Sylwester z żoną czy bez ...?

30.12.06, 10:16
Moja żona mówi mi, żebym sam poszedł na sylwestra, mówi że ona nie chce iść
bo nie będzie się tam dobrze bawić. Ja jej odpowiadam że w takim razie mogę
zostać z nią w domu i spędzimy sylwestra tak jak ona chce - czyli powiedzmy z
jedynką lub z dwójką. Ona natomiast wiedząc, że ja jednak wolałbym pójść na
imprezę wysyła mnie nawet samego. Jeśli będzie mnie tak dłużej przekonywać to
chyba pójdę.
    • megg29 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 10:25
      Skor wie, że nie nbędzie się dobrze bawić, to Ty idż sam, a ona niech sobie
      zaprosi jakieś psiapsiółki i urządzi babski wieczór. Zrób jej zakupy na taki
      babski wieczór i idź się bawić bez wyrzutów sumienia.
      • kotkaaaa Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 10:32
        w zadnym razie nie zostawiaj jej samej, jesli ma towarzystwo i woli zostac w
        domu to moze i ok, ale i tak nie bedzie gwarancji, ze ci tego kiedys nie
        wypomni, kobiety sa dziwne;)
        • megg29 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 11:52
          To Ty chyba jesteś dziwna i masz mało znajomych, bo gdybym wiedziała, że gdzieś
          się dobrze bawić nie będę, to po co iść. A tak, to przynajmniej na miejscu tej
          żony zrobiłabym albo babski wieczór albo sama gdzieś wylazła na jakiś wieczór
          do opery lub do teatru. Tak jak Ty mówią kobiety przylepione do faceta, które
          nie mają własnego życia.
          • 1000m Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 15:37
            Sylwester jest tylko raz w roku. Wydaje mi się , że powinno się go spędzic z
            najbliższą osobą.Nie wyobrażam sobie ,abym mogła spędzac go bez męża.
            Zaznaczam ,że nie jestem osobą nie mająca własnego życia. Wręcz przeciwnie.
            Prowadzę intensywne życie na wielu płaszczyznach.
            • megg29 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 15:42
              Dobrze napisane, powinno. ale tyle rzeczy powinno się robić, a się jednak nie
              robi... Wszystko zalezy od relacji między nimi. I od tego, co wpływa na to, że
              ona wie, że tam się dobrze bawić nie będzie. Skoro on wie, dlaczego ona się
              dobrze bawić nie będzie, to po co ciągnąć człowieka na siłę? Na siłę to się
              tylko gwoździe wbija młotkiem.
          • kotkaaaa Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 17:21
            no popatrz Megg, jakie masz bogate zycie wewnetrzne i jak zbedna ci jest bliska
            osoba w Sylwestra, wigilie tez spedzasz sama? ty jestes taka ja inna i roznie
            obieramy te sama sytuacje
    • beata825 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 15:41
      a dlaczego zona nie chce isc?
      mysle ze na pewno nie nalezy zostawiac jej samej
    • tadeuszcia Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 15:57
      Żona nie chce iść, bo uważa że nie ma się w co ubrać, poza tym uważa że nie
      mamy pieniędzy na taką imprezę, no i jeszcze to że jest bezrobotna i najlepiej
      schowałaby się w mysią dziurę. Na tej imprezie będzie większość osób którym się
      w życiu udało, a nam jakby trochę mniej - tak szczerze to mi aż tak strasznie
      to nie będzie przeszkadzało, ale dla mojej żony to coś z czym raczej nie będzie
      umiała sobie poradzić. Pomysł z przyjaciółkami jest fajny, tylko nie bardzo do
      zrealizowania bo jeśli już jakieś są to daleko daleko, a teatru czy kina w
      naszej miejscowości nie ma ...
      • viscera Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 16:20
        Ja bym jej w takiej sywtuacji nie zostawiała,ale zrobisz jak będziesz chciał.
        Jeżeli ta impreza nie jest dla ciebie aż tak wazna to zostań z żoną. Ona ci tego
        nie powie prosto w twarza i bezie cie namaiwała do wyjścia na impreze, ale tak w
        głebi ducha napewnoc hce zostać z tobą. Jęśli pójdziesz może potem wyniknąć z
        teo nieprzyjemna sytuacja, moż emiec o to do ciebie żal, że poszłeś chocią
        wczesniej cie namawiała. Kobiety są dziwne, mówią jedno ale myśla co innego i
        wysyłaja nieczytelne sygnały, licząc na to ze mężczyzna potrafi czytac w ich
        myślach, dlatego potem wiele jest nieprzyjemnych sytuacji. To moje zdanie, ale
        oczyiscie zrobisz jak będizesz chciał. W każdym razie rzycze udanego sylwestra:)
      • lhasa Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 17:19
        Nie macie pieniedzy na taka impreze,a ty idziesz? Jak to rozumiec?

        Wyglada na to,ze zona jest sfrustrowana brakiem pracy, moze trzeba ja
        zdopingowac do poszukiwania pracy,pomoc jej? Bo zazdrosc o sukces
        innych,siedzenie w 'mysiej dziurze'i izolacja na pewno jej na dobre nie wyjda -
        moze sie jeszcze bardziej pograzyc...

      • megg29 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 31.12.06, 02:21
        A ile ta impresa kosztuje? Może lepiej zrobić jakiś wypad gdzieś w dwójkę? Na
        waszym miejscu nie wybrałabym imprzey ani nie została w domu. Kotkaa, mam w
        tzw. poważaniu kpiny ze mnie, akutrat spędzam sylwestra z najbliżsżą osoba i
        nie tylko. życzę Ci kolorowych snów pełnych marzeń spełnionych w Nowym Roku.
    • starykawaler_jarek_k ...............Wykorzystaj to !!!................. 30.12.06, 16:42
      Bo taka okazja może się już nigdy nie trafić.
      Pamiętaj, że w nastepnym roku możesz mieć już inną żonę, a nowa może nie mieć w
      sobie tyle dobroduszności... ;-))
    • longeta Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 17:26
      tadeuszcia napisał:....

      Idz stary,żona też sie nieżle ubawi,np.u sąsiada;-)
      • sotie Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 17:31
        to, że ona mówi żebyś szedl, to nie znaczy, że by tego chciala.
        takie sa kobiety :))
        zostań z nią.
        • 1000m Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 17:57
          Racja. Wiem ,bo też tak czasem mam. Mówię jedno, a myślę drugie.
          • luniania Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 18:06
            Koniecznie ją zabierz jak ma kompleksy z powodu swojego bezrobocia bedzie się
            izolować. Nie pozwól na to i nie zostawiaj samej.Zyczę szampańskiej zabawy.
            • bebiak Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 31.12.06, 02:32
              luniania napisała:

              > Koniecznie ją zabierz jak ma kompleksy z powodu swojego bezrobocia bedzie się
              > izolować. Nie pozwól na to i nie zostawiaj samej.Zyczę szampańskiej zabawy.


              Absolutnie tak: zabierz żonę na imprezę!
              Ja po 23 latach małżeństwa stwierdzam, że nie zawsze trzeba razem i koniecznie
              na siłę (my dość często osobno się prowadzamy na róznego rodzaju, imprezy
              spotkania itp, w zależności od zainteresowań, chęci, hobby, itp), ale u Ciebie
              powody są zgoła inne!
              W tym przypadku wg mnie nie możesz dopuścić do zamykania się żony w sobie i
              izolacji - nie, to nie jest żony wybór, że chce zostać w domu, to niejako
              presja społeczna. Nie jest to dobre, stąd bez względu na wszystko: idźcie
              razem. I idźcie a nie zostańcie w domu, choćby razem. Uważam, że powinniście
              pójść do ludzi.
              I nie wierzę, że nie ma się w co ubrać - po prostu jest w takim stanie
              psychicznym, że tak myśli. Każda baba ma takie szmaty, że może z nich zrobić
              coś świetnego (wiem, jeśli ma tzw. skrzydła, energię, pozytywywne widzenia itp
              o co pewnie u żony teraz trudniej, ale... niechże spóbuje!)
              Trzymam za Was kciuki!
              I wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    • fioletowa33 Re: Sylwester z żoną czy bez ...? 30.12.06, 18:33
      Jak najbardziej z żoną!
      To dla nas kobitek, oczywiste, że tak naprawdę nie chce, żebyś ją zostawił
      samą..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja