Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;((

02.01.07, 23:17
Moja niesmialosc w stosunku do ludzi zaczyna irytowac mnie sama!! nawet na
kase mnie dzisiaj pan doktorek ciachnal a ja nawet nic nie powiedzialam tylko
zaplacilam tyle, ile chcial! Potrzebne byly mi korepetycje z pewnego
przedmiotu, powysylalam pytania do ludzi z internetowych ogloszen, odezwaly
sie tylko dwie osoby ;/ wiec umowilam sie na lekcje do faceta, ktory jak sie
okazalo jest wykladowca z mojej uczelni, za godzine liczyl sobie 35 zl,
wolalabym taniej ale czas mnie goni i nikt sie nie zglasza ;] wiec poszlam.
Ze za godzine bierze 35 zl to bylo napisane w ogloszeniu a i jeszcze napisal
mi to w smsie dwa razy. Pod koniec lekcji okazalo sie, ze minely 2 godziny i
gosc przy placeniu powiedzial, ze minely niecale 3 godziny i ze to byloby no
100zl.... i co - i wyciagnelam pieniadze i zaplacilam i poszlam, a po wyjsciu
zaczelam pluc sobie w brode ze nie potrafie nic powiedziec, konkretniej sie
zapytac i ze zaplacilam tyle, ile mi zaspiewal - a zaspiewal ewidentnie za
duzo. Z drugiej strony skad np mam wiedziec, czy kiedys nie przyjdzie mi miec
jakichs zajec z tym gosciem, zreszta ogolnie wiadomo ze tego typu
korepetytorzy zdzieraja, kiedys jak musialam chodzic na korepetycje z majcy
przed egzaminami na studia babka zaspiewala sobie 100zl za godzine!! -
tez ,,wykladowczyni", tato powiedzial, ze dostac sie na studia to wazne,
korki sa przejsciowe i zaplaci...mniejsza z tym. Zaplacilam i poszlam i jak
wracalam zaczelam sobie liczyc, ze raz - nie dopytalam sie, czy jego
stawka ,,za godzine" to jest za zegarowa, czy za 45 min - uwazam, ze to
nieuczciwe ale wyszlo z moich obliczen, ze najwyrazniej bral 35zl za 45 min,
wiec jesli siedzialam dwie zegarowe to niech mu bedzie - 35zl+35zl plus te
jeszcze pol godziny - czyli 17,50 - powinnam zaplacic niecale 90zl a i to nie
siedzialam tych dodatkowych 30 min a mniej - jakies 10 min... wiec nawet to
mu sie nie nalezalo, nie dosc ze zdarl ze mnie bo postanowil brac za 45 a nie
za 60 min to i tak ejszcze sobie do tego na okraglo doliczyl!!! zastanawialam
sie, czy on mnie oszwabil czy to ja nie umiem liczyc, a moze wygladam na taka
co liczyc nie potrafi - bo w sumie humanistka jestem - i zaspiewal tyle a ja
grzecznie zaplacilam, bez zbednych pytan typu ,,a, to za 45 min , tak? " czy
cos w tym stylu.... eh ;(((( a facet fajnie tlumaczyl, zrozumialam wszystko i
poszlabym jeszcze raz ale za taka kase ... Boze, jaka ja niezyciowa jestem ;
((((
    • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:23
      Mnie ludzie jako tacy denerwują,a szczególnie jeśli chcą ode mnie forsy.
      Gdy przychodzi do płacenia to oczka im się świecą jak talarki.
      Przestań się ich bać,a zacznij nimi pogardzać w duchu.Zobaczysz jak z łatwością
      przyjdzie Ci upominanie się o swoje;)
      • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:31
        ale wiesz jak sie zle czulam gdy wyszlam i zdalam sobie sprawe, ze dalam sie
        tak w hu.a zrobic, facet nie dosc ze powinien wziac nie 100 zl a 70 zl (za dwie
        zegarowe godziny, jak pisal, ,,biore 35 zl za godzine"), to policzyl jak za 45
        min i dodal dodatkowy czas, ktory i tak zawyzyl - oszukal mnie na cala jedna
        godzine, na 30 zl - tak to odbieram ;( zamiast sie zapytac o co mu chodzi -
        niby jakie niecale TRZY godziny minely - patrze na zegarek - przyszlam o 18
        godzinie, byla 20 z minutami - minely dwie godziny a z tej jego ,,trzeciej"
        minelo jakies 30-35 min za co powinien sobie do 70zl doliczyc polowe z tych
        jego 35 zl :/ i wziac 80pare... nie no glupia jestem, po prostu glupia :/
        zastanawia mnie jedno - czy oszwabia tak kazdego czy pozwolil sobie tak ze mna,
        bo dowiedzial ze ze jestem z jego uczelni ;/
        • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:37
          Ja jestem upierdliwy i nie wyszedłbym od niego dopóki nie wytłumaczyłby mi skąd
          takie naliczenie.Zapewne zacząłby się mieszać,mówić coś niewyraźnie,a ja wtedy
          prosiłbym o powtórzenie itd.W końcu doprowadziłbym do takiej sytuacji,że mu
          samemu zrobiłoby się głupio i gorąco.Wreszcie mógłbym zaryzykować i
          powiedzieć,że choćbym miał sie z..ać to tyle nie zapłacę,bo umowa była inna:))))
          Spryciaże wyczuwają kogo mozna zrobić w konia,a kogo nie.
          • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:41
            tak, ale to facet z mojej uczelni i jestem pewna, ze chociazby z tego powodu
            nie wdalabym sie w dyskusje ;(
            • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:47
              To poszukaj korypetytora z innej uczelni,albo sama zakasaj rękawy i się naucz;)
              Jestem przykładem człowieka,który choć leniwy(lub z depresją,już sam nie wiem
              co mnie pozbawia sił do wysiłku),potrafi nauczyć się tak,że zadziwiam
              wykładowców.W liceum wielu chodziło na przedmaturalne korki i większość z nich
              miało goowniane maturki;)
        • hirondelle Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:04
          A mi sie wydaje, że to Ty źle liczysz. Dla mnie jest ewidentne, ze policzył za
          45min., co i tak wydaje mi się tanio. Skoro mówisz, że z 3-ej godziny minęło 30-
          35 min., to ma rację, mówiąc "niecałe 3". 3x45=135min czyli 2 zegarowe +
          kwadrans. Sama piszesz, że przyszlaś o 18-ej, a wyszłaś o "20-ej z minutami".
          Moim zdaniem nikt Cię tu nie oszukał. A jak facet ma stopień doktora, to jestem
          w szoku, że tak nisko się ceni. Pozdrawiam, nie zadręczaj się już :).
          • buraczek86 Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:21
            ja nigdy nie zrozumiem matematyki, nigdy! hehe! niech mi ktos to wytlumaczy!
            Pani na gorze powiedziala, ze gosc policzyl dobrze - bylam tam 120min+10min
            czyli 130 min, jesli za 45 min bierze 35 zl to rzeczywiscie wychodzi z
            proporcji, ze nalezalo sie 100 zl, a ja liczac tak na swoj antymatematyczny
            rozum wydedukowalam, ze bylam pelne 2*45 min czyli place 70zl, plus te pol
            godziny (dwa razy po 15 min odjete od zegarowej) czyli 70 zl+ naleznosc za POL
            lekcji czyli pol z 35 zl czyli 17,50 - czyli 70zl +17,50=87,50 - jak to moze
            tak roznie wychodzic???? zawsze z majca mialam takie problemy...
            • buraczek86 Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:31
              fak, juz wiem :/ w tym drugim przypadku znowu licze jakbym placila za 60 min...
              jesli minelo 30 min to nie jest to polowa lekcji a troche wiecej. Niby wiec ok
              ale i tak czuje sie troche zrobiona w balona. Z tymi 45 minutami to niezly
              fortel ;(
              • hirondelle Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:36
                Brawo :). Wiesz, jednostką lekcyjną zawsze jest 45min. Na uczelni zwykle jest
                to 90 min., co oznacza po prostu 2h lekcyjne. Fakt, ze facet mógł sprecyzować
                (ja zawsze precyzuję, że cena jest za 45min.), ale może po prostu uznał to za
                tak oczywiste, ze o tym nie pomyślał. Pozdrawiam.
                • buraczek86 Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:38
                  a to wlasnie mi sie wydaje ze normalna stawka jest lekcja 60minutowa, a to 45
                  min to nieuczciwy wymysl ;/ zreszta facet pisal 35zl/h i 35zl/h , wczesniej
                  bylam u kogos innego i to h to bylo 60 minut wlasnie.
                  • hirondelle Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:43
                    Oczywiście, można sie umówić na 60 min. Ale to nie jest standard. W żadnej
                    szkole i na żadnej (chyba) uczelni lekcji nie liczy się w 60 min. jednostkach.
                    Dla człowieka, który przesiąkł systemem szkolnictwa jest oczywiste, ze godzina
                    lekcyjna to 45 min. Najlepiej jest to po prostu precyzować i już.
                  • simply_z Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:46
                    na moj rozum mogl ci policzyc tak z 92 zl;) bez zaokraglenia ,wliczając pol z
                    45 min.
                    • buraczek86 Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:50
                      teraz w sumie widze ze zrobilam troche z igly widly, ale wtedy nie bylam
                      przygotowana ze tyle mnie to wyniesie, bylam pewna ze zaplace 70 zl dlatego
                      bylam w szoku gdy zostawilam tam 100, ale rzeczywiscie to przez te 45 min...
                      nie wiem moze jakas ,,niedzisiejsza" jestem ale zawsze mi sie wydawalo ze
                      tradycyjnie korepetycje sie udziela przez 60 min... korki sa w koncu w domu a
                      nie w szkole zreszta zawsze jak chodzilam na jakies dodatkowe zajecia, np
                      angielski, matematyka zawsze to bylo 60 min a tych co licza sobie za 45 min
                      mialam za chytrych cwaniaczkow :))
                      • hirondelle Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 01:00
                        Wszystko jest kwestią umowy. Jedyny błąd tego faceta, to, że uznał za
                        oczywistość coś, co dla Ciebie oczywistością nie jest. Co do chytrości - cena
                        za 45 min. jest inna od ceny za 60. I jest różnica, czy korków udziela student,
                        czy mgr, czy dr, czy profesor. Wciąż jestem pod wrażeniem niskiej ceny dra. Ale
                        może faktycznie języki są dużo droższe...;).
            • hirondelle Re: Boze, jak to wyliczyc? hehe 03.01.07, 00:32
              Bo liczysz 2 lekcyjne + pół zegarowej!!!!!! A on policzył 2 lekcyjne + 35 min.
              czyli zaledwie 10 min. mniej niż godzina lekcyjna, stąd stwierdzenie niecale 3.
    • qw994 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:30
      Kurs asertywności by się przydał. Mnie też, niestety.
      • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:33
        Buziaczek ty w KRK studiujesz? bo ktos kogo znam mial podobna sytuacje z pewnym
        facetem z uczelni wlasnie
        • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:35
          simply tak, w KRK, a z ktorym facetem jestem ciekawa? wiesz wydaje mi sie ze
          jesli chodzi o tych uczelnianych wazniakow to wielu tak robi... ale moglabys mi
          napisac z ktorym, bo ciekawa jestem? na pirva na maila - buraczek86@gazeta.pl
          czy jakos tak te adresy gazetowe ida ;]]
          • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:36
            buraczek nie buziaczek, nie pomyl sie :P
            • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:41
              napisz jeszcze mi w mailu jkaa uczelnia ( ale chyba kojarze ) i jkai przedmiot)
              • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:42
                simply ty mi napisz ;]
                • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:42
                  oki
                  • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:46
                    wyslalam ci ,nie wiem czy chodzi nam o to samo
                    • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:55
                      hej, odpowiedzialam, ale nie chodzi o to samo :) widac wykladowcy w stosunku do
                      studentow tak sobie pozwalaja, bo wiedza, ze moga..
                      • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:57
                        oki ,ja tez ci juz odpisałam, powiem ci z,e mialam kiedys jeszcze gorszą
                        sytuację -kobieta mnie i kolegę zwyzywala od idiotow i debili ( serio) i
                        wyrzucila z gabinetu ;/ ,
                      • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:58
                        Napisz do TVN,program Uwaga;)
                        Ryszard Cebula z chęcią o tym opowie telewidzom;)
                        • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:01
                          Już widzę jak z kamerą przeciskają się do gabinetu i zadają niewygodne
                          pytania,a w odpowiedzi dostają bluzgi;PPPP
                        • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:01
                          o rany simply, za co ?? a ja myslalam ze na studiach to juz kulturka, i
                          studenta traktuje sie z szacunkiem a nie jak gowniarza w szkolnej lawce
                          • wiarusik Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:02
                            Zależy jaka uczelnia;)
                          • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:06
                            za co? heh ,mialam błąd w zadaniu,drobny szczegol ,ze kobieta byla 4 razy na
                            wykladzie ale pewnych rzeczy nie tłumaczyła .Po prostu miala zły humor-
                            delikatnie mówiąc.Stwierdzila ,ze za taki blad powinni mnie wyrzucic ( a to
                            bylo zwykla pomylka ,mialam 8 egzaminow w sesji ,bylam wykonczona) .Wyszlam
                            rozstrzesiona ,normalnie bym cos odp.ale w tej sytuacji? czułam sie jak śmieć;(
                          • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:20
                            buraczek napisalam ,nie jest tak źle.
                        • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:03
                          hmmm ,nie chce niz mowic ale byly gorsze afery niz ta z wykladowcą ,pewne
                          rzeczy sie tuszuje ,a potem kto za wszystko placi? studenci przez ostatnią
                          aferę byly problemy z przedluzaniem sesji,obcieto stypendia i oglnie nie
                          zaciekawie
                          • buraczek86 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 00:54
                            simply a nie wiesz przypadkiem jak J.M. reaguje na niestawienie sie na
                            kolokwium ? robi jakies problemy czy bedzie mozna spokojnie napisac?
                            • simply_z Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 03.01.07, 01:30
                              mysle ,ze da jakis termin dla tych ,ktorzy nie pisali ( tlyko nie wiem czy nie
                              da trudniejszych zadań),najpewniej napiszecie to pod koniec semestru tuż przed
                              sesją;/,nie ,chyba nie robi problemow
    • womann Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:40
      Droga Buraczek86!!

      No troche mało asertywna z Ciebie osóbka.. może poćwicz przed lustrem jakieś
      teksty. Walcz o swoje!! Bo kto jak nie Ty zadba o Ciebie?? Niektórzy mają
      wszystko, idą po trupach, walczą zawzięcie... Uwierz w siebie:) Pozdrawiam.
      • qw994 Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:41
        > No troche mało asertywna z Ciebie osóbka.. może poćwicz przed lustrem jakieś
        > teksty.

        Jak Kiler w tym filmie? :)))
        "Are talking to me??? Are you talking to me??? Fuck!!!" :)))
    • vandikia Re: Moga mnie oszukac nawet na pieniadze ;(( 02.01.07, 23:44
      musisz pamiętać, że to Ty jestes klientka (czy u lekarza, czy na korkach, czy u
      fryzjera), to Ty płacisz i robisz to wg umowy - moze byc slowna. Ty wymagasz,
      jesli nie jestes usatysfakcjonowana - masz nawet w niektorych sytuacjach prawo
      do niepłacenia!
      i jesli masz watpliwosci - zawsze pytaj. i oczekuj jasnych odpowiedzi, nie
      zgadzaj sie na placenie, jesli uwazasz, ze ktos chce Cie oszukac. i nie wstydź
      się - wstyd jest kraść, a nie otrzymywać należne rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja