msikk
03.01.07, 04:37
Ja i moj maz swietnie sie dogadujemy, lecz niestety moj maz nie dotrzymam
obietnicy przedmalzenskiej. Od zawsze wiedzial jak wielka wage przywiazuje do
wiary i ze SLUB KOSCIELNY jest dla mnie bardzo wazny.
Jestesmy juz po slubie cywilnym. Przed slubem 10000 razy walkowalismy temat
ze dla mnie najwazniejszy jest slub koscielny. On obiecal ze wezmiemy go rok
po cywilnym . Zgodzilam sie, super, wszytsko pieknie, piekny slub cywilny
itp. Wszystkim wokol znajomym i rodzinie powtarzalam ze wzielam narazie
cywilny a w najblizsze wakacje bedzie TEN NAJWAZNIEJSZY SLUB czyli koscielny.
Dwa miesiace po slubie moj maz oswiadczyl ze nie chce koscielnego, bo nie.
Nam uklada sie bardzo dobrze. Bardzo sie kochamy, wszystko jest super. On
wiedzial ze nie wezme z nim slubu cywilnego jessli nie obieca mi koscielnego
wiec z premedytacja mnie oszukal . NIe ma mowy ! NIe chce i koniec !!!
Prosze doradzcie !