ogromny wewnetrzny zal.....

30.12.06, 16:52
.. wiadomo z powodu faceta. Nigdy mnie nie szanowal, liczyl sie tylko on,
nawet zyczen nie przesłał w swieta... wiem ze nie zasluguje na mnie a mimo
wszystko w srodku mam takiego siniaka który strasznie wolno sie goi, moze sie
nie goi i ciezko mi.... ze dalam kolejna szanse, uwierzylam.
    • marzeka1 Re: ogromny wewnetrzny zal..... 30.12.06, 16:56
      A może w ramach pocieszenia pomyśl, że jednak nie dałaś sobie całkiem zmarnować życia. Znacznie gorzej byłoby, gdybyś poświęciła komuś spory kawałek właśnego życia i okazałoby się na próżno. Pozdrawiam:)
      • avital84 Re: ogromny wewnetrzny zal..... 30.12.06, 17:16
        Zrobił Ci tylko przysługę, bo widocznie zasługujesz na coś lepszego:)
        Teraz możesz w to nie wierzyć, ale kiedyś o nim zapomnisz i przestanie Ci na nim zależeć tak na dobre. Pewnie właśnie wtedy, kiedy pojawi się to "coś lepszego".
        Głowa do góry:)
    • julcia_bleble Re: ogromny wewnetrzny zal..... 30.12.06, 17:16
      nie martw sie..ja tez wyslalam zyczenia takiemu jednemu, ktory to mnie
      skrzywdzil i tez nic nie odpisal ;/ no coz..
      • martam8 Re: ogromny wewnetrzny zal..... 30.12.06, 18:09
        wiem, ale mialam nadzieje ze mu na mnie zalezy, ze mnie lubi, mialam nadzieje ,
        która po prostu rozplynela się.... ja tez nie smsuje , bo i po co... najgorsze
        jest to ze widze go codziennie i musze sie trzymac.
    • mahadeva Re: ogromny wewnetrzny zal..... 30.12.06, 20:13
      traktuj facetow jak maszyny do seksu, a nie jak ludzi (przynajmniej nie
      wszystkich) i bedzie ok
      po przyjacielsku traktuj tylko tych, ktorych lepiej poznasz i ktorym bedziesz
      mogla zaufac
      nie mozesz oczekiwac, ze wszystkim mozna ufac
      to, ze jakis facet np dobrze wyglada, nie znaczy wcale, ze jest madry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja