahella No dobra powiem kim jest negra, bo ja wiem:P 02.04.03, 18:29
                      rose2 napisała:

                      > coz mam napisac, glupich nie sieja...choc moze na forum sa wyjatki.

                      Chyba nie zrozumialysmy sie: ja mam troche dosc
                      negromanii. Napisala kilka watkow, z ktorych sie
                      serdecznie obsmialam, ale pare osob rzucilo sie jej do
                      gardla. I w ten sposob zoastala wykreowana na gwiazde.
                      Pierwsze watki (te o dentyscie, kawie i innych takich)
                      pisala wedlug mnie smiertelnie powaznie. Potem wszsytko
                      obrocila w zart - i stara sie byc zabawna, ale to juz nie
                      to samo. Jej zarty nie smiesza mnie tak jak opowiesci o
                      parzeniu kawy. A ludzie nadal sie na nia rzucaja i jeszcze
                      twierdza ze ona to ktos tam. Czyli od grzecznej zabawy w
                      piaskownicy przeszlismy do walenia sie lopatkami i
                      grabkami po glowie. I po co? Co ma w sobie ta osoba
                      (kimkolwiek jest) ze wzbudza takie emocje? Wiekszosc jej
                      nie cierpi, ale kazdy czyta, mimo ze uzywa slow, ktorych
                      pewnie nie do konca rozumie i w ogole nie pasuja do stylu
                      jakiego uzywa sie w tym medium. Bardzo mi to pasuje to
                      wszystko do bonzow z epoki Gierka i Jaruzela. A zatem
                      oglaszam: Negra jest miniona Wladza Ludowa.
                      • rose2 Re: w sumie to odeszlysmy daleko 02.04.03, 18:52
                        od poruszonego tematu, nastepnym razem nie dam sie naciagnac na tego typu
                        dyskusje, a kysz a kysz...
                        • anahella Re: w sumie to odeszlysmy daleko 02.04.03, 18:54
                          rose2 napisała:

                          > od poruszonego tematu, nastepnym razem nie dam sie naciagnac na tego typu
                          > dyskusje, a kysz a kysz...

                          nie podoba ci sie nawiazanie do wladzy ludowej?;) ja tam
                          lubie ja wspominac, bo wiem (nooo mam nadzieje) ze nigdy
                          nie wroci;)
                  • vortex Re: a anahella jest kosmita:P 03.04.03, 10:00
                    anahella napisała:

                    > LUUUDZIE macie jakas negromanie! ciagle sie kogos oskarza
                    > o bycie negra. Ciekawa jestem kiedy mi powiedza ze rose,
                    > pajdeczka, negra i ktos tam jeszcze (vortex, moze ty?) to
                    > ja i wtedy nie bede zaprzeczac, a wprost przeciwnie bede
                    > udowadniac ze i owszem:P Melinek, powiedz, a ty to
                    > przypadkiem nie ja? Lyche? co tak cicho siedzisz -
                    > przeciez ty tez moglabys byc mna, prawda? Drzazga tez by
                    > sie mogla wypowidziec, w koncu nie po to pilysmy kawke w
                    > DD zeby teraz udawala ze ona to nie ja.
                    >

                    anahellko no pewnie, jestem Tobą melinkiem, drzazgą1, negrą, i setką innych
                    osób :P a tak w ogóle to ciągle tworze nowe wątki by gadać z samym sobą.
                    Stanowię 98% populacji tego forum, wiec wszystko można kierować do mnie :P
                    >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja