czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj...

03.01.07, 22:22
czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj kochany prowadzi tam te swoje, zwykle
rodzinne zycie, gdy mi tu samej w pustych scianach echo tylko odpowiada. Tak
widzialam oczyma duszy jak tam w domu, co rano jego zona moze patrzec jak on
wstaje ze wspolnego loza, wklada stopy w zwykle kapcie, idzie w szlafroku do
lazienki umyc sie i ogolic, a potem rodzinne sniadanie... ech.. nie chialo mi
sie zyc gdy tak sobie wyobrazalam.
Opowiedzialm mu o tym i bardzo mnie uspokoil i juz mi lepiej. Uswiadomil
mnie, ze po pierwsze nie ma kapci tylko klapki, a po drugie nie idzie do
lazienki w szlafroku tylko w pizamie.
    • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 03.01.07, 22:31
      no to naprawdę pocieszające , że ubiera piżamę jak idzie do łazienki, bo w
      sumie po wyjściu spod cieplutkiej kołderki i oddaleniu się od cieplutkiego
      ciała swojej żony nie warto się ziębić...
      • grzeszny-aniol Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 03.01.07, 22:35
        tegochcialam napisała:

        > no to naprawdę pocieszające , że ubiera piżamę jak idzie do łazienki, bo w
        > sumie po wyjściu spod cieplutkiej kołderki i oddaleniu się od cieplutkiego
        > ciała swojej żony nie warto się ziębić...

        DOKLADNIE TAK !

        A moze wszytskie spelnione i niespelnione kochanki zalozycie jakies wspolne
        forum i bedziecie sie dzielic tymi doswiadczeniami bedac tymi drugimi, wiadomo
        do czego potrzebnymi facetowi...
        • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 03.01.07, 22:48
          dobry pomysł, niech założą sobie swoje forum i niech wzajemnie się pocieszają i
          umacniają w przekonaniu, że kiedyś w końcu się rozwiedzie...zostawi swoją
          rodzinę, nieciekawą kurę domową dbającą o jego potrzeby i zachcianki (łącznie z
          tymi łóżkowymi), dzieci , wspólnych znajomych , interesy itp...bo naprawdę
          warto dla tych chwil uniesienia...musiałby być debilem , żeby zostawiać swoje
          poukładane i szczęśliwe życie, bo przeważnie takie jest, tylko wam idiotkom
          wmawia , że jest inaczej, żeby sobie bzyknąć...powodzenia
          aha i pamiętaj nie buduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu...
      • dobrakochanka1 Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 10:36
        > no to naprawdę pocieszające , że ubiera piżamę jak idzie do łazienki,

        pewno ze pocieszajace bo moje wizje okazaly sie jedynie zwyklymi wymyslami.
        • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:02
          tak i pewnie to on cię o tym uświadomił...ale ty jesteś naiwna
          • dobrakochanka1 Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:04
            > tak i pewnie to on cię o tym uświadomił...ale ty jesteś naiwna

            myslisz ze moze mnie klamal i tak naprawde to ma kapcie a nie klapki? hmmmmm
            • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:08
              Wiesz skoro żonę okłamuję w Twojej kwestii, myslę ze Ciebie mogł okłamać z tymi
              klapakami :) Ale to Ty znasz misia ;)
              • dobrakochanka1 Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:15
                > Wiesz skoro żonę okłamuję w Twojej kwestii, myslę ze Ciebie mogł okłamać z
                tymi
                > klapakami :) Ale to Ty znasz misia ;)

                Mnie na pewno nie oklamuje nigdy bo sam mi to niedawno powiedzial.
                • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:16
                  A to w takim układzie zwracam honor :)
                • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:18
                  myślę , że twój post to jedna wielka prowokacja, więc nie wciągam się w taką
                  głupią gadkę...słodkiego miłego życia naiwniutka, jak opadną różowe okulary to
                  poczujesz gorzki smak twojego oszukańczego życia
            • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:16
              a jaka różnica co zakłada na stopy po wyjściu z małżeńskiego łoża, sama żyjesz
              w kłamstwie , twoje całe życie to kłamstwo, jego zresztą też , więc proszę cię
              zastanów się nad sobą...:) może warto zakończyć tą znajomość zobaczysz jak
              będzie ci łatwiej i piękniej...no chyba , że zalezy ci na prezentach
    • niuniafunia Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 03.01.07, 22:34
      ehhh, dobrakochanko, zmizerniałaś :/ Twoje posty już nie są tak wkręcające jak
      dawniej. A swoją drogą witaj po tak długiej przerwie... A co się stało z misiem?
      • madzior84 Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:17
        Fakt, Twoje posty jako dobrejzony1 były ciekawsze;)
        • trybunludowy Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:19
          > Fakt, Twoje posty jako dobrejzony1 były ciekawsze;)

          bo zon jest wiecej i moglyscie sie smiac same z siebie.
          a kochanek troche mniejsza liczba.
          • madzior84 Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:34
            > > Fakt, Twoje posty jako dobrejzony1 były ciekawsze;)
            > bo zon jest wiecej i moglyscie sie smiac same z siebie

            Ale ja nie jestem niczyją żoną ;)
            • trybunludowy Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:36
              > Ale ja nie jestem niczyją żoną ;)

              czyjas zona czyjas kobieta... zachowania podobne:)
        • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:20
          czyli jedna wielka ściema, jestem tu od niedawna ale od razu to poznałam :)
          • trybunludowy Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:22
            > czyli jedna wielka ściema, jestem tu od niedawna ale od razu to poznałam :)

            wszyscy jestesmy pod wrazeniem jak nie dalas sie wkrecic
          • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:22
            Ja na poczatku tez sie wkrecilam, a teraz lubie czytac Pana dobrazona vel
            dobrakochanka :) Bawia mnie jego posty :) Ktos tu juz zlozyl propozycje, zeby
            bloga pisal, moze to bylby dobry pomysl?:)
            • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:25
              a dla mnie to lekko żenujące posty...:)
              • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:25
                Może ale zabawne :)
                • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:31
                  zabawne jak znajdzie się jakiś naiwniak , który się da w to wkręcić :)
                  • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:33
                    Ja przyznam szczerze jakis czas temu sie wkrecilam, tez jestem tu
                    stosunkowo "nowa" :)
                    • tegochcialam Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:34
                      ja przeczytałam dwie odpowiedzi na moje i już wiedziałam co się kroi...:)
                      • emmanuella Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:36
                        Szkoda tylko, ze moderator kasuje watki dobrejzony/dobrejkochanki :) Trzeba
                        przyznac, ze chlopak jest pomyslowy :)
    • miauka nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:27
      pasjonującą dyskusję :D Swoją drogą, ależ te wszystkie żonki zalęknione o tych
      swoich jedynych, wyśnionych i ukochanych mężusiów. I jakie święte oburzenie na
      "te trzecie".
      Ja jestem taką kochanko-przyjaciółką i powiem szczerze daleko mi do niszczenia
      jego małżeństwa oraz czekania z utęsknieniem, aż raczy się ze mną spotkać, wręcz
      przeciwnie, cały czas namawiam, żeby się z żoną dogadał, i on nawet próbuje
      (myślę, że ją kocha), sęk w tym, że ona nie chce z nim sypiać i tu go rozumiem...
      • trybunludowy Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:30
        > sęk w tym, że ona nie chce z nim sypiać i tu go rozumiem.

        oczywiscie on ci tak powiedzial?
        • tegochcialam Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:33
          kolejna wielka niby prowokacja :)
        • miauka Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:37
          trybunludowy napisał:

          > > sęk w tym, że ona nie chce z nim sypiać i tu go rozumiem.
          >
          > oczywiscie on ci tak powiedzial?

          no tak, on mi tak powiedział, jej, wybacz, o to nie pytałam :D
          zresztą nie obchodzi mnie, jaka jest prawda, uważam się za jego przyjaciółkę i
          cieszyłabym się razem z nim, gdyby żonce wróciła ochota

          o rany, to wcale nie jest żadna prowokacja, nic-a-nic
          • trybunludowy Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:42
            > zresztą nie obchodzi mnie, jaka jest prawda,

            Stara zasada kazdego meza wobec kochanki. Nigdny, przenigdy, chocby nie wiem
            jak sie kochanka zaklinala ze dla niej niewazne, niegdy nie opowiadaj ze w domu
            wszystko ok, zawsze ze sa problemy itd.

            ciekawe czy chcialo by ci sie to ciagnac gdyby on codziennie opowiadal jaka
            jego zona jest wspaniala, jaki ma z nia niezly seks, i ze po wczorajszym seksie
            to jeszcze ma dreszcze, jak to cudownie nie moze sie doczekac wakacji razem z
            zona zeby z nia przebywac itd itp.

            • miauka Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:51
              trybunludowy napisał:

              > ciekawe czy chcialo by ci sie to ciagnac gdyby on codziennie opowiadal jaka
              > jego zona jest wspaniala, jaki ma z nia niezly seks, i ze po wczorajszym seksie
              >
              > to jeszcze ma dreszcze, jak to cudownie nie moze sie doczekac wakacji razem z
              > zona zeby z nia przebywac itd itp.

              Po pierwsze: całkowicie uznaję pierwszeństwo jego żony i jestem świadoma, że nie
              mam żadnych praw.
              Po drugie: jestem przede wszystkim przyjaciółką, czasem się bzykamy, bo ja mam
              temperament, a chwilowo nie mam z kim, a jemu tez jest to aktualnie potrzebne.
              Po trzecie: tak, byłabym zachwycona, gdyby oznajmił mi, że miał cudny seks z
              żoną. Przestalibyśmy wtedy pewnie ze sobą sypiać, miałabym może przez chwilę
              problem, ale tego kwiatu to pół światu, więc prędzej czy później ktoś by się
              znalazł :) A ja go po prostu i zwyczajnie lubię i zależy mi na jego szczęściu.
              Po czwarte: on nigdy złego słowa o żonie nie powiedział - kolesie, którzy to
              robią, nie mają u mnie najmniejszych szans :)
              • trybunludowy Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 11:56
                > Po czwarte: on nigdy złego słowa o żonie nie powiedział - kolesie, którzy to
                > robią, nie mają u mnie najmniejszych szans :)

                tu nie chodzi o mowienie zlego slowa o zonie. tylko o tym ze cos si enie
                uklada. i sa rozne sytuacje ale gwarantuje ci ze statystycznie nie warto sie
                przyznawac przed kochanka do wspanialego pozycia z zona bo to zle moze wplynac
                na pozycie z kochanaka. NAwet jesli jest taka sytuacja jak piszesz to tak na
                wszelki wypadek lepiej za duzo nie paplac.
                • miauka Re: nie ma to jak się trollowi dać wciągnąć w... 04.01.07, 12:09
                  No może i tak, nie wiem tego, bo kiedy ja jestem w stałym związku nie zdradzam
                  swoich partnerów...

                  W moim przypadku, powtarzam: przyjaźnimy się, więc to nie jest paplanie, tylko
                  rozmowy, ważne, czasem smutne, ale zawsze istotne. Moja relacja jest raczej
                  przyjacielska, a nie seksualna, więc bez postawy roszczeniowej.

                  A Twoje posty świadczą, że traktujesz kobiety przedmiotowo, co jest smutne
                  trochę... Może właśnie w tym sęk, bo jeśli kobiety będą wychowywane, że nie jest
                  najważniejsze w życiu, żeby mieć męża i dzieci, a mężczyźni przestaną być
                  wychowywani, że na żonę dziewica, a na kochankę ku.., wtedy może sytuacja nieco
                  by znormalniała...
    • widokzmarsa Re: czasem mi smutno gdy mam wizje jak moj... 04.01.07, 11:46
      nie jesteś dobrą kochanką, tak kupiłaby mu ciepłe babmosze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja