Czegoś tu nie rozumiem...

31.12.06, 13:40
Zauważyłam,że jak dziewczyna sypia z facetem-nie swoim,ale wolnym-to jest
uważana za k...e,
albo jak zmienia często partnerów to też k...a,
a jak facet wymienia co noc dziewczynę to wszyscy mówią,że to u facetów
naturalne.
Podobnie jest jeśli chodzi o masturbacje,u facetów to normalne a u kobiet to
coś złego...

Dlaczego tak jest?
    • is_he Re: Czegoś tu nie rozumiem... 31.12.06, 13:42
      co za wyświechtany temat.
      dziewczyno, zmień środowisko. w moim gronie nie ma takich problemów na przykład.
      • kasianorwegia Re: Czegoś tu nie rozumiem... 31.12.06, 14:49
        tu nie chodzi o to,czy w danym srodowisku istnieje taki problem czy nie.i nawet
        nie chodzi o to,ze to jest jakis ewenement,ktory pojawil sie niedawno i
        nagle.... to sie poprostu stalo juz stereotypem.Faceci od zawsze mieli wiecej
        przywilejow i tak sie utarlo,ze im wiecej mozna(wybaczyc,przymknac oko)tez.
    • podomek Re: Czegoś tu nie rozumiem... 31.12.06, 13:56
      joans1 napisała:

      > Dlaczego tak jest?

      bo
      masz za male poczucie wlasnej wartosci
      faceci najbardziej cenia dobre dziwki (wulgarnie k...)

      • joans1 Gwoli ścisłości... 31.12.06, 14:02
        To nie ja mam taką opinie.
    • max.quid Wbrew pozorom to bardzo proste... 31.12.06, 15:07
      Przeciętna kobieta ma dużo mniejsze potrzeby seksualne (lub się z tym ukrywa i
      robi z siebie cnotkę) od przeciętnego mężczyzny. Przeciętny mężczyzna, nie dość,
      ze się z tym nie ukrywa, to jeszcze na domiar złego wyolbrzymia swoje
      "osiągnięcia" w tej dziedzinie. I to jest właśnie ten powód. Bo jak jakaś
      kobieta odbiega od normy i się często kocha z różnymi facetami to jest k...ą, a
      jak facet odbiega od normy i się nie kocha często (i się do tego otwarcie
      przyznaje) to jest gejem lub impotentem. Wszystko oparte na uogólnieniach, ale
      tak właśnie jest to postrzegane i oceniane.
      Jeśli więc ktoś się trzyma przypisanych mu przez społeczeństwo cech seksualnych
      (kobieta cnotliwa, mężczyzna ma ochotę przelecieć wszystkie jakie się nawiną) to
      wszystko jest ok, jak się wyłamuje to jest automatycznie poniżany. Zauważ też,
      że "cnotliwe" kobiety również obrażają inne kobiety (te mniej cnotliwe :D), a
      rozpustni faceci obrażają tych mniej rozpustnych. Tak było zawsze i chyba
      będzie, albo przynajmniej do czasu, kiedy w ogólnej świadomości nie zmieni się
      obraz danych płci, pytanie tylko czy my sami tego chcemy? Trudno wypowiadać mi
      się za wszystkich, ale wydaje mi się, że mężczyźni woleli by nie umniejszać
      swoich osiągnięć, a kobiety ich nie zawyżać.
    • mala_mee Re: Czegoś tu nie rozumiem... 31.12.06, 15:12
      Niestety obserwacja nie jest odkrywcza.
      • lhasa Re: Czegoś tu nie rozumiem... 31.12.06, 15:28
        Dla mnie w takich przypadkach tak facet jak i kobita sa puszczalscy.Nie ma
        taryfy ulgowej ze wzgledu na plec.

        Jesli ktos przez cale zycie skakal z kwiatka na kwiatek to prawdopodbnie juz sie
        nie zmieni,a ja nie mam ochoty kims takim zawracac sobie glowy. Raz powiedzialam
        fecetowi,ktory lubi niezobowiazujacy seks,ze jest puszczalski-popatrzyl na mnie
        jak na ufo,ale przynajmnie odczepil sie i dal mi swiety spokoj.

        Nie chodzi mi o potepienie takich osob,ale ja sie kims kto uprawia seks za
        kazdym razem z kims innym,byle jak, byle gdzie po prostu brzydze.Tyle panoszy
        sie chorob,nie daj Boze hiv,ze ja wole pozostac ta cnotka ;)
Pełna wersja